Czy Sopot powinien kupić budynek dworca?

Piotr Weltrowski
16 stycznia 2026, godz. 13:00
Opinie (138)
Majątek spółki zarządzającej przez ostatnie lata kompleksem Sopot Centrum, w skład którego wchodzi też sopocki dworzec, najprawdopodobniej zostanie zlicytowany przez syndyka. Dla miasta to problem czy może okazja, aby kupić budynek?

Z takim pomysłem wyszli radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy nawet złożyli w tej sprawie projekt uchwały. To reakcja na ogłoszenie przez sąd upadłości spółki zarządzającej Sopot Centrum, czyli kompleksem, w skład którego wchodzi też dworzec. Podczas czwartkowej sesji projekt odrzucono, ale ze względów formalnych. Z wypowiedzi władz miasta można wywnioskować, że nie odrzucają one samego pomysłu zakupu nieruchomości.




Czy Sopot powinien zakupić budynek dworca?

Przypomnijmy: o tym, dlaczego spółka zarządzająca Sopot Centrum zaczęła popadać w nawarstwiające się długi, pisaliśmy na początku grudnia. Już wtedy upadłość BGI była niemal przesądzona, bo pojawiło się kilka różnych wniosków o jej ogłoszenie.

Ostatecznie decyzję w tej sprawie sąd podjął pod sam koniec grudnia, wtedy też został wyznaczony oficjalnie syndyk, który zajmie się zabezpieczeniem majątku firmy i roszczeniami jej wierzycieli (a jednym z nich jest miasto).

W praktyce oznacza to, że majątek BGI - w tym duża część budynku dworca (wyłączając części miejskie oraz "kolejowe") - najprawdopodobniej zostanie przez syndyka sprzedany.


Radni PiS: miasto powinno kupić budynek dworca



Czy w interesie Sopotu będzie, aby kupił go prywatny inwestor? A może miasto powinno samo nabyć nieruchomość?

Radni Prawa i Sprawiedliwości wnieśli projekt uchwały "w sprawie podjęcia czynności, których celem będzie rozpoczęcie rozmów i negocjacji w sprawie ewentualnego nabycia przez Gminę Miasta Sopotu kompleksu dworcowego w Sopocie".

- Kompleks dworcowy w Sopocie stanowi obiekt o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania miasta w wymiarze komunikacyjnym, urbanistycznym i społecznym - napisano w uzasadnieniu projektu, gdzie zwrócono też uwagę na to, że zakup nieruchomości mógłby zapewnić Sopotowi "odzyskanie kontroli nad strategicznym obszarem", ułatwić kształtowanie długofalowej polityki miasta oraz - w dłuższej perspektywie - przynieść też oszczędności.
Już podczas samej czwartkowej sesji szef klubu radnych PiS - Piotr Meler - stwierdził, że sam projekt uchwały dotyczy podjęcia działań "intencyjnych i rozpoznawczych" oraz "zebrania wiedzy o faktycznym stanie nieruchomości o znaczeniu strategicznym dla miasta".

"Miasto nie może wchodzić w kompetencje syndyka"



Projekt ostatecznie został odrzucony przez radnych, choć zadecydowały głównie kwestie formalne i prawne. Negatywnie uchwałę ocenili m.in. miejscy radcy prawni.

- W projekcie uchwały mowa jest o "rozpoczęciu rozmów i negocjacji". Z kim i w jakim trybie mamy przeprowadzić takie rozmowy? Nie ma takiej możliwości. Syndyk sprzedaje przedsiębiorstwo lub jego część w ramach przetargu, w jaki sposób mielibyśmy negocjować z syndykiem? Jest procedura, którą bardzo dokładnie opisuje prawo upadłościowe - tłumaczył podczas sesji Michał Banacki, wiceprezydent Sopotu.

Podkreślił, że miasto jest jednym z wierzycieli BGI, więc tym bardziej nie może wchodzić w kompetencje syndyka. Bo choć miasto jest z nim w kontakcie, to dotyczy on zabezpieczenia interesów Sopotu, a nie możliwości zakupu masy upadłościowej. Tłumaczył, że to syndyk powołuje biegłego, a biegły ustala cenę tej masy lub jej części.

Podczas obrad pojawiła się również informacja o tym, że ogłoszona w grudniu decyzja sądu o postawieniu spółki BGI w stan upadłości została zaskarżona, co może spowodować, że sam proces komercjalizacji majątku firmy przedłuży się. W praktyce oznacza to, że przetarg dotyczący majątku spółki może zostać ogłoszony np. dopiero za rok albo i później.

Zakup dworca? Władze Spotu nie mówią "nie"



Co ciekawe, władze Sopotu wcale nie wykluczyły starań o pozyskanie budynku dworca.

- Nie powiedzieliśmy, że jesteśmy przeciwni pomysłowi zakupu budynku dworca, powiedzieliśmy tylko, że tryb zaproponowany w konkretnej uchwale jest niezgodny z prawem - stwierdził Banacki. W podobnym tonie wypowiedziała się też Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.
Czy Sopot powinien kupić budynek dworca? Zapraszamy do wyrażenia swojego zdania w komentarzach.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (138)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane