Fakty i opinie

Diamenty, rolexy i złoto od narkotykowych baronów

Gdańscy śledczy ściągają do Polski m.in. diamenty wysokiej klasy, sztabki złota, biżuterię topowych projektantów (Chanel, Bulgari, Hermes), luksusowe zegarki - rolexy, breitlingi i hubloty - oraz prawie 150 monet okolicznościowych ze złota. Wszystko to warte jest kilka milionów złotych i jest pokłosiem prowadzonego śledztwa o kryptonimie "icebreaker", dotyczącego działalności międzynarodowej grupy przestępczej, której członków zatrzymano także w Gdańsku i Gdyni.



Czy śledzisz informacje kryminalne dotyczące Trójmiasta?

tak, zawsze z zainteresowaniem czytam wiadomości na ten temat 57%
tylko wtedy, gdy sprawa jest duża, głośna albo nietypowa 23%
rzadko, raczej nie przepadam za takimi informacjami 11%
praktycznie nigdy, z reguły omijam takie informacje 9%
zakończona Łącznie głosów: 613
Zabezpieczone przez polskie służby kosztowności mają związek z wielowątkowym śledztwem, dotyczącym funkcjonowania międzynarodowej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Chodzi o narkotykowych baronów, którzy mieli zajmować się sprowadzaniem pochodzących z Ameryki Południowej oraz Afryki Północnej kokainy i haszyszu. Narkotyki trafiały na teren UE.

Zdaniem prokuratury grupa parała się także nielegalną produkcją wyrobów tytoniowych oraz praniem pieniędzy pochodzących z tych przestępstw.

- Łączna wartość "wypranych" przez członków grupy pieniędzy sięga 600 mln GBP, co na dzień rozbicia grupy stanowiło równowartość 2,9 mld zł - wylicza prok. Marzena Muklewicz, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Narkotyki z Kolumbii i Afryki



Zdaniem prokuratury członkowie grupy w 2016 roku przemycili z Kolumbii do Rumunii ponad dwie tony kokainy, które miały trafić następnie do Holandii. W tym samym roku na terenie Wielkiej Brytanii członkowie grupy wprowadzili do obrotu ponad 150 kg kokainy. W trakcie prowadzonego śledztwa CBŚP udaremniło przemyt ponad 200 kg haszyszu z Hiszpanii do Polski. Według ustaleń śledztwa za organizację przestępczej działalności odpowiadali obywatele Litwy przebywający na terenie Hiszpanii.

Prali pieniądze w Polsce



- W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono, że od 2015 roku ogromne ilości pieniędzy były transportowane z Wielkiej Brytanii do Polski, a stąd m.in. przez Holandię do Kolumbii. Pieniądze pochodziły z przestępczej działalności grupy, przede wszystkim z przemytu narkotyków, głównie haszyszu z Afryki i kokainy z Kolumbii. "Brudne pieniądze" przemycano drogą lotniczą lub w tirach, a jednorazowo w transporcie ciężarowym mogło być przewiezionych nawet 50 mln funtów - opowiada prok. Muklewicz.
Służby zabezpieczyły kosztowności - drogie zegarki, biżuterię i diamenty.
Służby zabezpieczyły kosztowności - drogie zegarki, biżuterię i diamenty. mat. prokuratury
W Polsce - relacjonują śledczy - pieniądze trafiały do współpracujących z grupą kantorów wymiany walut. Tam odbywał się proceder prania pieniędzy.

- Z poczynionych ustaleń wynika, że w okresie od 2017 do 2019 roku członkowie grupy mogli w ten sposób "wyprać" nie mniej niż 600 mln funtów. W tym zakresie zatrzymano pięciu właścicieli kantorów, wobec których zastosowano tymczasowe aresztowanie - dowiadujemy się od śledczych.
Wśród zatrzymanych byli też właściciele kantorów z Gdańska i Gdyni.

Międzynarodowy zespół śledczy



Postępowanie w tej sprawie było elementem wspólnych działań międzynarodowego zespołu śledczego koordynowanego przez Europol. W jego skład wchodzili śledczy z Polski, Litwy, Estonii, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

- W ramach tej współpracy miała miejsce skoordynowana akcja służb ze wskazanych krajów, w wyniku czego doszło do jednoczesnego zatrzymania w wielu miejscach Europy istotnych członków grupy, których następnie w większości ekstradowano do Polski, gdzie wykonano z nimi czynności procesowe realizowane przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku - tłumaczy prok. Muklewicz.

Zarzuty dla 56 osób z różnych krajów



Do tej pory w sprawie zarzuty usłyszało 56 osób. To obywatele Polski, Litwy, Bułgarii, Ukrainy i Grecji. Dotyczą one między innymi działania w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, przemytu narkotyków i udziału w ich obrocie, a także prania pieniędzy wielkiej wartości.

- Wobec 31 podejrzanych stosowano w toku śledztwa środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania - tłumaczy prok. Muklewicz.

Majątek wart ponad 37 mln zł



- W toku prowadzonego śledztwa ujawniono znaczne ilości gotówki w różnych walutach, a także numizmaty i inne wartościowe przedmioty. Przeprowadzono także czynności, w toku których ustalono składniki majątkowe będące własnością podejrzanych, w tym nieruchomości oraz pojazdy mechaniczne. Działania te umożliwiły wydanie licznych postanowień o zabezpieczeniu majątkowym, obejmujących mienie o łącznej wartości 37 992 919,03 zł - informuje prokuratura.
Służby zabezpieczyły kosztowności - drogie zegarki, biżuterię i diamenty.
Służby zabezpieczyły kosztowności - drogie zegarki, biżuterię i diamenty. mat. prokuratury
Obecne działania, we współpracy ze stroną hiszpańską, pozwolą na procesowe zabezpieczenie kolejnych składników majątku, które - zdaniem prokuratury - mogą pochodzić z przestępstwa.

Mienie przekazane z Hiszpanii



Jak informuje prok. Muklewicz, zabezpieczono "mienie znacznej wartości". Chodzi o kilkadziesiąt sztuk diamentów wysokiej klasy, kilkanaście sztabek złota o wadze od 10 do 100 gramów, liczną biżuterię z metali szlachetnych topowych projektantów (w tym Chanel, Bulgari, Hermes), a także osiem luksusowych zegarków (Rolex, Breitling, Hublot), prawie 150 monet okolicznościowych ze złota oraz inne przedmioty (w tym sprzęt komputerowy) i ponad 100 telefonów komórkowych. Szacunkowa wartość mienia to kilka milionów złotych.

- Przedmioty te, w obecności prokuratora oraz funkcjonariuszy Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji, zostały odebrane od hiszpańskich organów ścigania i przetransportowane drogą lotniczą do Polski, gdzie zostaną poddane szczegółowej wycenie. Na tej podstawie podjęte zostaną dalsze czynności procesowe zmierzające do ustanowienia na nich zabezpieczenia majątkowego, jak również przepadku przedmiotów i korzyści z popełnionych przestępstw - podsumowuje prok. Muklewicz.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (142)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »