Fakty i opinie

Czy wirus zmienił nasze zwyczaje? Wiosną tak, latem już nie?

felieton w trojmiasto.pl

Najnowszy artukuł na ten temat

Sylwester w Trójmieście bez miejskich imprez pod chmurką

Niektóre zachowania, które w pełni akceptowaliśmy wiosną, dziś części z nas wydają się już przesadzone i niepotrzebne.
Niektóre zachowania, które w pełni akceptowaliśmy wiosną, dziś części z nas wydają się już przesadzone i niepotrzebne. fot. 123RF/fotokalua

Żyjemy w takich czasach, że trudno jest być człowiekiem środka. I uwaga ta nie dotyczy tylko polityki, ale także wielu spraw życia codziennego. Także jeśli chodzi o podejście do bezpieczeństwa w czasie trwającej epidemii.



Czy COVID-19 zmienił twoje nawyki?

nie przytulam się i nie całuję z wszystkimi znajomymi na powitanie 12%
przestałe(a)m podawać dłoń na przywitanie w pracy 6%
w nowych kontaktach witam się raczej skinieniem głowy niż uściskiem dłoni 5%
zdecydowanie częściej myję ręce, staram się ograniczyć dotykanie twarzy 16%
otwieram łokciem drzwi, wciskam przycisk windy itp. 6%
więcej niż trzy powyższe zwyczaje stały się moim nawykiem 32%
nie, w żaden sposób nie wpłynął na moje zachowanie w tych kwestiach 23%
zakończona Łącznie głosów: 1275
Czytając komentarze czytelników Trojmiasto.pl pod publikowanymi przez nas codziennie raportami sanepidu, trudno oprzeć się wrażeniu, że najbardziej widoczne są dwa podejścia:

  • Koronawirus to ściema, niepotrzebna panika, narzędzie do kontroli bezmyślnego społeczeństwa, ciekawe, kto na tym wszystkim zarabia?
  • Nie wychodźmy z domu, jak można znosić ograniczenia, skoro liczba zakażeń od kwietnia się nie zmieniła? Wszyscy umrzemy.

To dwie skrajności, które - jak to skrajności - są najbardziej widoczne w dyskusji publicznej, choć tak naprawdę reprezentowane są przez stosunkowo niewielką część społeczeństwa.

Trudna walka z wyznawcami prawdy objawionej



Ale z tą grupą, niewielką, choć bardzo często głośną, bo walczącą z innymi w przekonaniu, że jako jedyna posiadła prawdę objawioną, muszą mierzyć się wszyscy ci, którzy przyjmują stanowisko wyważone.

Czyli jakie?

Ano takie, że wirusa nie wolno lekceważyć, choć nie ma też sensu tracić życia w zamknięciu i wiecznym strachu.

Czyli na przykład można wziąć udział w rodzinnym spotkaniu, ale dawno niewidzianych krewnych raczej przywitać skinieniem głowy czy powitalnym gestem niż gorącym uściskiem i potrójnym całusem. Co jednak zrobić z wujkiem Romanem, który należy do frakcji "wirus to bzdura", ewentualnie "pandemia już za nami" i rzuca się do uścisków?

Powrót do biura wiąże się z większą bliskością z kolegami z pracy, nie tylko tymi z bezpośredniego otoczenia, ale także np. innych działów naszej firmy czy instytucji. Mycie i dezynfekowanie rąk oraz unikanie bliskiego kontaktu działają, ale do pewnego momentu. Na przykład takiego, gdy we wspólnym spotkaniu bierze udział niezwykle serdeczny kolega Wojtek, dla którego uściśnięcie dłoni każdego napotkanego znajomego jest czymś oczywistym i niezbędnym. A przecież nie jest.

Ludzie środka są w takich wypadkach w trudnej sytuacji. Od ich pewności siebie i asertywności zależy, jak z nich wybrną. Niby wiemy, że powinniśmy dbać przede wszystkim o siebie, ale z troski o to, by nie zostać uznanym za dziwaka, idziemy na kompromisy. A te - jak wiadomo - bywają zgniłe.

Co mi się opłaca?



Jesteśmy w środku sezonu urlopowego i weselnego. Gdy w rozmowie z kolegą zza biurka sugeruję mu rozważenie, czy na pewno musi brać udział w weselu osoby spoza swojej najbliższej rodziny, on ripostuje, czy ja aby na pewno powinienem jechać na urlop w miejsce, gdzie zakażeń jest więcej niż na Pomorzu.

Jasne, oba zachowania zwiększają ryzyko zakażenia. Ale każde z nich można ocenić z punktu widzenia relacji ryzyka do ewentualnych korzyści.

Rozsądek podpowiada, że podczas urlopu w górach, zajmując samodzielną kwaterę i unikając dużych skupisk ludzi, można to ryzyko - przynajmniej częściowo - kontrolować.

Tymczasem zabawę na weselu, w którym udział bierze wiele osób, większość (oczywiście poza parą młodą) uzna prawdopodobnie za mniej kluczową dla naszego dobrego samopoczucia. Podczas takich uroczystości ta kontrola spada do zera. Parogodzinne przebywanie w niespecjalnie wietrzonym pomieszczeniu z udziałem 150 innych osób, które z oczywistych powodów nieco mniej przestrzegają wytycznych sanitarnych, sprawia, że nasza osobista ostrożność przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.

Zobacz wyniki ankiety: Czy tego lata przyjąłbyś/przyjęłabyś zaproszenie na wesele?

Ciekawe, że pewne zachowania, które przyswoiliśmy sobie w marcu i kwietniu i których sumiennie przestrzegaliśmy przez całą wiosnę, dziś już odchodzą w zapomnienie, choć przecież liczba odnotowywanych codziennie zakażeń utrzymuje się na tym samym poziomie od niemal czterech miesięcy.

Opinie (147) 7 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Politycy w custom maseczkach z niemalże haftowanymi monogramami jak szlachta, ostentacyjne witanie się łokciami ale to tylko w świetle kamer :D
    Podobnie jak celebryci i pozerzy z instagrama :) którzy naznaczają się na fb sloganami typu:
    "Zostań w domu ratuj życie innym"
    Co za żenada. Wszystko na pokaz nawet jak w tle jest faktycznie zdrowie czy życie starszych nieodpirnych osób, dla których koronawirus może być faktycznie groźny.

    • 62 5

  • Gdy do Ameryki dotarł Cortes to Indianie nie byli odporni na jego wirusy (1)

    I zostali zdziesiątkowani. W takiej samej sytuacji będą ludzie, którzy po długiej izolacji wyjdą z domu - dlatego lepiej już do końca życia nie wychodźcie :)

    • 47 22

    • Czy przez czas izolacji pojawiły się jakieś nowe wirusy?

      Bo tylko na te nie będą odporni...

      • 2 7

  • (1)

    Ja liczyłem, że coś się zmieni w społeczeństwie. Liczyłem, że ludzie wreszcie przestaną bezkrytycznie łykać to co sprzedają im ich pseudo celebryci z insragrama, że będzie to wreszcie zweryfikowane i wreszcie ten pozerski udawany świat odejdzie do lamusa. Tak samo jak ci wszyscy wielcy pseudo biznesmeni z youtuba lanujący się autami wziętymi na raty... Niestety sr*nie wyżej niż się siedzi jest już chyba za mocno zakorzenione w społeczeństwie...

    • 66 5

    • Nie wszyscy to łykają. Ale celebryci z insta wrócili do normalnego życia i imprezowania. Natomiast yutuberzy to mają chyba raczej auta w leasingu.

      • 3 0

  • Nie wiem co gorsze czy przybijanie łokcia czy ta super piona

    • 21 5

  • (10)

    jeśli chodzi o mnie..nic nie zmienił..kompletnie nic...nie wierzę w tę masońską akcję od początku...żyję tak jak zawsze...wolna..wolna od propagandy,wolna od strach jaką funduja nam na zlecenie i za dużą kasę pseudo dziennikarze..co to nie wiedzą do czego sluży mikrofon....i koniec..

    • 57 63

    • (2)

      jarmark dominika miał byc bardzo okrojony ze względu na plandemię...wczoraj zobaczylłam...ileż bud stoi...jedna przy drugiej..nawet przy filharmonii....no jak MTG zrezygnowałoby z takiego zysku...tu nie obowiązuje koronka....tam gdzie zysk nie ma koronawirusa..ha,ha..skończcie z tą farsą...bo tego już się słuchac nawet nie da...

      • 20 9

      • plandemia to od plandeki?

        • 5 7

      • Jarmark w tym roku jak wiele innych miejsc trzeba omijać szerokim łukiem. Zresztą już w ostatnich kilku latach wcale nie było tam takich tłumów jak kiedyś. Raczej pusto, więc teraz to po prostu można sobie odpuścić.

        • 6 3

    • (3)

      Ale wiesz, że pseudowolność nie chroni przed zakażeniem? Niestety nie wolno mi tutaj napisać co sądze o Twoim poziomie intelektualnym bo to niemiłe.

      • 12 23

      • ja rownież nie moge napisać co ja sądzę o twoim...ciasnym mózgu..

        • 15 12

      • (1)

        Twój poziom intelektu zakończył się wraz z pierwszym włączeniem odbiornika TV.

        • 7 5

        • "Poziom intelektu zakończył się"?

          Ziomuś, przestań próbować używać słów zbyt mądrych jak na Ciebie :)

          • 6 4

    • jesteś głupia i tym się nie chwal bo co lekarze z pierwszej lini tak dla zabawy nie siedzą w swoich domach (1)

      po dyżurach tylko wynajmują mieszkania

      • 9 15

      • Boją się kwarantanny dla siebie i rodziny. Czyli bezprawnego aresztu domowego przez dwa tygodnie. Tylko tyle.

        • 7 0

    • Wolna od posiadania mózgu.

      O tym, Izuś, zapomniałaś napisać.

      • 2 9

  • 'Prawda objawiona', hehe (1)

    Zgadzam się z autorem, że trudna jest walka z wyznawcami 'prawdy objawionej'. Przyjdzie taki, nawija o tym co mu zostało objawione w TV i internecie, taguje wszystko #zostańwdomu.... a za miesiąc sam śmiga po mieście.

    • 42 8

    • Ja nie śmigam i niczego nie taguję.

      • 0 3

  • Z tymi wirusami jest trochę tak jak z myciem rąk po toalecie (4)

    Umyjesz są ''czyste'' dotkniesz klamki są brudne. Nie uciekniemy od tego nigdy. Takie życie, musimy się z tym liczyć i nauczyć w końcu żyć.

    • 52 3

    • dlatego ja zawsze otwieram noga (3)

      klamki tez otwieram noga gdy nie da sie ich pchnac noga

      • 5 8

      • To nie jestem sam, wodę w wc publicznych tez spuszczam delikatnie butem.

        • 5 1

      • Później kupujemy butelkę wody i pijemy z niej (1)

        Na którą ktoś kichnął i dotknął brudną ręką którą mył dwa dni temu. Błędne koło

        • 3 2

        • I po to masz nakaz noszenia masek w sklepie

          Szkoda tylko, że ludzie nie potrafią zrozumieć czegoś tak prostego.

          • 8 10

  • wakacje to czas covid na wybrzeżu (8)

    zobaczycie we wrzesniu

    • 23 36

    • Za dwa tygodnie!

      • 13 2

    • tak zobaczymy , to co ci w tv powiedza uwierzysz jak (6)

      posluszne stadio to robi , bedziesz chodzil ze scierka na twarzy bo twoj pan ma takie potrzeby bys sie bał bys zrezygnował z polowy jalomuzny ktora otrzymujesz za prace i jeszcze sie cieszył ze jestes posluszny z tego przed internetem

      • 15 7

      • Ludzie giną? Giną (3)

        Mogą małym kosztem przestać? Mogą - patrz Niemcy.

        Jedyny problem, to eliminacja foliarzy ze społeczeństwa.

        • 2 10

        • (2)

          Ludzie ginęli, giną i będą ginąć. Eliminować to możesz siebie ze swoją umysłową rodzinką.

          • 12 3

          • Ech następny który uwierzył w spisek (1)

            A spisek polega na tym, żeby jak najwięcej ludzi się zaraziło, bo ZUS nie wyrabia.

            I masz trolli, którzy za pieniądze powtarzają takie brednie :)

            • 5 9

            • Od marca mam w du..e ten cyrk i żyję, mało tego cieszę się życiem bez strachu :) W spisek To Ty uwierzyłeś, łyknąłeś tą propagandę jak młody pelikan.

              • 10 2

      • nie chodze ze scierka ale w maseczce chirurgicznej (1)

        • 1 6

        • A ja w OP-1.

          • 3 0

  • (4)

    Nie ma żadnego wirusa.

    • 44 49

    • ni ma panie ni ma

      • 4 4

    • Jest, ale w telewozji.

      • 12 2

    • Covid 19 jest, ale jest malo szkodliwy i wyjątkowo łagodny w porównaniu z innymi wirusami

      co mówią liczby w statystykach

      • 9 1

    • pewnie,że nie ma..ta cała akcja to wstep do masowych szczepień...żeby przerażeni ludzie sami szybko dali sobie wstrzyknąc truciznę...zrobili to w Indiach,Afryce i wielu innych krajach....unia jak da zgodę zaczna i u nas polowania...a da...bo masoństwo rzadzi...to zmowa...

      • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.