Fakty i opinie

Czy piesi powinni mieć pierwszeństwo?

felieton w trojmiasto.pl

Najnowszy artukuł na ten temat

Zbudowali drogę rowerową, zlikwidowali zielone strzałki

Dzisiaj pieszy ma pierwszeństwo tylko, gdy znajduje się na przejściu. Kierowcy nie zwalniają więc przed pustymi "zebrami".
Dzisiaj pieszy ma pierwszeństwo tylko, gdy znajduje się na przejściu. Kierowcy nie zwalniają więc przed pustymi "zebrami". fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

- Kult auta i rzekoma dbałość o bezpieczeństwo pieszych sparaliżował senatorów podczas prac nad ustawą o (niby) pierwszeństwie pieszych przed samochodami. Tym samym Polska nadal pozostanie skansenem przepisów prawa o ruchu drogowym, w którym samochód jest najważniejszy - ocenia Krzysztof Koprowski.



Czy pieszy powinien mieć pierwszeństwo na przejściu - nawet gdy dopiero się do niego zbliża?

tak, to dobre i sprawdzone rozwiązanie w krajach Europy Zachodniej 46%
nie, obecne przepisy są dobre i nie wymagają zmian 54%
zakończona Łącznie głosów: 2698
Dla jednych to rewolucja nie do zaakceptowania, dla innych dostosowanie polskich przepisów do europejskich standardów - mowa o nowelizacji przepisów ruchu drogowego, które miały wejść w życie 1 stycznia 2017 r. i być poprzedzone kampanią informacyjną.

Zgodnie z nimi pieszy miałby zyskać pierwszeństwo przed autem, nie tylko będąc już na przejściu, ale także zbliżając się do niego. Tego typu rozwiązania funkcjonują m.in. w Norwegii (tu można też legalnie przechodzić na czerwonym świetle), Finlandii (brak przepuszczania pieszego może wiązać się z utratą prawa jazdy), Francji, Austrii, Belgii, Bułgarii, Czechach, Danii, Holandii, Niemczech oraz Szwajcarii.

Dlaczego ta zmiana jest korzystna? Służy nie tylko wygodzie pieszych, ale przede wszystkim jest kolejnym już "uspokojeniem" kierowców, którzy lubią przekraczać ograniczenia prędkości.

Obecnie kierowca w Polsce jest panem dróg. Jedyne ograniczenie stanowią samochody i czasami sygnalizacja świetlna. Dozwolona jest jazda na zielonym, ale większość za takie uznaje też "zgniłe" żółte, a czerwone nazywane jest "późnym żółtym". O zatrzymywaniu się (teoretycznym oczywiście) na czerwonym świetle przed zieloną strzałką lepiej nawet nie wspominać. Oczywiście istnieją też ograniczenia prędkości, ale mało kto ich przestrzega - wystarczy spróbować przejechać główną oś dróg w Trójmieście zgodnie z przepisami, by zostać otrąbionym przez innych kierowców, zdaniem których spowalniamy ruch.

Dodajmy, że każda decyzja o wprowadzeniu fotoradarów, która dotknie piratów drogowych jest traktowana jak zamach na wolność kierowców, a każdy patrol policyjny mierzący prędkość to próba "wyłudzenia pieniędzy od porządnego obywatela", który tylko "nieco" przekroczył dozwoloną prędkość.

Zależność między prędkością pojazdu a prawdopodobieństwem wypadku z udziałem pieszego.
Zależność między prędkością pojazdu a prawdopodobieństwem wypadku z udziałem pieszego. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
Jak kierowcy zachowują się na przejściach dla pieszych bez świateł? Teoretycznie zachowują ostrożność, ale w rzeczywistości w ogóle nie zwracają na nie uwagi. Normą jest przejeżdżanie z pełną prędkością przez takie miejsca, a nawet nie zatrzymywanie się na wielopasmowej arterii, gdy na sąsiednim pasie inny kierowca pozwala przejść pieszemu.

Doskonałym przykładem może być przejście na tzw. wysepkę we Wrzeszczu zobacz na mapie Gdańska. Piesi w tym miejscu muszą wykazać się niezmiernie dużą cierpliwością, a potem uważać na tych, którzy przepisy traktują jedynie jako luźną sugestię bezpiecznej jazdy, a nie prawo.

Kultura i uprzejmość kierowców doskonale widoczna jest na przejściu na wysepkę. Pieszy jest tu niemal zmuszony do wkraczania pod jadący samochód.



A teraz spróbujmy zastosować przepisy o pierwszeństwie pieszych. Zamiast progów, świateł, kamer i innych szykan (patrz pechowe przejście na al. Hallera zobacz na mapie Gdańska), wystarczy jeden przepis, by kierowcy przy każdym przejściu zdjęli nogę z gazu i upewniali się, czy nie ma tuż przy nim lub na nim pieszego.

Tym samym wymuszamy na kierowcach wolniejszą jazdę, bo przy częstotliwości przejść w miastach nie ma sensu rozwijać prędkości o kilka "dyszek" wyższej od dopuszczonej. Pieszy przy okazji zyskuje łatwość przejścia bez potrzeby liczenia na uprzejmość kierowców, którzy go przepuszczą lub - co najczęściej się zdarza i jest jeszcze bardziej niebezpiecznym zachowaniem - wobec których wymusi zatrzymanie się poprzez wtargnięcia na przejście.

Obecnie kierowcy nie zachowują należytej ostrożności na przejściach - nawet jeżeli jest już na nich pieszy.

Wbrew obawom kierowców, rozwiązanie to nie wywoła korków. Większość sygnalizacji świetlnych w miastach na ogół jest dostosowanych do jazdy z dozwolonymi prędkościami w ramach tzw. zielonej fali (tak miał w teorii działać Tristar poza godzinami szczytu). Osoby, które je przekraczają, muszą zatrzymywać się przed każdym kolejnym sygnalizatorem.

Podobnym rozwiązaniem, uspokajającym ruch, okazały się strefy skrzyżowań równorzędnych w Gdańsku. Nie spowodowały one korków, a jednocześnie znacznie ograniczyły zapędy kierowców do rozwijania nadmiernej prędkości.

Można oczywiście snuć też wizję masowych samobójstw pieszych, którzy będą wchodzili z zamkniętymi oczami na przejście. Ale czy obecne przepisy również nie pozwalają na wejście na przejście w środku nocy w ciemnym ubraniu i oczekiwanie na rozjechanie przez auto?

Samochód w Polsce wciąż uznawany jest za najważniejszy środek transportu, któremu należy podporządkować wszystkich innych użytkowników dróg i kształt miasta.
Samochód w Polsce wciąż uznawany jest za najważniejszy środek transportu, któremu należy podporządkować wszystkich innych użytkowników dróg i kształt miasta. graf. facebook.com/lukaszenkoopolsce
Naszych parlamentarzystów rozwiązania europejskie jednak nie przekonują. Nie robią na nich wrażenia liczby, statystyki - łatwo mierzalne fakty, którym zaprzeczyć można jedynie stwierdzeniem w stylu "a mi się wydaje...". Już w toku prac nad ustawą, zmieniającą ustawę o ruchu drogowym, "wciśnięto" do niej chyba najbardziej sprzeczny i kuriozalny zapis o pierwszeństwie.

Otóż zgodnie z projektem ustawy pieszy miał mieć pierwszeństwo o ile... zatrzyma się przed przejściem i upewni się, że pierwszeństwa udziela mu kierowca. Przepis ten nie dotyczyłby tramwajów, które zawsze miałyby pierwszeństwo przejazdu.

Przekładając przepis na "język" kierowców to tak, jakby jechać drogą z pierwszeństwem przejazdu, ale i tak zatrzymywać się na każdym skrzyżowaniu, by upewnić się czy auta na bocznych ulicach łaskawie akceptują naszą podróż.

Jednak nawet ten projekt ustawy należy uznać za duży sukces. Bo choć dający szerokie pole do interpretacji, kto był winny potrącenia pieszego (a może kierowca nie udzielił mu pierwszeństwa?), to i tak był lepszy od propozycji pojawiających się w toku prac nad nią.

Ostatecznie sejm uchwalił przepis, który tylko częściowo przypomina rozwiązania zachodniej Europy.
Ostatecznie sejm uchwalił przepis, który tylko częściowo przypomina rozwiązania zachodniej Europy. graf. facebook.com/Skołowani-553381311379848
Poseł Mirosław Pluta (Platforma Obywatelska), członek Komisji Infrastruktury, proponował, by pieszy sygnalizował chęć pokonania przejścia podnoszeniem ręki. Niestety nie wytłumaczył, co ma zrobić pieszy z dłońmi zajętymi np. siatkami zakupów.

Dodajmy, że to właśnie Platforma Obywatelska była inicjatorem zmian w prawie o ruchu drogowym. Inicjatywę dostosowania prawa do europejskich standardów zgłosiła posłanka tej partii, Beata Bublewicz.

Ustawa zmieniająca dotychczasową ustawę zyskała najpierw poparcie w Sejmie (215 głosów "za", 180 "przeciw"), przy czym "za" głosowali przede wszystkim posłowie Platformy Obywatelskiej (190 osób), zaś "przeciwko" Prawa i Sprawiedliwości (127 osób).

Sprawą zajął się Senat, gdzie głosowano nad odrzuceniem zmiany ustawy o ruchu drogowym. Taki wniosek złożył Aleksander Pociej (PO), argumentując to rzekomym zwiększeniem liczby wypadków oraz korkami. We wszystkich krajach, w których pieszy ma pierwszeństwo, jest inaczej, ale jakie to ma znaczenie dla mającego "swoją prawdę" senatora?

- Koledzy senatorowie zwrócili uwagę również na to, że w niektórych miejscach, w wielu miejscach - w Warszawie mogę wymienić na przykład ulicę Szpitalną, Chmielną czy Nowy Świat - o czym wszyscy z doświadczenia wiemy, ludzie po prostu dniami i nocami stoją. W związku z tym są takie miejsca, które zostaną kompletnie zablokowane. Warszawa i tak jest już zablokowana, a ta ustawa może doprowadzić do jeszcze większego zaczopowania naszego miasta - mówił podczas posiedzenia senatu Pociej.
Polska jest w ścisłej czołówce krajów UE z wypadkami śmiertelnymi z udziałem pieszych na milion mieszkańców.

- W Polsce przez przepisy, o których pan senator Pociej mówił, że powinny zostać, bo nowe przepisy mogą zwiększyć wypadkowość, dzisiaj 30 proc. ofiar śmiertelnych na drogach to są piesi. Bezwzględnie mamy pewność, mamy badania, które pokazują jednoznacznie: te [nowe] rozwiązania spowodują, że o wiele mniej osób straci życie na polskich przejściach dla pieszych. Te rozwiązania sprawnie funkcjonują od wielu, wielu lat w krajach Europy Zachodniej, a rozwiązania, które my mamy, co prawda funkcjonują, ale w Rosji czy na Białorusi. Nie muszę nawet pokazywać statystyk, żeby było jasne, jaka jest wypadkowość i śmiertelność na tamtych drogach. Musimy sobie jednoznacznie odpowiedzieć - państwo również - na następujące pytanie: czy mamy dążyć do tego, co jest w krajach Europy Zachodniej, do standardów, których przestrzegamy, kiedy tam jedziemy, czy mamy tkwić w naszych obecnych standardach? - próbował przekonać przed głosowaniem Paweł Olszewski, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju.
Słowa Olszewskiego nie zyskały jednak pełnej aprobaty. "Za" odrzuceniem zmiany ustawy opowiedziało się 38 senatorów (w tym 21 z PiS oraz 13 z PO), zaś "przeciwko" 37 (w tym PO - 31, PiS - 3). Jednocześnie oddano dwa głosy "wstrzymujące", które pochodziły od parlamentarzystek PO.

Odrzucenie stanowiska Senatu jest możliwe, ale wymaga bezwzględnej większości głosów w Sejmie. Biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki głosowania, będzie niezwykle trudne do osiągnięcia.

Przepis o obowiązku noszenia odblasków to przerzucenie całej odpowiedzialności za wypadki na pieszych.
Przepis o obowiązku noszenia odblasków to przerzucenie całej odpowiedzialności za wypadki na pieszych. fot. facebook.com/cbr.cosbymrysowal
Czy należy być zaskoczonym tym głosowaniem? Niestety nie. "Przedsmakiem" było wprowadzenie obowiązku noszenia odblasków po zmroku w terenie niezabudowanym.

Nagle okazało się, że za wypadki nie odpowiadają kierowcy, ani też pośrednio samorządy, które nie budują chodników wzdłuż dróg, ale piesi! Przepisy sprawiły, że piesi są winni własnej tragedii - nawet jeżeli trafili na kierowcę-szaleńca, który rozwinął nadmierną prędkość. Wystarczy, by ten zdjął odblask z ofiary i przerzucił na nią odpowiedzialność.

Warto zauważyć, że jednym z działań promujących obowiązek noszenie odblasków, było zorganizowanie konkursu przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Wygrało je liceum ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika z Sokółki na Podlasiu. W spocie widoczna jest dziewczynka, która porusza się niewłaściwą stroną jezdni. Ministerstwo przekonywało, że wiedziało o błędzie, ale pracę i tak dopuściło do konkursu, ponieważ piesi nie zawsze wiedzą, którą stroną jezdni chodzić.

Zwycięski spot promujący noszenie odblasków.

Opinie (641) 6 zablokowanych

  • Powinno (56)

    być tak jak w Niemczech,Holandii,Austrii,Francji.....czyli jak w cywilizowanej Europie.Tam wszyscy szanują siebie wzajemnie,łącznie z polskimi kierowcami tam przebywającymi.Natomiast w Polsce ciągle działa lobby kierowców którzy maja za nic pieszych.

    • 406 252

    • (16)

      Pytanie tylko, czy szacunek ma być wymuszony prawnie, czy wynikać z kultury osobistej...

      • 63 25

      • u nas z kultury osobistej wynikają wpier*ol, wyzwiska, ochlapywanie (5)

        • 89 7

        • (4)

          Jakiś problem?

          • 15 16

          • (3)

            Seba, typowy przedstawiciel nieobojętnego na troski innych gatunku, wykazuje głęboką empatię i troskę o bliźniego, zainteresuje się czy nie potrzebuje pomocy, czy nie ma depresji, a może po prostu jest chory i ma gorączkę. A to wszystko za pomocą krótkiego: "Masz k**** jakiś problem?"

            • 17 4

            • ale to ty użyłeś słowa na "k", więc masz jednak jakiś problem - zwłaszcza ze sobą. (2)

              • 2 6

              • (1)

                Widzisz tam cudzysłów? No właśnie, to cytat. I właśnie z tym słowem najczęściej słyszy się to pytanie.

                • 4 2

              • Też chciałem to napisać. Ale stara lampiła się na klawkę.

                • 1 0

      • to nie chodzi o szacunek. (7)

        a wymuszony być musi bo inaczej się nie da. Gdyby ludzie okazywali sobie szacunek i wszystko by szło zgodnie z zasadami życzliwo.sci, itp, to nie potrzebne byłyby sądy, policja, prokuratura, urzęedy, i inne. Oczywiście jest inaczej. Bez regulacji więc się nie obywa. Realia.

        • 39 2

        • nie zgadzam się (6)

          szacunek nie może być wymuszony bo doprowadzi to do sytuacji że to piesi będą wymuszać.Będzie dużo wymuszeń i odszkodowań.Polak potrafi. Przepis ten w niczym nie pomoże a z czasem wprowadzi się inny który będzie mówił że pieszy ma wszędzie pierwszeństwo. Jeśli chodzi o przejścia gdzie jest problem z przejściem to czemu nie postawić sygnalizacji na przycisk. Inną sprawą jest fakt że 90% kierowców to chamy, Sama prowadzę pojazd i jeszcze nie zdarzyło mi się abym nie przepuściła pieszego. Zaś dość często zdarza mi się że widząc pieszego przy przejściu dla pieszych zatrzymuje się a ten h... zamiast przechodzić to albo szuka coś w torebce albo nagle stwierdzają że nie chce mu się przechodzić. Jeżdżę z dziećmi a szaleńcy za mną gazują. Jak przez takiego pieszego ktoś mi kiedyś wjedzie w tył to wierzcie nie oberwie kierowca ale wpitol spuszczę pieszemu. Takie są realia. I tak jest na porządku dziennym.

          • 26 44

          • "Jak przez takiego pieszego ktoś mi kiedyś wjedzie w tył to wierzcie nie oberwie kierowca ale wpitol spuszczę pieszemu." (5)

            -nie wsiadaj za kolko skoro jestes niezrownowazony psychicznie...,do mni tez taki z ryjem i z lapami wyskoczyl...dostal w pendzel ,kopa w d*pe i grzecznie wrocil do auta.

            • 41 10

            • (4)

              Bydlo bedzie sie panoszyc.... Juz o tak maja gdzies czerwone swiatla !!!! Polskiego bydla nie nauczysz. Polska to jak rosja to stan umyslu !!!!

              • 18 15

              • o kim piszesz? o sobie? jako kierowcy? (3)

                pieszy nawet jak przechodzi przy czerwonym, naraża się na ryzyko

                ty jadąc samochodem lekceważąc limity prędkości stwarzasz zagrożenie

                spróbuj zrozumieć różnicę

                • 22 5

              • Można jechać przepisowo.

                A pieszego przechodzącego przez jezdnię na czerwonym i tak potrącić, poturbować.

                • 3 4

              • piesi też chodzą jak krowy na wypas (1)

                wycieczka niemiecka z parku oliwskiego do autokaru na czerwonym, dziś studenci na polibudę też nie potrafili się zatrzymać. W obu przypadkach kierowcy mieli już zielone światło

                • 3 7

              • trzeba bylo ich rozjechac

                albo przynajmniej potracic dla nauczki. trabic !!!
                Ile straciles ze nie wjechales od razu jak zapalilo sie zielone ?? 1sekunde , dwie , trzy ??
                Nie no to straaaszna strata dla kierowcy, 5 sek opoznienia kiedy ma zielone

                • 3 2

      • postanowienia prawa nie wymuszają, tylko pokazują właściwe zachowania

        kultura przychodzi potem sama

        Same przepisy nie załatwią sprawy, ale zmiana w dobrą stronę poprowadzi do wzrostu skłonności do prawidłowych zachowań.

        Piesi mają prawo czuć się bezpiecznie na przejściach - to jest proste jak konstrukcja cepa

        • 22 1

      • Zachowania kształtują postawy

        Okazuje się, że nasze realne zachowanie może również wpływać na kształtowanie się określonych postaw.
        Tak było z zapinaniem pasów bezpieczeństwa w samochodach. Przed wprowadzeniem przepisu duży odsetek kierowców był przeciwny. Teraz prawie wszyscy to robią i uważają, że postępują właściwie

        • 15 1

    • ile ? (8)

      Zastanawiam się ile pieszych zginie na przejściach dla pieszych zanim przepis zadomowi się na dobre w świadomości kierujących pojazdami.

      • 31 25

      • (2)

        Przecież Polacy i tak nie przestrzegają przepisów, więc jeden w tą czy w tamtą niczego nie zmieni. Podobnie ograniczeń do 30 i 50 można jeszcze dwa razy więcej ponastawiać a i tak nadal wszyscy będą jeździli jak chcą.

        • 30 8

        • pisz o sobie, nie uogólniaj (1)

          • 8 1

          • Tu trzeba uogólniać, bo to ogół tworzy klimat na drodze a nie pojedyncze wyjątki.

            • 1 2

      • Już w tej chwili na polskich drogach (4)

        Ginie więcej pieszych niż w bardziej cywilizowanych krajach. Natomiast nowe przepisy jednoznacznie rozstrzygaja pierwszeństwo, a to może tylko pomóc w zwiększeniu bezpieczeństwa.

        • 20 10

        • Popatrz z innej strony (3)

          Do tej pory jedynym problemem pieszego było poczekanie kilkunastu sekund na brak aut z obu stron. Teraz jeśli kierowca nie zauważy delikwenta bo np oślepi go światło samochodu z naprzeciwka to może i będzie wina kierowcy, ale pieszy skończy na cmentarzu. Co komu szkodzi aby pieszy upewnił się, ze jest bezpieczny? Na ruchliwych ulicach stawiać światła a na tych mniej niech pieszy upewnia sie, ze nic mu nie grozi.

          • 19 13

          • A Ty jesteś przykładem takiego cepa (1)

            który nie potrafi zrozumieć, że przepis ma wpłynąć na zachowanie kierowców "zmuszając" ich do zwalniania przed każdym przejściem dla pieszych.

            • 16 14

            • a czy piesi to barany idące na rzeź ??

              nie mają instynktu samozachowawczego, nie muszą myśleć, przewidywać i uważać na siebie ?
              no ludzie!(piesi) - albo chcecie żyć, albo rzucajcie się z mostów!

              • 4 7

          • Hmm kilkunastu sekund?!

            widać, że rzadko bywasz pieszym. Ul. Świętego Wojciecha, trochę za skrętem na Chełm (stary) jest przejście bez świateł. Postój sobie tam trochę i sprawdź, czy będzie to kilkanaście sekund, aż w obu kierunkach, na obu pasach ruchu nie będzie samochodu.
            Jak w pewnym momencie nie wymusisz przejścia - nie przejdziesz.

            • 10 0

    • (8)

      kultura kierowców zmienia się coraz bardziej i jest to widoczne potrzeba uświadamiania ludzi oraz kierowców a nie zmieniać przepisy obecne są bardzo dobre gwarantują obustronną odpowiedzialność a nie przenoszenie wszystkiego na kierowców

      • 24 19

      • Osobiście jak chodzę pieszo, to notorycznie widzę, że samochodami najlepiej ludzie przejeżdżaliby 10 cm przed pieszym... Kurczę, też jeżdżę samochodem na co dzień, ale dla mnie nie jest jakimś wielkim problemem stanąć. A dla wielu... chyb a za droga jest benzyna.

        Prawda jest taka, że i tu i tu są debile którzy nie powinni żyć z innymi ludźmi.

        • 41 2

      • (6)

        Ale kto ma byc bardziej odpowiedzialny - piesze dziecko czy kierowca?

        • 16 6

        • rodzic (4)

          Dziecko do 10 roku życia nie ma prawa poruszać się po ulicy bez nadzoru osoby pełnoletniej Kodeks Rodzinny się kłania.

          • 10 17

          • Do 7 roku życia. (1)

            Kłaniam się

            • 19 0

            • chyba Hammurabiego
              bo nie ten co zapodałeś

              • 1 0

          • heh a np. 11 latek?

            • 6 3

          • proszę o ten artykuł z Kodeksu Rodzinnego

            to cytat artykułu??Który to jest artykuł???

            • 0 0

        • oczywiście kierowca

          • 5 0

    • muzz (2)

      pierwszenstwo powinnni miec muzulmanie bo oni sa nie stad i nie znaja takiego ruchu wiec mogloby dojsc do wypadku,
      natomiast polacy dobrze wiedza jak sie poruszac w aglomeracji wiec nie musza miec pierwszenstwa....

      • 14 14

      • (1)

        Akurat pod względem kultury jazdy tak bardzo się od nas nie różnią.

        • 12 4

        • chyba że na plus.

          • 1 0

    • we Francji?! A to dobre. Tam nikt nie patrzy na światla tylko czy ma wolne. Dotyczy to zarówno pieszych, jak i kierujących pojazdami.

      • 9 1

    • Na szczescie tego debilowatego dekretu nie bedzie w Polsce (2)

      pieszy ma się pilnować a nie leźć komuś pod koła jak głupie zombie. Obecnie społeczeństwo jest wystarczająco zidiociałe , więc nie trzeba wprowadzać tego durnego przepisu. Tak samo jak to, ze pierwszeństwo na przejeździe kolejowym ma samochód bo jest mniejszy i lżejszy od pociągu...

      • 32 38

      • Zgodnie z tą zasadą (1)

        proponuję wprowadzić przepis, że auto osobowe ma ustępować większemu i cięższemu autu ciężarowemu bo jego kierowcy jest trudniej wyhamować a przecież ograniczenie prędkości jest dla niego w mieście takie samo.

        • 15 4

        • poniekad tak troche jest z pociagami...

          Choc akurat w pelni popieram zmiany idace w kierunku zmniejszania przewagi nad wszystkim innym pojazdow mechanicznych w miescie.

          Jeszcze dluga droga - przez wiele lat Polacy nie mieli, wiec teraz najpierw sie musze naposiadac. Potem, gdy juz zaspokoja glod sami bede stwierdzac, ze mozepo miescie nie zawsze samochodem.

          • 1 0

    • (10)

      Nie wiem gdzie to wyczytales, bo chyba w zyciu nie byles we Francji czy Wloszech. Jak jechalem przez te kraje to jako jedyny puszczałem pieszych. Miejscowi nie przejmowali się nimi wcale. To mit, że u nas jest tak źle i niebezpiecznie.

      • 28 11

      • statystyki mówią same za siebie (4)

        anegdotyczna wiedza nie jest wiele warta

        • 11 5

        • (3)

          statystycznie ja i mój pies mamy po 3 nogi. Wiedza na podstawie "a bo w nowoczesnej europie..." jest równie profesjonalna. Ja chociaż widziałem jak to wygląda osobiście, a nie w telewizji czy "statystyce"

          • 5 5

          • Przeciwnikami statystyki są głównie osoby, (2)

            które nie pojmują, że można tworzyć matematyczne obrazy rzeczywistości. A już szczególnie głupi i szkodliwy przykład zaprezentowany jest powyżej. Tak jakby statystyka sprowadzała się do średniej arytmetycznej. I tu można powrócić do artykułu, pod którym pojawiły się komentarze i który winien być przez komentujących przeczytany. Zatem, proszę spojrzeć na mapkę i nie. Nie przedstawia ona średniej arytmetycznej liczby kończyn ludzi i ich czworonogów. Prezentowane dane to 32 ofiary spośród pieszych użytkowników dróg na każdy 1 milion populacji. Pozostaje proste zadanie z tekstem do rozwiązania 32 ofiary razy 38 milionów i masz całkowitą liczbę 1216 zabitych, a nie żadną średnią liczbę kończyn, młotku.

            • 11 2

            • Statystyka to piekne narzedzie manipulacji.

              Poza tym nie wynika z niej, że nowy przepis wpłynie na zmniejszenie liczby nieżywych pieszych. To nie równanie z jedną zmienną. W polskich realiach może to spowodować więcej śmierci na drogach.

              • 1 5

            • a ta twoja statystyka uwzględnia liczbę km i standard dróg&chodników na 1mln mieszkańców?

              • 2 4

      • Dokładnie

        We Włoszech kierowcy nie zwracają uwagi na pieszych i piesi na kierowców. Przechodzenie na czerwonym świetle to normalka.

        • 11 5

      • ja zjeździłem pół europy (3)

        stwierdzam, że autor artykułu pisze jakieś farmazony. tam nie jest nic lepiej niż w polsce. tak samo nie puszczają pieszych jak i tutaj. czy to uk czy to niemcy. a np. w takich włoszech ludzie jeżdżą jak totalni wariaci, co drugie auto nosi ślady kolizji. jedyna róznica jest taka, że tam jadąc w dłuższą trasę nie przejeżdżasz po drodze przez 50 wiosek, tylko lecisz autostradą. stąd mniej potrąceń w terenie zabudowanym. proste?

        • 19 11

        • Tak, tak (1)

          A zwłoki śmiertelnie potrąconych pieszych specjalnie ukrywają żeby mieć lepsze statystyki. To, że gdzieś jeździłeś i coś Ci się wydaje nie oznacza posiadania wiedzy.

          • 15 11

          • dobrze znam statystyki

            większość wypadków ma miejsce w terenie zabudowanym. to fakt. tyle że ten "teren zabudowany" to są głownie małe wioski, z drogami przelotowymi biegnącymi przez ich środek. oczywiście łatwo przekręcić fakty na swoją korzyść, napisać że kierowcy w dużych miastach jeżdżą jak wariaci i piesi masowo giną na ulicach dużych miast.

            • 0 0

        • w Hiszpanii puszczają pieszych i nie stanowi to problemu dla kierowcy

          • 3 0

    • a na zdjeciu jest karetka TRIOMEDU

      • 1 1

    • (1)

      przejdz w angli przez ulice cwaniaku. chyba sie nasluchales opowiesci o tej europie...

      • 3 4

      • w Anglii i Irlandii wielokrotnie przechodziłem na czerwonym świetle jako pieszy

        jak nic nie jechało. Nic się nie działo.

        U nas też tak będzie niedługo.

        Duży może więcej ale i musi się zachowywać bardziej odpowiedzialnie. Samo przestrzeganie limitów prędkości pomaga w redukcji liczby wypadków, nawet z udziałem osób zachowujących się jako piesi nieodpowiedzialnie.

        Przestrzeganie limitów prędkości dodatnio wpływa nie tylko na bezpieczeństwo i komfort ruchu pieszych, ale także poprawia przepustowość zatłoczonych korytarzy ruchu drogowego.

        • 6 0

  • Miasto to ludzie czyli piesi (23)

    samochody na obwodnice

    • 222 292

    • Ciekawe.. (4)

      A kto jeździ samochodami? Ludzie chyba co?

      • 41 35

      • (2)

        Nie. Samochodami jeżdżą nadludzie.

        • 30 17

        • czyli robocopy...

          • 3 1

        • hitlerjugend? wytrzeźwiej gościu

          • 3 3

      • czasami mam wrażenie że samochodami nie jeżdżą ludzie.

        Dlatego trzeba im ograniczać możliwości przejazdu przez stref.e przeznaczoną dla ludzi.

        • 28 15

    • (10)

      Ahh
      W Trzecim kanale polskiego radia mówili ze Ponad 50% osób w ankietach głosuje ze przepuszcza pieszych, a według badań przeprowadzonych 5% ustępuje tego pierwszeństwa.
      Pozdrawiam polaki.

      • 29 13

      • (1)

        A ty co, szwab albo chińczyk?

        • 8 13

        • Gruzin.

          • 0 0

      • wole sie zattrzymać (6)

        niż być rozjechamy !! samochód jest więszy czy to się wam podoba czy nie

        • 11 11

        • zgadzam się . (4)

          jakoś nikt nie walczy o pierwszeństwo przed ciężkimi pociągami. to dlaczego walczą o pierwszeństwo przed ciężkimi samochodami? Co za banda baranów... teraz to dopiero będzie polska na pierwszym miejscu pod względem zabitych pieszych...

          • 12 18

          • Zatrzymujesz swoje osobowe autko (3)

            przed każdą ciężarówką nawet jak masz pierwszeństwo? Nie? Dlaczego, przecież jest większa i cięższa i w razie czego możesz zginąć?

            • 17 3

            • zdziwylbys sie

              wielokrotnie zatrzymywałem się bo ciężarowy lub autobus wymuszal,
              wole poczekać niż mieć napis - tutaj lezy ten co miał pierwszeństwo.

              • 4 4

            • to ty głąbie dalej (1)

              ufaj tym cięzarówką a skończysz w małym drewnianym opakowaniu.
              Pamietaj, że lepiej poczekać niż dać się rozjechać bo przecież miałeś pierszewństwo. Widać że nie jeździsz po naszych cudownych drogach

              • 1 4

              • Przeraża mnie Wasze podejście do życia

                Na polskich drogach jest jak jest właśnie dlatego, że większość uważa, że skoro są "więksi" i "silniejsi" to mogą robić co chcą. Dzieci na chodniku też rozdeptujecie gdy wstrętne bachory nie uciekają przed wielkim i silnym dorosłym???

                • 3 0

        • a ja wole sie zatrzymac niz przejechac pieszego. Pieszy jest wazniejszy niz samochod, czy sie podoba czy nie. Moze TIR od dzisiaj bedzie jezdzic jak szalony po miescie rotracajac osobowki, ktore mu nie uciekna?
          Przeciez jest duzo ciezszy i wiekszy, w miejscu sie nei zatrzyma....

          • 10 2

      • jakiego pierwszeństwa ???
        nie szerz głupiej wiedzy bo ci pieszy pod koła wejdzie

        • 0 0

    • Typowy muł

      reprezentant umysłowego ciemnogrodu

      • 4 9

    • nie tylko po miastach jeździ się samochodem, "inteligencie"

      dopóki mamy tak mało autostrad, piesi będą ginąć na drogach.

      • 3 10

    • Często nieuważni piesi po prostu wchodzą na ulice (1)

      Bez zastanowienia, bez upewnienia sie, czy nie nadjezdza auto. Czasem niestety w miejscach gdzie nie wolno przechodzić. Wiem, bo sama jestem czasem kierowcą a czasem pieszym i widzę co dzieje sie na drogach. To prawda ze nie ma u nas kultury jazdy, bardzo rzadko kierowcy zatrzymują sie, zeby przepuścić pieszego np. na skrzyżowaniu Władysława i Starowiejskiej, ale piesi tez uprawiają wolna amerykankę na całej długości swietojsnskiej, na 10 lutego i Abrahama... Dzieje sie.

      • 8 1

      • No i bardzo dobrze, ze chodza jak chca, w koncu miasto jest dla ludzi a nie dla samochodow.
        Dla pieszych bezpiecznie jest tylko wtedy, gdy kierowcy jada wolno.

        • 4 5

    • a tory na TIRy! (1)

      • 5 1

      • dokładnie

        a kobiety do garów

        • 0 2

    • a miasto to już nie musi być przepustowe?

      lepiej stać w korku, bo trzeba będzie hamować przed każdym przejściem

      • 0 0

  • (7)

    Oczywiście ze tak, auto to mechanizm który można wymieniać a człowiek to istota ludzka ktora nie ma części zamiennych.

    • 153 77

    • (6)

      A o przeszczepach i protezach słyszał?

      • 8 26

      • już szykujemy dla Pana działający mózg

        • 29 3

      • (2)

        To noś jak takiś mądry.
        Chociaż mądrością nie grzeszysz patrząc na to co napisałeś

        • 13 5

        • (1)

          g... prawda, dobrze cie zgasił

          • 5 12

          • nada bolsze czitać.

            • 2 1

      • żal mi twoich rodziców

        bezmózgu

        • 1 3

      • Widać ile wiesz o ludzkim organizmie

        Proteza dla samochodu - np. drewniane koło zamiast opony na feldze.

        Przeszczep dla samochodu - zastosowanie części z kompletnie innego auta, która będzie działać pod warunkiem, że będzie sprawdzana co 10 kilometrów a do paliwa będziesz dolewał specjalne środki kosztujące 5000 PLN miesięcznie.

        NIE, przeszczepy i protezy to nie części zamienne!!!

        • 2 0

  • Nie. (29)

    Nie, nie powinni. Łatwiej jest się zatrzymać pieszemu, niż samochód. Takie "prawo" spowoduje masę wymuszeń, co tylko pogorszy sytuację pieszych.

    • 392 257

    • Jednak w Niemczech i w Danii są inne prawa fizyki. Tam jakoś mogą się zatrzymywać. (4)

      • 65 40

      • (2)

        to się przeprowadź...

        • 35 51

        • (1)

          to Ty się przeproważ
          do Rumunii
          tam samochody będa miały pierwszeństwo jeszcze długo

          • 34 13

          • Byłem i tam samochodem jeździłem. W Polsce nie jest lepiej.

            • 7 13

      • czyżby?

        byłem i nie zauważyłem.

        • 2 3

    • (1)

      No widzisz, ale przerzucenie odpowiedzialnosci sprawiloby, ze kierowcy jezdziliby wolniej i odkryli nowe prawo fizyki.
      Tak wiec jest to glownie kwestia nastawienia i przepisow.

      • 33 18

      • Janusze jeżdżący na łysych oponach, z klockami cienkimi jak papier będą zawsze szczekać

        • 36 9

    • (3)

      Ja bym tylko chciała, by samochód miał obowiązek się zatrzymać przed przejściem, gdy ja już przed nim stoję i czekam by przejść. Bo niestety przy dużym ruchu często muszę swoje wystać, bo żaden kierowca nie chce mnie przepuścić, mimo że mógłby spokojnie wyhamować... A mam pod blokiem trójpasmówkę, która łączy się główną ulicą i tuż za przejściem jest jeszcze boczna uliczka z której wyjeżdżają samochody.

      • 31 6

      • absurdem w tej sytuacji jest nie to, że Cię nikt nie puszcza (1)

        ale to, że na tak ruchliwej drodze uchowało się jeszcze przejście. W każdym cywilizowanym kraju już dawno oddzielonoby ciąg pieszy od kołowego; tylko u nas robi się pasy co 50 metrów na dwupasmówkach.

        • 13 8

        • A to akurat nie jest prawda: popatrz sobie jak wyglądają centra dużych miast na zachodzie. Przejścia dla pieszych są stosowane znacznie częściej niż podziemne a o kładkach to zapomnij.

          • 4 1

      • ryzyko

        ostatnio zatrzymałem się na grunwaldzkiej, kobiieta szla i koles w golfie II GKA.... omijając mnie niemal przejechal jej po stopach

        • 4 1

    • Dlaczego ludzie sa tak ograniczeni ??? Prosze odwiedzic Panie Janko np. Holandie i wtedy wypowiedziec sie. Nawet w USA (niby kraj najbardziej zmotoryzowany) pieszych przepuszczaja i nikt nie ma z tym problemu. A korki byly, sa i beda i napewno pieszy ich nie generuje tylko samochody.

      • 27 7

    • Zgadzam się w większości (4)

      Wiele osób na pewno się nie zgodzi, ale taka jest prawda. Na morzu też niby jacht żaglowy ma pierwszeństwo, ale w rzeczywistości ustępuje się większemu i szybszemu. To jest zdrowy rozsądek. Inna sprawa z pieszymi. Obecnie nie jest tak strasznie źle jak wielu próbuje to przedstawiać i wcale nie odstajemy od europy.

      • 19 19

      • (1)

        Rozumiem, ze w miescie jadac osobowka umykasz przez ciezarowkami, bo ani mysla sie zatrzymac na swiatlach i nie wiedza gdzie hamulec?

        • 5 4

        • ciężarowych unikam

          Staram się nie jechać ani za nimi, ani przed nimi, Fizyki się nie oszuka - mają większą drogę hamowania, mało zza nich widać i ogólnie jakoś mniej bezpiecznie.

          • 5 0

      • piękny przykład z morskiego prawa drogi (1)

        wyjątkiem od zasady, którą podałeś jest tor wodny, w którym pierwszeństwo przed jachtami mają statki z napędem motorowym.

        • 1 1

        • Łat?

          Kto ci takich głupot nagadał, czy sam to wymyśliłeś?

          • 0 2

    • ciekawe czy zagranicą tak samo wyglądają przejścia dla pieszych? (4)

      mam wrażenie, że tam jednak przeważają przejścia bezkolizyjne, mniej jest pieszych więc i można się zatrzymać,

      u nas sobie tego nie wyobrażam (i nie dlatego że nie szanuję pieszych lub "kultywuję" kierowców - kto wymyśla takie głupoty) ponieważ jest za dużo pieszych i za dużo przejść (wystarczy popatrzeć na przejście obok Madisona - sznur pieszych nie ma końca i auta muszą stać czasem w nieskończoność)

      • 5 26

      • zależy o jakiej "zagranicy" myślisz

        w sensownie zarządzanych miastach większość ulic to strefy 30 km/h
        tam nie ma potrzeby nawet malowania przejść: pieszy ma prawo przechodzić na drugą stronę jezdni w dowolnym miejscu ulicy.

        Jeśli się myśli tylko o poszerzaniu ulic w celu "rozładowania korków" to mamy takie potwory infrastruktury jak nowa Słowackiego, gdzie się pieszych wpuszcza w tunel, a korki jak były, tak narastają stopniowo coraz bardziej.

        • 12 6

      • Masz tylko wrażenie, wyjedź i się przekonaj na własne oczy

        W ścisłym centrum Londynu na przykład ludzie często łażą jak chcą, nie mówiąc o tym, że czerwone światło to dla pieszego tylko informacja a nie zakaz przekraczania jezdni.

        • 11 1

      • nie szanujesz pieszych lub "kultywujesz" kierowców

        co za ludzie, sąsiadka to i do lidla oddalonego o 100m i dziecko do przedszkola 400m samochodem zawozi. Lenistwo wygodnictwo i kult samochodu, o odrobinie ruchu nie wspomnę. Zamiast na fitnesy i kroswity samochodem podjeżdzać przebiegnij sie podjedź rowerem, przejdź się spacerkiem to będzie dużo zdrowsze.

        • 2 0

      • mniej jest pieszych???

        Znaczy to, że "ona" z samochodu nie wysiada i pod łóżko i prysznic też podjeżdża samochodem. "ona" nigdy nie jest pieszym nie była i nie będzie i nikt z jej rodziny ona się w samochodzie urodziła. W "nieskończoność" a nieskończoność się skończyła i ona dorwała się w domu do komputera. Przy Madisonie jest specyficzne miejsce, tam jest dużo klientów sklepów i turystów. Jak wjedziesz na Stare Miasto to się nie ma co dziwić, że tam ludzie pomykają na nóżkach a nie w samochodach. Wszystko kumuluje się w słowie "szacunek" - tak jest takie słowo, ale niektórzy go nie znają albo nie rozumieją. Wystarczy zwykły szacunek

        • 4 0

    • niech sobie siedmiolatek z podstawowki (1)

      poczeka bo pan hrabia sie spieszy? Pamiętam jako małolat nie mogłem przejść na drugą stronę bo nikt sie zatrzymał

      • 10 7

      • :)

        Trzeba było być dziewczyną. By się zatrzymali..

        • 1 7

    • jeśli nie zmienisz nastawienia to oczywiście będziesz miał problem z wyhamowaniem

      ale dla takich tepakow będą kampanie informacyjne - tam się dowiesz, że im wolniej jedziesz tym łatwiej wyhamować, tam się dowiesz, że są kraje w Europie zachodniej gdzie pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo a Twoich problemów kierowcy nie mają

      • 4 5

    • tylko na mnie trafisz baranie (1)

      to ci blache powgniatam i bedzie to twoja wina ;)
      dodam ze nosze ze soba reklamowke z cegla ;) to przy okazji lampa pojdzie a moze i szyba ;)
      a zrobie to tak : majac pierwszenstwo wymusze twoje zatrzymanie ,niestety bedziesz troche spozniony i dlatego rzuce sie na maske twojego zloma ;)
      poza zniszczeniami przyjedzie policja i dostaniesz kilka latek bo juz o to w sadzie zadbam pajacu

      • 2 10

      • o ile przezyjesz :)

        • 7 1

    • I jedno, i drugie

      Wymaga tylko ruszenia stopą...

      • 2 0

    • Niestety,tendencyjny,mający klapki na oczach Koprowski tego nie zrozumie

      Najlepiej przegiąć w którąś stronę zamiast szukać złotego środka; najlepszym dowodem jego "odlecenia" jest sam fakt,że w tym samym zdaniu mówi o głównej osi dróg w Trojmieście (która logicznie,w odróżnieniu od bocznych,powinna mieć na całej długości v=70 km/h) i dziwi się,że ludzie tam jadą więcej niż 50 km/h. Są takie ulice jak np. Świętojańska,gdzie faktycznie powinno być i 40 km/h,ale główny ciąg MUSI być na 70 km/h i to żadne uderzenie w pieszych,tylko racjonalne podejście!

      • 1 5

  • Kiedyś widziałem.... (14)

    Przed urzędem w Gdańsku jak jechała karetka na sygnale! i co??! piesi nie puścili... musieli przejść a karetka czekać :/ WSTYD mi za takich ludzi...

    • 372 58

    • Ja też kiedyś widziałem (4)

      Widziałem wielokrotnie jak kilku kierowców zablokowało skrzyżowanie i karetka nie mogła przejechac, wstyd mi za takich...

      • 50 20

      • samochody... to jeszcze ujdzie... (3)

        bo myśli, że zdąży... a piesi? mają to w d*pie... niech karetka czeka na sygnale....

        • 26 30

        • U blacharzy pełno jest takich co myśleli że zdążą (1)

          • 4 4

          • U buciaży jeszcze więcej bo myśleli że są z tytanu a auto ze styropianu!

            • 6 3

        • zdecydowanie częściej to samochody nie ustępują pierwszeństwa

          karetkom i pieszym niestety okrutna prawda

          • 4 1

    • a ja widze codziennie jak nadludzie w autach (2)

      wjeżdżają na przejście dla pieszych albo na przejazd dla rowerów i stoją jak barany. Blokują wszystko.
      A widze też często jak na skrzyżowaniach wjeżdżają kierowcy i blokują przejazd innym kierowcom. I potem sobie trąbią. Samochody nie pasują w miastach. Niszczą, śmierdzą, trują, są niebezpieczne. Wniosek może być tylko jeden - zabronić im wjazdu do miasta. Miasto jest dla pieszcyh i komunikacji publicznej. Reszta, w swoich złomach, niech ruszy 4 litery i niech wyjdzie na świeże powietrze.

      • 23 32

      • G widziałeś i g wiesz, siądź za kółko i pojeździj

        • 14 8

      • bzdety

        Puknij sie

        • 1 1

    • Najbardziej wkurzyła mnie informacja w artykule sugerująca ze piesi musza nosić odblaski, bo to wymysł szalonych kierowcow

      Otóż wcale nie. Bardzo często jeżdzę na działkę koło bytowa, wokoło sporo małych wioseczek i drogi bez pobocza. Wiele razy jadąc tam lub wracając o zmroku czy juz nawet po ciemku miałam mnóstwo sytuacji, gdzie pieszych lub lokalnych rowerzystów po prostu nie było widać. Dodam,ze nie rozwijałam tam zawrotnej prędkości bo droga ma mnóstwo zakrętów,jest w kiepskim stanie, brak jest na wielu odcinkach białych pasów. Pl prostu trzeba jechać ostrożnie. Raz spotkałam sie z sytuacja kiedy szla grupka młodzieży i jeden z chłopskie miał odblaskowa kamizelkę. Super sprawa!
      Ostatnio wracaliśmy z południa, jechaliśmy rożnymi drogami, pieszych bez odblasków było sporo, nawet jeden zapijaczony rowerzysta którego za Chiny nie było widać. Ostrzegli nas kierowcy jadący z przeciwnej strony, gdyby nie to pewnie byłby smutny wypadek.
      Ludzie sa bezmyślni, wydaje im sie, ze jak jadą "tylko do kolegi 3 domy dalej" i znają drogę to im sie nic nie stanie. Po zmroku ich nie widać! Po prostu nie widać! Głupie odblaski to konieczność a nie głupi pomysł. Podobnie jsk wyposażenie roweru w lampki. Jeżdzę drogami rowerowymi rowerem:) i tez byłam taka cwaniara bez lampek, dopóki w ostaniej chwili uniknęlam kolizji. Dziekuje. Teraz jeżdzę z lampkami i czuje sie dużo bezpiecznej, choc mądral bez oświetlenia i w ciemnych ciuchach nie brakuje.

      • 16 3

    • We Wrzeszczu to normalka... (3)

      Przy Galerii ludzie jak dostaną zielone, to ani straż, ani karetka nie przejedzie. Tak im spieszno do tego sklepu...

      • 6 4

      • ciągle widzisz tam jeźdżące karetki i nie ustępujących im pieszych tak?? (2)

        Rozumiem, że zawsze jak tam jedziesz to widzisz straż, albo karetkę na sygnale i piesi są tacy źli i nie ustępują tak?wszystko co złe to pieszy a w samochodach pełna kultura. Samochody zawsze ustępują i pieszym i karetkom, bo tam po prostu tacy czuli empatyczni ludzie siedzą

        • 5 3

        • (1)

          Ale o co Tobie chodzi,koleś stara się uświadomić że wszyscy bez wyjątku są roszczeniowi a Ty zaczynasz zwalać znowu na kierowców.Przepychasz się jak jakiś przedszkolak.Czy to kierowca samochodu,roweru czy pieszy każdy w PL rości sobie prawo do pierwszeństwa,po prostu taka nasza mentalność dlatego twierdzę że Polak powinien mocno być za mor.dę trzymany,bo sam nie potrafi się asymilować z otoczeniem.Jak małe dzieci,wszystkim trzeba palcem pokazywać co mają robić i regulować wszytko przepisami,bo inaczej porządku nie będzie.Normalnie przedszkole.

          • 2 4

          • Wszyscy są roszczeniowi

            Bo nie ma przepisow i każdy uważa, że ma rację.

            • 0 0

    • kierowca

      Spędzam około 5 godzin dziennie za kierownica i jak widzę mocherowe berety które przed przejściem stoją i pierdo.... głupoty, a kierowcy sie zatrzymują aby je przepuścić a te stoją. I teraz prawo ze pieszy na pierszenstwo, ten kto to wymyślił niech się powiesi należało by stwozyc bezpieczne przejścia, barierki w kształcie ślimaka, a i te kamizelki karać za ich brak pieszych i rowerzystów nawe w mieście bo są przejścia gdzie brak oswietlenia

      • 0 1

  • Przykład: (26)

    Przy takim pierwszeństwie pieszego, przejechanie samochodem przez przejście przy Madisonie będzie niemożliwe.
    Dużo pieszych, wierząc naiwnie w bezwzględne pierwszeństwo zostanie rozmazanych na maskach samochodów w ostatnim grymasem na twarzy: "no przecież mam pierwszeństwo".

    • 353 112

    • (6)

      Zagranicą się da, ale w Polsce nieee. W Polsce to niemożliwe, bo u nas zawsze jest inaczej.

      • 49 28

      • Pewnie, że się da. (2)

        Przy takich często uczęszczanych przez pieszych miejscach jak Madison - stawia się sygnalizator i po problemie.

        • 22 2

        • jezus maryja (1)

          i kolejne pieniądze w błoto i kolejne bezsensowne czekanie

          • 8 12

          • sam masz ryja

            Jak już zdasz prawko to może jednak zrozumiesz, że sensowne

            • 0 1

      • za granicą zachodnią piesi myślą, a kierowcy nie mylą drogi miejskiej z torem wyścigowym

        jest wzajemny szacunek, u nas jest za dużo idiotów z każdej strony, kierowców baranów i pieszych świętych krów co nawet nie spojrzą czy coś nadjeżdża bo przecież mają swoje przejście, a co lepszy baran spoglądając na kierowcę jeszcze zwalnia kroku, hrabia!

        • 19 6

      • (1)

        Skończcie z tą zagranicą jak się Wam tu nie podoba to won tam

        • 12 12

        • rozumiem, że wolałbyś imigranta jako sąsiada zamiast niego?

          skoro tak popierasz migrację ludności.

          • 0 0

    • Czy się da czy nie da... nie wiem.,.. (5)

      ale miałem okazję widzieć, na swoim przykładzie... czy to główna ulica czy nie.... wychodzą mi prosto przed maskę! jakby mieli pierwszeństwo mimo, że byłem 5m przed pasami... wiele jest przypadków...

      • 28 22

      • I w momencie kiedy już są jedną stopą na jedni, to według obecnego prawa mają pierwszeństwo

        Nie widzisz to pewnego absurdu? Dopóki stoi przed przejściem nie ma pierwszeństwa, a jak już wejdzie to ma. To jak taki pieszy ma przejść gdy wciąż jadą samochody?

        • 19 7

      • (3)

        No to przy nowych przepisach miałbyś jasno powiedziane: mają pierwszeństwo i masz hamować z odpowiednim wyprzedzeniem.

        Obecnie sytuacja jest niejasna: przed wejściem na ulicę pieszy nie ma pierwszeństwa, ale na jezdni już ma, więc nikt nie ma jednoznacznie powiedziane, kto kogo powinien przepuścić.

        • 5 2

        • w jakiej odległości od przejścia pierwszeństwo zaczyna obowiązywać? (2)

          czy jak z nosem w smarkfonie porusza się w pobliżu jezdni to już myśli o przechodzeniu? Co to jest odpowiednie wyprzedzenie, jeśli jadę 70km/h (tam gdzie wolno), a pieszy zza rogu wbiega pod koła? Kolejny przepis = kolejne wątpliwości interpretacyjne...

          • 8 6

          • W takiej, żebyś zdążył pieszego zauważyć i wyhamować

            Poza tym w mieście chyba nie ma przejść bez świateł tam gdzie jest 70 km/h

            • 4 1

          • Pierwszeństwo nie zależy od odległości

            Jak masz znak "ustąp pierwszeństwa" to w jakiej odległości on zaczyna obowiązywać?

            • 4 1

    • (2)

      Może wreszcie kierowcy zobaczą co to znaczy być zdanym na czyjąś łaskę. Aby przejechać w takim miejscu trzeba będzie czekać na pozwolenie ze strony pieszych. Coś pięknego! Bo większość buraków za kierownicą ma pieszych w d*pie: czy to z siatkami, czy z dzieckiem na ręku, czy z dzieckiem i wózkiem, nieważne, stój sobie kobieto, bo ja jadę!

      • 17 35

      • Akurat kobiety TMP (Terrorystki Matki Polki) (1)

        to zawsze mają pod górkę. A to samochód przejechał i nie przepuścił, a to autobus nie obniżył podwozia jak wchodziła z wózkiem...

        • 14 16

        • Od razu widać żeś się na wsi wychowywał

          i Twoja matka nigdy takich problemów nie miała, kury same przed wózkiem uciekały.

          • 8 11

    • (2)

      W okolicy medisona jest strefa 30 więc o żadnym rozmazywaniu na maskach nie ma mowy o ile jaśnie pan kierowca będzie jechał zgodnie z przepisami.

      • 28 7

      • przy Madisonie to 30 rowerzyści jeżdżą (1)

        złotówy zapieprzają jak idioci i nie przejmują się "sugestiami" w postaci znaków

        • 14 2

        • złotówy mogą... czas to piniondz!

          • 6 1

    • (3)

      To pierwszeństwo powinno działać tak, że pieszy stoi przed przejściem i czeka, aż auto faktycznie się zatrzyma. I jak kierowca ma możliwość wyhamowania, to staje, a nie przejeżdża jakby nigdy nic. Podkreślam - ma możliwość wyhamowania i zatrzymania się przed pasami. Bo logiczne jest, że jak kierowca jest te kilka metrów przed przejściem, to nawet mimo dobrych chęci, nie ma możliwości by się zatrzymać.

      • 17 17

      • Asia, nie jesteś najmądrzejszą osobą. (1)

        Pojedź sobie dziecko do Skandynawii lub Austrii i zobacz jak to działa. Przestań jeździć do Rumunii i na Białoruś.

        • 13 19

        • Mój ojciec regularnie wyjeżdża do Skandynawii. Tam kierowcy zatrzymują się przed przejściem, gdy pieszy chce przejść. Tylko oczywiście tutaj ludzie robią problemy.

          • 7 4

      • i teraz tak robi i nic

        stoi grzecznie i czeka, aż ktoś bardziej kulturalny się zatrzyma...i tak czeka.....ładnych parę minut, aż trafi na kogoś kulturalnego. A kultura to u nas ciążka i to ciężki temat

        • 3 0

    • a moze odwrotnie - wiele kierowcow zwolni, zeby nie rozmazac na maskach pieszych. Zaden pieszy celowo nie rzuca sie pod samochod.
      Dla pieszych nie jest bezpieczniej wtedy, gdy to oni musza uciekac a kierowcy maja przewage i czuja sie bezkarni.
      Dla pieszych bezpieczniej jest, gdy kierowcy jada wolno i ostroznie i maja pieszych za swiete krowy.
      I o to chodzi w tym przepisie.

      • 4 1

    • Madison, gdzie taki przepis nie ma racji bytu

      Piesi tam są, dochodzą z obu stron, niemozliwoscią jest doczekanie się momentu bez zbliżających się ludzi.

      • 1 0

    • w Niemczech 6 pieszych zabitych na milion mieszkańców a w Polsce 32

      Dobrze jest jak jest.

      • 2 0

  • (11)

    Autor ma rację, ale polskich Januszy nie przekona, co dobitnie widać też w sejmie i senacie. Oni tylko zwalniaja jak przekroczą granicę na Odrze. W Polsce jadą ile się da.

    • 142 94

    • skad PO bierze takich głupków jak ten co proponował podnoszenie ręki przez pieszego ? (3)

      • 12 7

      • (2)

        Jak ma rence zajente to noge morze podniesc

        • 3 2

        • Proponuję wprowadzić obowiązkowy sygnalizator (1)

          świetlny noszony na czapce a uruchamiany poprzez dmuchnięcie w specjalną rurkę zwisającą z czapki do ust. Każdy pieszy poruszający się po mieście będzie zobowiązany do posiadania sygnalizatora - jednego na głowie a drugiego zapasowego w w/w torbie. Definitywnie rozwiąże to problem sygnalizowania chęci przejścia przez jezdnię przez pieszego.

          • 9 0

          • sygnalizatora i katalizatora na produkowane w trakcie chodzenia gazy, tak by spełnić normy eko

            a millicja zostanie przeszkolona by nosami sprawdzać, czy katalizatory nie posiadają chipa fałszującego wyniki podczas kontroli chodnikowej (bo przecież nie drogowej). Samochody oczywiście w obowiązkowe kamery homologowane i sprzedawane przez dwie firmy w Polsce (żony jakiegoś posła PO i szwagra posła z PSL pracującego w odpowiedniej komisji wprowadzającej te regulacje). Kamery po to, by rejestrować i rozstrzygać spory o to czy pieszy podniósł rękę i jak wysoko w razie sporów czy postępowania mandatowego.

            • 2