Fakty i opinie

stat

Na Cedrowej będzie można wędkować?


Zbiornik retencyjny Cedrowa nie był zarybiany od czasu, kiedy cztery lata temu trafił pod opiekę Polskiego Związku Wędkarskiego - twierdzi Paweł Czoska, radny dzielnicy Ujeścisko-Łostowice. PZW tłumaczy, że zarybiane są przede wszystkim zbiorniki, z których została spuszczona woda i do których - po napełnieniu - trzeba wpuścić ryby.



Zbiorniki retencyjne to dla ciebie przede wszystkim:

miejsca, gdzie mogę wypocząć i aktywnie spędzić czas 28%
łowiska, gdzie mogę wędkować 15%
ładne elementy miejskiego krajobrazu 25%
ważne elementy ochrony przeciwpowodziowej 32%
zakończona Łącznie głosów: 359
Ma nieco ponad hektar powierzchni i swoją nazwę zawdzięcza ulicy, przy której się znajduje. Zbiornik retencyjny Cedrowa zobacz na mapie Gdańska na Ujeścisku to jeden z trzydziestu tego typu gdańskich obiektów, które mają status łowiska.

Zbiorniki podlegają bezpośrednio miejskiej spółce Gdańskie Melioracje. Jednak na mocy zawartej w 2012 r. umowy, za zarybianie i kontrole połowów odpowiada Polski Związek Wędkarski Okręg w Gdańsku.

- Z informacji, którymi dysponuje rada dzielnicy wynika, że od czterech lat zbiornik nie był jednak zarybiany. A takie prace przewiduje umowa. Zwróciłem się więc z zapytaniem do gdańskiego okręgu PZW w tej sprawie, ale do tej pory nie otrzymałem odpowiedzi - twierdzi Paweł Czoska, radny dzielnicy Ujeścisko-Łostowice.
Zbiornik "prawdopodobnie nie był zarybiany"

Jak tłumaczy spółka Gdańskie Melioracje, w ramach umowy, do obowiązków tutejszego okręgu PZW należy między innymi zarybianie poszczególnych wód odpowiednimi gatunkami ryb, zgodnie z wiedzą ichtiologiczną. Umowa nie precyzuje jednak, co jaki czas i jakie ilości ryb mają trafiać do zbiorników.

- Te sprawy leżą w kompetencjach PZW, który dysponuje odpowiednią wiedzą i służbami ichtiologicznymi, które podejmują decyzję co do okresów zarybiania i gatunków - tłumaczy Ryszard Gajewski, prezes Gdańskich Melioracji.
We wrześniowym artykule Jak zarybia się zbiorniki, związek tłumaczył, że w przypadku zbiorników retencyjnych nie prowadzi typowej gospodarki rybackiej. Bo główną rolą tych obiektów jest ochrona przeciwpowodziowa. A łowisko to funkcja dodatkowa.

- Zarybianie dotyczy przede wszystkim zbiorników, z których została całkowicie spuszczona woda. Po ponownym napełnieniu, staramy się wpuszczać do nich ryby - tłumaczy Piotr Klimowicz, jeden z ichtiologów gdańskiego okręgu PZW.
- Zbiornik Cedrowa prawdopodobnie nie był do tej pory zarybiany - informuje z kolei Daniel Dzikowski, również związkowy ichtiolog.
- Jako mieszkańcy oczekujemy, że będą wykonywane czynności, a nie pobierane tylko profity z kart wędkarskich - komentuje Paweł Czoska.
Umowa, czyli brak konsekwencji za brak zarybiania

- Nie oczekujemy, że zbiornik retencyjny stanie się stawem hodowlanym. Ale skoro ujęty jest na liście zbiorników, które mają status łowiska, powinien być sukcesywnie zarybiany, a informacje o zarybianiu powinny trafiać do wiadomości publicznej - przekonuje Czoska.
- Ze względu na nadrzędną funkcję zbiorników jako ochrony przeciwpowodziowej, umowa nie zawiera zapisów o konsekwencjach niewywiązywania się z obowiązku zarybiania. Dla nas istotna jest przede wszystkim kwestia czystości zbiorników i porządek wokół nich. I taki zapis obowiązku PZW jest w umowie. Do tej pory PZW Okręg Gdański wywiązywał się bardzo dobrze z zawartej umowy - ocenia prezes Gdańskich Melioracji.
Ponadto, jak informuje miejska spółka, zarybianie zbiornika Cedrowa nie będzie możliwe do czasu zakończenia remontu obiektu.

- W przyszłym roku planowane są prace remontowe dotyczące między innymi zagospodarowania skarp i umocnień. Będzie się to wiązało z koniecznością czasowego obniżenia poziomu piętrzenia wody w zbiorniku. W związku z tym uzgodniono z PZW, że zbiornik ten nie będzie do tego czasu zarybiany - zapowiada Ryszard Gajewski.

Zobacz kolejny zbiornik retencyjny, który ma status łowiska

Opinie (67) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.