Fakty i opinie

Debata o Polance Redłowskiej: skupmy się na planie miejscowym

debata w trojmiasto.pl
Najnowszy artukuł na ten temat

Wirtualna dyskusja o nadmorskiej Gdyni

Prezentujemy ostatni głos w debacie na temat Polanki Redłowskiej.
Prezentujemy ostatni głos w debacie na temat Polanki Redłowskiej. fot. Trojmiasto.pl

- Dyskutując o urbanistyce Polanki Redłowskiej często mieszamy sprawy planistyczne z realizacyjnymi. Warto te kwestie uporządkować, jednocześnie koncentrując się na tym, co teraz jest najważniejsze - czyli na zapisach planu miejscowego - pisze Piotr Lorens z Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej. To ostatni głos w debacie o Polance Redłowskiej.



Kiedy Polanka Redłowska przejdzie metamorfozę?

w ciągu 2-3 lat 13%
proces portwa kilka lat 27%
zmian możemy spodziewać się nie wcześniej niż za 10 lat 60%
zakończona Łącznie głosów: 274
Kwestia zagospodarowania Polanki Redłowskiej powróci podczas wyłożenia dokumentu i publicznej, jednorazowej dyskusji. Urzędnicy informowali niedawno, że dojdzie do tego w drugim kwartale 2020 roku.

Wcześniej postanowiliśmy zapytać raz jeszcze przedstawicieli władz miasta, społeczników i architektów o ich pomysły na Polankę Redłowską.

W sprawie Polanki Redłowskiej wypowiadali się:
  1. urzędnicy z gdyńskiego magistratu
  2. społecznicy ze stowarzyszenia Miasto Wspólne
  3. architekci z warszawskiej pracowni LandAr Project
  4. gdyńska architekt Danuta Skwiercz-Kijewska
  5. gdyński architekt Paweł Osicki
  6. wiceprzewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Strategii Rady Miasta Gdyni Andrzej Bień


Jako ostatni głos zabiera prof. Piotr Lorens z Wydziału Architektury Politechniki Gdańskiej.

Prof. Piotr Lorens, Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej.
Prof. Piotr Lorens, Wydział Architektury Politechniki Gdańskiej. mat. prasowe
Z dużym zainteresowaniem obserwuję toczącą się od jakiegoś już czasu dyskusję na temat przyszłości Polanki Redłowskiej. Debata ta jest bardzo wielowątkowa, choć często sprawy merytoryczne mieszają się z politycznymi. A dodatkowo - jak już dyskutujemy o urbanistyce tego obszaru - to często mieszamy sprawy planistyczne z realizacyjnymi. Może więc warto trochę kwestie te uporządkować, jednocześnie koncentrując się na tym, co teraz jest najważniejsze - czyli na zapisach planu miejscowego.

Partycypacja w procedurze planistycznej to dodatek



Po pierwsze, w dyskusji przewija się wątek braku partycypacji czy dyskusji nad tym zagadnieniem. Faktem jest, że polska procedura planistyczna nie jest pod tym względem doskonała, ale w wielu przypadkach - nie tylko w Gdyni - jest często uzupełniana o działania "oddolne" i poza obowiązującą procedurą. I tu chciałbym przypomnieć, że wiele tego typu inicjatyw miało w odniesieniu do Polanki Redłowskiej miejsce, a sam plan będzie już po raz trzeci (!) wykładany do publicznego wglądu. Mało tego, przygotowywane wnioski wszystkich zainteresowanych są szczegółowo analizowane, a około 40 proc. z nich (według moich pobieżnych wyliczeń) zostało uwzględnionych (dokumentacja tego procesu jest do prześledzenia na stronach internetowych Gdyni).

Partycypacja ma w procesie gospodarowania przestrzenią charakter wspomagający, gdyż to jednak władze miejskie prowadzą politykę planistyczną i inwestycyjną, uwzględniając cały szereg zmiennych
Jak na polskie standardy to jest bardzo dobry wynik, a dodać trzeba, iż dodatkowa dyskusja medialna angażuje znacznie większą grupę osób. Prowadzone były także przez organizacje społeczne badania ankietowe czy prace studialno-projektowe - i chwała im za to. Dzięki temu mamy większy materiał do przemyślenia. Chciałbym jednak zaznaczyć, że partycypacja ma w procesie gospodarowania przestrzenią charakter wspomagający, gdyż to jednak władze miejskie prowadzą politykę planistyczną i inwestycyjną, uwzględniając cały szereg zmiennych. Jednym z ważniejszych zagadnień jest kwestia finansowania ewentualnej realizacji zamierzeń, o czym w trakcie procesu partycypacji zazwyczaj się nie wspomina.

Dodatkowo, uwzględniać trzeba kwestie utrzymania i finansowania działalności ewentualnych obiektów publicznych, co także stanowić może duże obciążenie dla miejskiej kasy. Zagadnienie jest więc dużo bardziej złożone, o czym nie możemy zapominać. Pozwolę sobie jeszcze do tego zagadnienia wrócić w dalszej części wypowiedzi.

Na Polance nie powstanie apartamentowiec



Po drugie, w prowadzonej dyskusji przewija się pytanie o to co na Polance Redłowskiej powstanie. Padają także oskarżenia o chęć sprzedaży obszaru czy też realizację inwestycji "nie dla mieszkańców". Należy jednak zwrócić uwagę, że sam teren Polanki Redłowskiej jest w projekcie planu przeznaczony na zieleń urządzoną, co z natury rzeczy czyni go w domyśle powszechnie dostępnym. Co interesujące, nikt z dyskutantów nie kwestionuje głównej funkcji sąsiedztwa obszaru zapisanej w projekcie planu zagospodarowania przestrzennego - czyli usług turystyki oraz sportu i rekreacji. Oznacza to, że na Polance nie powstanie apartamentowiec czy też inny obiekt o charakterze zamkniętym. W jej sąsiedztwie może powstać hotel, basen, może inne obiekty związane z rekreacją i obsługą ruchu turystycznego.

Zapisy planu - choćby w kontekście aktualnych zapisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - nie mogą warunkować sposobu realizacji zagospodarowania.
Jaki będzie ich charakter? Tego na chwilę obecną nie wiemy i pewnym nadużyciem jest zakładanie, że będzie to inwestycja wykluczająca mieszkańców. Równocześnie wskazać trzeba na współczesne wymogi funkcjonowania zespołów rekreacyjno-basenowych (o których większość dyskutantów wspomina). Nie realizuje się obecnie (z uwagi na kwestie pogodowe, wymogi całorocznego utrzymania i funkcjonowania, reżim sanitarny itp.) basenów otwartych (takich jak dawny zespół na Polance Redłowskiej), a raczej obiekty zamknięte, o kontrolowanym środowisku, pozwalające na funkcjonowanie zespołu w trybie ciągłym. Oczywiście, można sobie wyobrazić odbudowę zespołu w jego dawnym kształcie, ale wówczas (podobnie jak zresztą miało to miejsce) przez większą część roku byłby on wyłączony z użytkowania.

Dodatkowo, współczesny klient oczekuje znacznie szerszego profilu usług związanych z rekreacją - dostępu m.in. do sauny, nowoczesnych szatni, gastronomii, strefy fitness, wreszcie - możliwości organizacji różnego rodzaju imprez i wydarzeń. Sam basen tu nie wystarczy. Wspomnieć należy także o funkcji hotelowej, zarówno jako elemencie poszerzającym ofertę rekreacyjną (możliwość przyjazdu na więcej niż parę godzin - w szczególności dla osób spoza centrum Gdyni) jak i wspomagającą ją (poszerzanie bazy klientów korzystających z infrastruktury rekreacyjnej, w szczególności tej o szczególnym charakterze - jak np. baseny z wodą morską). Wydaje się, że współczesne doświadczenia realizacji tego typu obiektów wskazują kierunek myślenia o przestrzeni Polanki Redłowskiej.

Dyskusja o realizacji zapisu planu dopiero po jego przyjęciu



Po trzecie, konieczną jest refleksja nad relacją pomiędzy zapisami planu a sposobem realizacji zagospodarowania. I tu chyba dochodzi do największej liczby nieporozumień - co do roli planu zagospodarowania przestrzennego jak i powiązań pomiędzy jego zapisami a procesem realizacji. Pamiętać trzeba, że są to kwestie rozdzielne, a zapisy planu - choćby w kontekście aktualnych zapisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - nie mogą warunkować sposobu realizacji zagospodarowania.

Parę lat temu sytuacja była inna, nie mniej jednak obecnie zagadnienie to jest jednoznacznie uregulowane ustawowo. Rolą planu zagospodarowania przestrzennego jest tylko i wyłącznie określenie warunków inwestowania na danym obszarze, czyli funkcji obszaru, charakteru zagospodarowania, powiązania z infrastrukturą itp. I dopiero po przyjęciu planu można zacząć dyskutować o realizacji jego zapisów. Nie jest to rozwiązanie idealne - np. we Francji system planistyczny pozwala na projektowanie tzw. inwestycji zintegrowanych - ale na chwilę obecną jedynie możliwe.

Po czwarte, zapisy planu miejscowego przewidują m.in. realizację zagospodarowania turystycznego i rekreacyjnego, w tym basenu z niecką o powierzchni co najmniej 260 m kw. (co oznacza, że może być to obiekt znacznie większy), maksymalną wysokość obiektów nad poziomem morza (co realnie oznacza zabudowę maksymalnie średnio-wysoką), zieleni parkowej oraz infrastruktury komunikacyjnej (w tym małego parkingu). Parametry te nie są charakterystycznymi dla dużych obiektów o charakterze komercyjnym, choć wskazać także trzeba, iż mieszkańcy chcący dojechać do obiektu samochodem zapewne będą mieli problem z parkowaniem. Dodatkowo, w odniesieniu do projektowanej zabudowy, są to parametry maksymalne, co oznacza, iż docelowy obiekt może mieć nieco skromniejszy charakter. Jaki będzie jego kształt - to zależy od charakteru inwestycji oraz sposobu jej realizacji.

Wszystko zależy od finansów



Po piąte, w zakresie sposobu realizacji jakiegokolwiek zamierzenia inwestycyjnego na obszarze Polanki Redłowskiej, władze miasta mają - jak na chwilę obecną - dużą swobodę. Można tu wymienić trzy podstawowe możliwości: inwestycje prywatną (co oznacza sprzedaż terenu), inwestycję publiczną (co oznacza duże wydatki na realizację następnie utrzymanie obiektu) czy wreszcie partnerstwo publiczno-prywatne. I tu pojawia się pytanie zasadnicze: który model wybrać? Odpowiedź na nie zależy od dwóch kwestii: na jaki model możemy sobie pozwolić w obecnej sytuacji finansowej miasta oraz w jaki sposób najlepiej można zabezpieczyć tzw. interes publiczny - w tym wypadku rozumiany jako dostępność obiektu dla mieszkańców. Kluczowe znaczenie - o czym zresztą wspomniano w trakcie warsztatów z udziałem specjalistów ze Związku Miast Bałtyckich - są kwestie finansowania utrzymania obiektu w dłuższej perspektywie.

Jeśli chodzi o kwestie realizacyjne, współczesna praktyka daje prezydentowi Gdyni szeroki wachlarz możliwości w tym zakresie, ale przy ich wyborze zważyć trzeba także kwestie budżetowe.
Jeśli chodzi o kwestie realizacyjne, współczesna praktyka daje prezydentowi Gdyni szeroki wachlarz możliwości w tym zakresie, ale przy ich wyborze zważyć trzeba także kwestie budżetowe. Pamiętajmy, że obecne realia budżetu miasta nie pozwalają na szeroko zakrojone wydatki na cele publiczne, co dotyczy nie tylko pojedynczych inwestycji, ale także i ciągłego łożenia na utrzymanie kosztownych obiektów. Przykładem niech będzie tu Słupsk i słynna historia z Aquaparkiem.

Apelowałbym więc o zrozumienie całości zagadnienia, oddzielenie kwestii merytorycznych od politycznych, a planowania przestrzennego od realizacji. Obecnie dyskutujemy o zapisach planu i może warto żeby przy tej okazji skupić się na tym, jakie możliwości realnego zagospodarowania plan nam daje oraz na ile zapisy te pozwolą na szybkie zagospodarowanie obszaru.

Polanka z lotu ptaka. Film z 2019 roku

Opinie (117) 1 zablokowana

  • Kasa (5)

    Ale kto da kase na publiczne inwestycje? Przeciez nie ma, do tego korona... bizes traci. Zrobcie tam mega plac zabaw jakiego w calym kraju nie ma

    • 14 20

    • Biznes poradzi sobie. Bez obaw.

      1. Plac zabaw - na pewno nie. To jedna z najdroższych działek w RP ze spektakularną lokalizacją, której nie można urządzać jakby znajdowała się przed blokiem na Pogórzu. Place zabaw, siłownie pod chmurką, stawia się w zapomnianych dzielnicach, aby je "ucywilizować". Estetycznie są nie do przyjęcia w takim miejscu.
      2. Pomysłu i projektu nie trzeba tak naprawdę szukać. To co "niechcący" wybudował PRL w tym miejscu, było absolutnie genialne: modernistyczny budynek, nawiązujący do architektury Gdyni, o nienachalnej skali , łączący estetykę z użytecznością publiczną (czyli to, o co nam chodzi). Przy dzisiejszych możliwościach technologicznych, odtworzenie tego i udoskonalenie, nie stanowiłoby żadnego problemu. Niestety...
      3. Pozorowane debaty na temat Polanki pokazują tylko jedno. Chodzi o przeciąganie tematu, wzięcie społeczeństwa na przeczekanie i zmęczenie, a potem... radosna twórczość jak na Placu Przyjaciół Sopotu.

      • 14 0

    • ..."bizes traci", nas mieszkancow obchodzi co my tracimy!

      • 5 0

    • Jak to co ?

      baseny kapielowe

      • 4 1

    • Na początek k..w zamknąć parking przed UM- jak uspokajać to uspokajać. (1)

      Do zamknięcie także parkingi w Wiczlinie, zaorać i posadzić kartofle, Bufony przejadą się z nurkami w autobusie kilka razy to zmienią zdanie na temat parkingów.

      • 2 0

      • Już dawno pisałem i to nieraz

        ...że całe centrum powinno być pozbawione ruchu kołowego. Zrobić wielkie parkingi na obrzeżach miasta i skomunikować je jakimś autobusem (nawet płatnym, w ramach opłaty za parking). A w centrum utworzyć strefę z darmową komunikacją. I od razu okaże się, że samochód jest zbędny w większości przypadków.

        • 0 0

  • Już to widzę i tak miasto zrobi jak chce (3)

    • 42 4

    • dla szczurka to miasto prywatne

      • 11 0

    • Zlikwidować parkingi przed UM, w UM zamknąć windy. Jak wszyscy na piechotę to wszyscy. (1)

      Banda osszołomów ich ideologia to 1. człowiek ma panowac nad naturą. 2. bog ma panować nad człowiekiem. Obydwa punkty wprowadza się przemocą, brutalnie gdzie piękno i harmonia to największy wróg.

      • 3 0

      • Dokładnie tak

        Niech sobie tam budują. Świetne miejsce na jakiś fajny apartamentowiec. Jak betonować to betonować. A ile kasy można zgarnąć za sprzedaż gruntu w takim punkcie! Jeszcze na rok tych nieudacznych rządów i wypłat pensji dla znajomych królika powinno styknąć.

        • 1 0

  • A gdzie są "eksperci" z FRAGu? (1)

    Dziwnym trafem "eksperci" z FRAGu nie protestują, nie mają nic do powiedzenia jak to miejsce w Gdańsku. Czy to prawda że zawarty został układ z władzami miasta że co do Gdyni to Frag ma milczeć?

    • 17 4

    • Oni tylko zgłaszają propozycje z zachodu

      Skoro tam tak jest to u nas też tak powinno być

      • 2 0

  • (4)

    Pewnie powstanie ogrodzone murem osiedle dla warszafki, więc lepiej tego nie ruszać. Tak jak jest, jest fajnie. Zostawcie tak jak jest.

    • 40 7

    • ja tez nie widze potrzeby "zagospodarowywania" , slowo mylace, bo w ustach wladz znaczy ono zabudowania, jezeli polanke pozostawi sie w stanie w jakim uformowala ja przyroda bedzie bardzo dobrze, bo tu tkwi zrodlo uroku i wyjatkowosci tego miejsca, oczywiscie uporzadkowania wymaga fragment na ktorym znajdowaly sie baseny i to tyle, rozwiazanie miesci sie w ramach zapisu planu miejscowego. dla miasta koszt minimalny

      • 5 0

    • ..... (2)

      może warto przeczytać co napisane w artykule?

      • 1 2

      • (1)

        wierzysz ze zbuduja tam maly kameralny hotelik na trzydziesci osob, dyskretnie wkomponowany w otoczenie jak ten z czasow basenow?

        • 6 0

        • Osób? ups myśleliśmy że 30 pięter.

          Niech już zostanie.

          • 3 0

  • Dlaczego prezydent potrafi wypowiedzieć się o polityce centralnej (8)

    a nie potrafi zabrać głosu o Polance, podwyżce za śmieci, likwidacji szkół?

    • 57 3

    • Bo on jest cichym zwolennikiem PiS i apaelował do swoich kolegów by się opamiętali (5)

      a do polityki lokalnej przez lata testował stosowana obecnie przez Jarka metodę wymienialnych zderzaków - dlatego o wszystkim co kontrowersyjne mówi Łucyk i tak nieogarnięta kobieta drugi wice

      • 9 13

      • to zwoleniik PO KO, w wyborach na prezydenta startował z poparciem PO KO a teraz lansuje się z prezydentką Gdańska (3)

        i prezydentem Sopotu

        • 11 6

        • To farowany lis - o to poparcie nie prosił dostał je za darmo. A wie ze jakby jawnie strtowal jako PiS to by nigdy nie wygrał (2)

          • 10 2

          • on choćby narobił mieszkańcom na łby to i tak by go wybrali (1)

            • 12 1

            • robi już od kilku kadencji

              • 8 0

      • Cichy zwolennik PO chyba

        Mówiący jednym głosem z Kudłatym i Dulczevitą w rydwanie :) Wskazuje na to również fatalna kondycja finansowa miasta i szereg czysto i**otycznych decyzji. Byle ogarnięty człowiek z ulicy to widzi i mógłby podjąć lepsze działania. To jest bardzo TyPOwe. Tak samo jest w Sopocie i w Gdańsku przecież.

        I może już naprawdę czas pomyśleć nad tym zanim puści miasto z torbami i zniknie.

        • 0 0

    • Bo to są tematy niewygodne, i niezgodne z linia władzy...naszego I sekretarza KC

      - Polanke od lat usiłuje sprzedać przez różne zabiegi...
      - podwyżka za śmieci to przychody dla miasta
      - likwidacja szkół - zmniejszenie kosztów dla miasta, możliwość sprzedania kolejnych terenów...

      • 18 2

    • To bardzo proste

      Prawdopodobnie szykuje się już do wylotu z Gdyni. Taka ucieczka do przodu bo co innego mu pozostaje po tym jak wyprzedał, oszpecił i zadłużył na potęgę miasto. Mechanizm doskonale znany w Polsce. Wielu takich jak on zagrzało ciepłe POsadki na szczeblu centralnym, a nawet w parlamencie europejskim.

      W Gdyni jest już spalony i dobrze o tym wie.

      • 1 0

  • Debata. (1)

    Kurtyna.

    • 16 0

    • Jest wojna i to jest zasłona dymna

      a temat dawno z deweloperem obgadany

      • 6 0

  • (3)

    to jest cyrk kilkudziesięcioletni, ciekawe czy amerykanie 20lat się zastanawiali nad budową każdego wieżowca w NY

    • 19 1

    • Naprawdę lubię Gdynię, ale porównanie

      z NY to już brawura :)

      • 6 1

    • i nie ma sie co na nich wzorowac, bezduszny biznes, jakby oddac sie w jego rece to by nas np przemielil na karme dla kotow jak by byl z tego zysk, splantowal kamienna gore bo moznaby pozyskac iles hektarow pod zabudowe o "rewelacyjnej lokalizacji" , skrocilby hel o polowe bo dogodniej statkom byloby wplywac do portu itd itd gdynia z miasta gdzie wciaz mimo wszystko mieszka sie dobrze zmienilaby sie w jeszcze jedna miejska dzungle

      • 2 0

    • Znowu gdzieś po komentarzach się wala "american dream"

      Tacy zakompleksieni jesteście, że nie znacie innych przykładów?

      • 2 1

  • Miasto swoje, ludzie swoje (1)

    Artykuły i rysunki na 3miasto.pl, dobitnie pokazują, że Szczurek i miasto wciąż nalega na hotel, i nic mu się nie zmieniło w tym zakresie od lat. Grunt to zrobić na złość :
    - Gdynianom, którzy wnioskują o co innego, o otwarcie terenu, i zrobienie wreszcie coś dla ludzi i dzieci ( A nie plac zabaw na 5 urządzeń, jak przy bulwarze, albo place w ramach BO)
    - Właścicielom Hotelu Nadmorskiego, z którymi Szczurek jest od lat skonfliktowany...

    • 33 1

    • Szczerze mówiąc

      To narazić się właścicielom Nadmorskiego można było przez źle zaparkowanie auta, więc to akurat nie sztuka ;)

      • 1 0

  • przecież on już zdecydował, sprzeda teren deweloperowi (2)

    kiedyś teren rekreacji dla mieszkańców w przyszłości zamknięte ogrodzone getto

    • 37 1

    • (1)

      naucz się czytać i przeczytaj co napisane powyżej..... Czy skończone 3 klasy nie pozwalają na skladanie literek na takim poziomie?

      • 1 5

      • cale szczescie ze na miejscu polanki nie ma np doliny rybiego potoku w ktorej znajduje morskie oko, bo tez by ja zbudowali, wszak wspaniala lokalizacja i bardzo duzy potencjal biznesowy

        • 5 1

  • nie wierzę w ani jedno słowo władz miasta, oni tyle razy już na okłamali (1)

    zastanawia mnie tylko co oni robią z pieniędzmi za hurtową sprzedaż działek? w mieście przecież nie ma żadnych inwestycji.

    • 43 1

    • Spłacają długi i wypłacają sobie nagrody

      Podobno aż 70% budżetu miasta pożera zadłużenie. Ciekawe tylko co się stanie jak już wszystko sprzedadzą, a długi pozostaną. Nawiasem mówiąc sprzedają za grosze. Te tereny mogłyby przy normalnej ekipie osiągnąć wielokrotnie wyższe ceny.

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.