Fakty i opinie

stat

Detonacje min w Gdyni przełożone na wtorek

Detonacja min zależy od pogody, a ta potrafi być w ostatnim czasie kapryśna.
Detonacja min zależy od pogody, a ta potrafi być w ostatnim czasie kapryśna. fot. Trojmiasto.pl
Najnowszy artukuł na ten temat

Niewybuch w Gdańsku. Ewakuowano dwa budynki

Przez trzy dni nurkowie-minerzy będą detonowali zalegające na dnie morza niewybuchy z okresu II wojny światowej, które znaleziono kilka tygodni temu. W poniedziałek zajęli się minami kotwicznymi zalegającymi na dnie Zatoki Puckiej. Do Gdyni chcą wrócić jutro.



Aktualizacja, godz. 9.43. Z powodu silnego wiatru akcja detonacji min zalegających na dnie Zatoki Gdańskiej została przeniesiona na wtorek. Dziś nurkowie-minerzy zajęli się minami kotwicznymi - znalezionymi w wodach Zatoki Puckiej, gdzie pogoda pozwoliła na operację. Do Gdyni wrócą jutro, by zdetonować ładunki zalegające na dnie Zatoki Gdańskiej. Wtedy zakaz kąpieli będzie obowiązywał, podobnie jak podczas poprzednich detonacji, od Rewy do Brzeźna.



Według harmonogramu, działania rozpoczną się o godz. 9. Godzinę wcześniej zacznie obowiązywać całkowity zakaz kąpieli, obejmujący brzeg zatoki od Rewy w gminie Kosakowo, aż do Gdańska-Brzeźna - razem nieco ponad 10 km. Pływać nie będzie można do godz. 17. Ostateczna decyzja o operacji ma zapaść w niedzielę lub nawet w poniedziałek rano.

Wiele zależy bowiem od warunków atmosferycznych, które uniemożliwiły detonację miny, znalezionej w porcie w Gdyni. Zaplanowana na 28 marca akcja nie powiodła się w pełni. Ładunek udało się jedynie przetransportować poza teren portu i pozostawić w bezpiecznym miejscu za falochronem. Z powodu silnego wiatru resztę działań przerwano. Jego detonacja, a także wysadzenie dwóch pozostałych min, ma potrwać do środy.

Przypomnijmy, że niewybuchy odnaleziono podczas badania dna morskiego wykonanego na zlecenie Zarządu Portu w Gdyni. Na cztery z nich natrafiono tuż za falochronem przy wejściu do portu zobacz na mapie Gdyni, piąta mina zalegała na dnie basenu nr II w porcie zobacz na mapie Gdyni. Każda z nich może zawierać około tony materiałów wybuchowych. Dwie już są zdetonowane.

O tym, jak są groźne, przekonali się mieszkańcy Gdyni. Podczas detonacji wstrząs było czuć nawet w dzielnicach oddalonych od nadmorskiego pasa.



Tak wyglądała detonacja pierwszej miny na Zatoce Gdanskiej.

Opinie (47) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.