Czy Trójmiasto powinno przyjąć uchodźców z Afganistanu?

Obrazy Afgańczyków próbujących wedrzeć się do samolotów zostaną zapamiętane na długo.
Obrazy Afgańczyków próbujących wedrzeć się do samolotów zostaną zapamiętane na długo. fot. Twitter

- Każda osoba poszkodowana w wojnie, jak dziś obywatele Afganistanu, ma prawo poszukiwać bezpiecznego schronienia. Polska i Pomorze takiego schronienia powinny udzielić - uważa marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, podkreślając, że Samorząd Województwa Pomorskiego deklaruje wsparcie strony rządowej, jeśli na taki krok się zdecyduje. Na uchodźców z Afganistanu z otwartymi rękami czekają już władze Gdańska i Sopotu. Wciąż jednak nie wiadomo, czy Afgańczycy w ogóle pojawią się w naszej części Europy.



Czy uchodźcy z Afganistanu powinni zamieszkać w Trójmieście, jeśli rząd zdecyduje się ich przyjąć?

Zobacz wyniki (5769)
Dla tych, którzy polityką międzynarodową się nie interesują - czyli właściwie dla większości ludzi na świecie - informacja o tym, że władzę w Afganistanie znowu przejmują talibowie, była szokiem.

Jeszcze większym były obrazy z lotniska w Kabulu, gdzie zdeterminowani Afgańczycy próbowali dostać się do samolotów, które odlatywały głównie z pracownikami ambasad i współpracownikami państw mających swoje przedstawicielstwa. Próbujący opanować sytuację Amerykanie otworzyli ogień. Kilka osób zginęło.

Talibowie przejmują Afganistan



Marsz talibów i zdobywanie kolejnych prowincji, a potem miasteczek i miast zaczął się jednak już przed kilkoma miesiącami.

Właściwie tuż po tym, gdy jeszcze poprzedni prezydent USA Donald Trump ogłosił, że wojska USA wycofują się z Afganistanu, bo misja antyterrorystyczna się zakończyła.

To przyspieszyło ofensywę talibów, którzy mimo siedmiokrotnie mniejszej liczebności od państwowej armii i policji zdobywali kolejne tereny, aż w końcu w ostatnią niedzielę prezydent Aszraf Ghani uciekł z kraju, co było równoznaczne z całkowitą kapitulacją.

Talibowie uwolnili więc 5 tys. więźniów uznawanych dotąd za terrorystów, przejęli 50 śmigłowców bojowych, całą masę pozostawionej przez amerykanów broni i sprzętu.

Do czego ją wykorzystają? Przekonują, że na nikim nie będą się mścić, a kobiety będą mogły się kształcić. Prawo szariatu ma być stosowane nie w tak restrykcyjnej jak wcześniej formie, choć mało kto w to wierzy.

Już docierają bowiem pierwsze informacje o strzelaninach na ulicach, o tym, że kobiety zostały wyrzucone z uniwersytetu, a inne wychłostane za brak burki...

Afgańczycy chcą więc masowo opuścić swój kraj. Tłumy ciągną w stronę lotniska w Kabulu. Inni jadą lub idą do granic państwa, uciekając przed talibami.

3 tys. uchodźców z Afganistanu miało być już teraz



Jeszcze przed upadkiem Kabulu rząd USA zwrócił się do Polski z prośbą o przyjęcie ok. 3 tys. Afgańczyków. Rząd ociągał się jednak z odpowiedzią, sugerując, że to za duża liczba, więc uchodźcy trafili na razie do innych krajów. To głównie tłumacze i współpracownicy wojsk USA.

Polska przyjęła natomiast kilkadziesiąt osób, które współpracowały z naszym kontyngentem wojskowym, który od 2002 roku działał w Afganistanie.

Nikt nie ma jednak wątpliwości, że już niebawem uchodźców, którzy opuszczą Afganistan, będą tysiące, jeśli nie setki tysięcy. Nie chcą oni jednak trafić do pobliskiego Pakistanu, bo (zapewne nie bez racji) uważają ten kraj za wroga i głównego sprawcę powrotu talibów do władzy. Część może wybrać Iran, ale tam im nikt nie pomoże, dopóki nie będzie na to finansowania. A trudno na nie liczyć w kraju, który z kolei przez USA uważany jest za wroga i na który nałożone są sankcje.

O Rosji nie ma nawet co wspominać, bo jak zwykle będzie tu rozgrywać swoją polityczną grę.

Pozostanie więc bogata Unia Europejska.

Pomorze czeka na uchodźców z otwartymi rękami?



Władze Trójmiasta już zadeklarowały, że jeśli rząd da zielone światło, to są gotowe na przyjęcie uchodźców.

- Solidarność z krzywdzonymi i prześladowanymi jest w naszym gdańskim DNA. Dlatego jeżeli polski rząd otworzy się na potrzebujących z tego rejonu świata, to jako samorząd aktywnie włączymy się w pomoc. A już teraz Gdańsk będzie bezpieczną przystanią dla naszych sąsiadów z Białorusi, ze zdelegalizowanego przez reżim Łukaszenki PEN Klubu. Gdańsk pomaga także pisarzom-uchodźcom w ramach Międzynarodowej Sieci Miast Schronienia ICORN - wylicza Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska.
Uchodźców chce też przyjąć Sopot, który pomaga obecnie 30 Białorusinom. Wiadomo nawet, gdzie Afgańczycy mieliby mieszkać. Na początek mogliby znaleźć miejsce w Domu Gościnnym przy skwerze im. Kaczkowskiego. Są tam cztery moduły mieszkaniowe, po dwa pokoje w każdym.

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski twierdzi nawet, że gdyby każdy samorząd przyjął po jednej afgańskiej rodzinie, kłopotu by nie było.

Pomoc deklaruje też marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, którego oświadczenie publikujemy poniżej.

Samorządowcy podkreślają jednak, że w tej sprawie pierwsze skrzypce gra rząd. A ten - jak wiadomo od ostatniego kryzysu migracyjnego - przyjmowaniu uchodźców jest niechętny. Podobnie zresztą jak spora część naszego społeczeństwa.

Wiele wskazuje więc na to, że zanim uchodźcy się pojawią (jeśli w ogóle się pojawią), ten problem może stać się w naszym kraju na długie tygodnie kolejnym frontem politycznej walki.

Oświadczenie Mieczysława Struka, marszałka województwa pomorskiego



Samorząd Województwa Pomorskiego wyraża zaniepokojenie rozwojem sytuacji w Afganistanie, a zwłaszcza rosnącą liczbą ofiar cywilnych oraz prześladowaniami osób zasłużonych w próbę demokratyzacji tego kraju.

Cierpienia mieszkańców Afganistanu poruszyły serca milionów ludzi na całym świecie. W obecnej sytuacji niezbędne jest okazanie solidarności z najbardziej poszkodowanymi oraz zapewnienie im pomocy humanitarnej. Samorząd Województwa Pomorskiego deklaruje gotowość wsparcia strony rządowej w ochronie życia i zdrowia bezbronnych obywateli Afganistanu.

Pomoc Afgańczykom to nasze moralne, ale i prawne zobowiązanie, gwarantowane Konwencją Genewską o ochronie ofiar wojny z 1945 roku. Pamiętajmy, że każda osoba poszkodowana w wojnie, jak dziś obywatele Afganistanu, ma prawo poszukiwać bezpiecznego schronienia. Polska i Pomorze takiego schronienia powinny udzielić.

Jesteśmy gotowi otoczyć opieką Afgańczyków, którzy przez lata, niejednokrotnie z narażeniem życia swojego i swoich bliskich, byli zaangażowani w pomoc polskim żołnierzom i dyplomatom, a dziś są narażeni na represje, prześladowania, a nawet utratę życia.

Wielokrotnie w polskiej historii środowisko międzynarodowe okazywało solidarność z Polakami prześladowanymi we własnym kraju bądź zmuszonymi do emigracji z powodów politycznych czy ekonomicznych. Dziś pragniemy się odwdzięczyć.


Rozmowa z Afgańczykiem Omranem Haydarym z Lechii

(wywiad z czerwca 2021 r.)
Omran Haydary
Omran Haydary fot. Mateusz Słodkowski/trojmiasto.pl
- Kiedyś talibowie gratulowali nam występu reprezentacji. Z całym szacunkiem, ale czujesz się trochę nieswojo, gdy ktoś składa ci gratulacje za grę w piłkę, a wcześniej lub później pozbawia kogoś życia.

Zobacz całą rozmowę:

Omran Haydary o grze w Azji i talibach

Opinie wybrane