Fakty i opinie

Czytelnicy przeciwni zmianom na Grunwaldzkiej i Zwycięstwa. Radni zaskoczeni i podzieleni

To już ostatnie dni, kiedy kierowcy bez łamania przepisów mogą jechać al. Zwycięstwa w Gdańsku z prędkością 70 km/h.
To już ostatnie dni, kiedy kierowcy bez łamania przepisów mogą jechać al. Zwycięstwa w Gdańsku z prędkością 70 km/h. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Czytelnicy Trojmiasto.pl skrytykowali pomysł radnych i gdańskich drogowców o ograniczeniu prędkości na głównej arterii Gdańska. Zgadza się z nim zaledwie 15 proc. osób głosujących w naszej ankiecie. Łącznie zagłosowało ponad 5 tys. czytelników. Krytyczne głosy przeważały też w opiniach pod artykułem. Tymczasem decyzja miasta zaskoczyła samych wnioskodawców, a radnych miasta - podzieliła.



Z jaką prędkością będziesz poruszał(a) się po al. Grunwaldzkiej i al. Zwycięstwa?

50 km/h, a więc zgodnie z przepisami 13%
trochę ponad 50 km/h, ale nie będę przekraczać 70 km/h 19%
tam, gdzie warunki pozwolą, będę jeździć 70 km/h 68%
zakończona Łącznie głosów: 5167
W ankiecie pod artykułem o ograniczeniu prędkości na al. Grunwaldzkiej i al. Zwycięstwa w Gdańsku oddano ponad 5 tys. głosów.

Ponad 60 proc. czytelników uważa, że po głównej arterii Gdańska można poruszać się z prędkością 70 km/h. Co czwarty głosujący sądzi z kolei, że na obu alejach powinna zostać zachowana obecna - mieszana - organizacja ruchu dopuszczająca jazdę z prędkością zarówno 50- jak i 70 km/h. Rację radnym przyznało tylko 15 proc. ankietowanych.

Fala krytyki przetoczyła się też w komentarzach. Pod artykułem zamieszczono ponad 1 tys. opinii, z czego większość była polemiczna.

- Niech radni zapytają inżynierów z PG o ile wzrośnie emisja CO2, cząstek stałych i ciepła zakumulowanego skutkiem tej decyzji. Diet im zabraknie na pokrywanie skutków oddziaływania na środowisko tak durnej decyzji - napisał Suzie Quattro.
- Mamy problem z nocnymi wyścigami. Co robimy? Pilnujemy zwykłych obywateli w dzień! Bareja wiecznie żywy - dodał ktoś inny.
- 70 km/h na al. Zwycięstwa i Grunwaldzkiej to było mądre rozwiązanie w komunikacji Gdańska. Rowerzyści mają swoje trasy. Jak taka prędkość może przeszkadzać rowerzystom?
Prędkość na al. Zwycięstwa i Grunwaldzkiej do 50 km/h zostanie obniżona w marcu.
Prędkość na al. Zwycięstwa i Grunwaldzkiej do 50 km/h zostanie obniżona w marcu. graf. Trojmiasto.pl

Skala zmian zaskoczyła radnych



Co ciekawe, skalą zmian, jakie od marca mają zajść na al. Grunwaldzkiej i Zwycięstwa zaskoczeni są... sami wnioskodawcy. Oskar Kruszyński z Rady Dzielnicy Oliwa, która jako pierwsza zawnioskowała do miasta o ograniczenie prędkości na al. Grunwaldzkiej przyznaje, że zarówno on, jak i jego koledzy z rady dzielnicy są w szoku, że tak szybko i na taką skalę udało się przeprowadzić zmiany.

- Wnioskowaliśmy tylko o ujednolicenie znaków w Oliwie. Nie ukrywam, jesteśmy w szoku, ale raczej pozytywnym - mówi Kruszyński. - Mieliśmy pewną niespójność w oznakowaniu al. Grunwaldzkiej. W jednym miejscu można było jechać 50 km/h, za chwilę - 70, a potem znów 50. Ludzie sami się w tym gubili, więc postanowiliśmy to usystematyzować. Nikt z nas nie zakładał jednak scenariusza, że ograniczenie obejmie także al. Zwycięstwa.
Radny Oliwy przyznaje, że pomysł może wydawać się kontrowersyjny. Ale tylko pozornie.

- Proszę się zastanowić jak często na tym odcinku można rzeczywiście poruszać się z wyższą prędkością. Przecież każdy z nas zna sytuację, gdy jadąc z przepisową prędkością ktoś nas wyprzedza tylko po to, by spotkać się z nami na kolejnym skrzyżowaniu. Różnica polega na tym, że on na tych światłach czeka chwilę dłużej, bo jest tam kilka sekund przed nami. 20 km/h przy takim natężeniu ruchu i liczbie skrzyżowań ze światłami to naprawdę niewielka i ledwie zauważalna różnica. Oszczędność czasu jest tylko pozorna.
Radni Oliwy wnioskowali jedynie o ujednolicenie oznakowania na oliwskim odcinku al. Grunwaldzkiej. Tymczasem miasto rozszerzyło postulat o całą al. Grunwaldzką i al. Zwycięstwa.
Radni Oliwy wnioskowali jedynie o ujednolicenie oznakowania na oliwskim odcinku al. Grunwaldzkiej. Tymczasem miasto rozszerzyło postulat o całą al. Grunwaldzką i al. Zwycięstwa. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

To tylko pierwszy krok



Po uchwale Rady Dzielnicy Oliwy do sprawy włączyli się także radni miasta. Emilia Lodzińska, jedna radnych KO podpisanych pod interpelacją o ograniczeniu prędkości na al. Grunwaldzkiej mówi, że zmiany na obu alejach to pierwszy krok do uspokajania ruchu na głównej arterii Gdańska.

- Zależy nam, by ulice w mieście stały się bardziej przyjazne mieszkańcom - mówi radna Lodzińska. - Żeby tak się stało musimy niwelować bariery jakim jest brak naziemnych przejść dla pieszych czy nadmierna prędkość pojazdów. Stąd decyzja o zniwelowaniu maksymalnej dopuszczalnej prędkości na obu alejach. Ale to dopiero pierwszy krok - zastrzega radna.
Jak słyszymy, radni z klubu KO w radzie miasta chcą wywrzeć presję na urzędnikach i prezydent miasta Aleksandrze Dulkiewicz, by następnym etapem w uspokajaniu ruchu było wytyczenie przejścia dla pieszych przy Uniwersyteckim Centrum KlinicznymMapka, Teatrze MiniaturaMapka czy skwerze im. Anny Walentynowicz.Mapka

- Jedno z drugim jest ściśle powiązane. Zdajemy sobie sprawę, że np. przywrócenie przejścia przy Teatrze Miniatura nastąpi dopiero na etapie budowy Nowej Politechnicznej, ale nie możemy odpuścić tego tematu.
Radna przekonuje też, że ograniczenie prędkości jest dobrym pomysłem, bo da czas kierowcom do przyzwyczajenia się do nowej organizacji ruchu i uświadomi im, że w tych miejscach wkrótce pojawią się piesi. Dodaje też, że ograniczenie prędkości ma ułatwić poruszanie się po mieście mniej uprzywilejowanym pieszym i rowerzystom i poprawić ich bezpieczeństwo.  

Jak ocenia wyniki ankiety pod naszym artykułem, w której czytelnicy skrytykowali pomysł radnych?

- Być może zabrakło lepszej komunikacji i wytłumaczenia mieszkańcom, dlaczego tak się stało - zastanawia się radna. - To dopiero początek dyskusji w tej sprawie.
Od przyszłego miesiąca ograniczenie do 50 km/h będzie obowiązywać od Błędnika aż do granicy z Sopotem.
Od przyszłego miesiąca ograniczenie do 50 km/h będzie obowiązywać od Błędnika aż do granicy z Sopotem. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Radni opozycji podzieleni



Ze zrozumieniem pomysł koalicji rządzącej przyjął Kazimierz Koralewski, przewodniczący klubu PiS w radzie miasta. Jak mówi, w wielu miastach w ostatnich latach na znaczeniu zyskuje polityka uspokajania ruchu i dobrze się dzieje, że taki trend realizowany jest także w Gdańsku.

- Sam jestem kierowcą i wolałbym jeździć szybciej, ale jako radny w poczuciu odpowiedzialności za podejmowane decyzje mające wpływ na życie mieszkańców uważam, że to słuszna idea - mówi Koralewski. - Skoro w Europie kierowcy mogą po pięciopasmowych drogach dostojnie sunąć z przepisową prędkością 50 km/h to czemu nie u nas? Ograniczenie prędkości jest o tyle sensowne i uzasadnione, że rząd pracuje nad przepisami, które dadzą pieszym pierwszeństwo już w momencie zbliżania się do przejścia dla pieszych.
Nieco bardziej krytyczny jest z kolei Karol Rabenda z PiS. Uważa, że karanie normalnych kierowców za incydentalne przypadki łamania przepisów przez piratów drogowych mija się z celem.

- Al. Grunwaldzka i Zwycięstwa są szerokie, dobrze oświetlone, a przejścia dla pieszych posiadają sygnalizację świetlną. Tam jest bezpiecznie. Można utrzymać tam obecną prędkość. Karać trzeba łamiących prawo piratów często przekraczających zdecydowanie wyższą prędkość niż 50 km/h. Już bardziej zasadne byłoby uspokojenie ruchu na al. Niepodległości w Sopocie, gdzie blisko jezdni są chodniki, a droga nie jest - jak Grunwaldzka czy Zwycięstwa - oddzielona od siebie pasem zieleni.
Według zapowiedzi urzędników z nową - niższą prędkością pojedziemy al. Grunwaldzką i Zwycięstwa już w przyszłym miesiącu.

Opinie (792) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Wyborca potrzebny tylko przy urnie

    Po wyborach zwykły obywatel nie ma nic do powiedzenia i nikt z rządzących go nie słucha chyba ze wyborca pociągnie tłum za sobą i po urząd albo na ulice wyjdzie i to dotyczy i PiS i Platformy

    • 1 0

  • Nieuku bez szkoły przy 70 jest wyższa emisja CO2 niż przy 50

    • 0 2

  • Radni dzielnicy juz dawno nie reprezentuja dzielnicy

    • 2 0

  • bardzo dobrze. Niższa predkosc to: (10)

    - mniej hałasu
    - mniej spalin w powietrzu
    - mniej wypadków i kolizji
    - wieksza płynność

    • 29 99

    • Za to więcej hamowania i pyłu zawieszonego!!!

      • 0 0

    • bardzo żle. Niższa prędkość i więcej zatrzymań przez nowe przejścia to: (8)

      - większy hałas,
      - więcej pyłów
      - więcej potrąceń pieszych
      -dłuższy czas przejazdu ( oddajmy dofinasowanie do tristara )
      - większy nerw u kierowców

      • 32 9

      • (1)

        Mniejsza prędkość, to płynniejsza jazda, bo masz więcej czasu na przewidywanie i dostosowywanie prędkości do sytuacji na drodze.

        • 0 4

        • To jak plynnie będzie jak dasz ograniczenie do 10.

          Jeżeli nie jesteś w stanie zachować płynności jazdy przy 50km/h to pogódź się z tym że nie jesteś stworzony(a) do jazdy samochodem.

          • 2 0

      • (3)

        Od kiedy przy mniejszej prędkości jest więcej potrąceń na przejściach?
        Statystyki mówią dokładnie odwrotnie!
        Dlatego wiele krajów w miastach wprowadza strefy 30/35 kmh.
        Wprowadzają to nie na złość kierowcą tylko statystyki pokazują, że ruch wtedy staje się płynny (masz czas na każdy manewr) i łatwiej uniknąć każdej kolizji.
        Pieszy ma też wtedy więcej czasu na przejście dla pieszych, kierowcy parkujący przy drodze mają jak włączyć się do ruchu.

        Puknij się w głowę i przemyśl jeszcze raz wszystko co napisałeś.
        Mam nadzieję, że tym razem mogł zadziała i zgodzisz się z wpisem poprzednika.

        • 3 14

        • Re: "Od kiedy przy mniejszej prędkości jest więcej potrąceń na przejściach? "

          Czy statystyki pokazują potrącenia na przejšciach przez wyprzedzające samochody? Często widzę przypadki nie zatrzymywań się pojazdów obok już stojących i przepuszczających pieszych. To trzeba wyeliminować do zera. Następna sprawa, nagminny przejazd przez skrzyżowania na czerwonym świetle (o zgrozo) jest śmiertelnym zagrożeniem. Czy to też statystyki pokazują odrębnie? Tylko respektowanie przepisów ruchu drogowego przez wszystkich homo sapiens może wyeliminować wypadki do zera, a nie głupie ograniczanie szybkości. Tylko zero tolerancji z każdej strony poprawi nasze bezpieczeństwo. Zerknij w statystyki ile wypadków powodują piesi zajęci swoimi "komórkami"??? Można te przykłady podawać i podawać, ale czy to coś zmieni? Czy statystyki podają ile pieniędzy z podatków drogowych idzie na budowę i modernizację istniejących dróg???

          • 0 1

        • (1)

          coś można robić na złość "kierowcom" - poziom forumowiczów coraz niższy. A jak będzie więcej przejść naziemnych bez sygnalizacji to będzie więcej potrąceń niezależnie do prędkości. A nie wiem czy pieszych ucieszy więcej wdychanych spalin

          • 10 3

          • Twój też jest niski. Rozpoczynasz wypowiedź i masz już błąd.

            A z interpunkcją, to też jesteś "na bakier".

            • 0 1

      • ojejjku, kierofce się zdenerwują? (1)

        i co, z tej złości będą potrącać pieszych na pasach? To dużo ludków straci prawo jazdy, proste. A jak dalej uzna, że che jeżdzic, to dziś już więzienie czeka za jazdę bez prawka. Wiec szanuj prawo

        • 6 27

        • MAMIL znowu troluje

          • 0 0

  • Czysty surrealizm. Takie działanie nie ma nic wspólnego z dbaniem o dobro mieszkańców ani tych pieszych ani zmotoryzowanych. Dziwne, że Gdańsk chce walczyć ze zmianami klimatu wycinając drzewa i produkując więcej CO2 i pyłu zawieszonego z wolniej jadących i częściej hamujących samochodów. A argument o konieczności obniżenia prędkości na głównej arterii Trójmiasta ponieważ policja nie radzi sobie z nocnymi rajdami też nie bardzo mieści się w podstawowych zasadach logiki :(

    • 0 0

  • nie się co dziwić

    70kmh może i byłoby dobrą prędkością na alejach gdyby to oznaczało 65kmh a nie 95kmh ze slalomami i siedzeniem na zderzaku

    • 0 0

  • Platforma jak PIS

    Radni zawsze mądrzejsi od mieszkańców i wyborców . Róbcie tak dalej , a w Gdańsku po następnych wyborach będzie rządził PIS . Radni zastanówcie się , kto Was wybierał .

    • 1 1

  • Wszystko po 50

    Bez sensu, kilka osób kipnie i zaraz zmniejszymy dozwoloną prędkość i będzie ok, a tu nie, dlaczego bo rowerzyści wjadą na ulicę zawsze a 50 na godzinę to i tak ich zabije a piesi to samo wchodzą na jezdnie jak święte krowy co jest ważne rozwijanie infrastruktury dla kierowców którzy ciężko pracują na swoje auta i dojazdy do pracy czy Ci którzy nie pracują więc ich nie stać na auto?

    • 1 0

  • platforma jak pis

    Radni zawsze mądrzejsi od mieszkańców . Nie słuchajcie mieszkańców to przy następnych wyborach PIS będzie tutaj rządził .Trochę pokory i zastanowienia się , kto Was wybierał .

    • 1 1

  • Od 20 do 6 rano 30 km/h albo cały dzień 50km/h

    Jako mieszkaniec proponuję --> od 20 do 6 rano 30 km/h albo cały dzień 50km/h
    To jest miasto a nie tor wyścigowy...

    • 0 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.