Co widzi monitoring w Gdyni i Sopocie?

Trójmiasto obserwuje ponad 800 kamer miejskiego monitoringu. Pod koniec listopada sprawdziliśmy, co zarejestrowały setki urządzeń w Gdańsku. Teraz podejrzeliśmy nagrania z Gdyni i Sopotu. Kamery wychwyciły w sumie ponad 4 tysiące incydentów: od zwykłych wykroczeń przez kradzieże i podrzucanie śmieci po groźne, chuligańskie wybryki.



Sieć miejskiego monitoringu...

Zobacz wyniki (1210)
W Gdyni "elektroniczne oczy" miasta obsługiwane są przez 21 operatorów. W sumie miasto obserwuje 149 kamer. Niewykluczone, że sieć monitoringu zostanie rozbudowana - dzięki niej bowiem każdego roku udaje się wychwycić tysiące spraw, z których wiele kończy się interwencją straży miejskiej czy policji.

Ponad 8 tys. nagranych zdarzeń w Gdyni



W ubiegłym roku lokalni strażnicy miejscy mówili o 5,1 tys. zarejestrowanych incydentów. W tym roku - do ostatnich dni listopada - było ich ponad 3,5 tys.

Co zauważyli operatorzy monitoringu? Leonard Wawrzyniak, rzecznik gdyńskiej Straży Miejskiej, wylicza:

- Kierowca, mieszkaniec Gdańska, zatrzymał się na czerwonym świetle, wyjeżdżając ze skweru Kościuszki. Następnie wyciągnął pakunek z bagażnika i pozostawił na zieleńcu. Z "paczki" zaczęła wydobywać się ciecz - relacjonuje strażnik miejski.

Trójmiasto na żywo widziane z kamer online



Dzięki interwencji operatorów monitoringu na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną, która zabezpieczyła teren.

- Na podstawie tablic rejestracyjnych straż miejska ustaliła właściciela. Oświadczył on, iż przewoził stary olej samochodowy, który zaczął mu się wydostawać z pojemnika. Wystawił go, aby nie zabrudzić samochodu. Gdy funkcjonariusze odwiedzili go w domu - "miał właśnie po niego wrócić". Został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł - podsumowuje Leonard Wawrzyniak.
Kolejnym razem pewien mężczyzna, który znajdował się pod wpływem alkoholu, zasnął w pobliżu Centrum Kwiatkowskiego. Inny mężczyzna zainteresował się śpiącym. Rozejrzał się, czy nikt nie patrzy, wyciągnął mu spod kurtki telefon komórkowy i uciekł. Dzięki monitoringowi złodziej został ujęty przez strażników miejskich i przekazany policji.

Kolarze-grafficiarze namierzeni przez gdyński monitoring miejski.
Kolarze-grafficiarze namierzeni przez gdyński monitoring miejski. mat. Straż Miejska Gdynia
Operator monitoringu zauważył też młodych rowerzystów malujących graffiti na elewacjach na bulwarze Nadmorskim. "Artyści" zostali ujęci przez strażników, ukarani mandatami i zobowiązani do usunięcia rysunków.

Czytaj też: Rozmowa z operatorem miejskiego monitoringu

Gdyńskie kamery nagrały także bijących się młodych mężczyzn na wys. ul. Armii Krajowej.
Gdyńskie kamery nagrały także bijących się młodych mężczyzn na wys. ul. Armii Krajowej. mat. SM Gdynia
Miejski monitoring wychwycił również zdarzenie, podczas którego dwóch mężczyzn atakowało innego - do incydentu doszło na ul. Armii Krajowej w Gdyni.

Sopot naszpikowany kamerami monitoringu



W Sopocie w ubiegłym roku namierzono prawie 1,1 tys. różnych incydentów. W tym roku było ich już ponad 500.

Miasto stale obserwuje ponad 170 kamer (w tym 24 analogowe i 149 cyfrowych). Dzięki nagraniom udało się namierzyć incydent dotyczący demontażu i dewastacji kubika przy ul. Bohaterów Monte Cassino. Nagrano także kradzież walizki z kościoła św. Jerzego i "artystów" grafficiarzy, którzy zostawili po sobie ślad przy ul. Czyżewskiego.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (64)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane