- 1 Mały śnieg sparaliżował Trójmiasto (219 opinii)
- 2 Czytelnik: ograniczenie do 70 km/h w tym miejscu to porażka (74 opinie)
- 3 Nowa ulica przy UG. Nie wszyscy jej chcieli (197 opinii)
- 4 Wózki dziecięce i rowery na śmietniku? (73 opinie)
- 5 Bójka, pobicie - zarzuty dla chuliganów (90 opinii)
- 6 Kolejny dzień lodołamania na Wiśle (17 opinii)
Czy Sopot powinien kupić budynek dworca?
Z takim pomysłem wyszli radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy nawet złożyli w tej sprawie projekt uchwały. To reakcja na ogłoszenie przez sąd upadłości spółki zarządzającej Sopot Centrum, czyli kompleksem, w skład którego wchodzi też dworzec. Podczas czwartkowej sesji projekt odrzucono, ale ze względów formalnych. Z wypowiedzi władz miasta można wywnioskować, że nie odrzucają one samego pomysłu zakupu nieruchomości.
- Radni PiS: miasto powinno kupić budynek dworca
- "Miasto nie może wchodzić w kompetencje syndyka"
- Zakup dworca? Władze Spotu nie mówią "nie"
Ostatecznie decyzję w tej sprawie sąd podjął pod sam koniec grudnia, wtedy też został wyznaczony oficjalnie syndyk, który zajmie się zabezpieczeniem majątku firmy i roszczeniami jej wierzycieli (a jednym z nich jest miasto).
W praktyce oznacza to, że majątek BGI - w tym duża część budynku dworca (wyłączając części miejskie oraz "kolejowe") - najprawdopodobniej zostanie przez syndyka sprzedany.
Radni PiS: miasto powinno kupić budynek dworca
Czy w interesie Sopotu będzie, aby kupił go prywatny inwestor? A może miasto powinno samo nabyć nieruchomość?
Radni Prawa i Sprawiedliwości wnieśli projekt uchwały "w sprawie podjęcia czynności, których celem będzie rozpoczęcie rozmów i negocjacji w sprawie ewentualnego nabycia przez Gminę Miasta Sopotu kompleksu dworcowego w Sopocie".
- Kompleks dworcowy w Sopocie stanowi obiekt o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania miasta w wymiarze komunikacyjnym, urbanistycznym i społecznym - napisano w uzasadnieniu projektu, gdzie zwrócono też uwagę na to, że zakup nieruchomości mógłby zapewnić Sopotowi "odzyskanie kontroli nad strategicznym obszarem", ułatwić kształtowanie długofalowej polityki miasta oraz - w dłuższej perspektywie - przynieść też oszczędności.
Już podczas samej czwartkowej sesji szef klubu radnych PiS - Piotr Meler - stwierdził, że sam projekt uchwały dotyczy podjęcia działań "intencyjnych i rozpoznawczych" oraz "zebrania wiedzy o faktycznym stanie nieruchomości o znaczeniu strategicznym dla miasta".
"Miasto nie może wchodzić w kompetencje syndyka"
Projekt ostatecznie został odrzucony przez radnych, choć zadecydowały głównie kwestie formalne i prawne. Negatywnie uchwałę ocenili m.in. miejscy radcy prawni.
- W projekcie uchwały mowa jest o "rozpoczęciu rozmów i negocjacji". Z kim i w jakim trybie mamy przeprowadzić takie rozmowy? Nie ma takiej możliwości. Syndyk sprzedaje przedsiębiorstwo lub jego część w ramach przetargu, w jaki sposób mielibyśmy negocjować z syndykiem? Jest procedura, którą bardzo dokładnie opisuje prawo upadłościowe - tłumaczył podczas sesji Michał Banacki, wiceprezydent Sopotu.
Podkreślił, że miasto jest jednym z wierzycieli BGI, więc tym bardziej nie może wchodzić w kompetencje syndyka. Bo choć miasto jest z nim w kontakcie, to dotyczy on zabezpieczenia interesów Sopotu, a nie możliwości zakupu masy upadłościowej. Tłumaczył, że to syndyk powołuje biegłego, a biegły ustala cenę tej masy lub jej części.
Podczas obrad pojawiła się również informacja o tym, że ogłoszona w grudniu decyzja sądu o postawieniu spółki BGI w stan upadłości została zaskarżona, co może spowodować, że sam proces komercjalizacji majątku firmy przedłuży się. W praktyce oznacza to, że przetarg dotyczący majątku spółki może zostać ogłoszony np. dopiero za rok albo i później.
Zakup dworca? Władze Spotu nie mówią "nie"
Co ciekawe, władze Sopotu wcale nie wykluczyły starań o pozyskanie budynku dworca.
- Nie powiedzieliśmy, że jesteśmy przeciwni pomysłowi zakupu budynku dworca, powiedzieliśmy tylko, że tryb zaproponowany w konkretnej uchwale jest niezgodny z prawem - stwierdził Banacki. W podobnym tonie wypowiedziała się też Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.
Czy Sopot powinien kupić budynek dworca? Zapraszamy do wyrażenia swojego zdania w komentarzach.
Opinie wybrane
-
2026-01-16 13:57
Sopot jak najbardziej powinien kupić budynek dworca (6)
Dworzec kolejowy to wizytówka miasta, to pierwsze miejsce z którym stykają się turyści i wyrabiają sobie opinię o mieście. Jeśli Sopot nie kupi dworca, to za kilka lat będzie miał tak samo jak Gdańsk ze Złotą Bramą zabitą paździerzem
- 109 22
-
2026-01-16 21:48
Gdyby budynek Sopot Centrum schować za paździerzem to nie wiele to wizerunkowo zmienia...
- 13 2
-
2026-01-16 16:58
To weź i kup a potem dokładaj ze swoich!!!
- 13 3
-
2026-01-16 14:46
(3)
Dworzec to raczej powinien należeć do PKP a nie do miasta.
- 20 3
-
2026-01-16 15:05
(2)
Ale pkp go nie budowało.
- 11 1
-
2026-01-16 16:06
ale może kupić (1)
- 7 1
-
2026-01-16 16:58
Ale po co?
- 7 2
-
2026-01-16 16:50
Sopot I obecne władze niech się już za nic nie biorą zwijają miasto szybko biznes za biznesem pada pogadamy za rok już jest trup a będzie coraz większy brawa dla władz Sopotu smutna prawda e co to ich obchodzi
- 34 25
-
2026-01-16 15:38
Raczej nie, ale (4)
Logika podpowiada, że taki obiekt powinien być zarządzany przez miasto, ale pod władzami obecnego to powstanie tam raczej kolejny squat dla pseudo-artystów z jakąś speluną, co będzie tylko ciągnął kasę publiczną
- 51 33
-
2026-01-17 11:44
logiki to masz tyle ile kot naplakal lub mniej komunisto
- 2 7
-
2026-01-17 08:06
A jakaż to logika podpowiada? Naprawdę władze miast mają gen przedsiębiorczości,
którym dystansują prostych biznesmenów? Gdyby tak było, to miasta spływałyby miodem i mlekiem, a tymczasem mają problem z prostym odśnieżaniem, o dziurach w jezdniach nie wspomnieć.
- 5 0
-
2026-01-16 16:59
Jaka to niby logika?! (1)
- 6 2
-
2026-01-17 14:47
Logika miast rządzonych przez uśmiechniętych
- 3 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
