Fakty i opinie

stat

Co z przetargiem na składy dla PKM-ki? Scenariusz na kłopoty Przewozów Regionalnych

Spalinowy zespoły trakcyjny zbudowany w firmie Newag, w barwach samorządu województwa pomorskiego.
Spalinowy zespoły trakcyjny zbudowany w firmie Newag, w barwach samorządu województwa pomorskiego. fot. Newag

Opóźnia się ogłoszenie przetargu na dostawę 10 pociągów z napędem spalinowym dla Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Ma być ogłoszony w styczniu, ale czy wtedy trzy pociągi zdążą dotrzeć do Trójmiasta w grudniu 2014 r.? Sprawdzamy też, jaki plan mają samorządowcy na wypadek tarapatów finansowych Przewozów Regionalnych.



Ogłoszenie przetargu na dostawę 10 spalinowych zespołów trakcyjnych, które od połowy 2015 roku mają obsługiwać pasażerów powstającej Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, opóźnia się. Najpierw przetarg miał być ogłoszony na początku 2013 r., potem w listopadzie. Do dziś go nie ogłoszono. Dlaczego?

- Cały czas prowadzimy negocjacje w sprawie umowy o dofinansowanie inwestycji z Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Jesteśmy bliscy ich zakończenia, więc przetarg powinien zostać ogłoszony do 10 stycznia 2014 r. - zapewnia Ryszard Świlski, zastępca marszałka województwa pomorskiego odpowiedzialny za inwestycje infrastrukturalne w regionie.

Urzędnicy uspokajają, że jeszcze nie jesteśmy w tzw. momencie krytycznym, po którym dostawa 10 składów mogłaby nastąpić znacznie później, niż otwarcie linii kolejowej z Wrzeszcza do Osowej, a więc w połowie 2015 roku. Co więcej, samorządowcy zakładają, że część pociągów pojawi się w Trójmieście przed końcem przyszłego roku.

- Chcielibyśmy najpierw przetestować składy. Dlatego oczekujemy, że firma, która wygra przetarg, dostarczy nam pierwsze trzy składy już w grudniu 2014 r. - podkreśla zastępca marszałka.

Nowe składy mają być wyposażone w mocną jednostkę napędową i taką przekładnię, która umożliwi szybkie przyspieszanie na wzniesieniach i jazdę z prędkością maksymalną 120 km/h. Ponadto, ze względu na prawie górski charakter trasy Pomorskiej Kolei Metropolitalnej, nowe pociągi muszą posiadać bardzo dobre parametry układu hamulcowego.

Kolejne wymogi to wysokość podłogi, która ma wynosić ok. 76 centymetrów od wierzchołka szyny i będzie dostosowana do wysokości peronów. Każdy skład ma zapewniać 200 miejsc siedzących i spełniać najwyższe standardy bezpieczeństwa - zgniotu wagonu.

Samorządowcy chcą wydać na kupno nowego taboru 150 mln zł. 70 mln zł ma pochodzić z programu operacyjnego Unii Europejskiej Infrastruktura i Środowisko, którego rozdysponowaniem zajmuje się właśnie Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Jakie pociągi: z polski, czy zagranicy?

Czy PKM będzie popularna wśród mieszkańców Trójmiasta?

tak, będzie przynajmniej 80-procentowe obłożenie 33%
tak, ale pod warunkiem, że bilety będą niedrogie 43%
nie, ale jej plusem będzie ułatwienie dojazdu na lotnisko 12%
nie, składy będą wozić powietrze 12%
zakończona Łącznie głosów: 556
Dziś polski rynek taboru kolejowego zdominowany jest przez dwóch polskich producentów: Pesę z Bydgoszczy i Newag z Nowego Sącza. To powód do dumy, ponieważ produkty z tych zakładów są tak dobre, że z powodzeniem rywalizują o zlecenia także na zachodnich rynkach. Problem w tym, że ograniczenie konkurencji zwykle prowadzi do wzrostu cen. Dlatego pomorscy samorządowcy liczą, że w przetargu wystartują także zachodni producenci.

- Liczymy po prostu na lepszą cenę ofertową w przetargu. Podczas jesiennych targów Trako informowaliśmy producentów spoza kraju o naszych planach inwestycyjnych - mówi Świlski.

Co po elektryfikacji linii PKM?

Budowa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej jest dofinansowywana z obecnego budżetu UE, natomiast linia zostanie zelektryfikowana (a wraz z nią linia kolejowa nr 201 z Gdyni do Kościerzyny) z budżetu na lata 2014-2020. Dzięki temu będą mogły kursować nią pociągi elektryczne, czyli lepiej przystosowane (ze względu na sprawniejsze przyspieszanie) do ruchu na liniach miejskich, z dużą liczbą przystanków.

Czy jednak nie oznacza to, że kupując teraz tabor spalinowy za 150 mln zł, przestaniemy go używać już za kilka lat? Dziś po torach kolejowych na Pomorzu poruszają się nawet 30-letnie składy. Tymczasem tabor spalinowy, który teraz kupimy, po elektryfikacji linii PKM będzie miał raptem sześć lat. Wykorzystamy go na innych szlakach kolejowych Pomorza - argumentuje Ryszard Świlski.

Przewozy Regionalne w złej kondycji finansowej. Mamy plan B?

Kolejowa spółka Przewozy Regionalne, która obsługuje regionalny ruch kolejowy w Polsce, jest od kilku lat w złej kondycji finansowej. W 2012 roku spółka straciła ok. 60 mln zł, w 2013 r. ta kwota może być nawet dwukrotnie wyższa. Przewoźnik może mieć problemy z płatnościami, związkowcy grożą też strajkami. Istnieje groźba niewykonywania kontraktów zawartych z samorządami województw, dla których obsługuje linie kolejowe.

Lekarstwo? Samorządowcy z Małopolski założyli w grudniu własną spółkę przewozową, by zapewnić mieszkańcom województwa sprawne przemieszczanie się na wypadek, gdyby PR miałyby z jakiegoś powodu stanąć.

Czy podobnie będzie na Pomorzu?

- Trudno mi oceniać słuszność decyzji małopolskich samorządowców. Od pewnego czasu jednak, czego nie ukrywam, proponuję przejęcie przez samorząd udziałów w spółce SKM Trójmiasto. Gdyby zabrakło połączeń lokalnych w regionie, wtedy trójmiejski przewoźnik mógłby zająć z powodzeniem miejsce PR i dowozić do celu mieszkańców Pomorza. Choć na razie nie ma się czego obawiać, bo pomorski zakład Przewozów Regionalnych jest prowadzony wzorowo - mówi Świlski.

Dziś właścicielami SKM Trójmiasto są Polskie Koleje Państwowe (ok. 43 proc.), Skarb Państwa (ok. 20 proc.), Gdańsk (15 proc.), samorząd Pomorza (12,4 proc.), Gdynia (3,14 proc.), Sopot (2,56 proc.), Pruszcz Gdański (1,46 proc.) i Rumia (0,15 proc.). Na koniec 2012 roku aktywa spółki szacowano na kwotę 366 mln zł.

Opinie (114) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.