Deszczowa niedziela kolizji i wypadków

Skutki kolizji na węźle Kowale

Od rana w niedzielę w Trójmieście dochodziło do kolizji i wypadków. Jedną z przyczyn były trudne warunki pogodowe.



Czy dostosowujesz styl jazdy do warunków pogodowych?

Zobacz wyniki (1473)
Wprawdzie opady deszczu był długo wyczekiwane przez rolników, jednak dla kierowców w Trójmieście aura okazała się w niedzielę sporym utrapieniem.

Najpierw po godz. 8 doszło na ul. Słowackiego do groźnego karambolu z udziałem sześciu aut, a dokładniej na zjedzie ze Złotej Karczmy. Droga w dół od Matarni była przez dwie godziny zablokowana.

Po godz. 14 na Słowackiego doszło do kolejnego wypadku, tym razem z udziałem samochodu osobowego i motocyklisty, któremu pomocy udzielali ratownicy.

Kolejny raz o zdarzeniu drogowym informowaliśmy po godz. 15:30 na ul. Świętokrzyskiej zobacz na mapie Gdańska na zjeździe.

Samochód na posypanej plamie oleju przy próbie zwolnienie wypadł na łuku drogi. Próbując się ratować i nie uderzyć w auta na lewym pasie złapał prawe pobocze.

Z kolei około godz. 17 doszło do kompletnego paraliżu na obwodnicy na wysokości węzła Kowale zobacz na mapie Gdańska.



Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. W akcji na obwodnicy brały udział, aż trzy zastępy straży pożarnej.

W korkach po wypadku na węźle Kowale stali zarówno ci jadący w stronę Pruszcza, jak i Gdyni.
W korkach po wypadku na węźle Kowale stali zarówno ci jadący w stronę Pruszcza, jak i Gdyni. fot. galeria Trojmiasto.pl
Dwie osoby zostały poszkodowane i zabrane do szpitala. Przez to ruch w stronę Łodzi był zablokowany niemal przez dwie godziny. Zablokowały się także jezdnie w kierunku Gdyni.

Opinie (115) 5 zablokowanych

  • Szybko, ale bezpiecznie (5)

    • 105 15

    • Przede wszystkim szybciej

      Ci na pasie naprzeciwko. Debil blokuje ruch i zwalnia, żeby tylko dobry filmik nakręcić. Też bym takich ściągał na pobocze i po 500 równo każdemu za spowodowanie zagrożenia w ruchu.

      • 22 3

    • (3)

      Nie gadaj głupot. Taki deszcz i taka prędkość to nie są jakieś nadzwyczaj wymagające warunki. Problemem jest zły stan techniczny aut, w szczególności opony.

      Ale tak to jest, jak dla kogoś zaletą przy kupowaniu auta, są oryginalne opony w samochodzie 10 letnim.

      • 9 9

      • A nie zauważyłeś, jak nagle przyspieszył zaraz po minięciu miejsca zdarzenia? Nawet jeżeli samochody przed nim również jechały tam wolniej, to najpewniej z tego samego powodu - żeby popatrzeć.

        • 5 1

      • buahaha, wcale nie są, widać po najwyższej ilości wypadków śmiertelnych w Europie (1)

        w UK jak zaczyna padać wszyscy zwalniają do 50mph na drodze z ograniczeniem do 70mph,
        i mam na myśli wszyscy, czy nowy mercedes czy bmw
        czy 15 letni peugeot.

        jak oberwanie chmury to nawet wolniej jadą, tak nawet do 30mph zwalniają
        bo tak leje, że nic nie widać

        • 2 1

        • Nie będzie jukej pluł nam w twarz
          I ruchu nam tamował
          Poleci chyżo tedik nasz
          Drogowa święta krowa!
          Przejedziem z hukiem każdy próg!

          • 0 0

  • Kilka dni bez deszczu (4)

    Janusza już się odzwyczaily od opadów...Grazyny też nic lepsze...szybko i bezpiecznie...tylko przy hamowania wielkie zdziwienie

    • 134 15

    • Wróć do szkoły Janusz albo Grażynka pewnie Cię podwiezie...

      • 10 22

    • jak tam twój składak wąsaty grubasie ?

      ile masz przerzutek ?

      • 1 20

    • Przecież na Słowaka statystycznie

      są codziennie dwa wypadki i pięć kolizji. Pogoda nie ma tu nic do rzeczy, straty w ludziach i sprzęcie muszą być.

      • 5 3

    • tylko XxX jest najlepszy ... pewnie we wszystkim

      jesteś ogólnokrajowym mistrzem we wszystkim, prawda?

      • 1 4

  • za mokro-zle,za goraco-zle,za wietrznie-też zle-ludzie przecież deszcz jest potrzebny plonom! (4)

    • 99 8

    • Dlaczego nie napisali, że deszcz sprzyja rolnikom ? (3)

      przecie wszystko schło, a truskawki z Kaszub by chcieli ?

      • 14 4

      • (2)

        Napisali. Proszę czytać od początku artykuł. Ze zrozumieniem.

        • 12 0

        • ale w tytule ! (1)

          bo wypadki szczególnie na Słowackiego to normalka.

          • 0 4

          • Wypadki drogowe to część życia w wielkim mieście!

            • 0 0

  • nie umiecie jeździć to nie jeździjcie. (3)

    • 136 4

    • "Samochód na posypanej plamie oleju przy próbie zwolnienie wypadł na łuku drogi." (2)

      To samo można powiedzieć o drogowcach. Jak nie umieją usunąć skutecznie plamy oleju to niech zmienią robotę.

      • 9 3

      • Po to sypia absorbentem,zeby ja skutecznie zlikwidowac... (1)

        Ale jak sie probuje zwolnic ze 100km/h do przepisowej predkosci kilka metrow przed zjazdem to tylko bezmozgowcy nie przewidza skutku tego manewru.

        • 5 0

        • samo sedno

          ale cebula lubi prędkość,
          argumentami nic tu nie zdziałamy

          • 1 0

  • Jedną z przyczyn było że debile we mgle i przy padającym deszczu... (16)

    .... jeżdżą na światłach dziennych !!

    • 111 16

    • gdyby jeździli na dziennych to pół biedy

      światełka pozycyjne i jazda. Jeden złotówiarz jedyne, co miał zapalone - to koguta.

      • 23 2

    • Też na to dziś zwróciłem uwagę (13)

      Jechałem 150 km do Gdańska w non-stop padającym deszczu i aut na dziennych minąłem mnóstwo. Co zaskakujące, wiele z nich to samochody z fabrycznymi światłami do jazdy w dzień, a więc takimi, które same powinny przełączyć się na światła mijania. Pomijam standardowych Januszy w swoich prehistorycznych złomach z wyrobami "led" od chińczyka. Ale wśród aut z fabrycznymi światłami dziennymi, które nie potrafiły przełączyć się na światła mijania przodowało Renault (Clio i Megane) oraz popularne koreańczyki (Hyundai/Kia). Dla mnie to niezrozumiałe, bo dobrze zrobione fabryczne światła przełączają się same gdy np. chwilę popracują wycieraczki.

      • 24 2

      • (3)

        Mam Kia Venga (rok 2017) i niestety nie przełączają się same z dziennych na mijania przy włączonych wycieraczkach. Potwierdzam - słabe to jest. Do tego kontrolka nie odróżniająca pozycyjnych od mijania.
        Na szczęście jest jeszcze człowiek - kierowca. Ja przełączam sam, ale z tego co piszesz większość niestety nie...

        • 26 1

        • (2)

          Jakbyś kupił Volkswagena, a nie dziadował na Kię, to miałbyś działające automatycznie. ;))

          Oczywiście żartuję. Kia robi teraz dobre auta. Pewnie kiedyś sam kupię.

          • 8 4

          • Nie kupuje się samochodów na "F" (1)

            Fiat, Ford, francuskie, folkswagen ;-))))))))))))))))))

            • 3 4

            • Volvo są dobre

              • 1 0

      • tyle automatyki, a posiadacze starszych fur po prostu włączają światła mijania (1)

        i nic nie musi się samo przełączać, uzależnione od własnego poziomu zaawansowania. Oczywiście pomijam te które nazywasz prehistorycznymi z wyrobami "led" od chińczyka. Ciekawe swoją droga czy to ma jakiś atest.

        • 4 0

        • jak nie zapomną

          • 1 2

      • No każdy wie, że na światłach mijania auto wincyj pali (1)

        • 4 5

        • :) bo opór światła rzucanego przez reflektor

          światło zaplątuje się w koła i odbija od deszczu,
          wraca i hamuje auto
          buahahahahaha

          • 2 0

      • Coś kręcisz. (1)

        Jeśli te auta z włączonymi światłami dziennymi były niewidoczne - to jak je zauważyłeś ???

        • 2 8

        • po fakcie :)

          • 1 0

      • przełączenie (1)

        się świateł jest uzależnione od czujnika zmroku a nie od pracy wycieraczek . W okresie letnim w deszczu jest na tyle jasno, że czujnik zmroku nie przełącza świateł. Z drugiej strony połączenie przełączania świateł z czujnikiem deszczu na wycieraczkach powodowałoby istną dyskotekę . Spadłaby jedna kropelka deszczu i już światła przełączałyby się w tą i z powrotem. Podobnie jest z czujnikiem zmrokowym. Wiem, że jak wjadę pod wiatę na stacji benzynowej lub przy bramkach często włączają mi się światła mijania, a po wyjechaniu spod niej znowu dzienne. Trzeba, albo zachować rozsądek i ręcznie przełączyć światła z ustawienia automat na mijania , bądź też przyjąć rozwiązanie, że razem ze światłami dziennymi świecą się także tylne pozycje no może bez podświetlenia tablicy rejestracyjnej, bo to nie jest potrzebne w czasie deszczu. Problem ze światłami dziennymi w deszczu nie jest , że samochodu nie widać z przodu. Światła dzienne ledowe dają bowiem bardzo ostre i intensywne światło. Przyczyną dla których należy używać jest możliwość dostrzeżenia samochodu przez innego użytkownika drogi, nie zaś oświetlania sobie drogi przez kierowcę. Problemem jest to, że razem ze światłami dziennymi nie świecą się tylne pozycyjne. W normalnych warunkach dziennych to nie przeszkadza, lecz podczas deszczu samochód jadący z przodu przed tobą kołami rozpyla mgiełkę wody porywanej z nawierzchni jezdni. Powoduje to, że osoba jadąca za nim bez świateł pozycyjnych tylnych nie widzi go. Przy rozwiązaniu świecenia świateł dziennych z tylnymi pozycyjnymi problem widoczności samochodu z przodu i z tyłu podczas deszczu jest rozwiązany. Chyba zresztą koncerny samochodowe zaczynają już stosować takie rozwiązania.

        • 5 1

        • dokładnie

          z podanych powodów w czasie deszczu i mgły
          należy przełączać ręcznie
          albo obserwować kontrolki żeby się upenić, że się przełączyły

          • 1 1

      • w instrukcji do auta jest napisane, że system może nie wykryć prawidłowo deszczu lub mgły

        i to ty masz się ręcznie przełączyć na światła mijania wtedy

        • 2 0

    • dokładnie !

      jedzie taki furą w ciemnym lakierze,a z tyłu zero świateł i myśli,że jest widoczny,a potem płacz,że ktoś mu w kuper wjechał !

      • 5 0

  • a jak pojawi się słońce

    to napiszą, że gwałtowny atak lata sprzyjał wypadkom. A po prostu nic nie wytłumaczy brak umiejętności jazdy i wyobraźni

    • 105 2

  • MASAKRA (1)

    I o czym to świadczy? Takie retoryczne pytanko na końcówkę niedzieli.

    • 29 3

    • Już śpieszę z odpowiedzią

      Podatność na siniaki może świadczyć o zaburzeniach krzepliwości krwi i związanych z nimi hemofilii czy chorobie von Willebranda. Są to choroby dziedziczne, dość łatwe do rozpoznania. Problemy diagnostyczne mogą sprawiać inne choroby, których sińce na ciele nie są objawem charakterystycznym, lecz towarzyszącym wielu innym symptomom.

      • 8 0

  • (6)

    Na obwodnicy kilkanascie aut jadacych na dziennych. Podzas deszczu nie sa widoczne z daleka. Moze Ci kierowcy nie potrafia przelaczyc dziennych na mijania?

    • 88 5

    • może jo

      • 11 2

    • A po co on ma być widoczny z daleka (3)

      Jak Ty jedziesz za autem maksymalnie 50 metrów i widzisz ten pojazd?jakie to ma znaczeniena na dystansie 300m przed Tobą? Przecież widzisz te auto na dziennych bo tu biadolisz na forum. Nawet jakby jechał bez świateł to i tak byś zauważył ten pojazd i przeklinał go pod nosem. Zauważ że do większości zdarzeń podczas deszczu dochodzi na Słowackiego czy Świętokrzyskiej, lub koło leśniczówki na Spacerowej. Uwierz mi, światła dzienne w tych miejscach miały najmniejsze znaczenie, a przyczyniła się:
      - nadmierna prędkość
      - opony że zbyt niskim bieżnikiem nie mogące odprowadzić wody
      - stare opony
      - zużyte, niesprawne zawieszenie
      - zamyślenie kierujących
      - niewłączanie kierunkowskazów
      - nie patrzenie w lusterka
      - cwaniactwo z jednej strony i nieumiejętność jazdy kierowców z drugiej.

      Nadal uważasz że to te biedne światła dzienne używane, fakt podczas deszczu, ale w dobrych warunkach widoczności są powodem wypadków i to szczególnie na krętych leśnych drogach?

      • 14 17

      • Z tyłu tego na dziennych nie widać. Mądralo.

        • 20 3

      • A Ty już znasz wszystkie przyczyny tych konkretnych zdarzeń?
        Wypisałeś najczęstsze przyczyny wypadków i tyle...
        Światła dzienne zwykle są ograniczone tylko do przednich, tylne są zwykle wyłączone. Zapomina o tym większość komentujących oraz ...kierowców.
        Nie bez powodu też w złych warunkach widoczności należy mieć włączone światła mijania (deszcz, mgła, zmierzch itp).
        Napisałeś, że "podczas deszczu, ale w dobrych warunkach widoczności" - chyba zaprzeczasz prawom fizyki - w czasie intensywnego deszczu nie ma dobrych warunków widoczności.

        • 10 3

      • Przyklad z dzisiaj. Jade lewym pasem za osobowka, przed nia dostawczak. Konczymy manewr wyprzedzania ciezarowki. Osobowka przede mna zjezdza na prawy pas i gwaltownie hamuje, okazuje sie, ze na prawym jechala panna szarym rapidem na dziennych. Jadac z gorki (na wysokosci Karwin kier. Lodz) nie bylo jej widac, dopiero po dosc bliskim podjechaniu okazywalo sie, ze wlecze sie tam to autko. Widocznosc jaka okresowo panowala przypominala jazde w dosc gestej mgle. Wlaczone swiatla w tym wypadku wiele zmieniaja.

        • 16 1

    • A po co prąd mają marnować. ... debile i tyle

      • 4 1

  • To nie deszcz sprzyjał (1)

    tylko głupota kwitła.

    • 118 1

    • Po deszczu wszystko kwitnie,

      no i tradycja na Słowaka zachowana.

      • 10 0

  • Teraz macie odpowiedz dlaczego OC drożeje (2)

    • 81 3

    • ... bo Lechia znalazła się poza pucharami ?

      • 11 3

    • Bo deszcz pada ?

      hm.

      • 2 8

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane