"Czy ktoś panuje nad remontem Słowackiego?"

Subiektywnie
Najnowszy artukuł na ten temat Remont "starej" Słowackiego potrwa dłużej
Ul. Słowackiego we Wrzeszczu. Jeden chodnik zastawiony przez robotników, drugi - przez właścicieli samochodów. Piesi, w tym dzieci i seniorzy, muszą chodzić środkiem jezdni.
Ul. Słowackiego we Wrzeszczu. Jeden chodnik zastawiony przez robotników, drugi - przez właścicieli samochodów. Piesi, w tym dzieci i seniorzy, muszą chodzić środkiem jezdni. fot. Wojciech Chmielewski

- Organizacja prac podczas remontu ul. Słowackiego we Wrzeszczu jest niebezpieczna dla mieszkańców. Jeden chodnik jest przegrodzony barierami, drugi - zastawiony przez samochody. Piesi muszą iść środkiem ulicy - alarmuje radny dzielnicy Wrzeszcz.



Poniżej prezentujemy list, który dzielnicowy radny Wrzeszcza Wojciech Chmielewski wysłał do Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, policji, zastępców prezydent Gdańska, służb konserwatorskich, miejskich radnych, a także do naszej redakcji.

Dotyczy on prowadzonego od kilku miesięcy remontu starej ul. Słowackiego. Warte ponad 8,5 mln zł prace rozpoczęły się w czerwcu tego roku. Mają potrwać jeszcze 14 miesięcy - do stycznia 2022 roku.

graf. Trojmiasto.pl
***

Bezpieczeństwo prac na Słowackiego



Przesyłam zdjęcia wykonane w czwartek, 19.11.2020 r., na wysokości posesji Słowackiego 74Mapka przedstawiające organizację ruchu w trakcie prowadzonych prac.

Po stronie północnej znajduje się przeszkoda przegradzająca chodnik.

Po stronie południowej pojazdy zaparkowane na chodniku z pozostawieniem przejścia o szerokości 0 m.

- Którędy mają przejść piesi? - pyta radny dzielnicy Wrzeszcz, Wojciech Chmielewski.
- Którędy mają przejść piesi? - pyta radny dzielnicy Wrzeszcz, Wojciech Chmielewski. fot. Wojciech Chmielewski
Przypominam, że jest to droga dzieci do szkoły. Seniorzy wieczorami chodzą tędy na nabożeństwa.

Wykonawca, policja i zarządca drogi ewidentnie nad niczym nie panują. Proszę wreszcie wziąć się za robotę, zanim dojdzie do tragedii.

Gorsze materiały zastępują te lepsze. Dlaczego?



Kolejna sprawa - tej fazy robót jeszcze nie zaczęto, więc może uda się nam uratować chociaż fragment przedmiotowej ulicy, przywracając choć część jej historycznego wyposażenia.

Jak prawdopodobnie wszyscy wiemy, ul. Słowackiego pod asfaltem posiadała zachowaną warstwę gładkiej, jasnej (bazaltowej?), sześciennej, stuletniej kostki brukowej.

Proszę wyjaśnić, co się z tym zabytkowym materiałem stało? Dlaczego wywieziono go "na bazę" - pracownicy wykonawcy operują tym określeniem, ale nie potrafią go odnieść do żadnej lokalizacji, ani gospodarza - oraz dlaczego projektowane powierzchnie brukowane zamierza się wykończyć nowo zakupioną, przywiezioną dziś nieregularną granitową kostką łamaną?

Zachowana pod warstwą asfaltu gładka kostka bazaltowa została usunięta, ma zostać zastąpiona nieregularną granitową kostką łamaną.
Zachowana pod warstwą asfaltu gładka kostka bazaltowa została usunięta, ma zostać zastąpiona nieregularną granitową kostką łamaną. fot. Wojciech Chmielewski
W mojej ocenie jest to straszliwa niegospodarność, a dodatkowo strata dla środowiska kulturowego, pomijając już kryterium estetyczne - niższa wartość nowego materiału może być jedynie moim subiektywnym odczuciem.

Zwracam uwagę, że ledwie w dwóch ostatnich tygodniach wykonawca prac w obrębie chodników na ul. Reymonta usunął z niej zachowany (i uzupełniony w czerwcu br.) zabruk wjazdów na posesje, zastępując go tanią kostką betonową.

Tu znów wstrzymam się od oceny estetycznej, wskazując jedynie na niezrozumiałe i niepotrzebne zakupy oraz transport w obie strony materiału, który można było z powodzeniem i korzyścią dla budżetu inwestycji oraz - znów - dla krajobrazu kulturowego ponownie zastosować.

Jest to dla mnie tym bardziej niezrozumiałe w kontekście projektów na styku z pasem drogowym w dzielnicy, które miałem przyjemność uzgadniać z GZDiZ w ostatnich latach, gdzie we wszystkich przypadkach zarządca drogi wymagał zachowania lub odtworzenia nawierzchni z kostki kamiennej.

Pozostałe kwestie - a jest ich niemało i były przedmiotem wieloletniej wymiany korespondencji i dyskusji Rady Dzielnicy i pojedynczych radnych z GZDiZ - mam nadzieję wyjaśnić w bezpośredniej rozmowie. Należy do nich zaprojektowany na styku obu ulic chodnik o szerokości 120 cm.

Celowo dodaję ten temat do niniejszego listu, licząc na komentarz urzędników odpowiedzialnych za wdrażanie Gdańskiego Standardu Ulicy Miejskiej.

Opinie (176) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Te zdjęcia...

    ...jeden wielki smutek.

    • 184 7

  • może szerzej, kto panuje nad tym miastem?

    władza miasta zajęta walką i robieniem polityki a sprawy mieszkańców leżą

    • 232 28

  • Faktycznie, ktoś tam dał mocno ciała

    • 151 5

  • Nie od dziś wiadomo, że jest to

    Remont dla dewelopera, żeby szybciej mieszkania sprzedał. Jest o wiele więcej miejsc i ulic, które potrzebują pilnego remontu, jednak nasza władza wybrała ten odcinek. Jakie zarządzanie taki remont

    • 86 40

  • Gdański Standard Ulicy Miejskiej

    - co to takiego?

    • 75 7

  • przecież na tO! głosowaliście!

    • 95 19

  • Jak jest remont to zawsze są utrudnienia

    Weź wyluzuj panie napinka.

    • 19 109

  • na usta cisnie tylko jedno

    Partacze byli znani od XV wieku. Zazwyczaj wywodzili się z biedoty miejskiej, której nie było stać na finansowe sprostanie procedurze cechowej. W dużych miastach azylem dla partaczy były podmiejskie klasztory i rezydencje szlacheckie. Wyroby partaczy były z reguły tańsze i wbrew współczesnemu znaczeniu słowa nie miały gorszej jakości.

    • 44 5

  • ZDiZ w Trójmieście to parodia

    Czy to Gdańsk,Sopot czy Gdynia urzędnicy z ZDiZ zawsze są najmądrzejsi a my mieszkańcy na co dzień odczuwamy ich "mądre" decyzje.

    • 113 8

  • nie narzekajcie. uwarzam że mamy najlepszą panią prezydent w Polsce.

    ona i pan Grzelak prowadzą nas do europy.

    • 36 102

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.