- 1 Rozbitą szklankę wyrzucasz do szkła? To błąd (237 opinii)
- 2 W niedzielę maraton. Sprawdź, którędy nie jechać (385 opinii)
- 3 Przynieś śmieci, dostaniesz sadzonki (45 opinii)
- 4 Macron w Gdańsku. Plan na poniedziałek (190 opinii)
- 5 Mury 100-letniej przychodni będą jak nowe (84 opinie)
- 6 Sprawca masakry na uczelni trafi do szpitala (217 opinii)
Czy ktoś jeszcze obchodzi śmigus-dyngus?
Czy śmigus-dyngus to już tylko wspomnienie starszych pokoleń? Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ulice w Poniedziałek Wielkanocny zamieniały się w arenę wodnych bitew, a przed oblewaniem nie było gdzie uciec. Dziś coraz trudniej natknąć się na takie sceny - zamiast wiader i pościgów mamy symboliczne psiknięcia wodą w gronie najbliższych. Co się zmieniło i dlaczego tradycja, która kiedyś łączyła całe społeczności, niemal zniknęła z przestrzeni publicznej?
- Od wspólnej zabawy do symbolicznego gestu
- Pokolenie, które w śmigusie-dyngusie nie widzi sensu
- Tradycja, za którą nie wszyscy tęsknią
- Śmigus-dyngus tak, ale w nowej, spokojniejszej formie
Od wspólnej zabawy do symbolicznego gestu
Jeszcze w latach 80. i 90. ulice miast i wsi wypełniały się młodzieżą uzbrojoną w wiadra i butelki. Oblewanie wodą było powszechne, spontaniczne i często obejmowało nie tylko znajomych, ale i przypadkowych przechodniów. Dziś trudno znaleźć miejsca, gdzie tradycja ta funkcjonuje na taką skalę.
- To był dzień, na który się czekało - wspomina Marek, który dorastał w latach 80. - Wszyscy wychodzili z domów, nikt nie przejmował się mokrym ubraniem. Teraz jest cisza, jakby ta tradycja po prostu zniknęła.
Materiał archiwalny z 2015
-
Lubię to
-
Super 7
-
Trzymaj się 3
-
Ha ha 4
-
Wow
-
Przykro mi 7
-
Wrr 42
- Wszystkie 63
Zobacz, co na temat śmigusa-dyngusa w 2015 r. mieli do powiedzenia mieszkańcy Trójmiasta.
Pokolenie, które w śmigusie-dyngusie nie widzi sensu
Zmiana jest szczególnie widoczna wśród najmłodszych pokoleń. Dla wielu dzieci i nastolatków śmigus-dyngus nie ma już żadnego znaczenia.
- Nigdy nie biegałem z wodą i szczerze mówiąc nie czuję, żeby coś mnie do tego ciągnęło - opowiada 12-letni Kacper. - Śmigus-dyngus znam właściwie tylko z opowieści rodziców i dziadków, którzy wspominają to jako coś zupełnie normalnego. Dla mnie to jednak trochę abstrakcyjne. Nie bardzo rozumiem, co może być fajnego w bieganiu po ulicy i oblewaniu przypadkowych ludzi, którzy często wcale nie mają na to ochoty. Wydaje mi się, że dziś większość osób wolałaby spędzić ten dzień spokojniej, a nie martwić się, czy za rogiem ktoś nie wyleje na nich wiadra wody.
Niektórzy dorośli komentują tę zmianę z przymrużeniem oka, ale też szczyptą złośliwości.
- Dziś dzieci są chyba zbyt leniwe na takie zabawy. A może po prostu nie robią tego dlatego, że nie ma do tego żadnej aplikacji w telefonie? - komentował w ubiegłym roku jeden z czytelników w Raporcie z Trójmiasta. - Bez ekranu i powiadomień taka rozrywka wydaje się dla nich kompletnie nieatrakcyjna. Czekam, aż ktoś wymyśli wirtualne polewanie się wodą. Myślę, że taka zabawa ma zdecydowanie większe szanse zainteresować dzisiejszą młodzież.
Tradycja, za którą nie wszyscy tęsknią
Choć dla części osób śmigus-dyngus był symbolem beztroski, inni wspominają go zupełnie inaczej.
- W moim sąsiedztwie kobiety, niezależnie od wieku, nie miały odwagi wyjść tego dnia z domu dalej, niż do kościoła - komentuje Marlena z Oruni, której wiek nastoletni przypadł na drugą połowę lat 70. ubiegłego wieku. - Nie tylko chłopcy, ale też dorośli mężczyźni potrafili wylewać na przypadkowe kobiety całe wiadra wody, często brudnej, nabieranej z kanału Raduni. Ubrania po takim "żarcie" nadawały się do wyrzucenia. I nie zawsze była to późna, ciepła i słoneczna wiosna. Kiedy Wielkanoc przypadała wcześnie, temperatury były bliskie zera. To nie była zabawa, tylko zwyczajna przemoc.
Takie doświadczenia sprawiają, że ocena tej tradycji jest dziś znacznie bardziej złożona niż kiedyś.
- Dziś na takie zachowania zwyczajnie nie można by sobie pozwolić, bo nasza tolerancja na przemoc jest na szczęście zerowa. A to nie było nic innego, jak naruszenie nietykalności - dodaje Marlena. - Kilka lat temu byłam świadkiem, jak kilkoro chłopców oblało wodą, raczej symbolicznie, młode kobiety spacerujące Długim Targiem. Te natychmiast postraszyły młodzież policją. Ktoś to nagrał i groził wrzuceniem do internetu. Zero tolerancji dla tej naszej "pięknej" tradycji.
Śmigus-dyngus tak, ale w nowej, spokojniejszej formie
Śmigus-dyngus nie zniknął całkowicie, ale zmienił się nie do poznania. Z głośnego, masowego zwyczaju stał się cichą, domową tradycją - i wszystko wskazuje na to, że właśnie w takiej formie pozostanie.
Dzieci bawią się wodą w ogrodach, używają plastikowych pistoletów, a całe wydarzenie ma raczej symboliczny wymiar. Zniknęły masowe uliczne "polowania", a wraz z nimi - zarówno intensywna zabawa, jak i jej bardziej kontrowersyjne oblicze.
Opinie wybrane
-
2026-04-05 13:07
Tradycja mówi jasno . Woda i witki z listkami . (14)
Oblewało się tylko młode dziewczyny żeby były płodne i o to chodziło. A witkami poprawiało po spódnicach.
Dziś wszyscy chyba zapomnieli o co w tym chodzi....- 158 38
-
2026-04-06 18:16
pogańska tradycja oblewania wodą chrześcijan idących na mszę w 2 dzień świąt.
Za komuny "tradycję" mocno podtrzymywano. Niszczenie mienia, przemoc, zagrożenie życia i zdrowia - polać wodą starszą czy chorą osobę z dala od domu w chłodny dzień. Co za zabawa, zupełnie nieszkodliwa i bezpieczna!
Dzięki PiSowi i wprowadzonej przez nich w 2015 roku ustawie taka zabawa jest karana. Donaldowi to nie przeszkadzało, chociaż sygnały od mieszkańców miast były od dawna.- 3 5
-
2026-04-06 12:18
Nie wiem jak ta tradycja ma się do zmartwienia
Ale u konserwatystów nie ma logiki
- 2 1
-
2026-04-05 18:48
Dzisiaj jest to zwyczajny akt chuligaństwa -powinien być karany z surowością. Do kary więzienia włącznie
- 31 22
-
2026-04-05 14:53
Tradycja mówi jasno - innowierców palimy na stosie... (2)
- 21 10
-
2026-04-05 16:30
Nie nasza tradycja (1)
- 13 7
-
2026-04-06 11:57
To tradycyjnie idź i coś zwędź.
- 0 0
-
2026-04-05 14:37
Nie wszyscy (1)
Moja panna będzie polana z kija jak co roku
- 14 10
-
2026-04-05 18:49
Jak mądra, to nie będzie już twoja...Chyba, że okaże się głupia....
- 14 5
-
2026-04-05 14:05
Z wiadrkami chodziła tylko patologia w patologicznych dzielnicach w najszej najwiekszej w Gdansku oblewało sie tylko dziewczyny
mielismy pistolety na wode jajka i smoczki wypełnione woda i czesto z dziewczynami na podwórkach toczylismy wojne.
A oblewanie trwało co najwyzej do godziny 15.- 35 10
-
2026-04-05 14:13
Przepis mówi jasno: To Naruszenie Nietykalności cielesnej (4)
Wzywać Policję i się nie szczypać!
- 24 30
-
2026-04-05 16:26
Do prokuratury
Zgłaszać odrazu. Dyby na 20 lat
- 10 15
-
2026-04-05 15:25
Nawet nie rozumie co czyta a policje chce wzywac
- 12 4
-
2026-04-05 14:28
(1)
Należy dbać o tradycje
- 19 11
-
2026-04-06 10:11
Na przyklad prawo pierwszej nocy, taka piekna tradycja.
- 1 2
-
2026-04-05 12:16
Szkoda że miasta nie organizują specjalnych miejsc do obchodzenia lanego poniedziałku (9)
- 100 89
-
2026-04-05 20:18
Są
np. w Świbnie, lokalna OSP organizuje
- 8 0
-
2026-04-05 15:31
W latach80-90 nikt z wiaderkami nie latał dopiero pokolenie bachorów robta co chceta nie miałoszacunku do nikogo (4)
To była wyłacznie zabawa dla dzieci starsi sie w to juz nie bawili gdyby kto kolwiek próbował wtedy oblac dorosłego to by po prostu oberwał . W Późniejszych latach rosła coraz gorsza patologia
- 10 28
-
2026-04-06 06:41
Ciekawe
No zobacz a ja właśnie w tych latach biegałem z wiadrem
- 4 0
-
2026-04-05 22:41
Jak to nie latali, nie było Cię na świecie, to nie wiesz. Umownie ok. 12-13 był koniec i można było już normalnie spacerować.
- 13 0
-
2026-04-05 16:22
(1)
dobra dziadek, po prostu nikt cie nie zapraszal i teraz lejesz jadem anonimowo po internecie
- 11 13
-
2026-04-05 21:03
bedaku umysłowy ale nawet logicznie niepotrafisz nic napisac
- 3 7
-
2026-04-05 14:12
Jest kontrolowane oblewanie dla chcących na Witominie (1)
We wszystkich innych publicznych miejscach: zatrzymywać i wzywać Policję.
Dość z Tym kretyńskim barbarzyństwem.
To naruszenie nietykalności cielesnej- 16 20
-
2026-04-05 14:33
polecam taka maść specjalną na ból
- 14 8
-
2026-04-05 14:04
Pewnie w galeriach handlowych co?
- 7 3
-
2026-04-05 13:10
I jak co roku (1)
artykuł na Trójmieście o tym, że śmingus to już nie to co kiedyś, tradycja musi być.
- 101 16
-
2026-04-07 09:00
Nie ma w tym nic dziwnego
Jakby nie patrzeć, przez ostatnie 20-30 lat zaszyły zmiany w prawie. Jeszcze w latach 90-tych, jeśli szło się chodnikiem i np. samochód przejechał i ochlapał wodą z kałuży, to cóż - nic nie można było z tym z robić. Teraz za takie zachowanie, kierowca może dostać nie tylko mandat, ale nawet może się to skończyć rozprawą w sądzie. Zatem ochlapanie
Jakby nie patrzeć, przez ostatnie 20-30 lat zaszyły zmiany w prawie. Jeszcze w latach 90-tych, jeśli szło się chodnikiem i np. samochód przejechał i ochlapał wodą z kałuży, to cóż - nic nie można było z tym z robić. Teraz za takie zachowanie, kierowca może dostać nie tylko mandat, ale nawet może się to skończyć rozprawą w sądzie. Zatem ochlapanie kogoś celowo wodą z wiadra, również może podlegać pod naruszenie prawa. Dziecko może odpowiedzialności karnej nie ponieść, ale rodzic już tak. Więc teraz rodzic kilka razy zastanowi się zanim pozwoli dziecku oblewać nieznajomych wodą, bo może się to skończyć sprawą w sądzie. A to, że miało to miejsce w lany poniedziałek może być niewystarczającą okolicznością łagodzącą.
- 3 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
