Fakty i opinie

stat

Co otwarcie centrum Riviera zmieni na trójmiejskim rynku?

Centrum Riviera to kolejna galeria handlowa na mapie Trójmiasta. Eksperci przekonują, że jest jeszcze miejsce na następne.
Centrum Riviera to kolejna galeria handlowa na mapie Trójmiasta. Eksperci przekonują, że jest jeszcze miejsce na następne. fot. Agnieszka Potocka/Trojmiasto.pl

Emocje po otwarciu Centrum Riviera opadły. Przed galerią teraz walka o przyciągnięcie klientów, którzy podobnych obiektów i tak mają już pod dostatkiem. Sprawdzamy, jakie perspektywy rysują się przed trójmiejskimi centrami handlowymi.



Gabaryty Centrum Riviera są oszałamiające. 150 tys. m kw., w tym 70 tys. m kw. powierzchni handlowych i usługowych (w tym 43,7 tys. m kw. nowej powierzchni), docelowo 250 sklepów, 34 kawiarnie i restauracje, miejsca parkingowe dla 2,5 tys. aut oraz 300 rowerów. Takie dane działają jak wabik - na tych, którzy zakupy po prostu lubią i na tych, którzy wyznają zasadę: wszystko pod jednym dachem - szybko i skutecznie.

Galeria Bałtycka planuje się powiększyć, bowiem na brak zainteresowania klientów nie może wciąż narzekać.
Galeria Bałtycka planuje się powiększyć, bowiem na brak zainteresowania klientów nie może wciąż narzekać. fot. Maciej Warowny
Podobnym do otwarcia Riviery wydarzeniem było w październiku 2007 roku uruchomienie Galerii Bałtyckiej w Gdańsku. Dotąd w Trójmieście nie było handlowego kolosa o tak nowoczesnej klasie i z tak szeroką ofertą. Galeria Bałtycka ma w tej chwili 39,5 tys. m kw. powierzchni handlowych, 200 sklepów, 1050 miejsc parkingowych.

A więc Riviera jest jeszcze większa, jeszcze bogatsza, ma do zaoferowania... jeszcze więcej. Wśród atrakcji wyróżnia się kino z sześcioma salami projekcyjnymi, w którym naraz filmy oglądać może 1224 widzów. Ambicją jego dyrekcji jest stworzenie miejsca, które będzie tętnić życiem rozrywkowym i kulturalnym przez cały tydzień - ma nie zabraknąć wydarzeń przyciągających mieszkańców Trójmiasta o różnych zainteresowaniach i potrzebach. Mają się oni powoli przywiązać do tego miejsca.

Doświadczenie otwarcia Galerii Bałtyckiej pokazało,że konsumenci bardzo szybko polubią i zaakceptują coś... większego i ciekawszego. Na pustki w Galerii Handlowej Manhattan (otwarto je w maju 2004 roku) nie trzeba było długo czekać. Przyszedł taki moment, że aż przykro było przejść się po centrum handlowym, które przecież powstało z pieniędzy rodzimych kupców, a nie silnego i doświadczonego inwestora zagranicznego (ECE Projektmanagement, który zbudował Galerię Bałtycką to kapitał niemiecki). Potrzebne było wprowadzenie poważnych zmian, które podniosły obroty Manhattanu.

Co zatem i kiedy zmieni na trójmiejskim rynku handlowym Riviera?

Centrum Manhattan przechodziło ciężkie chwile od czasu, gdy otwarto Galerię Bałtycką. Kolejne miesiące to wielka niewiadoma.
Centrum Manhattan przechodziło ciężkie chwile od czasu, gdy otwarto Galerię Bałtycką. Kolejne miesiące to wielka niewiadoma. fot. Maciej Warowny
Raporty przygotowywane przez agencje zajmujące się powierzchniami komercyjnymi dowodzą, że Polska zajmuje w tej chwili jedną z wyższych pozycji w regionie, jeśli chodzi o dynamikę notowaną w segmencie handlowym. Jak podaje Jones Lang LaSalle, w Polsce powstaje obecnie 813 tys. m kw. nowoczesnej powierzchni handlowej. Całkowity zasób w naszym kraju wynosi teraz 11,4 mln m kw. (w tym 8,2 mln w centrach handlowych).

Na tym tle Trójmiasto należy do najbardziej nasyconych powierzchnią handlową rynków w Polsce. Z raportu CBRE wynika, że na 1 tys. mieszkańców naszej aglomeracji przypada ponad 500 m kw. powierzchni handlowej.

A dla porządku przypomnijmy tylko: w 2015 roku we Wrzeszczu otwarta ma być Galeria Metropolia - kolejne 33 tys. m kw. powierzchni najmu oraz wielosalowe kino. Do rozbudowy przygotowuje się także właściciel Galerii Bałtyckiej - obiekt ma być powiększony o kolejne 15 tys. m kw. powierzchni, czyli około 70-80 sklepów. W sąsiedztwie Głównego Miasta buduje się Forum Radunia - tu powstanie 60(!) tys. m kw. powierzchni najmu.

Czy wszyscy "wykarmią się" na portfelach mieszkańców Trójmiasta?

Na 2015 rok zaplanowano bowiem otwarcie Forum Radunia w centrum Gdańska, które z pewnością odbierze klientów.
Na 2015 rok zaplanowano bowiem otwarcie Forum Radunia w centrum Gdańska, które z pewnością odbierze klientów. fot. mat. prasowe
- W praktyce to wygląda tak, że przez pierwsze pół roku nowa galeria bardzo przyciąga klientów, więc inne obiekty handlowe odczują ich odpływ - w tym przypadku głównie Klif i Galeria Bałtycka. Potem klienci stają się lojalni wobec swoich ulubionych projektów i do nich wracają - mówi Anna Banasiewicz, senior consultant ds. powierzchni handlowych w agencji Jones Lang LaSalle. - Ale w tym przypadku przemyślany jest dobór grupy docelowej dla każdego z tych "wielkich" trójmiejskich projektów. Klif ma trafiać do klientów z bardziej zasobnym portfelem niż klient Riviery, podobna zależność będzie między klientami Forum Radunia i Galerii Bałtyckiej. Zatem należy się spodziewać, że wszystkie galerie z tej "wielkiej czwórki" się utrzymają, przy czym nie ma co się oszukiwać: każda z nich będzie miała mniej klientów, muszą się oni podzielić. W takim układzie na przykład Madison, będący bardziej kameralnym projektem, będzie miał duże kłopoty z utrzymaniem się na rynku...

Zarządzający galeriami prawdopodobnie w niewielkim stopniu odczują zawirowanie na rynku?

- Jeszcze za wcześnie, żeby to oceniać. Póki co liczba klientów odwiedzających naszą galerię jest porównywalna do roku ubiegłego. Nadal kierujemy nasze kampanie marketingowe do mieszkańców Gdyni, bo nasza oferta póki co jest nadal dużo ciekawsza niż oferta Riviery. Docelowo może się to zmienić. W tej chwili klienci z Gdyni to około 5-10 procent ogółu odwiedzających Galerię Bałtycką, ale z czasem może się to zmienić; będziemy musieli pogodzić się z tym, że przestaną oni do nas przyjeżdżać. Większym problemem mogłoby być dla nas otwarcie Forum Radunia - mówi Marcin Łukasiewicz, dyrektor Galerii Bałtyckiej.

Przedstawiciele Klifu zapewniają, że mają stałych określonych klientów, którzy szukają specjalnych marek, obecnych tylko w Orłowie.
Przedstawiciele Klifu zapewniają, że mają stałych określonych klientów, którzy szukają specjalnych marek, obecnych tylko w Orłowie. fot. galeria Trojmiasto.pl
Spokojnie do otwarcia Riviery podchodzi się też w Klifie.

- Trójmiejski rynek centrów handlowych bezustannie się rozwija. Każde z funkcjonujących na nim centrów poszukuje swojej niszy. Klif Gdynia od zawsze utożsamiany był z różnorodnymi markami i kameralną atmosferą. Niedawna rewitalizacja wnętrza centrum dodatkowo podkreśliła jego wyjątkowy charakter miejsca dopasowanego do potrzeb wymagających klientów
- mówi Anna Dębicka, dyrektor Klif Gdynia - Riviera kieruje swoją ofertę do trochę innych odbiorców, ale zawsze konkurencja jest motywująca i należy jej się dobrze przyglądać.

O tym, która z galerii odniesie większy sukces zadecydują jednak nie ich zarządcy, a my - klienci, konsumenci, mieszkańcy Trójmiasta.

Tygodnie prawdy dla Riviery

Rivierę, która przyjmuje klientów od piątku, przez trzy dni weekendu odwiedziło już 150 tys. osób. Przyciągały promocje i specjalny program, który został zaserwowany ciekawym tego, jak wygląda nowy obiekt.

- To wielki sukces popularności centrum i znakomite rokowania na przyszłość. W sklepach i butikach mieliśmy tłumy kupujących. Otwarcie również wypadło tak jak sobie zaplanowaliśmy - deklaruje Marek Ciszewski, dyrektor centrum, który zapowiada, że chce współpracować z najemcami w jak najbardziej profesjonalny sposób, by ci, tak samo jak klienci, byli z obecności w Rivierze zadowoleni.

Centrum Riviera za swoją architekturę chwalone jest praktycznie przez wszystkich klientów.

Centrum Riviera za swoją architekturę chwalone jest praktycznie przez wszystkich klientów.

Dyrekcja nie ukrywa, że teraz przyszedł czas na prawdziwą weryfikację. Następny weekend z racji dnia Wszystkich Świętych będzie pewnie mniej udany. Prawdziwym wyzwaniem będzie przekonać klientów, że warto wydać w Gdyni swoje pieniądze przed zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia.

Centrum Riviera powoli rozpoczyna klasyczne życie galerii handlowej: wieczorami obleganej przez młodzież, natomiast w ciągu dnia odwiedzanej przez matki z dziećmi, osoby starsze czy tych, którzy mogą sobie pozwolić na zostawienie zawodowych obowiązków lub po prostu korzystających z urlopu. Nie brakuje także zagranicznych klientów, na których w Rivierze mocno liczą.

Czytaj też: Centra handlowe zmieniają się w biurowce

- Jestem z Kaliningradu, robimy zakupy w Polsce średnio raz na dwa tygodnie. Jest po prostu taniej, jedzenie jest lepszej jakości, no i wszystko w jednym miejscu, co jest dla nas najważniejsze. Z pewnością będziemy w Gdyni częściej, a samo centrum robi imponujące wrażenie - zaznacza Jewgienij.

Ze strony zagranicznych gości słychać jednak także głosy krytyczne.

- Architektura i wystrój są świetne, naprawdę widać, że ktoś się do tego mocno przyłożył. W Polsce naprawdę są najładniejsze galerie. Szkoda jednak, że jest tak mało marek, niedostępnych w innych galeriach. Wiele się powtarza. Nie podoba mi się także, że tak dużo sklepów nie jest otwartych. To powoduje dziwne wrażenie, gdy chodzi się po centrum - podkreśla Mike, który pochodzi z Holandii, na stałe mieszkający w Szwajcarii.

Najwięcej przy restauracjach

Podczas otwarcia Riviery zjawił się tłum klientów, jednak najwięcej osób odwiedziło centrum w sobotę i niedzielę.

Podczas otwarcia Riviery zjawił się tłum klientów, jednak najwięcej osób odwiedziło centrum w sobotę i niedzielę.

Mimo wszystko na korytarzach w dzień powszedni na razie słychać jednak przede wszystkim język polski. Zatłoczony jest parter, gdzie praktycznie wszystkie sklepy są już otwarte. Oblegane są te z najbardziej popularnymi markami, które klienci znają i lubią. Zdecydowanie mniej osób można spotkać na piętrze, jednak już w strefie z restauracjami jest tłok i kolejki.

I trudno się dziwić, bowiem do tej pory skosztować specjałów restauracyjnych sieciówek, takich jak McDonald's czy Burger King nie można było poza centrum miasta. Przy kasach można spotkać nawet całe klasy szkolne, które wycieczki okraszają wspólną konsumpcją hamburgera i frytek.

Czym się kierujesz, wybierając centrum handlowe?

jadę tam, gdzie mam najbliżej 37%
wybieram to, gdzie jest najwięcej sklepów 6%
kieruję się tam, gdzie są interesujące mnie marki 45%
najbardziej lubię te galerie, gdzie mogę połączyć przyjemne z pożytecznym, same sklepy mi nie wystarczają 12%
zakończona Łącznie głosów: 1247
Spory ruch w kinie, którego godziny otwarcia nie pokrywają się w pełni z godzinami otwarcia Centrum. Kto chce ominąć galerię, by trafić na film, może wejść jednym wejściem z poziomu parkingu. Tak samo muszą postąpić ci, którzy na film będą chcieli przyjść chociażby wtedy, kiedy Riviera będzie zamknięta.

Klienci nie tylko z Trójmiasta

Na parkingu dominują rejestracje gdyńskie, jednak już widać, że sprawdzają się prognozy, iż Centrum Riviera będzie okazją na zrobienie zakupów nie tylko dla mieszkańców Rumi, Redy i Wejherowa. Na miejscach postojowych można znaleźć samochody także z rejestracjami z Pucka i Lęborka. Centrum ma też podpisaną umowę z korporacją taksówkarską Taxi S-Klasa. Kilka samochodów czeka na klientów, jednak prawdziwe oblężenie już tradycyjnie, jak mówią kierowcy, trwa w weekend i wieczorami.

- Jeżdżą wszyscy z różną ilością zakupów. W weekend musi być do dyspozycji kilka samochodów, żeby wszystkich przewieźć. W ciągu dnia jest spokojniej, widać, że wtedy do centrum przychodzi więcej ludzi, którzy albo mają własny pojazd, albo docierają tu autobusem - opowiada pan Wojciech.

Do końca roku Riviera chce przyjąć 800 tys. osób. Rocznie centrum zbudowane za 200 mln euro według zapowiedzi może odwiedzać nawet 10 mln klientów.

Okiem żurawia: Centrum Riviera w trakcie budowy

Okiem żurawia: Centrum Riviera w trakcie budowy

Centrum Riviera na finiszu

Centrum Riviera na finiszu

Opinie (440) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.