Fakty i opinie

stat

Coraz więcej motorniczych i kierowców idzie na zwolnienie

Tak w poniedziałek po 6 rano wyglądała sytuacja w tramwaju numer 9, na trasie Stogi - Strzyża.
Tak w poniedziałek po 6 rano wyglądała sytuacja w tramwaju numer 9, na trasie Stogi - Strzyża. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

Zwiększa się liczba motorniczych i kierowców gdańskiej komunikacji miejskiej, którzy biorą "chorobowe" lub "opiekuńcze". W ostatni piątek mowa była już o 16 proc. pracowników, podczas gdy w przeciętym sezonie grypowym "wskaźnik zwolnień" z reguły nie przekraczał 6 proc. Przedstawiciele Zarządu Transportu Miejskiego spodziewają się, że absencji będzie więcej. To z kolei wpływa na ograniczenia w funkcjonowaniu transportu publicznego.



Jaki środek lokomocji wybierasz obecnie, gdy wychodzisz z domu?

komunikację miejską 18%
rower 6%
chodzę pieszo 13%
taksówkę 1%
samochód 45%
staram się w ogóle nie wychodzić z domu 17%
zakończona Łącznie głosów: 2314
Jak informuje Sebastian Zomkowski, dyrektor ZTM, przeciętny poziom absencji chorobowej w typowym okresie zimowym, czyli wtedy, kiedy stosunkowo dużo osób choruje, dotychczas kształtował się na poziomie 5-6 proc. W tym roku od połowy marca wspomniane liczby zaczęły systematycznie rosnąć, nawet trzykrotnie.

- W piątek, 20 marca, wskaźnik wyniósł 16,4 proc., a średnio za ten cały okres - 12 proc. - mówi Sebastian Zomkowski. Zastrzega, że te liczby nie uwzględniają żadnych planowanych urlopów.
W ZTM słyszymy, że tendencja wskaźnika absencji chorobowej jest rosnąca, a organizator przewozów spodziewa się, że w najbliższych dniach jeszcze się zwiększy. To wpływa na organizację przewozów. Jak w facebookowym wpisie zauważył dyrektor Zomkowski, "bez kierującego pojazdem, ani tramwaj ani autobus nie pojedzie, stąd decyzja o koniecznych ograniczeniach w funkcjonowaniu transportu publicznego."

Po zmianach w komunikacji miejskiej tłok w autobusach i tramwajach



Tyle że po wprowadzanych zmianach, pasażerowie sygnalizowali nam, że w godzinach szczytu w pojazdach panuje tłok, co kłóci się z zaleceniami dotyczącymi prewencji w sprawie koronawirusa. Z drugiej strony, bywały kursy, które "woziły powietrze".

Gdańszczanka - czytelnik
Dziś w tramwaju 6 o godzinie 5-28 /przystanek Chałubińskiego/ pełny tramwaj. Wszystkie miejsce siedzące zajęte i dużo osób stojących. Następny tramwaj o 5-44 również pełny. Jak to się ma do przepisów? A nie są to godziny szczytu. Panowie z ZTM mnóstwo ludzi jeździ na 6-00 do pracy. Nie trzeba jeszcze bardziej uprzykrzać nam życia. Wystarczy dostosować się do trudnej dla nas wszystkich sytuacji.


- Wybrane linie funkcjonują według powszednich rozkładów jazdy, większość funkcjonuje wg sobotnich rozkładów jazdy, część linii wg specjalnych rozkładów jazdy (miks sobotnich rozkładów jazdy z kursami zasilającymi w godzinach szczytu). Tam gdzie technicznie jest to możliwe, włączamy do ruchu autobusy przegubowe zamiast autobusów standardowych, by ograniczyć poziom napełnienia. W porozumieniu z zakładami pracy i na prośbę pracodawców planujemy przesunąć godziny wybranych kursów i uruchomić jeszcze dodatkowe kursy wg potrzeb - prosimy śledzić na bieżąco nasze komunikaty - mówi Sebastian Zomkowski.
Czytaj też: Sobotnie rozkłady nie zadziałały, ZTM zapowiada zmiany

Dodaje, że niewykluczone iż w godzinach mniejszego albo wręcz nikłego wykorzystania transportu, wprowadzone zostaną dalsze ograniczenia, aby wygospodarować rezerwy na kursy w tych godzinach, kiedy podróżuje więcej pasażerów.

- Od 1 kwietnia imienne bilety okresowe ZTM będą obowiązywały w pociągach SKM i PolRegio w granicach miasta Gdańska; to oferta, która wprowadzi nowe, dodatkowe możliwości podróżowania - zwraca uwagę Sebastian Zomkowski.
Niedługo po przesłanym nam stanowisku, ZTM poinformowało o kolejnych zmianach w rozkładach w komunikacji, o czym przeczytać można w Raporcie z Trójmiasta.

Koronawirus. Po zmianach w rozkładach nie ma zysków



Co ciekawe, zmniejszenie liczby kursów, nie przekłada się na oszczędności przewoźnika. Przedstawiciele ZTM przyznają, że faktycznie ponoszone są... straty.

- W marcu 2019 r. wpływy ze sprzedaży biletów wyniosły 9,3 mln zł. Od 1 marca 2020 r. do wczoraj [tj. niedzieli, 22 marca - red.] wartość sprzedaży wyniosła 4 mln i prawdopodobnie będzie wynosiła 4,3 mln na końcu marca. Przychody ze sprzedaży biletów jedynie za marzec 2020 spadną więc o około 5 mln zł. To efekt m.in. mniejszego wykorzystania transportu publicznego, sporo osób pracuje zdalnie i nie kupuje biletów na następny okres. Wartość pracy przewozowej na marzec 2020 r. wg planu (tj. przed sytuacją związaną z koronawirusem) wynosiła 31,6 mln zł. Koszty faktyczne za marzec 2020 będą się kształtować na poziomie 29,8 mln zł - wylicza dyrektor ZTM.

Biletu okresowego zwrócić nie można



Przewoźnik podaje również ważną informację dla posiadaczy okresowych biletów, którzy z różnych przyczyn nie korzystają obecnie z komunikacji miejskiej.

- Aktualna uchwała taryfowa nie przewiduje możliwości zwrotu opłat za bilety, których okres ważności już trwa. Zwrot biletu okresowego może nastąpić jedynie przed rozpoczęciem okresu ważności - informuje Sebastian Zomkowski.

Rozkład jazdy ZTM Gdańsk



Oznacza to, że osoby, które np. 1 marca kupiły bilet okresowy ważny od 5 marca, miały do tej daty czas by go zwrócić. Po tym jak uzyskał on "ważność", zwrot stał się niemożliwy.