Fakty i opinie

stat

Czy Szaniec Zachodni zmieni się w park?

artykuł historyczny


Chcemy rewitalizacji Szańca Zachodniego zobacz na mapie Gdańska - mówią mieszkańcy Nowego Portu. Położony naprzeciwko Twierdzy Wisłoujście teren o powierzchni 4,5 ha jest od lat zaniedbany. Mieszkańcy i sprzyjający im radni Gdańska chcą, by to się w końcu zmieniło.



Czy Nowy Port potrzebuje parku w Szańcu Zachodnim?

tak, będzie on dużą atrakcją dla wszystkich gdańszczan

76%

raczej tak, ale nie tak dużym kosztem

11%

raczej nie, w Gdańsku jest wiele parków

2%

nie, ta dzielnica ma ważniejsze potrzeby

11%
O rewitalizacji Nowego Portu, w tym także Szańca Zachodniego, mówi się przynajmniej od dekady. Pięć lat temu miasto rozstrzygnęło nawet konkurs na koncepcję zagospodarowania parku miejskiego, który miał powstać w tym miejscu. Wcześniej, przez 25 lat, działała tu baza paliwowa. Rewitalizacja miała się rozpocząć w tym roku, ale problemem okazał się brak pieniędzy.

Mieszkańcy jednak nie zapomnieli o obietnicach urzędników. Od tygodnia na facebooku o temacie piszą radni osiedla, miejscy, posłowie, wykładowcy, urzędnicy i oczywiście mieszkańcy, nie tylko z Nowego Portu.

- Obok sprawy budowy parkingu przed falowcem przy ul. Wyzwolenia to najczęściej poruszany temat przez mieszkańców Nowego Portu. Na naszym osiedlu brakuje terenów rekreacyjnych, a to miejsce naprzeciw twierdzy, ma szanse być wizytówką, nie tylko dzielnicy, ale miasta. Wierzymy, że wspólnymi siłami teren zacznie się zmieniać od przyszłego roku - podkreśla Łukasz Hamadyk, przewodniczący zarządu Rady Osiedla Nowy Port.

Tematem udało się zainteresować radnych miejskich, którzy w sprawie szańca przygotowują interpelację do prezydenta Gdańska.

- Chcemy poznać obecne plany miasta wobec tego terenu i ewentualne sposoby finansowania zmian. Mam nadzieję, że można by przy tej inwestycji skorzystać choć w części z funduszy ochrony środowiska, wpływów z opłat i kar za korzystanie ze środowiska oraz za usuwanie drzew i krzewów - podkreśla radna Beata Dunajewska-Daszczyńska, która wraz z radnym Dariuszem Słodkowskim przygotowuje pytania do prezydenta. - Można przecież zacząć od uporządkowania tego terenu, potem zrobić ścieżki rowerowe i bulwar dla spacerujących. To miejsce trzeba jak najszybciej oddać mieszkańcom - dodaje.

Przygotowany w ubiegłym roku przez miasto kosztorys rekultywacji terenu i budowy parku publicznego, zakładał wydanie na ten cel 22 mln zł. Pieniądze miały pochodzić m.in. z kar za korzystanie ze środowiska czy funduszy ochrony środowiska. Nic dziwnego: ten teren jest częściowo skażony chemicznie, o czym przypomina tablica informacyjna na pozostałościach ogrodzenia. Za ten stan odpowiada jego poprzedni użytkownik, czyli koncern paliwowy Orlen.

Według miejskich założeń rekultywacja tego terenu miałaby być realizowana w czterech etapach i potrwać aż do 2024 roku, czyli 13 lat! W tym czasie w parku miałby powstać amfiteatr, miejsca przeznaczone na imprezy plenerowe i ekspozycje historyczne związane z Twierdzą Wisłoujście. Planowano też przystań dla żeglarzy, a w dawnej olejarni hotel oraz tereny sportowe.

- Pamiętamy o tym przedsięwzięciu, jednak jest ono trudne, kosztowne i - ze względu na konieczność rekultywacji tego terenu - długotrwałe. Mimo to chcemy stworzyć tu park, będziemy aplikować o środki unijne, być może uda się je pozyskać w następnym rozdaniu - zastrzega Anna Dobrowolska z biura prasowego w gdańskim magistracie.

Beata Dunajewska na początek zwróciła się do wiceprezydenta Macieja Lisickiego z prośbą o doraźne uporządkowanie zieleni oraz walącego się muru, który był niechlubną wizytówką podczas choćby wrześniowej imprezy historycznej na Twierdzy Wisłoujście.

Szaniec Zachodni
W 1627 roku na miejscu rozebranej Karczmy Zachodniej w Nowym Porcie (tuż przy lewym brzegu Wisły) Rada Miasta Gdańska postanowiła wybudować Szaniec Zachodni. W 1639 roku szaniec zaopatrzono w dwa półbastiony. Umocnienie to stanowiło integralną część i zarazem przyczółek leżącej po drugiej stronie rzeki Twierdzy Wisłoujście. Przyległy bezpośrednio do Wisły szaniec miał wymiary 250 na 160 m. W 1648 roku załogę stanowiło 150 osób w czasie pokoju i 300 - podczas wojny. Przez kolejne dwieście lat umocnienia sukcesywnie rozbudowywano i przebudowywano. W czasach napoleońskich twierdzy nadano nazwę Fort Montebello. W XX wieku na terenie zlikwidowanego szańca wybudowano bazę paliwową, która przechodziła z rąk do rąk, ale od ponad 25 lat stała pusta. Właściciele - PKN Orlen i Zarząd Portu Morskiego Gdańsk - zrzekli się terenu, który następnie stał się działką miejską.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (79)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.