Fakty i opinie

Czy kłopoty wykonawcy zagrożą pomorskim inwestycjom?

Niebieska ciężarówka to znak rozpoznawczy firmy Wakoz. Te auta nie znikały z ulic Gdańska, gdy firma z Luzina prowadziła prace przy budowie stadionu w Letnicy.
Niebieska ciężarówka to znak rozpoznawczy firmy Wakoz. Te auta nie znikały z ulic Gdańska, gdy firma z Luzina prowadziła prace przy budowie stadionu w Letnicy. fot. Maciej Kosycarz/KFP

Czy duże gdańskie inwestycje realizowane przez firmę budowlaną Wakoz są zagrożone? Do sądu trafił wniosek o jej upadłość, ale został wycofany. Budowlańcy uspokajają, że w ich branży to codzienność.



Masz dłużnika, który nie płaci ci od kilku miesięcy. Co robisz?

oddajesz sprawę do sądu, czekasz na wyrok i egzekucję długu 32%
próbujesz się dogadać, dopuszczasz rozłożenie długu na raty 40%
próbujesz wyegzekwować spłatę metodami pozaprawnymi - tylko one są szybkie i skuteczne 23%
machasz ręką, bo wolisz święty spokój niż szarpaninę w sądzie i z dłużnikiem 5%
zakończona Łącznie głosów: 489
Wakoz z podwejherowskiego Luzina to spora firma, posiada być może największy park maszynowy w północnej Polsce. Po raz pierwszy zrobiło się o niej głośno, gdy wygrała przetarg na prace ziemne w Letnicy i przygotowywała grunt na budowę stadionu. Teraz na zlecenie gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad buduje m.in. Południową Obwodnicę Gdańska, a dla Gdańskich Inwestycji Komunalnych lotniskowy odcinek Trasy Słowackiego.

Tymczasem kilka dni temu Trójmiasto obiegła wieść o ogłoszeniu jej upadłości. Sprawdziliśmy to i okazało się, że upadłość firmy to plotka, w której prawdziwe jest jedynie ziarnko.

- W dniu 25 marca tego roku, do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ, wpłynął wniosek o ogłoszenie upadłości spółki Wakoz. Złożyło go przedsiębiorstwo Drekar. Postępowanie zostało jednak umorzone przez sąd postanowieniem z dnia 20 kwietnia. Nie jest ono jeszcze prawomocne. Wynika z tego, że Wakoz nie jest w upadłości - mówi Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.

Żaden z przedstawicieli Wakozu nie chciał z nami rozmawiać na ten temat. Bardziej rozmowny był wierzyciel.

- Złożyłem wniosek do sądu o upadłość Wakozu, bo firma nie zapłaciła mi za usługi. Sprawa stała na ostrzu noża, ale ostatecznie została rozwiązana. Wakoz zapłacił nam całe zobowiązanie łącznie z odsetkami. Dlatego wniosek o upadłość został wycofany - wyjaśnia Paweł Kasiarz, właściciel firmy Drekar, która posiada żwirownię w Rokitkach nieopodal Tczewa.

Wierzyciel nie chciał nam ujawnić jaką kwotę pieniędzy odzyskał. Nieoficjalnie mówi się o kilku milionach złotych.

Miejska spółka Gdańskie Inwestycje Komunalne, która zleciła budowę lotniskowego odcinka Trasy Słowackiego Wakozowi oficjalnie nie ma zastrzeżeń do firmy z Luzina.

- Wakoz wywiązuje się ze wszystkich prac prowadzonych na lotniskowym odcinku Trasy Słowackiego. Na naszej budowie firma płaci swoim podwykonawcom, a ci nie zgłaszają żadnych problemów z płatnościami - przekonuje Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prasowy GIK.

Nieoficjalnie jednak dowiedzieliśmy się, że GIK wie o trudnej sytuacji Wakozu i kontaktował się w tej sprawie z podwykonawcami tej firmy. Miejska spółka miała ich zapewnić, że w razie problemów generalnego wykonawcy będzie przelewała płatności bezpośrednio na ich konta.

Jakie byłyby konsekwencje, gdyby któraś z firm realizujących miejskie inwestycje wpadła w poważne tarapaty finansowe? - Upadłość firm realizującej wygrany przetarg oznacza rozpisanie kolejnego przetargu - przyznaje Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

Budowlańcy, z którymi rozmawialiśmy twierdzą, że w tej branży składanie przez wierzycieli wniosków o upadłość nawet dużych firm, zdarza się stosunkowo często. Niestety nader często zleceniodawcy zalegają swoim podwykonawcom z płatnościami, bo sami nie zawsze dostają wypłaty od inwestora na czas. Dopiero postawienie sprawy na ostrzu noża, czyli zagrożenie postawieniem firmy w stan upadłości skutkuje odetkaniem strumienia płatności.

Opinie (152) ponad 10 zablokowanych

  • Powoli nastepuje zastój

    w płynności przepływu gotówki (czytaj pieniędzy z kredytów ).Jeszcze trochę i niepłacenie na czas zacznie znów być normą.A to oznacza że i pracujący w takich firmach ludzie nie dostaną wypłat na czas. Koniec "zielonej wyspy" Rudego

    • 65 58

  • TO DOPIERO POCZĄTEK

    Polska zadłuża się w strasznym tempie jeśli nie przerwiemy tej spirali zadłużenia to za kilka lat będziemy mieli w Polsce jak w Trzecim Świecie bogatą Stolicę i resztę zacofaną prowincję zadłużoną z potężnym bezrobociem.

    • 62 33

  • Głosuj na kartofla i Lepieja, bedziesz żyć w raju.

    • 27 16

  • Podatki nas zżerają

    1. VAT,
    2. PIT,
    3. CIT,
    4. Akcyza na m.in paliw i alkohol
    5. od darowizn,
    6. od spadku,
    7. od nagród,
    8. od środków transportowych,
    9. od czynności cywilnoprawnych,
    10. od gier,
    11. od posiadania psa
    12. rolny (gruntowy)
    13. leśny
    14. belki
    15. od dochodów nie ujawnionych

    Do tego dochodzą jakieś chore przejadane przez państwo składki?

    Ja sie kur.... pytam: jak tu kur... żyć jak cie państwo kroi na każdym kroku?

    • 292 23

  • Wakoz nie od dziś ma kłopoty finansowe

    Jeszcze przed wygranym przetargiem na budowę stadionu było głośno o jego niewypłacalności. Ponoć leasingodawcy zabrali mu wtedy część pojazdów i maszyn budowlanych. Gdyby nie gmona Gdańsk, to ta firemka już dawno zniknęłaby z rynku.

    • 66 12

  • a ja dodam pytanie:

    skąd, przy takim obciążeniu podatkowym, ma rodzić się polski kapitał? Bo jak nie będzie się tworzył, to niebawem wszystko będzie należało do firm z obcych krajów.

    • 58 1

  • nikt sprzętu nie zabierał tylko sprzedawali go żeby częściowo odzyskać płynność finansową.
    poza tym nazywanie Wakozu firemką to lekka przesada.

    • 24 9

  • A gdzie podatki od tego że żyjemy

    • 19 0

  • tylko Jarosław Kaczyński zapewni

    nam świetlaną przyszłość !

    • 19 12

  • zapomniałeś jeszcze o podatkach od nieruchomości...

    tj. od budynków, gruntu, budowli oraz o opłacie z tytułu użytkowania wieczystego gruntu... ;)

    • 30 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.