Fakty i opinie

Czasówki w odwrocie

Urzędnicy pracują nad uproszczeniem gdańskiej taryfy biletowej. Ma być wygodniejsza dla pasażerów i nie zagrażać budżetowi miasta. Radni wstępnie są za.

Co sądzisz o biletach czasowych w Gdańsku? - w ankiecie na taki temat, która przez kilka dni znajdowała się w naszym portalu, wypowiedziało się prawie 1200 osób. Okazało się, że największa grupa, bo aż 43 procent internautów-pasażerów marzy o powrocie do zwykłej taryfy, a dla kolejnych 38 procent bilety czasowe niepotrzebnie komplikują życie. Za pozostawieniem "czasówek" opowiedział się tylko co piąty z biorących udział w ankiecie.

Bilety czasowe wprowadzono w Gdańsku w 1992 r. - Wtedy to była rewolucja. Byliśmy drugim, po Poznaniu miastem w Polsce z taką taryfą - wspomina Antoni Szczyt, wicedyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Istotą "czasówek" było zagwarantowanie pasażerom jasnego układu: ile jedziesz, tyle płacisz. No i umożliwienie przesiadek w ramach jednego biletu.

Ten system nie jest jednak pozbawiony wad. Krytyka dotyczy głównie biletów do 10 minut, ponieważ nawet przy najkrótszych przejazdach, autobus może spóźnić. Co prawda, taryfa przewiduje, że nie musimy płacić za czas spędzony w korku, ale łatwo wyobrazić sobie, że surowy kontroler z "Renomy" może próbować podważać takie tłumaczenia.

To nie jedyna wada. - Przy biletach na krótki czas: 10 czy 30 minut pasażerowie mają tendencję do naciągania taryfy np. poprzez późniejsze kasowanie biletów - uważa prof. Olgierd Wyszomirski, szef gdyńskiego ZKM i równocześnie naukowiec zajmujący się komunikacją miejską.

Taryfę czasową, praktycznie niezmienianą od początku lat 90., można jednak poprawić. - Przyszłością dla Trójmiasta mogłaby być taryfa mieszana, czyli kompromis pomiędzy taryfą w Gdańsku i Gdyni - twierdzi Wyszomirski.

W Gdyni obowiązują bilety jednoprzejazdowe. Kasując taki bilet, możemy przejechać całą trasę, niezależnie od czasu przejazdu. Wadą tego rozwiązania jest z kolei konieczność kasowania biletu przy każdej przesiadce.

W taryfie mieszanej mamy wybór: są bilety jednoprzejazdowe i czasowe np. do 60 czy 90 minut. Dzięki tym pierwszym nie musimy się martwić o miejskie korki, te drugie pozwalają nam na pokonanie dłuższych tras paroma środkami komunikacji miejskiej.

Taryfa mieszana w Gdańsku to nie melodia przyszłości. - Pracujemy nad możliwością zastąpienia biletu 10-minutowego biletem jednorazowym - zdradza Antoni Szczyt. Zaznacza, że taki bilet musiałby być droższy niż 1,40 zł (tyle kosztuje dzisiaj normalny bilet na 10 minut). O ile? Tego jeszcze nie wiadomo.

By taka zmiana była lepiej odebrana przez pasażerów, Szczyt rozważa również obniżkę ceny miesięcznego biletu sieciowego. Dziś kosztuje on 132 złote i jest najdroższy w Polsce.

Ostateczna decyzja o zmianach taryfy należy do radnych. Szefowie wszystkich klubów w gdańskiej radzie miasta wstępnie popierają taki pomysł.
Maciej Lisicki, szef klubu radnych PO
Obowiązująca taryfa biletowa jest skomplikowana nawet dla gdańszczan, nie mówiąc już o turystach, na których przecież bardzo nam zależy. Bilety czasowe działają w oparciu o rozkłady jazdy, a trzeba pamiętać, ze w przyszłym roku czeka nas fala inwestycji drogowych, które bardzo zmienią czas przejazdu przez miasto. Gdyby prezydent zaproponował przywrócenie biletu jednorazowego, i gdyby ta zmiana nie uderzała w budżet - poparlibyśmy ją.

Aleksander Żubrys, szef klubu radnych SLD
Uważam, ze przede wszystkim powinniśmy dążyć do ułatwienia życia pasażerom. Jeżeli gdańszczanie rzeczywiście nie chcą taryfy czasowej, to poparlibyśmy powrót do biletów jednorazowych. Jak najprostsze i jak najtańsze bilety są konieczne do tego, by zachęcić mieszkańców do korzystania z transportu publicznego. Myślę, że powinno to się przeprowadzić nawet kosztem zwiększenia miejskiej dotacji do komunikacji.

Ryszard Klimczyk, szef klubu radnych PiS
Jestem gotów poprzeć projekt, który przyniesie mniej wpływów z biletów pod warunkiem, że różnicę w przychodach pokryje się jakimiś oszczędnościami. Jednak generalnie wszystko co służy uproszczeniu taryfy jest dobre, ponieważ skłania do korzystania z komunikacji miejskiej. Sądzę, że nawet gdyby bilet jednoprzejazdowy był nieco droższy, niż obowiązujący bilet na 10 minut, mieszkańcy zaakceptowaliby to. Straciliby tylko ci, którzy pokonują najmniejsze dystanse, jednak znakomita większość pasażerów zyskałaby.
Autorzy: Mikołaj Chrzan, Michał Stąporek

Opinie (138) 2 zablokowane

  • nareszcie zmieniają ten bezsens

    system mieszany jest o.k.

    przydałoby się jeszcze rozbić paskudny monopol tłustych związkowców z ZKM poprzez wprowadzenie konkurencji na poszczególne linie..
    to najważniejsza przeszkoda w normalnym funkcjonowaniu komunikacji w Gdańsku

    • 0 0

  • I bardzo dobrze !

    W końcu ktoś pomyślał! Sytem czasowy to przezytek, wszystkie miasta od tego odchodza. W Gdańsku miedzy wiekszościa dzielnic czas przejazdu jest wiekszy od 10 min. Wole wiecej zaplacić za przejazd niż sie martwić czy godzina na bilecie jest dobrze wybita, czy kanar zaraz nie wiejdzie i nie powie że własnie moje 10 min minęło. Dla tych co się przesiadają niech bedzie system mieszany. Jade bez przesiadek jeden bilet, jadę z przesiadka kasuje czasowy.

    • 0 0

  • Długo nad tym mysleli

    W Berlinie bilet jest ważny przez 120 minut
    W Warszawie mozna kupic bilet studencki na 3 dni za 6 złotych i jeździć nawet nocnymi, a w Gdańsku jest system który komplikuje życie i który chyba nigdy do życia się w pełni nie dostosuje. Może brać przykłady z tych miast gdzie sie to sprawdza. A nie z uporem iśc w swoją stronę.

    • 0 0

  • nareszcie zaczeto myslec o zniesieniu tej niedorzecznej taryfy. u mnie sa rozne taryfy. jest abonament od godziny 9 rano, jest abonament dla pracownikow dojezdzajacych na 6 rano, czy na zmiany i sa to bilety na wszystkie linie. mozna miesieczne bilety na jedna lub dwie linie wykupic.
    www.stadtwerke-osnabrueck.de

    • 0 0

  • JEDEN WSPOLNY BILET

    w formie karty magnetycznej na kolejke tramwaje i autobusy w calym trojmiescie, zintegrowanie komunikacji miejskiej wspólne rozklady jazdy dla transportu publicznego to jest to czego potrzebuje Gdańsk, Gdynia i Sopot

    • 0 0

  • SYSTEM MIESZANY JEST BARDZO FAJNY

    z powodzeniem funkcjonuje w Warszawie (www.ztm.waw.pl). Podrozni maja do wyboru: korzystanie z biletow czasowych (w tym calodobowych, trzydobowych(!!!), 10-dniowych, miesiecznych i trzymesiecznych), waznych na wszystkie trasy tramwajow, metra i autobusow lub z biletow jednoprzejadowych, strefowych (cala Warszawa jest objeta jedna strefa, potem mamy strefe podmiejska, np. Piaseczno).

    POPIERAM zmiany w systemie biletowym gdanskiego ZKM-u. Bilety wylacznie czasowe sluza tylko nieuczciwym kontrolerom (kwestionujacym waznosc, gdy autobus stal w korku) i nieuczciwym pasazerom (np. kombinujacym kilka biletow od znajomych, ktorzy juz skonczyli przejazd).

    Pozdrawiam,
    Critto

    • 0 0

  • a przy okazji, to bilety w Gdansku sa BARDZO DROGIE

    w Warszawie za 2,40 (bilet normalny bez ulg) przejedziesz nawet cale miasto (na jednej linii). Bilet ulgowy kosztuje 1,20. A w Gdansku chca podnosic cene ponad 1,40 ?? ha ha ha, dobrze pomyslane -- kazda zmiana oznacza podwyzke ;PP niezla paranoja...

    • 0 0

  • strefy

    a nie moznaby tak podzielic miasta na strefy?
    np zrobic a gdansku przynajmniej5 stref, albo kazda dzielnica inna strefa

    • 0 0

  • czasówka

    czas najwyższy skończyć z czasówkami.
    jest to najbardziej bezsensowny wymysł radnych gdańska. Moze gdyby smi jeżdzili z biletami zmienił by im sie poglad na ten temat. łatwo decydować gdy sie ma bezpłatne przejazdy.

    • 0 0

  • Proszę niczego nie zmieniać w Gdyni

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.