Fakty i opinie

Co z kładką na Ołowiankę? Decyzje we wrześniu

Najnowszy artukuł na ten temat

Aleja Włazów na Ołowiance zrobiła się już zielona

Co połączy oba brzegi Motławy? To okaże się we wrześniu.
Co połączy oba brzegi Motławy? To okaże się we wrześniu. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Kładka, tunel, a może prom? We wtorek wybrano firmę konsultingową z Gdańska, która za 43 tys. zł opracuje studium wykonalności przeprawy przez Ołowiankę. Tym samym temat wraca do punktu wyjścia, bo przez ostanie trzy lata wyłącznie dyskutowano o wykonaniu kładki.



Gdańsk wybrał we wtorek firmę, która zrobi studium wykonalności na formę przeprawy na Ołowiankę zobacz na mapie Gdańska.

- To firma konsultingowa z Gdańska, która za 43 tys. zł wykona studium. Umowa z nią zostanie podpisana do końca maja. Firma będzie miała trzy miesiące, by wybrać najkorzystniejszy rodzaj przeprawy - wyjaśnia Edyta Tombarkiewicz z biura prasowego w gdańskim magistracie.

Dlaczego miasto po niemal trzech latach dyskusji wyłącznie o kładce, postanowiło zbadać także inne warianty?

- To wynika m.in. z rozmów, przeprowadzonych ze środowiskami żeglarskimi, były różne opinie na ten temat. Studium wykonalności pozbiera też wszystkie dokumenty i dotychczasowe opracowania. No i najważniejsze: ma zbadać wszystkie możliwości przeprawy, nie tylko zakładaną wcześniej kładkę, ale też przeprawę promową i tunelową - wyjaśnia Marcin Dawidowski, dyrektor wydziału Programów Rozwojowych w urzędzie miejskim. - Dopiero po wybraniu najkorzystniejszej formy będziemy mogli ogłosić konkurs architektoniczny i przystąpimy do projektowania - zapowiada.

Do tego aby doszło do opracowania studium i aby wybrać optymalną formę przeprawy przyczynił się w dużym stopniu znany żeglarz Mateusz Kusznierewicz, który jest ambasadorem miasta Gdańska do spraw morskich. Był także w składzie komisji, która obradowała we wtorek.

- Ta decyzja musi być dokładnie przemyślana i powinno być wybrane najlepsze rozwiązanie. Najlepszym dla żeglarzy byłby oczywiście tunel. Jeżeli będzie to już miała być kładka to zależy mi żeby była jak najbardziej funkcjonalna dla żeglarzy - podkreśla Mateusz Kusznierewicz.

Już w 2007 roku prezydent Gdańska, marszałek województwa oraz szef Elektrociepłowni Wybrzeże, podpisali list intencyjny w sprawie budowy mostku. Tuż po tym przedstawiono rysunki kładki, opracowane przez firmę Transprojekt Gdański, z których wynikało, że ma to być ciężka betonowa konstrukcja. Niewielu przypadła ona do gustu. Przez media przelała się fala krytyki środowisk żeglarskich oraz historycznych.

Od początku najbardziej zainteresowana kładką jest Państwowa Filharmonia Bałtycka na Ołowiance. Jej powstanie popiera też znany żeglarz Roman Paszke.

- Rozumiem, że miasto musi podjąć pewne procedury i wiedzieć na czym stoi. Przez nie stracimy kolejne pół roku, ale warto to przecierpieć, żeby poznać wszystkie za i przeciw. Ale i tak będę każdego przekonywał i nie zmienię zdania, że nie ma innej i lepszej formy przeprawy, niż kładka. Musi być ona jednak piękna i możliwa do zrealizowania. Tu nie chodzi tylko o nas. Trzeba pamiętać, że np. nie będzie powiązania pomiędzy wyspą a takimi inwestycjami, jak ESC czy Muzeum II Wojny Światowej. Jeśli nie będzie kładki, ta część miasta nie będzie żyła - podkreśla Roman Perucki, dyrektor filharmonii.

Dyrektor niemal jednym tchem, i to bez studium wykonalności, wylicza wady takich rozwiązań, jak tunel czy prom.

- Tunel przy Akademii Muzycznej ma zaledwie 30 m, jest w podobnie oddalonej od centrum części miasta, a co dwa tygodnie mamy informacje o pobitym studencie. Poza tym w miejscu, gdzie miałby powstać, jest wiele rur, kabli, które trzeba przełożyć, zostałyby też zniszczone renesansowe mury. Prom natomiast ma tę wadę, że może zabrać najwyżej 30 osób na raz, a zimą nie mógłby pływać. Poza tym liny promowe przeszkadzałyby w żegludze - tłumaczy Perucki.

Jednak aby jakakolwiek inwestycja w ogóle ruszyła, musi zostać podpisane ciągle odwlekane porozumienie pomiędzy inwestorami, czyli gminą Gdańsk (23 proc. udziału), Urzędem Marszałkowskim (też 23 proc.) i Elektrociepłownią Wybrzeże (54 proc.).

- Pierwotnie zakładano, że kładka będzie kosztować 13 mln zł, ale trudno teraz przewidzieć, czy będzie to właśnie taka kwota. To zależy od wyników studium. Zakładamy, że porozumienie zostanie podpisane równolegle z wynikami studium - wyjaśnia Tombarkiewicz.

Opinie (129) ponad 10 zablokowanych

  • NIE !!! (7)

    dla kładki, jak się ma ten projekt do otwarcia Gdańska na wodę, na morze..
    Jedna kładka przy Ołowiance, druga przy Wyspie Spichrzów..,
    przy tak "pociętnym" torze wodnym na Motłwie można pomarzyć
    o rozwoju ruchu wodnego.., i nawet ambasadorstwo Mateusza
    mające rozwijnąć żeglugę w Gdańsku jest bezsensu ..

    • 13 4

    • ?? (3)

      Ale co ma żeglarstwo do centrum miasta? Ja wolę kładkę niż jachty wpływające pod sam Zielony Most. A w takim układzie to będzie jedna kładka na drodze do mariny, chyba nie powinno być z tym problemu. Zawsze się znajdzie ktoś, dla kogo będzie to problem... Tylko trzeba z drugiej strony pomyśleć o tym, że Ołowianka bardzo by się ożywiła, a za nią może dalsze tereny. Wolę to, niż rozwój ruchu wodnego w miejscu, gdzie tego ruchu nie powinno być.

      • 0 3

      • ps. NIE (2)

        "Ale co ma żeglarstwo do centrum miasta ?"
        Chyba nie jesteś z Gdańska, skoro mówisz takie rzeczy..
        "A w takim układzie, to będzie jedna kładka na drodze do mariny.."
        A maszty pewnie żeglarze mają składać na czas przepłynięcia pod kładką.. ?!
        To po kiego wała budowano marinę niopodal Ołowianki .. ,
        a jej mniejszą wersję planuje się - o ironio - pomiędzy Wyspą Spichrzów,
        a Bramą, która prowadzi do ul.Chlebnickiej..
        Gdańsk, to pewnie centralna Polska ..
        Gdańsk od wieków był miastem o charakterze morskim,
        które żyło z wody śródlądowej, a przede wszystkim morskiej.
        Ciekawe dlaczego powstały stocznie, pewnie dlatego, żeby
        urozmiaicić krajobraz..
        Nie !!! dla kładki, tak dla rozwoju żeglarstwa na Motławie,
        tak dla zlotów pięknych jednostek, dla turstów pod żaglami
        czyli Szwedów, Niemców, Duńczyków, Norwegów,
        tak dla szantów, i w końcu !, tak dla ich Juro :)

        • 0 0

        • (1)

          Słyszałeś o czymś takim jak podnoszona kładka? A może słyszałeś też, że Zielony Most przed wojną był mostem zwodzonym i są pomysły powrotu do tego stanu.
          Nie rzucaj mi tutaj czy jestem z Gdańska czy nie, bo dokładnie rozumiem realia, ale patrzę na to też z innej strony. Gdańsk nie na żeglarstwie stoi, więc nie zaszkodzi żeglarzom jak poczekają trochę przy kładkach na ich podniesienie parę razy na dzień. A samo podnoszenie też może być atrakcją. Widziałeś Tower Bridge w Londynie? Turyści ciągną tam, żeby obejrzeć ten moment...

          To teraz jeszcze raz przeczytaj mój wczorajszy post ze zrozumieniem...

          • 0 0

          • "Widziałeś Tower Bridge w Londynie ?
            Turyści ciągną tam, żeby obejrzeć ten moment.."
            Zielony Most zwodzony O.K., nie mam nic przeciwko, co więcej,
            sam na to czekam, gdyż w ten sposób można ożywić teren
            na tyłach ZUSu, czy lokalu "Miasto Aniołów", ale.. żadnej kładki więcej !
            Natomiast porównanie Zielonego Mostu do Tower Bridge, "ciekwe" ..

            • 0 0

    • (2)

      A na kij mi twoje stateczki. Ile tam łajb mają mieszkańcy? 20? To dla 20 mieszkańców mamy blokować rozwój miasta z 456 tys. mieszkańców?!?!?!

      • 1 4

      • (1)

        a niby jak kładka przyczyni się do rozwoju?

        • 2 0

        • a niby tak, że będzie lepszy dostęp do Ołowianki, a tym samym też w dalsze rejony, może wtedy to wszystko się ożywi.... Myśleć... ludzie...

          • 0 0

  • Tunel z przejściem dla pieszych i trakcją tramwajową, przystanki tramwajowe (17)

    Wiara czyni cuda, a unia pomoże!

    • 18 14

    • (12)

      lecz się chłopie

      • 3 3

      • Towarzyszka feministka tradycyjnie zatroskana... z miłości ta troska? (11)

        Miłość jest najważniejsza; czy potrafimy kochać, w miłości wytrwać? Niektóre (na szczęście nieliczne) osoby kochają wyłącznie siebie i patrząc na faryzeuszy czy współczesne faryzeuszki chyba tylko Bóg mógłby tym ludziom jakoś pomóc. Ale my, ludzie zwykli? Problemem jest utrzymać entuzjazm w budowaniu dobra zwłaszcza w sytuacji, kiedy różna ateistyczna propaganda, życiowe problemy czy powszechny egoizm niszczą cnoty, ośmieszają, pomawiają. Nie jest łatwo wtedy kochać bezinteresownie, nie jest łatwo "miłować nieprzyjaciół" pomimo wszystko.

        • 0 5

        • o już zaczął bełkotać, czas na zastrzyk... (6)

          • 5 2

          • Towarzyszko feministko, nienawiść zaślepia - zgadzacie się z tym stwierdzeniem? (3)

            No to kontynuujmy... miłość dojrzewa i rośnie, albo umiera - nie ma wyniku bez przyczyny. Miłość podtrzymuje i ożywia wiarę, bez czynnej miłości wiara jest martwa. Wiara i nadzieja bez miłości zwiędną, nie utrzymają się długo, bo miłości, którą się (już) nie otrzymuje, prędzej czy później samemu nie umiemy już dawać. Ale nie będzie miłości prawdziwej bez czynów miłości, a zwłaszcza szacunku wzajemnego. Jeśli nie będą istniały podniety, bodźce zewnętrzne, wrażliwość nasza pozostanie w stanie ukrytym, utajonym. Te idące z zewnątrz podniety (okazywana - lub nie - godność, czułość, ale i pomoc w codziennych obowiązkach) oddziaływają na nasze władze umysłowe, na psychikę i samopoczucie.

            • 3 5

            • CTRL+C , CRTL+V (2)

              • 2 0

              • Jak socjalizm, feminizm ma być nowoczesny i wiecznie żywy (1)

                Trwa przestawianie "tych totalitarnych" na tory prowadzące w kierunku liberalizmu, bo "ma iść nowe". I znowu te utopijne wierzenia w boskość człowieka i jego "dobroć" (ale - jak "powszechnie wiadomo" - to stwierdzenie dotyczy tylko niekatolika) mają swoich wyznawców, którzy uwierzyli, że /teraz/ liberalizm to droga prowadząca do szczęśliwości, sprawiedliwości, dobrobytu i równości.

                Już dla Lenina sojusznicy to byli "pożyteczni idioci". Od samego początku bolszewicy zaczęli wydawać dekrety, które na podobieństwo pana Zagłoby z "Potopu" darowały "królowi szwedzkiemu Niderlandy", tzn. czyniły obietnice, których rząd bolszewicki - nawet gdyby chciał - nie mógł spełnić. Obiecano rosyjskim chłopom ziemię (tzw. dekret o ziemi), niepodległość wszystkim narodom Rosji (tzw. dekret o narodowościach), zagwarantowano też "swobodę sumienia" i "wolność wyznania". Pozornie treść dekretu była bardzo obiecująca; gwarantowała "swobodę propagandy religijnej" i "wszelką wolność" w religijnym wychowaniu dzieci. Były to jednak tylko pozory. Był tam również zapis mówiący o "rozdziale Cerkwi od państwa". Zauważmy, że idea "rozdziału Kościoła od państwa" trwa już od czasów Rewolucji Francuskiej. Również "nasi" tzw. socjaldemokraci w imię "światopoglądowej neutralności państwa" nawołują do "rozdziału" (przy okazji ratyfikacji konkordatu). Zapisując tą ideę w dekrecie mieli "narzędzie" do torpedowania "gwarancji wolności wyznania". W praktyce Cerkiew czy Kościół katolicki nie mógł prowadzić własnych szkół, szpitali, instytucji charytatywnych (przez dziesięciolecia).

                Wolność, równość i braterstwo miało zastąpić wiarę, nadzieję i miłość; a bez tych cnót wszelkie szczytne hasła: emancypacja, równouprawnienie, sprawiedliwość będą tylko utopijnymi pragnieniami ludzi naiwnych.

                Co łączy te wszystkie narzucane terrorystycznymi metodami ideologie? Walka z Chrystusem i utworzonym przez Niego Kościołem świętym, z Dekalogiem, potępianie księży i ośmieszanie chrześcijan, zastępowanie dotychczasowych rządzących swoimi ludźmi, dążenie do wyłączności medialnej, gdzie miała być ukazywana "jedynie słuszna" opcja itd., jak i lansowanie haseł, których nikt spośród ich głosicieli nie brał serio, nie przykładał do siebie, swojej klasy czy swojej płci. Jak wszyscy "wybrani" one i oni wolą żyć wg nauk Talmudu, gdzie etyka jest dwojaka, nakazy moralne zależne od tego, kogo dotyczą itd.

                • 1 0

              • Wyluzuj, Babilon nie ma szans. Nie jest nas mało będziemy TRWAĆ, a babilon może nas cmąknć. Przeniesiemy światło, i choć idziemy cienista dolina zła sie nie ulekniemy !!

                • 0 0

          • lekarz przepisał mu pavulon - to na pewno była feministka (1)

            dzielisz ludzi na: feministki, lewaków, komunistów, liberałów, wielbiciel unii, ateistów, niepolaków, antykatolików itd czyli złych niegodnych i oczywiście w twoim mniemaniu dobrych czyli wierzących katolików, prawdziwych Polaków, prawicę, patryjotów itp... tylko że prawdziwy podział w dużym uproszczeniu wygląda tak: ludzie dzielą sie na dobrych i złych i na szczęście większośc z nas jest dobra - nie mylić z idealna bo tacy ludzie nie istnieją (chyba)... każdy z nas ma wątpliwości, wady, grzeszne mysli... oprócz ciebie oczywiście bo ty wyłamujesz sie stereotypom i to chyba powoduje że cierpisz w tym osamotnieniu?

            • 0 0

            • Towarzyszko feministko, wielbicielu michnikowszczyzny

              Ludzie mają różnorakie poglądy wynikające z różnic światopoglądowych, to i my wszyscy określamy jakąś nazwą postawy tych ludzi, ich (swój) światopogląd. Choćby w postach ileż razy czytam podział na "złych" i "niegodnych" katolików, i oczywiście (w twoim mniemaniu domyślam się że też) "dobrych" czyli tzw. niewierzących. Nie zdarzyło ci się dzielić ludzi na swoich i nieswoich? Jak oceniasz Rodzinę Radia Maryja?

              Nie pytam, dlaczego zakwalifikowałaś moją osobę do tych "złych", ale muszę z troską stwierdzić, że wyraźnie cierpisz w tej nienawiści do mnie.

              • 0 0

        • CTRL+C , CRTL+V (3)

          • 3 1

          • Kiedy byłem duży pisałem książki DDD (2)

            Jedną z nich zatytułowałem "O czym jeszcze mężczyźni nie mówią”. Pisałem tam m. innymi, że Chrystus Pan jest postacią ponadczasową. Ponadhistoryczną. Myśląc o Nim jako uczłowieczonym żywym Bogu musimy dostrzec Go w każdej/ym z nas. Nie tylko w ludziach dobrych i pięknych. To żadna sztuka. Wyzwaniem naśladowców Chrystusa jest, by widzieć Go także w ludziach złych i brzydkich. Wszyscy ludzie są jednakowo równi wobec Boga, a jeśli my (indywidualnie i jako naród) jesteśmy szykowani, by być Ludem Bożym i głosić dobrą nowinę, Słowo Boże, musimy tak jak Bóg całym sobą, świadomością i podświadomością żyć z wszystkimi jak równi sobie.
            Ideologia kultu kobiet trwa. Ta odbiegająca tak bardzo od normalności, solidarności a nawet Słowa Bożego "polska" moralność (z której co niektóre panie są tak dumne, co przypomina jako żywo dumę szlachty polskiej w czasach Rzeczpospolitej szlacheckiej), ukazuje opłakane w skutkach owoce. Ileż obłudy, zaślepienia i miłości własnej w tak płytkim widzeniu?! Sedno sprawy w dzisiejszym wychowywaniu sprowadza się do doktrynalnego poglądu, że kobieta jest płcią ważniejszą. Weźmy tego liczne robaczywe owoce, z kryzysem tożsamości męskiej, z kryzysem ojcostwa na czele.

            • 1 4

            • (1)

              budyn nie ma koncepcji musi zajarać

              • 0 0

              • Dobro i zło

                Czy grzech jest tylko tam, gdzie dzieje się cudza krzywda? Ustalmy sobie na początku, że zaprawdę nie człowiek decyduje o tym, co jest dobrem, a co złem. Choćbym na przykład doszedł do przekonania, że w niektórych przypadkach można i trzeba nienawidzić drugiego człowieka, i choćbym miał na poparcie swojego stanowiska mocne argumenty - nie są one w stanie zmienić rzeczywistości i nienawiść, którą noszę w sercu, chcę czy nie chcę, po prostu mnie niszczy.
                Wynikają stąd ważne wnioski, w jaki sposób można nam się zastanawiać nad sprawami moralnymi, a w jaki nie można. Biorąc z grubsza, bezpieczniejsza wydaje się refleksja moralna, wypływająca z pragnienia bycia lepszym, aniżeli refleksja, dążąca jedynie do usprawiedliwienia swojego postępowania. Podobnie czymś ważniejszym wydaje się szukać dobra i czynić je, aniżeli o nim dyskutować i je osądzać.
                Owszem, dyskusje - formułowanie pytań, zarzutów, argumentów - są częstokroć czymś koniecznym, jeśli dobra szuka się na serio. Rozum jest przecież pierwszym naszym oknem na rzeczywistość, a dyskusja jest częstokroć najwłaściwszym sposobem patrzenia przez to okno. Wszakże należy pamiętać, że szyby tego okna nie są doskonale przezroczyste, a miejscami są krzywe. Toteż sam fakt używania rozumu nie zapewnia nam automatycznie prawdziwego obrazu rzeczywistości. Więcej: nawet jeśli mój pogląd na rzeczywistość w zasadzie oddaje ją prawidłowo, przecież nie rodzi to automatycznie zgodnych z poglądem czynów.

                • 0 0

    • (3)

      krótka piłka To Ja - s...padaj

      • 4 1

      • Facetko, sama sobie s... padaj (2)

        Różnorodność osobowości, charakterów jest bogactwem ludzkości. Tymczasem faszyzm, komunizm, feminizm, współczesne socjalizm (nowa lewica) i liberalizm, i inne totalitaryzmy zwalczały i zwalczają różnorodność - wszyscy mają być jednakowo mierni, byleby byli różnym utopijnym ideologiom wierni.

        • 2 5

        • jestes kryptogejem? zazdrościsz tym którzy nie muszą tego ukrywać dlatego wypisujesz te swoje "mądrości"? (1)

          ... piszesz o miłości a nic z niej nie rozumiesz, miłość jest czysta nie nienawidzi nie zazdrości, ciszy się szczęściem kochanej osoby i całym światem... piszesz szacunek i dobro a obok towarzyszka feministka, faryzeusze... piszesz o kryzysie ojcostwa tożsamości męskiej a to my - dzisiejsi "tatowie" jesteśmy o niebo lepsi niż nasi ojcowie bo mamy świadomośc że bycie dobrym tatą to coś więcej niż tylko bycie ojcem... i w dużej mierze osiągneliśmy to dzięki kobietom a nawet feministkom...

          • 0 0

          • Komunizm i feminizm doprowadziły do dramatycznego zubożenia skarbca duchowego wszystkich ludzi, ale zwłaszcza u mężczyzn

            Nowa lewica i feminizm niszczą narody i rodziny, by na gruzach zniszczonych instytucji utworzyć coś (cokolwiek) nowego nadając tym sztucznym tworom nowe tożsamości (np. homo-małżeństwa).

            • 0 0

  • "Jeśli nie będzie kładki, ta część miasta nie będzie żyła " (8)

    Jak zwykle w Gdańsku wszystko od d...rugiej strony. Najpierw osiedla - potem drogi, przedszkola i szkoły. Najpierw jakieś inwestycje na wyspie, a potem kładka.
    Zaraz się dowiemy, że Adamowicz został ponownie prezydentem, a potem pójdziemy na wybory.

    • 93 20

    • innymi słowy będzie nie żyła

      • 0 0

    • Ta część miasta i tak nie żyje:(
      właściwie cały stary gdańsk umiera po 20

      wyjść na Długą po 23 to strach bo nie dość że pusto to jeszcze w lep można dostać

      • 1 1

    • Prom tam był długo przed osiedlami. (1)

      Niestety wydarzyła się tragedia i od tego czasu nie ma decyzji co dalej

      • 6 0

      • "... od tego czasu nie ma decyzji co dalej"

        No właśnie, trochę się wydłuża.

        • 0 0

    • ku*wa, krew mnie zalewa gdy widze jak w Gdańsku sie wszystko wlecze :(

      to miasto umiera, stoi w miejscu, wlasnie przez takie akcje.

      • 1 2

    • (1)

      Hahaha zainwestujcie tak jak ja - ww własny jacht i będziecie sobie przepływać z jednej na drugą.... Ah no tak zapomniałem że was na to nie stać, hahaha..

      • 0 4

      • zapisz się na powiększanie ptaka

        szybko - może dobremu lekarzowi uda się choć troche wyleczyć twoje kompleksy

        • 6 0

    • oj tam, oj tam...

      jakieś pole do "sukcesów" na czas przedwyborczy trzeba sobie zostawić przecież! Ty byś wybudował wszystko od razu i co dalej...

      • 3 0

  • NIe trwonić naszych pieniędzy!!

    Po co firma konsultingowa ,przecież od dawna wiadomo że powinna być kładka. Urzędnicy jak zwykle wyrzucają pieniądze w błoto.Pewnie ktoś znajomy będzie konsultował. Jak można tak trwonić podatników pieniądze.

    • 0 0

  • kładka/most/tunel/prom to jak zwykle temat zastępczy

    Gdańsk był kiedyś miastem bardzo wyrazistym. dzisiaj należało by powiedzieć - z pomysłem, ukształtowanym przez morze, rzekę, handel, transport wodny. I to piętno jest prawdziwym DNA Gdańska. dzisiaj tzw. "włodarze" miasta nie mają żadnego porównywalnego pomysłu co zrobić z miastem. i nie mają go różni architekci, doradcy od "studiów". takie "studia" może zrobić każdy z dowolnym wynikiem. Ludzi, którzy naprawdę rozumieją to miasto, jak prof. Januszajtis lubi się ale nie słucha. Nie ma pomysłu na Wyspę Spichrzów, nie ma na Olowiankę. Zapełnianie obu po trochu sklepami i knajpami, po trochu mieszkaniowką, tu więcej, tak mniej, niczym się nie różni od jakoegokolwiek innego osiedla czy plomby w zabudowie i nie ma nic wspolnego z pomysłem na Gdańsk, który został pozbawiony rzeki (na której nic się nie dzieje, miasto z niej nie żyje), przemysłu stoczniowego (rozwalonego pospołu przez nieudolnych urzędników wszystkich szczebli, "Solidarność" niezgadzajacą się na obniżenie kosztów produkcji i walczącą z "kapitalistami" np. Szlantą w Gdyni i globalny rynek). Portu na Motławie nie ma, został smętny Sołdek. portu na rzece też praktycznie nie ma. jest Port Pólnocny, ale miasto i tak ptrawie nic z niego nie ma, port jest daleko, na wyspie, nikt w mieście tego mnie czuje nie widzi, a zwłaszcza turysta. są kontenery, które jadą w Polskę a miasto znowu nic z tego prawie nie ma. jak nie bedzi edobrych pomysłów na Ołowiankę i Wyspę Spichrzów to robienie jakichś mostków, których tu nigdy nie było tylko utwierdzi że to lipa i fałsz, a woda to tylko niepotrzebnie zmarnowana przestrzeń na zabudowę. most kosztuje i to sporo. po co go budować przez niepotrzebną wodę? zasypać, deweloperzy zapłacą, będzie kasa w mieście, i wszędzie ogrodzone osiedla. I co, nie fajnie?

    • 5 1

  • 43 tys. dla firmy konsultingowej, czy Urząd Miasta Gdańsk nie ma własnych fachowców, architektów??pesymista (5)

    • 88 7

    • ma architektów, których projekty szef przekazuje firmie za wystawienie faktury (1)

      xx

      • 0 0

      • Pewnie UM posiada fachowców, ale oni też posiadają znajomków i to się bardziej liczy.

        • 0 0

    • ma ich pełno

      ale oni są zbyt zajęci np. wykonywaniem mikro planów miejscowych dla pojedynczych działek albo zmianą już istniejących pod dyktando deweloperów.

      • 1 1

    • znów 40tyś zł w [piii]

      Chyba "nie chodzi o to by złapać króliczka - ale by gonić go"
      a zarobią na tym wszyscy "krewni i znajomi królika".

      1. 40tyś to sporo więcej niż sezon eksploatacji promu do muzeum morskiego!

      2. Prom bez lin się w wąskiej pale Peruckiego nie mieści. Pewnie bidulek nigdy w Muzeum nie był, mimo że to zaraz obok.

      3. Prom wg tego aferała nie mógłby pływać w zimie i może brać tylko 30 osób. Musiałem być bardziej pijany niż mi się zdawało tego sylwestra w Amsterdamie, bo przysiągłbym, że wracałem do domu promem. Wraz z przeogromnym tłumem pjaniuteńkich Holendrów. Wyobrażam sobie za to oną kładkę w zimie -20stopni, albo z intensywnym opadem mokrego śniegu. Nalegałbym, by pan Perucki koniecznie chadzał co dzień, też w deszcz i zawieję do pracy ta kładką. Zimą najlepiej w lakierkach. I panienki na końcert, tachając tamtędy w szpilkach i kiecach wiolonczele pod pachą też będą wyglądać malowniczo.

      Kusznierewicz, moczydupku, precz do Swornych Gaci!

      • 8 2

    • nie przesadzaj

      nie przesadzaj mają ich za mało, jedynie jakieś 2500 ludzi. No ale fachowców to tam ze świeczką szukać.... niestety

      • 14 1

  • (1)

    A ja bym zrobił wypożyczalnie kół ratunkowych i kto by chciał dostać się na drugą stronę to ...wpław :) i po kłopocie, kasa by leciała i wszyscy byli by zadowoleni a zimą króciutki spacerek po lodzie i jesteśmy na miejscu.

    • 14 9

    • Tunel, tylko tunel pod Motławą może nas uratować. Kopiemy, już!

      • 0 0

  • Strata czasu i pieniędzy (2)

    Jasne,że kładka. W ogóle nie ma o czym dyskutować, szczególnie, że miałoby to niemało kosztować. W tunelu można dostać w dziub, w najlepszym wypadku tylko okradną, a na prom trzeba czekać. Po co wo ogóle się zastanawiać, przecież to jasne. Ale chyba chodzi o to, aby firma konsultingowa dostała dobre zlecenie.

    • 2 2

    • a z kładki można spaść, można się utopić, w dziób można dostac, z kładki będą wyrzucać

      śmieci do rzeki. pomażą farbami na jakieś graffiti, potłuką lampy. każdy może coś wymyślić. wiec nie pisz bzdur.

      • 0 0

    • Bredzisz. Kładka to zamknięcie kanału i uśmiercenie ruchu na nim.

      • 1 1

  • Na temat (4)

    promu wypowiada się ktoś (Perucki) kto widział prom na Motławie w latach siedemdziesiątych. Pod żurawiem pływa prom "Motława",który nie ma lin. Po tylu latach dyskusji proponuję zbudować niski,stały most. Będzie pasował do Gdańska.

    • 9 13

    • (1)

      Czy perucki widział prom, który pływa na Ołowiankę? A może wystarczy aby pływał cały dzień? Przeprawa już jest ...

      O co chodzi?

      • 3 1

      • A co w zimie?

        Poduszkowiec?

        • 0 0

    • I w ten sposób wyrzucić z Motławy nie tylko jachty, ale też białą flotę. Po cholerę przecież w Gdańsku jakaś marina, jakieś jachty i statki. A Motławę to najlepiej zasypać.

      • 7 1

    • Most ten musiałby być zwodzony.

      • 5 0

  • Czemu w Gdańsku od ładnych paru lat panuje taki paraliż inwestycyjny ? (2)

    • 0 0

    • to oczywiste

      Budyń.

      • 0 0

    • bo łapówki przezywają zatwardzenie

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.