Fakty i opinie

Debata o Polance Redłowskiej: teren po basenach idealny na hotel

debata w trojmiasto.pl
Najnowszy artukuł na ten temat

Wirtualna dyskusja o nadmorskiej Gdyni

Trwa debata o Polance Redłowskiej, w trakcie której ścierają się różne wizje zagospodarowania terenu.
Trwa debata o Polance Redłowskiej, w trakcie której ścierają się różne wizje zagospodarowania terenu. projekt: Jerzy Stiasny/Sopocka Szkoła Wyższa

- Dopuszczenie zabudowy hotelowej na terenie byłych basenów i jednoczesne zachowanie głównej części Polanki jako przestrzeni publicznej pozwala na zapewnienie mieszkańcom możliwości rekreacyjnego wykorzystania tej przestrzeni - twierdzi Andrzej Bień, wiceprzewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Strategii Rady Miasta Gdyni.



Kwestia zagospodarowania Polanki Redłowskiej powróci podczas wyłożenia dokumentu i publicznej, jednorazowej dyskusji. Urzędnicy informują, że dojdzie do tego w drugim kwartale 2020 roku.

Czy na Polance Redłowskiej mogłyby współistnieć dwie funkcje: komercyjna i publiczna?

tak, ale z przewagą publicznej 29%
tak, po równo 11%
nie, powinna być tylko publiczna 56%
nie, powinna być wyłącznie komercyjna 4%
zakończona Łącznie głosów: 2019
Wcześniej postanowiliśmy zapytać raz jeszcze przedstawicieli władz miasta, społeczników i architektów o ich pomysły na Polankę Redłowską.

W sprawie Polanki Redłowskiej wypowiadali się:
  1. urzędnicy z gdyńskiego magistratu
  2. społecznicy ze stowarzyszenia Miasto Wspólne
  3. architekci z warszawskiej pracowni LandAr Project
  4. gdyńska architekt Danuta Skwiercz-Kijewska
  5. gdyński architekt Paweł Osicki


Kolejny głos należy do Andrzeja Bienia, wiceprzewodniczącego Komisji Planowania Przestrzennego i Strategii Rady Miasta Gdyni. Przypomnijmy, że to radni miasta ostatecznie podejmą decyzję w sprawie zagospodarowania Polanki Redłowskiej, uchwalając stosowny plan zagospodarowania terenu.

Teren Polanki Redłowskiej to obszar, który w ostatnim czasie wzbudził żywą dyskusję w mieście w perspektywie jego nowego zagospodarowania. Dla jasności sytuacji trzeba wyraźnie podkreślić, że teren ten składa się z dwóch części.

Część "piknikowa" poza sporem, różne pomysły na część "basenową"



Jedna to polana rozciągająca się od parkingu w głąb doliny w kierunku Redłowa - na niej znajduje się m.in. miejsce do palenia ogniska - powierzchnia tej części to ok. 13,1 tys. m kw. Druga część to teren, gdzie niegdyś istniały baseny - powierzchnia ok. 9,2 tys. m kw. Tocząca się dyskusja dotyczy tego drugiego fragmentu.

Andrzej Bień, wiceprzewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Strategii Rady Miasta Gdyni.
Andrzej Bień, wiceprzewodniczący Komisji Planowania Przestrzennego i Strategii Rady Miasta Gdyni. mat. prasowe
Cały obszar pierwszej części - teren doliny - pozostaje zagospodarowany w mniej więcej niezmienionej formie - bez żadnej zabudowy - całkowicie dostępny dla wszystkich mieszkańców - warto podkreślić, że w tym zakresie właściwie nie ma sporu, chociaż jeden z projektów wypracowanych na międzynarodowych warsztatach urbanistycznych pokazał także tego rodzaju potencjał miejsca.

Co do drugiej części pojawiają się rozmaite pomysły. Pierwotnie, na początku lat 90., po likwidacji basenów rozważano ich odtworzenie, wybudowano nawet nową stację pomp. Skala inwestycji przerosła jednak ówczesne możliwości miasta i ostatecznie wszystkie urządzenia zdemontowano, a budynek rozebrano. Po kilku latach podjęto decyzję o przeznaczeniu terenu pod funkcję usług turystycznych. A żeby nie tracić pełnej kontroli nad powstającym przedsięwzięciem hotelowym, teren pozostał własnością miasta i oddano go w wieloletnią dzierżawę. Gdyby ten plan został zrealizowany, w tym miejscu istniałby obecnie obiekt hotelowy z ogólnodostępnymi funkcjami basenowymi, które były obowiązkowym elementem inwestycji. Pomimo pojawienia się poważnego inwestora projekt ten nigdy nie został zrealizowany.

Obecnie trwa dyskusja, w której pojawiły się trzy zasadnicze, odmienne koncepcje.

Pierwsza koncepcja



Pierwsza zakłada utrzymanie obecnie dopuszczonych funkcji usług turystycznych na tej części Polanki Redłowskiej i umożliwienie budowy hotelu. Bazuje ona na przekonaniu, że ten wyjątkowo atrakcyjny lokalizacyjnie teren świetnie nadaje się dla tego typu funkcji. Taka zabudowa z perspektywy miasta jest pożądana i zapewnia rozwój usług, które doskonale wpisują się w charakter nadmorskiej części Gdyni, wspierając rozwój gospodarczy i ekonomiczny. Uwzględnia ona również wykorzystanie potencjału ekonomicznego, jaki posiada grunt w takiej wyjątkowej lokalizacji.

Biorąc pod uwagę ten aspekt, możemy szacować, że sama wartość gruntu może, ostrożnie licząc, wynosić ok. 23 mln zł (netto). Powstanie hotelu miałoby szansę wzbogacić ofertę turystyczną Gdyni, uzupełniając infrastrukturę hotelową o kolejny obiekt, który funkcjonowałby podobnie jak położony nieopodal Hotel Nadmorski.

Druga koncepcja



Druga koncepcja przewiduje przywrócenie funkcji rekreacyjnych, zasadniczo z postulatem odbudowy basenów. Pomysł ten opiera się na założeniu, że tego typu funkcja jest społecznie oczekiwana. Rzeczywiście wielu mieszkańców z sentymentem wspomina czasy, gdy mogli korzystać z otwartych basenów lub podziwiać konkursy skoków do wody, które odbywały się na dużym basenie. Pomysłodawcy zakładają możliwość wykorzystania obiektów odkrytych w okresie sezonu letniego, natomiast dopuszczają również powstanie obiektu krytego, który zapewne pełniłby swoje funkcje całorocznie.

Biorąc pod uwagę ten aspekt, możemy szacować, że sama wartość gruntu może, ostrożnie licząc, wynosić ok. 23 mln zł (netto)
Jak należy przypuszczać, koncepcja zakłada realizację przedsięwzięcia przez miasto, a z całą pewnością przyjmuje, że miasto pozostanie właścicielem gruntu. W przypadku tej koncepcji nie przedstawiono żadnych przybliżonych kosztów realizacji. W mojej ocenie koszty takiego przedsięwzięcia byłyby nie mniejsze niż 60 mln zł (bez kosztów dalszego utrzymania).

Trzecia koncepcja



Trzecia koncepcja jest zbieżna z drugą co do funkcji, przeznaczając teren na potrzeby rekreacji i pozostawiając we władaniu miasta. Jednakże projektowana infrastruktura nie przewiduje odbudowy basenów w dotychczasowej skali. Przestrzeń byłaby zaaranżowana w sposób umożliwiający rekreacyjne korzystanie z rozmaitych atrakcji, dostosowanych do różnorodnych potrzeb mieszkańców. Jednym z możliwych elementów mogłoby być powstanie odkrytego amfiteatru, który mieściłby się w miejscu, gdzie kiedyś zlokalizowany był duży basen ze skocznią i trampolinami.

Inne spojrzenia na warsztatach



Wśród pomysłów zagospodarowania pojawiają się również elementy nawiązujące do funkcji basenowych poprzez stworzenie wodnego placu zabaw dla dzieci czy strefy rekreacji wodnej z niewielkim kąpieliskiem. Również w tym przypadku w zamyśle autorów koncepcji inwestorem i zarządzającym tą przestrzenią powinno być miasto. Warto tu nadmienić, że niektóre z pomysłów, które towarzyszyły tej koncepcji, obejmowały cały obszar Polanki Redłowskiej, włącznie z terenem położonym na południe od parkingu w kierunku Płyty Redłowskiej. Również w tym przypadku nie wskazano na przybliżone konieczne nakłady inwestycyjne. Szacunkowo można jednak przyjąć, że samo zagospodarowanie terenu po basenach wraz z budową amfiteatru i strefy rekreacji wodnej wyniosłoby ok. 20 mln zł.

Pewnym pozostaje, że część Polanki, która obecnie stanowi "strefę piknikową" i obejmuje teren od parkingu w kierunku Płyty Redłowskiej, w każdym wariancie będzie w całości ogólnodostępna.
Niejako równolegle wobec tych trzech koncepcji możemy spojrzeć na omawiany teren oczami osób, które zajęły się tym tematem, patrząc z nieco innej perspektywy. Chcę tu wspomnieć o architektach i urbanistach z różnych krajów, którzy zajęli się tą przestrzenią w ramach warsztatów zorganizowanych przez Komisję Planowania Przestrzennego Związku Miast Bałtyckich. To spojrzenie, które może nieco zobiektywizować nasze postrzeganie tej przestrzeni, gdyż uwolnione jest od towarzyszących nam sentymentów i pozwala dostrzec potencjał, który kryje się w tej lokalizacji.

Projektanci zajmowali się obszarem obejmującym nieco większą przestrzeń, gdyż wiele pomysłów sięgało również terenów kortów tenisowych i obszaru istniejącej przestrzeni piknikowej, a nawet starego stadionu. Uczestnicy warsztatów poznali kontekst toczącej się dyskusji i przedstawili swoje wizje zagospodarowania tego obszaru. Brali oni pod uwagę przede wszystkim rozwiązania, które pogodzą postulaty mieszkańców i jednocześnie przyniosą miastu największe korzyści, a także będą najlepiej dopasowane pod względem urbanistycznym.

Różne pomysły wśród koncepcji



Jedna z wizji przewidywała rozwiązania zachowujące ogólnodostępny charakter Polanki z otwartą sceną w miejscu byłego basenu, proponujące zabudowę o funkcji hotelowej ze spa na obszarze wzdłuż ul. Ejsmonda, w miejscu obecnych kortów, które z kolei miałyby być przeniesione w głąb terenu.

mat. prasowe
Druga przewidywała znacznie większy zakres zabudowy terenu. Poza zabudową hotelową wzdłuż ul. Ejsmonda wprowadzała zabudowę apartamentową - mieszkaniową na terenie po basenach, a nawet lokalizację pojedynczych budynków mieszkalnych na terenie obecnej części piknikowej. Również ona zakładała przeniesienie kortów tenisowych w mniej eksponowane miejsce w rejonie starego stadionu oraz tam, gdzie kiedyś planowano budowę nowego stadionu. W tym pomyśle korty miały być zlokalizowane na dachu ogólnodostępnego garażu podziemnego.

Trzeci pomysł pozostawiał teren samej Polanki w stanie właściwie niezmienionym i koncentrował się na terenie kortów, które zdaniem projektantów nie powinny być zlokalizowane w tak eksponowanym miejscu.

Podobnie jak w pozostałych koncepcjach korty miałyby być przesunięte w głąb terenu w miejsce stadionów, a teren, który obecnie zajmują, mógłby być zagospodarowany w zróżnicowany sposób. Zaproponowano wprowadzenie tam zarówno funkcji usługowych - hotel oraz towarzyszące funkcje rekreacyjne, jak i mieszkaniowych w zabudowie deweloperskiej. Zdaniem autorów taki pomysł stwarzał możliwość pozyskania finansowania dla inwestycji publicznej przez inwestorów realizujących zabudowę komercyjną. Zwracano uwagę, że tego rodzaju mechanizm często jest wykorzystywany w różnych krajach bałtyckich. Podkreślano, że tego typu symbioza sektora publicznego i prywatnego prowadzi do powstawania terenów, które wpływają korzystnie na jakość życia mieszkańców.

Powyższe koncepcje i wizje wskazują, że teren, który jest przedmiotem dyskusji, ma olbrzymi potencjał i może być zagospodarowany w bardzo różnorodny sposób. Bezdyskusyjna jest wyjątkowa lokalizacja, a zarazem atrakcyjność inwestycyjna i wartość terenu. Brak analizy kosztów inwestycji w poszczególnych wariantach koncepcji sprawia, że nie mogą one być podstawą podjęcia ostatecznej decyzji. Z całą pewnością trzeba je oszacować i ocenić, czy leżą one w ogóle w zasięgu możliwości miasta, czy też konieczne byłoby poszukiwanie jakiegoś mechanizmu partnerstwa z sektorem prywatnym, czy współfinansowania.

Pewnym pozostaje, że część Polanki, która obecnie stanowi "strefę piknikową" i obejmuje teren od parkingu w kierunku Płyty Redłowskiej, w każdym wariancie będzie w całości ogólnodostępna. Teren po byłych basenach stwarza zarówno możliwości realizacji usług turystycznych w postaci hotelu (brak zaangażowania środków publicznych, późniejsze przychody podatkowe), nie ograniczając dostępu do głównej części Polanki, jak i realizacji na tym terenie funkcji publicznych, współistniejących z zagospodarowaniem pozostałej części obszaru (nakłady i utrzymanie po stronie miasta).

Teren po basenach predestynowany do realizacji hotelu



W mojej ocenie dopuszczenie zabudowy hotelowej na terenie byłych basenów i jednoczesne zachowanie głównej części Polanki jako przestrzeni publicznej pozwala na zapewnienie mieszkańcom możliwości rekreacyjnego wykorzystania tej przestrzeni.
W mojej ocenie dopuszczenie zabudowy hotelowej na terenie byłych basenów i jednoczesne zachowanie głównej części Polanki jako przestrzeni publicznej pozwala na zapewnienie mieszkańcom możliwości rekreacyjnego wykorzystania tej przestrzeni, a jednocześnie najbardziej racjonalnie i efektywnie pozwala wykorzystać potencjał wyjątkowej lokalizacji. Teren po basenach jest wybitnie predestynowany do realizacji hotelu z oczekiwaną i wymaganą funkcją basenową.

Dostrzegam jednocześnie możliwość, że pomysł zabudowy hotelowej zlokalizowanej na terenie kortów bądź też wzdłuż ul. Ejsmonda - na obszarze pomiędzy kortami a miejscem, gdzie położony był duży basen - pozwoliłby znaleźć kompromis pomiędzy przedstawianymi koncepcjami i jednocześnie stwarzałby szansę na realizację obydwóch postulatów przy minimalizacji zaangażowania środków publicznych, z jednoczesnym uzyskaniem korzyści społecznych i gospodarczych.

Opinie (297) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Czy można prosić o komentarz pana prezydenta? (5)

    Po co ta zasłona dymna?

    • 187 7

    • nie przemawiają do ciebie te kwoty? (1)

      20 milionów? 60 milionów?

      • 12 0

      • on będzie miał procent z tej kwoty

        • 25 2

    • brodnica (1)

      moj prezydent to p. duda

      • 5 8

      • prezydent Gdyni to szczurek

        • 9 1

    • Nie można...

      I co mi zrobicie?

      • 6 0

  • Zieeew? Która to już koncepcja? (2)

    Gdynia już dawno powinna zagospodarować swoją dziurę wstydu

    • 100 8

    • Gdyńskie władze to wstyd.

      • 6 0

    • co rozumiesz pod "zagospodarowac"?

      • 0 1

  • Gdynia umiera (9)

    Gdynia robi się martwym miastem. Budowa kolejnego hotelu to niewypał. Tam powinna powstać ogólnodostępna atrakcja turystyczna. Kiedyś miałem pomysł na wyciąg krzesełkowy z plaży miejskiej do mola w Orłowie. Piękne widoki i atrakcja.

    • 212 20

    • (6)

      Tych hoteli w Gdyni nie jest za wiele

      • 10 14

      • Bo nie ma chętnych, wszyscy jadą Gdańsk lub Sopot (4)

        Co w Gdyni robić? Nawet do Castoramy kawał drogi!
        Taras widokowy tak obiecywany w koncepcjach poszedł! W piżdziec!

        • 35 9

        • W Gdyni mozna robić babki z piasku na plazy. (2)

          • 6 2

          • W gdyni niema nawet pozadnej plazy.biahaaa

            • 5 3

          • To fakt

            Piaseczek świeżo zroszony przez psy. Babki jak ta lala. Miejscowi omijają ten piaszczysty pisuar szerokim łukiem ale przyjezdni są zakochani. Jeszcze.

            • 3 0

        • no i własnie dlatego potrzebny hotel w takim miejscu

          które jest turystycznie atrakcyjnie, żeby ktos tu przyjechał i pieniążki zostawił (najlepiej dużo) a potem wrócił do domu;
          nie wszyscy turysci to pseudo-korpo-żule mieszkający w air b'n'b przepijający urlop w żabce pod blokiem, niektórzy chcą sobie wygodnie wypocząć z widokiem na morze
          na dobrym, eleganckim hotelu wszyscy skorzystają

          • 2 5

      • Bo nie są nikomu potrzebne.

        Ogarnij! Jeśli letnicy chcą kwatery to wynajmują sobie prywatnie. Jest masa ofert. Potrzebne są atrakcje turystyczne, a nie kolejny kloc betonowy.

        • 9 4

    • Stacja kolejki gondolowej (1)

      To mogłoby być to.

      • 3 1

      • to już było...

        gondole forsowane przez Stępę...
        Do dzisiaj budzi to śmiech i politowanie...

        • 0 1

  • Masakra (2)

    Najpierw doprowadzili gościa co chciał hotel budować do bankructwa, a teraz może koncepcja hotelu ? Jakie świństwo

    • 112 17

    • Bardzo dobrze to wszystko pamiętasz, ale to zupełnie inaczej było.

      • 7 1

    • sam sie doprowadził i to we Władysławiwie

      Velaves mówi wam to coś?

      • 0 0

  • Jeśli nie powstanie tam hotel to nigdy teren Polanki nie będzie uporządkowany. Spokojnie można pogodzić obie funkcje!

    • 18 125

  • Polanka ma zostać dla mieszkańców (1)

    Niech on zrobi referendum, chociaż czy dla niego ważne jest zdanie mieszkańców?

    • 201 11

    • Niestety będzie Hotel i szlaban przed nim i zostanie jedynie wąski chodnik jak jest do schodów

      do zejścia na plażę, bo jaki właściciel hotelu zgodzi się na palenie ognisk obok Hotelu ? Odpowiedź : żaden. A mieszkańcy którzy mają inna opinię się nie liczą, liczy się żelazny elektorat a ten ma się dobrze

      • 10 0

  • Zbudować baseny dla ludzi a nie hotele i korty dla bogaczy (7)

    O apartamentach już wogole nie wspominam bo to zwykle betonowanie i zamykanie terenu oczywiście znów tylko dla bogaczy. Na Polance Redłowskiej miasto musi pieniądze wydać a nie tylko kombinują urzędasy jak tu zarobić kosztem Gdynian

    • 217 14

    • W ogole pisze sie osobno :-) (1)

      • 2 10

      • napewno? :)))

        • 3 0

    • A teraz coś Ci wyjaśnię: (1)

      Przez trwającą pandemię wszystkie miasta dostaną zdrowo finansowo po d... i każdy logicznie myślący zrozumie,że akurat teraz zwolennicy teorii "udostępnić to mieszkańcom za darmo,a nie sprzedawać deweloperowi" mają wyjątkowo słabe karty w ręku. Miasto było w kiepskiej sytuacji przez sprawy własnościowe,a teraz tym bardziej będzie musiało się odkuć po koronawirusie i tym bardziej władzom będą świeciły się oczy na każdy milion od dewelopera,bo trzeba będzie jakoś domknąć budżet. A domknięcie budżetu będzie trudniejsze niż przed epidemią!

      • 6 9

      • Zawsze można zwolnić część urzędników bo to na ich utrzymanie jest cały ten budżet

        • 10 0

    • Wszystko dla ludu.. a kto za to zapłaci? Pan.. pani.. społeczeństwo ;] (2)

      Kuszący to pomysł, jeno jakoś nie udało się go zrealizować 30 lat prawie! Cóż teraz może nagle urealnić te plany? Otóż pieniądze i organizacja. Niestety cierpimy na deficyt obu! Skąd bowiem miasto ma pieniądze, które "musi wydać"? Tylko i wyłącznie z pieniędzy podatników, czyli nas Gdynian (bezpośrednio i pośrednio). Jak weźmie kredyt, to też MY będziemy go spłacać. Weźmie część z UE, to zmieni tyle, że reszta podatników w UE się nieco dorzuci. Tak koło się zamyka.
      Jak więc temu zaradzić? Otóż właśnie dopuszczając "bogaczy", czyli inwestorów, którzy zapłacą na dzierżawę terenu. Oczywiście pod warunkiem, że zwrot z inwestycji będzie na odpowiednim poziomie. Co więcej, sektor prywatny charakteryzuje się zazwyczaj znacznie większą efektywnością, elastycznością i sprawniejszą organizacją (również ze względu na brak absurdalnych administracyjno-urzędasowych ograniczeń). Tylko sprawnie zarządzany i zorganizowany biznes ma tu szansę bytu. Natomiast jak sprawnie wygląda miejskie zarządzanie, to widać w ppnt, gosiR.. czy MEVO :(
      Podsumowując, zagraniczny wariant pierwszy najbadziej przypadł mi do gustu.. tak, również ze względu na rowerowy mountain track, który może być świetną atrakcją. Z chęcią bym jeździł tu, zamiast jechać 600kmów np. do Świerardowa.

      • 4 6

      • Płacimy podatki po to żeby właśnie były środki na organizację miasta dla mieszkancow (1)

        A nie po to żeby domykać budżet. Może trochę kosztów stałych należy zredukować a nie redukować oczekiwania mieszkańców, którzy płacą tu podatki. Potrafią tylko sprzedawać... To za to płacimy urzędnikom? Za sprzedawanie terenów Gdyni po to żeby oni mieli dobry budżet na swoje wypłaty i nagrody?

        • 9 0

        • w gdyni wciaz jest jeszcze sporo miejsca i na hotele i na mieszkania, nie rozumiem dlaczego akurat prezydent gdyni zawzial sie na polanke redlowska i dazy do jej zabudowy i bezpowrotnego zniszczenie jej unikatowych walorow, od prezydenta gdyni nalezaloby sie spodziewac raczej odwrotnych dzialan, mianowicie obrony tego wyjatkowego miejsca, hoteli na swiecie sa setki tysiecy polanka jest jedna

          • 3 1

  • idealny ale dla miasta (3)

    bo hotelu nie muszą utrzymywać, ba - nawet wykładać kasy a część piknikowa to pikuś - skoszą i tyle.
    Co innego jakby były baseny - taki troche wrzód na tyłku...

    • 92 8

    • Ta część piknikowa na 100% będzie usiana psimi pralinami (1)

      Przyjdzie jedna z trzecim i będą tam psy puszczali luzem, będzie piękny nadmorski sr*lniczek.

      • 1 8

      • zacznij zbierac po swoim

        • 3 0

    • muszą, muszą...

      Już tak to zostanie zorganizowane, aby miasto pokryło straty a zyski trafiły do odpowiednich kieszeni. Obecni "podsiębiorcy" potrafią "zarządzać" ryzykiem i nie sa skorzy do mrożenia kasy w majątku trwałym.
      Jak coś się nie zwróci w ciągu roku, to nie jest deal...

      • 0 1

  • komercyjna i publiczna (1)

    Co publiczne to ja sie do tego nie dokładam. A to przynajmniej zarobi na siebie

    • 10 58

    • jeszcze kamienna gora powinna pojsc pod zabudowe, na co komu durne dwie alejki, i ta plaza co jej tyko skrawek jest, na bulwarze ze trzy hotele tez by sie zmiescily, potencjal jak napisal pan bien ogromny

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.