Fakty i opinie

stat

Czego jeszcze nie wiecie o tunelu pod Martwą Wisłą, a powinniście

Przekrój podłużny przez tunel pod Martwą Wisłą w Gdańsku.
Przekrój podłużny przez tunel pod Martwą Wisłą w Gdańsku. mat. GIK
Najnowszy artukuł na ten temat

Stara Słowackiego będzie jak nowa

Tunel pod Martwą Wisłą przecieka, a maszyna TBM użyta do drążenia zużywa o połowę mniej energii elektrycznej niż zakładano. Przedstawiamy fakty, które dotychczas były znane generalnemu wykonawcy i inwestorowi.



W siedzibie Międzynarodowych Targów Gdańskich - AmberExpo - w miniony czwartek odbyło się sympozjum pn.: "Tunel drogowy pod Martwą Wisłą. Doświadczenia z budowy pierwszej rury tunelu" organizowane m.in. przez Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa. Była to okazja, by bliżej zapoznać się z unikalną w Polsce technologią wykonywania tuneli podwodnych maszyną TBM oraz doświadczeniami z wykonanych już prac.

Przypomnijmy, że inwestorem budowy gdańskiego tunelu wraz z dojazdami do Węzła Harfa zobacz na mapie GdańskaWęzła Ku Ujściu zobacz na mapie Gdańska (po drugiej stronie rzeki) jest miejska spółka Gdańskie Inwestycje Komunalne, a wykonawcą hiszpańska firma Obrascon Huarte Lain, która za realizację projektu otrzyma 885 mln zł.

Wykonawca i inwestor szacuje, że budowany właśnie tunel pod Martwą Wisłą będzie nam służył bez gruntownych remontów minimum 50 lat.

- Elementy, z których wykonana jest rura tunelu, czyli tubingi, są tak wysokiej jakości, że powinny przetrwać co najmniej kilka pokoleń - mówi Ryszard Trykosko, prezes spółki GIK i jednocześnie przewodniczącym Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa.

Z placu budowy dotychczas wywieziono ok. 430 tys. metrów sześc. ziemi. Do tego celu potrzebnych było ok. 35 tys. kursów średniej ładowności wywrotek. Natomiast w czasie prac przy betonowaniu zjazdów i wanny do tunelu pod Martwą Wisłą dotarło 12 tys. ciężarówek-betoniarek.

Niemal pewne jest, że wykonawca mniej zapłaci za prąd na budowie, niż planował. Maszyna-kret drążąc pierwszą rurę pracowała tylko na 30 proc. swoich możliwości. Wszystko dzięki małym oporom podczas obracania tarczą. Szacuje się, że TBM zużyje do wydrążenia obu nitek tunelu 12 tys. MWh, czyli o połowę mniej niż zakładano przed rozpoczęciem drążenia.

Podczas sympozjum rozwiano też wątpliwości co do szczelności tunelu (w tym także samego wykopu). Zastosowana technologia pozwoliła otrzymać niezłe parametry. Z każdego tysiąca m. kw. powierzchni tunelu znajdującego się metr pod ziemią do jego wnętrza dostaje się od 0,3 do 2,5 litrów wody. Zgodnie ze sztuką inżynierską o tym, że konstrukcja jest szczelna można mówić, gdy przepływ wody wynosi od 3 do 5 litrów na sekundę na każde 1000 m kw.

Wykonawca podsumował tempo drążenia pierwszej rury tunelu. I tak rozruch i wyjazd maszyny z szybu startowego przy ul. Ku Ujściu to wynik ok. 3 metrów na dobę. Natomiast przewiert pod terenem portowym to już 8,5 metra na dobę. Tutaj też pracującej maszynie towarzyszyło największe osiadanie gruntów do... 5 cm. Z tego powodu m.in. port musiał zrezygnować z wykorzystywania wagi samochodowej, która znajduje się kilkanaście metrów od szybu startowego i uległa przechyłce.

Spacer pierwszą rurą tunelu pod Martwą Wisłą.

Spacer pierwszą rurą tunelu pod Martwą Wisłą.

Spore przyspieszenie w drążeniu natomiast nastąpiło pod dnem Martwej Wisły. Tam maszyna drążyła tunel z prędkością 16,5 metra na dobę. Po dotarciu pod drugi brzeg i dalszym przechodzeniu w pobliżu bazy paliwowej Orlen obsługa zwolniła do 11 metrów na dobę. Przed maszyną TBM do pokonania wtedy pozostał grunt w glinach i iłach, co jeszcze bardziej spowolniło TBM - do 5 metrów na dobę.

Pracom podczas drążenia tunelu towarzyszyły też pomiary geotechniczne. Co godzinę badano odkształcenia terenu 30 metrów przed i 20 metrów za TBM. Gdy maszyna miała przestój, pomiary wykonywano dwa razy dziennie.

Podczas drążenia tunelu bezpośrednio pod Martwą Wisłą nie wykonywano badań. Powód? Nie ma technologii, która by temu zadaniu podołała. Niemniej teraz na terenie, pod którym przeszła maszyna TBM, będą prowadzone pomiary odkształceń terenu jeszcze przez rok.

Oficjalne zakończenie drążenia pierwszej nitki tunelu.

Oficjalne zakończenie drążenia pierwszej nitki tunelu.

Tunel pod Martwą Wisła zbudowany jest z tubingów, czyli betonowych elementów, z jakich w trakcie wiercenia wykonana została okrągła ściana tunelu. Tubingi tworzą pierścienie, tych w konstrukcji tunelu jest aż 536. Martwa Wisła znajduje się nad wykopem między 250 a 350 pierścieniem, czyli ma ok. 200 metrów szerokości.

Zobacz transport elementów maszyny TBM z szybu wyjściowego do szybu startowego.

Zobacz transport elementów maszyny TBM z szybu wyjściowego do szybu startowego.

W sumie przetransportowano z firmy w Kokoszach, a potem wbudowano z użyciem maszyny TBM 3,8 tys. tubbingów. Kolejne elementy - do budowy drugiej rury - już czekają na budowie, ale nie jest to komplet. Co ciekawe, podczas produkcji tubingów zdyskwalifikowano do wykorzystania ok. 30 prefabrykatów.

Drążenie kolejnej nitki tunelu pod Martwą Wisłą ruszy za trzy tygodnie. - Bardzo chciałbym, by był to 3 marca. Zobaczymy, czy uda się dotrzymać wykonawcy tego terminu - mówi Trykosko.

Drążenie pierwszej nitki tunelu pod Martwą Wisłą zajęło wykonawcy niespełna sześć miesięcy. W przypadku kolejnej rury ma być to ok. 95 dni, wliczając w to 15 dni na przegląd techniczny maszyny i wymianę narzędzi. By tak się stało na budowie trzeba zgromadzić na początku drążenia tubingi, z których będzie można utworzyć 380 pierścieni. Obecnie trwa scalanie maszyny w szybie startowym przy ul. Ku Ujściu.

Wiele osób zastanawia się, jak zostaną wykonane przejścia awaryjne z jednej do drugiej rury. Postanowiliśmy to ustalić. W przypadku gdańskiego tunelu będzie to technologia mrożenia gruntu. By proces był skuteczny, muszą być spełnione dwa warunki. Po pierwsze, poziom nawodnienia gruntów musi wynieść ok. 70 proc. Po drugie, prędkość przepływu wody nie może być większa niż 2 metry na dzień. Grunt pod Martwą Wisłą spełnia oba te warunki.

By móc wykonać przejścia poprzeczne należy użyć dwóch wysokowydajnych agregatów mrożących. Rurami z urządzeń będzie krążyć solanka o temperaturze -35 stopni Celsjusza. Przewody ze zmrożonym płynem zostaną wsunięte do 63 otworów w ziemi, tworzących okrąg o średnicy 1,8 metra. Wtedy rozpocznie się drążenie przejścia przy jednoczesnym mrożeniu. Przewidywany czas wykonania jednego przejścia wynosi ok. 12 tygodni.

Tunel ma być gotowy w październiku 2014 r., ale pierwsze samochody pojadą nim w połowie 2015 r. Kilka miesięcy zajmą procedury odbiorowe obiektu.

Opinie (111) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.