Fakty i opinie

stat

Czy w Gdańsku powstanie pomnik Napoleona?

artykuł historyczny

Pod inicjatywą budowy pomnika dla upamiętnienia Napoleona Bonaparte podpisało się 500 osób. Miałby on stanąć przy ul. Lastadia zobacz na mapie Gdańska w 200. rocznicę śmierci Francuza - w 2021 roku. Z założenia ma promować Gdańsk, w którym cesarz gościł dwukrotnie. Pomysł budzi jednak kontrowersje.



Czy w Gdańsku powinien powstać pomnik Napoleona?

tak

32%

nie

68%
W czwartek na komisję pomnikową w gdańskim magistracie trafi pomysł budowy pomnika Napoleona Bonaparte. Miałby on stanąć przy ul. Lastadia, przy wjeździe do ul. Toruńskiej, na zieleńcu należącym do miasta.

Inicjator jego budowy, Wojciech Mienik, w piśmie skierowanym w tej sprawie do prezydenta Gdańska przypomina, że cesarz był założycielem pierwszego Wolnego Miasta Gdańska oraz Księstwa Warszawskiego w 1807 roku.

Czytaj też: Jak powstało pierwsze Wolne Miasto Gdańsk

"Polakom dał nadzieję na odzyskanie niepodległości Polski, będącej wówczas pod zaborami. Naszym zdaniem jego wkład w dzieje Gdańska i Polski zasługuje na większe niż dotychczas upamiętnienie" - czytamy w piśmie.

Pomysł pomnika Napoleona poparło 500 osób

- Pomnik to byłaby olbrzymia promocja Gdańska, w którym zostały choćby forty napoleońskie. Ponadto nieistniejące i zapomniane już miejsca gdzie przebywał Napoleon, jak pałacyk kupca Corneliusa von Almonde, przy Długich Ogrodach, oraz wiele innych można by pokazać, przypomnieć i wypromować tym samym Gdańsk - podkreśla Wojciech Mienik, inicjator budowy pomnika Napoleona, a na co dzień taksówkarz pasjonujący się historią.
Stojąca figura cesarza miałaby być umiejscowiona na cokole i mieć około 2 m wysokości. Mogłaby zostać otoczona alejkami i małą architekturą. Wstępnie szacuje się, że koszt jego wzniesienia wyniósłby 500 tys. zł, a finanse mają pochodzić ze zbiórki publicznej.

Wizualizacja pomnika Napoleona przy ul. Lastadia.
Wizualizacja pomnika Napoleona przy ul. Lastadia. mat. Blue Alaskan
Jak podkreśla Mienik, miałby to być pierwszy pomnik Napoleona w Polsce. W Warszawie jest jego popiersie na cokole, ustawione na dawnym placu Napoleona (obecnie pl. Powstańców Warszawy) w 1921 roku, gdzie stał do lat 50. W 2011 roku ponownie je ustawiono.

Poza zebranymi 500 podpisami, sprawę wstępnie poparli w marcu tego roku mieszkańcy pobliskiego osiedla przy Lastadii, a także niektórzy radni i historycy. Najbardziej przychylny sprawie jest oczywiście konsul honorowy Francji. Nie brakuje też jednak głosów sprzeciwu.

Historycy przypominają, że Napoleon doprowadził do upadku Gdańska

- To jest bez sensu! Jest tylu sławnych ludzi, gdańszczan, których dotychczas nie uhonorowano. Lepiej byłoby ustawić pomnik geografowi prof. Ludwikowi Clüverowi, pochodzącemu z Gdańska, który pierwszy w XVII w. zaproponował granice Europy na Uralu, albo urodzonemu w Gdańsku ks. Adamowi Kazimierzowi Czartoryskiemu, wielkiemu patriocie, propagatorowi konstytucji 3 Maja, który nawet nie ma ulicy w Gdańsku - podkreśla Andrzej Januszajtis, znawca historii Gdańska. - To, że Napoleon dwa razy odwiedził Gdańsk, nic nie znaczy. Mnóstwo wybitnych ludzi odwiedzało nasze miasto. On zrobił z niego Wolne Miasto wbrew interesom Polski i wbrew interesom samych gdańszczan, to były bardzo ciężkie czasy dla Gdańska.
Czytaj też: O pierwszym Wolnym Mieście Gdańsku na Gedanopoedii

Jeszcze ostrzej ocenia pomysł Aleksander Masłowski, który prowadził w przeszłości spacery dla miłośników historii szlakiem napoleońskim, czy też wygłaszał wykłady na temat tego okresu. Uważa on jednak, że czym innym jest promocja, a czym innym upamiętnianie.

Wejście wojsk Napoleona do zdobytego Gdańska w 1807 r. Obraz Adolphe'a Roehna.
Wejście wojsk Napoleona do zdobytego Gdańska w 1807 r. Obraz Adolphe'a Roehna.
- Postacie upamiętniane mają nas uczyć czegoś dobrego, a nie złego. Równie dobrze mieszkańcy Gierłoży, gdzie główną atrakcją jest Wilczy Szaniec, mogliby chcieć postawić pomnik Hitlerowi. Napoleon nie jest postacią wartą upamiętniania, jest wartą do wykorzystania w promocji, bo jest powszechnie znany na świecie. Natomiast jego polityka fiskalna, że zdobyte miasto finansuje zdobycie kolejnego miasta, doprowadziła Gdańsk do gospodarczej ruiny. Przez siedem lat okupacji Gdańsk nie zdobył już nigdy pozycji dominującego miasta i portu. Napoleon nie dotrzymał też obietnic złożonych Polakom - podkreśla Aleksander Masłowski.
Wszystko zależy od woli społecznej

- Powinniśmy budować tożsamość mieszkańców i wskazywać na postacie, które zasłużyły się dla rozwoju miasta i nie budzą żadnych wątpliwości. W przypadku Napoleona jest to sprawa trudna. My oczywiście jesteśmy w stanie spotykać się, rozmawiać, jeżeli będzie większa wola społeczna to będziemy w stanie to wesprzeć. Nie mówimy jednoznacznie nie, ani tak - zapowiada Waldemar Ossowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.
Drogi do pomnika Napoleona nie przekreśla jednoznacznie radny Marek Bumblis, przewodniczący komisji kultury w Radzie Miasta i członek komisji pomnikowej.

- Przyczynił się do bardzo dużego zubożenia miasta, ale z drugiej strony osoba Napoleona jest przyjazna Polsce. Ramię w ramię Polacy walczyli z Francuzami przeciw naszym zaborcom. Głównie powinni w tej sprawie wypowiedzieć się gdańszczanie - sugeruje Marek Bumblis.
Członkowie komisji pomnikowej nie będą mieli jednak łatwego orzecha do zgryzienia. Trudno przewidzieć jaka ostatecznie zapadnie decyzja.

W związku z tym, że w Gdańsku sprawy ustawiania pomników reguluje uchwała Rady Miasta, wiadomo, że na ewentualny wygląd pomnika Napoleona będzie musiał być przeprowadzony konkurs, ponadto nie ma już w zapisach furtki, że o ustawieniu pomnika może w szczególnych przypadkach zadecydować prezydent Gdańska. Sprawa upamiętnienia cesarza zostanie prawdopodobnie przedstawiona także w przyszłym tygodniu radnym na komisji kultury.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (298)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.