Demonstracja przed domem Donalda Tuska. Sprzeciw wobec SAFE

Patryk Szczerba
7 maja 2026, godz. 21:50
Opinie (712)
- Rzekomo "spontaniczna", nigdzie niezgłoszona demonstracja na placu zabaw pod domem pana premiera, który jest w Rzymie - napisała w mediach społecznościowych Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu, publikując zdjęcie demonstracji.

Ok. 50 osób demonstrowało po południu przed domem Donalda Tuska w Sopocie. Był to protest przeciwko SAFE. Demonstrujący zgromadzili się po wpisie w mediach społecznościowych.



Jak oceniasz organizowanie protestów politycznych przed prywatnymi domami polityków?

"Nie dla #SAFE veto Prezydenta Polski obowiązuje. Nie bądź obojętny. Przyjdź. Pokaż sprzeciw" - zachęceni takim hasłem z mediów społecznościowych demonstrujący przyszli o godz. 17 przed dom Donalda Tuska w Sopocie.

Zgromadzenie było spontaniczne, a na miejscu pojawiło się ok. 50 osób. Pikietujący mieli ze sobą transparenty.

Przebywający we Włoszech premier skomentował je na portalu X.

- Pikieta na placu zabaw dla dzieci pod oknami mojego rodzinnego mieszkania pod moją nieobecność to szczyt odwagi. Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni z bohaterskiej akcji swoich ludzi - napisał Donald Tusk.


Do sprawy w mediach społecznościowych odniosła się Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu.

- Rzekomo "spontaniczna", nigdzie nie zgłoszona demonstracja na placu zabaw pod domem Pana premiera, który jest w Rzymie. "Patrioci" z PiS sprzeciwiają się funduszom na bezpieczeństwo Polski, zakłócają mir domowy rodziny premiera i innych Sopocian - napisała na Facebooku.
Zdanie na tym samym portalu zabrał też Marcin Skwierawski, wicemarszałek województwa pomorskiego.

- Wolność słowa i prawo do protestu są fundamentem demokracji. Ale robienie demonstracji na placu zabaw, pod oknami rodzinnego mieszkania premiera, to już gruba przesada. Szczególnie gdy samego premiera nawet nie ma w kraju. Szanujcie prywatność rodzin, dzieci i sąsiadów. Naprawdę nie brakuje publicznych miejsc do organizowania nawet tak absurdalnych protestów jak te przeciw programowi SAFE. Tchórze z PiS!! - napisał.


W piątek, 8 maja, Tusk weźmie udział w podpisaniu umowy SAFE. Program SAFE to unijny fundusz pożyczkowy, z którego Polska może pozyskać ok. 43,7 mld euro na inwestycje obronne. Rząd podkreśla korzyści finansowe i szansę na szybszy rozwój armii, podczas gdy opozycja wskazuje na ryzyka polityczne, finansowe i proceduralne.

- Polska będzie pierwszym krajem Unii Europejskiej, który podpisze umowę dotyczącą SAFE. Nasz kraj jest największym beneficjentem programu - pozyskamy z niego ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 190 mld zł. Środki te stanowią realne finansowanie, które pomoże zwiększyć bezpieczeństwo militarne Polski. Fundusze z programu oznaczają także więcej zamówień dla polskich fabryk, wzmocnienie gospodarki oraz nowe miejsca pracy - przekazano w komunikacie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE. W odpowiedzi na weto rząd przyjął uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna, upoważniając szefa MON oraz ministra finansów i gospodarki do podpisania w imieniu rządu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (712)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane