Fakty i opinie

Coraz mniej chętnie nosimy maseczki

Wybór maseczek jest bardzo szeroki - jednak coraz większa liczba osób chciałaby poluzowania obowiązku ich noszenia. Zdjęcie ilustracyjne.
Wybór maseczek jest bardzo szeroki - jednak coraz większa liczba osób chciałaby poluzowania obowiązku ich noszenia. Zdjęcie ilustracyjne. Anna Rezulak / KFP

Choć mogłoby się wydawać, że w dobie koronawirusa maseczki stały się jednym z podstawowych elementów naszego ubioru, coraz większa liczba osób chciałaby poluzowania obowiązku ich noszenia: 47 proc. pytanych opowiedziało się za całkowitą rezygnacją z obowiązkowych maseczek, przeciwnego zdania jest 30 proc. ankietowanych - wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla "Super Expressu".



Czujesz, że noszenie maseczki coraz bardziej ci przeszkadza?

tak, szczególnie teraz, gdy zrobiło się cieplej 70%
nie, bo mam luźne podejście do jej noszenia 13%
nie, już się do tego przyzwyczaiłe(a)m 17%
zakończona Łącznie głosów: 7067
Od 16 kwietnia obowiązuje nakaz zasłaniania ust i nosa. Każdy, kto wychodzi z domu, musi zakryć te części twarzy. Może to zrobić za pomocą maseczki jednorazowej, maseczki materiałowej, chusty, apaszki czy szalika.

Eksperci z Ministerstwa Zdrowia podkreślają, że dzięki temu chronimy siebie i innych - osoby zakażone koronawirusem, które przechodzą chorobę bezobjawowo, nie będą nieświadomie zarażać innych.

Jak jednak zakrywanie twarzy wygląda w praktyce? Złośliwi twierdzą, że technik noszenia maseczek jest tyle, ile ich wzorów i kolorów. Na ulicach można spotkać osoby zakrywające całą twarz, "wystawiające" ponad maseczkę nos, a nawet takich, którzy noszą ją... na brodzie. Zdarzają się także osoby, które nos i usta zakrywają tylko, gdy widzą zbliżający się radiowóz.

Jazda w maseczce na rowerze może być uciążliwa. Zdjęcie ilustracyjne.
Jazda w maseczce na rowerze może być uciążliwa. Zdjęcie ilustracyjne. Krzysztof Mystkowski / KFP
- Trudno jest nosić prawidłowo maseczkę, jednocześnie mając na nosie okulary, które przy każdym oddechu parują. Już teraz trudno wytrzymać z zakrytą twarzą, a co będzie, gdy temperatury wzrosną? - pyta pan Paweł z Gdańska. - Z tego powodu, gdy jadę rowerem do pracy, zdejmuję maseczkę. Myślę, że jest to bezpieczniejsze niż np. ograniczenie pola widzenia z powodu zaparowanych okularów.

Prawie połowa ankietowanych nie chce maseczek



Coraz mniejszy entuzjazm do zakrywania twarzy wydają się potwierdzać także wyniki sondażu zrealizowanego dla "Super Expressu"*. Wynika z niego, że prawie połowa pytanych osób (47 proc.) jest zdania, że obowiązek noszenia maseczek powinien zostać zniesiony. Inaczej sądzi 30 proc. ankietowanych.

I choć na razie regulacje w kwestii maseczek są bezwzględne - twarz należy zakrywać praktycznie zawsze, gdy wychodzimy z domu - niewykluczone, że w najbliższym czasie władze zdecydują się na ograniczenie również i tego obowiązku.


Minister zdrowia Łukasz Szumowski, który był niedawno gościem w jednym z programów Radia Plus, zapowiedział, że do połowy kolejnego tygodnia możemy spodziewać się oficjalnych komunikatów w sprawie obowiązku noszenia maseczek.

Niewykluczone, że - wzorem krajów, które coraz śmielej znoszą "koronawirusowe" obostrzenia - obowiązek zakrywania twarzy pozostanie jedynie w komunikacji miejskiej i w zamkniętych pomieszczeniach - a w otwartej przestrzeni znów będziemy mogli odetchnąć pełną piersią.

*Badanie zrealizował Instytut Badań Pollster w dniach 15-17 maja br. na próbie 1089 dorosłych Polaków.

Opinie (563) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Kto nosi niech sobie nosi

    Ja nie noszę od początku. Słucham się Ministra zdrowia, który wyraźnie powiedział w wywiadzie w radio po co komu maseczki, a potem z bratem zrobili interes życia, wiec musi się tego chińskiego badziewia pozbyć.

    P.S. Odpowiadam na ankietę. Nie, bo nie noszę

    • 620 157

  • Bardzo dobrze. Ja nie noszę i nosić nie będę

    • 279 131

  • Nosimy, ale głównie na brodzie.

    Lub nawet na szyi.

    A gdyby były teraz upały tak jak dwa lata temu w maju, to i na szyi mało kto by nosił.

    Maseczki na otwartej przestrzeni to zresztą nonsens.

    • 364 43

  • Męczące, ale robimy to dla innych

    • 189 337

  • Jak były dwa gorące dni ostatnio i musiałem chodzić w maseczce, to potem zatoki mnie napierdzielały. Oby na lato to znieśli, bo zejdę. Tak swoją drogą, może ktoś wie po co są zatoki?

    • 146 52

  • Są po to aby bolały

    • 47 5

  • Żeby żaglówki miały gdzie zaparkować

    • 58 1

  • Opinia wyróżniona

    Noszę tylko jak jest dużo ludzi wkoło

    np. w sklepie. Bo po co mam kaganiec ubierać, jak w zasięgu wzroku nikogo nie ma?

    • 760 47

  • Jeśli tak, to "z przyczyn zdrowotnych" jesteś zwolniony z noszenia maseczki, tak jest napisane w rozporządzeniu. Nie musisz mieć zaświadczenia na to, muszą uwierzyć ci na słowo.

    • 46 1

  • trzeba było wymieniać gdy zwilgotniała, prać i prasować, uczuleniowiec radzi

    cała Azja chodzi w maskach i nikt nie kwęka. Są inteligentniejsi to się dostosowali

    • 28 72

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.