Fakty i opinie

Czy parki kulturowe ograniczą reklamy w Trójmieście?

Najnowszy artukuł na ten temat

Koniec straganów i "naganiaczy" w centrum Gdańska? Może powstać park kulturowy

Szyldy i neony to świetna reklama, która jednak skutecznie psuje wizerunek miasta. Na zdjęciu kamienica przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku.
Szyldy i neony to świetna reklama, która jednak skutecznie psuje wizerunek miasta. Na zdjęciu kamienica przy ul. Grunwaldzkiej w Gdańsku. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Gdańsk coraz poważniej przymierza się do utworzenia w centrum miasta tzw. parku kulturowego, czyli obszaru wolnego od natłoku szyldów, banerów i bilbordów. Podobny pomysł powstał też w Gdyni, choć budzi różne uczucia. Z pomocą samorządowcom mogą przyjść parlamentarzyści. W Sejmie czeka bowiem od kilku miesięcy na uchwalenie ustawa regulująca kwestię estetyki miast.



W Gdyni najwięcej do zrobienia jest na ul. Świętojańskiej.
W Gdyni najwięcej do zrobienia jest na ul. Świętojańskiej. fot. mat. prasowe
Walka z reklamami trwa w Trójmieście od kilku miesięcy. Na początku roku Gdańsk wydał zarządzenia, które mają ujednolicić reklamy i ograniczyć ich liczbę na miejskich terenach.

Taka strategia, jak pokazuje przykład Poznania, niekoniecznie musi przynieść rezultaty. Problem w tym, że zarządzenia dotyczą głównie przestrzeni publicznych na terenach gminnych, Skarbu Państwa i w pasach drogowych. Właściciele prywatnych gruntów i posesji na ogół je lekceważą.

Zapoczątkowane w Gdańsku zmiany wydają się jednak nieodwracalne. Przykładem jest usunięta niedawno reklama przy skrzyżowaniu al. Grunwaldzkiej z Trasą Słowackiego we Wrzeszczuzobacz na mapie Gdańska. Jej demontaż został sfinansowany przez właściciela nośnika. Kolejne bilbordy mają zniknąć do końca roku.

Co zrobić, by walczyć z nachalnymi i mało estetycznymi reklamami w przestrzeni miejskiej?

tylko nowe przepisy i obostrzenia mogą przynieść efekty 58%
trzeba korzystać z obowiązującego prawa bardziej konsekwentnie i stanowczo 24%
zamiast kolejnych zakazów potrzebny jest dialog, bo miasto to nie tylko zabytki, ale też sfera komercyjna 18%
zakończona Łącznie głosów: 325
Coraz więcej miast z zaciekawieniem zerka w stronę Krakowa, który na 96 ha zabytkowego centrum miasta utworzył tzw. park kulturowy, w którym ściśle reguluje możliwość reklamowania się. Od chwili jego wprowadzenia zniknęło kilkadziesiąt procent szyldów i reklam.

Za przykładem stolicy Małopolski poszedł Wrocław, który dodatkową ochroną chce objąć trzykrotnie większą powierzchnię. Decyzję w tej sprawie ma podjąć rada miasta na jednej z pierwszych sesji w 2014 roku.

Choć na początku roku gdańscy urzędnicy przekonywali, że tworzenie parku kulturowego nie ma sensu, teraz na szczęście zmienili zdanie.

- Rozmawiamy o utworzeniu dwóch parków kulturowych: na terenach postoczniowych oraz historycznego śródmieścia Gdańska. W przypadku ochrony krajobrazu historycznego centrum w dalszym ciągu analizujemy sytuację. Istniejące narzędzia ochrony konserwatorskiej (wpis do rejestru, pomnik historii) są tu o wiele silniejsze niż park kulturowy, dlatego tworzenie nowego bytu wymaga solidnego uzasadnienia - przekonuje Michał Szymański, kierownik Referatu Estetyzacji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku.

Zobacz, jak wyglądałyby budynki w Trójmieście bez reklam

Walczący z reklamowym chaosem już wkrótce mogą otrzymać dodatkową broń. W Sejmie znajduje się bowiem prezydencka ustawa o wzmocnieniu narzędzi ochrony krajobrazu. Projekt firmowany przez Prezydenta Bronisława Komorowskiego wprowadza m.in. urbanistyczne zasady ochrony krajobrazu, które będą ustanawiane przez sejmik województwa w oparciu o tzw. audyt krajobrazowy.

W projekcie znalazły się obostrzenia dla wznoszenia tzw. dominant krajobrazowych. Przewidziano również możliwość wprowadzenia przez gminę zasad i warunków sytuowania obiektów małej architektury, tablic i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń.

- Czekamy na decyzję parlamentarzystów. Jeśli ustawa zostanie przyjęta w najbliższym czasie, park kulturowy przestanie być potrzebny. Zapisy projektu dają szansę na ochronę całego miasta i to znacznie skuteczniej, niż przewiduje to uchwała wprowadzająca park kulturowy. Jeśli nie, zintensyfikujemy prace nad rozwiązaniami, które zastosował Kraków - dodaje Szymański.

W Gdyni urzędnicy chcą walczyć z reklamami przede wszystkim słowem. Mocne wejście zaliczył mianowany w sierpniu plastyk miejski - Jacek Piątek. Zapowiedział zmiany i opracowanie specjalnej strategii walki z reklamami na przyszły rok. Na pierwszy ogień ma pójść ul. Świętojańska, przez wielu przedsiębiorców traktowana jako pasaż reklamowy. Po kolei mają być doprowadzone do estetycznego ładu następne ulice.

Wizytówką jest jednak śródmieście miasta, dlatego propozycje, by jak najszybciej także Gdynia skorzystała z wzorców Krakowa i utworzyła park kulturowy zaczęli wysuwać opozycyjni radni.

- Nie chodzi o całkowity zakaz umieszczania reklam, bo szyldy informacyjne i reklamowe są częścią miejskiej kultury jeszcze od średniowiecza. Powinny być jednak jednym z wielu elementów składających na miejski pejzaż, a nie go całkowicie dominować. Ważne są też zasady umieszczania reklam, które powinny opierać się na jednoznacznych, zobiektywizowanych wskaźnikach, a nie uznaniowej decyzji urzędnika - wyjaśnia Marcin Horała, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Miejscy urzędnicy podchodzą jednak ostrożnie do takich rozwiązań. Początkowo mają wystarczyć rozmowy, perswazja i stopniowe zmiany, a nie mnożenie przepisów.

- Rozważaliśmy stworzenie parku kulturowego w śródmieściu już kilka lat temu, jednak uznaliśmy, że dużo skuteczniejsze będzie wpisanie obszaru do rejestru zabytków. Mamy w tym momencie do czynienia z ochroną wojewódzką, którą uważam za skuteczniejszą niż park. Dodatkowo stosowne obostrzenia nakładają plany zagospodarowania terenu, więc nie jest chyba sensownym rozwiązaniem powielanie przepisów - podkreśla Robert Hirsch, Miejski Konserwator Zabytków w Gdyni.

Opinie (55)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.