Dlaczego Gdańsk odśnieżał ścieżki rowerowe, a chodniki obok nich nie?

Ewa Palińska
24 lutego 2026, godz. 12:10
Opinie (451)
  • Lubię to Lubię to 5
  • Super Super 6
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 21
  • Wow Wow 3
  • Przykro mi Przykro mi 5
  • Wrr Wrr 151
  • Wszystkie 192

Odśnieżone ścieżki rowerowe kontra nieodśnieżane chodniki - to widok, który nieustannie wzbudza frustrację wśród mieszkańców Gdańska. Problem istnieje od lat.

Odśnieżona droga rowerowa i zasypany chodnik tuż obok - ten widok w Gdańsku powtarza się przy każdych większych opadach śniegu. Mieszkańcy pytają, dlaczego mały pług nie może przejechać dwa razy i rozwiązać problemu, który od lat budzi frustrację pieszych. Miasto odpowiada: - Brzmi prosto, ale w praktyce często nie jest możliwe.




Przyszła odwilż - wielkie kałuże przypominają o nieodśnieżanych chodnikach



Czy uznał(a)byś za niegospodarność odśnieżanie przez miasto chodników, których - według prawa - odśnieżać nie musi?

Przyszła upragniona przez wielu odwilż. Śnieg topnieje, chodniki i ścieżki odsłaniają asfalt, a zimowa frustracja powoli ustępuje miejsca wiosennym planom.

My jednak postanowiliśmy wrócić do pytania, które podczas każdych większych opadów śniegu w Gdańsku w Raporcie z Trójmiasta powraca jak bumerang - dlaczego miasto odśnieża pługami ścieżki rowerowe, a chodników znajdujących się tuż obok już nie?

Dlaczego Gdańsk odśnieżał ścieżki rowerowe, a chodniki nie?



- Chodzi o takie ciągi jak np. przy ul. KartuskiejMapka, gdzie chodnik i droga rowerowa stanowią w praktyce jedną całość, a jedynym podziałem są namalowane linie - zwraca uwagę pani Anna, czytelniczka Trojmiasto.pl. - Wystarczy jeden przejazd małego pługu, by ścieżka rowerowa była czarna i przejezdna. Problem w tym, że śnieg z niej trafia wprost na część pieszą, której nikt nie odśnieża. Efekt? Rowerzyści jadą wygodnie, piesi brną w błocie pośniegowym.

Raport: Miasto, które nienawidzi pieszych

08:17 23 LUTEGO
Kartuska. Ścieżka rowerowa na glanc, chodnik śliski i w kałużach. Może chociaż kajak skoro nie da się chodzić tylko pływać??
Kartuska. Ścieżka rowerowa na glanc, chodnik śliski i w kałużach. Może chociaż kajak skoro nie da się chodzić tylko pływać??


To problem istniejący od lat - i to nie tylko przy intensywnych opadach. Dotyczy większości dużych ulic w mieście.

Dlaczego pługi nie mogą przejechać dwa razy?



Mieszkańców Gdańska od lat nurtuje to, dlaczego miejskie pługi, które tak świetnie radzą sobie ze ścieżkami rowerowymi, nie mogą przy okazji odśnieżyć chodników.

- Skoro mały pług już tam jest i czyści ścieżkę rowerową, to dlaczego nie może przejechać drugi raz i odśnieżyć chodnika? - pyta czytelniczka Trojmiasto.pl. - To przecież logiczne rozwiązanie. Jeśli miasto nie odśnieża chodników, bo formalnie nie musi, bo teren nie jest miejski, to może powinno to zrobić, a kosztami obciążyć właścicieli, którzy zaniedbują obowiązek odśnieżania? Przez ostatnie tygodnie sytuacja była tragiczna. I to w bezpośrednim sąsiedztwie Urzędu Miejskiego.
Rzeczywiście, pomysł tzw. "podwójnego przejazdu" wydaje się prosty i intuicyjny. Sprzęt już jest na miejscu, różnica między drogą rowerową a chodnikiem bywa wyłącznie symboliczna. Dlaczego więc nie?

Raport: Czemu odśnieżane są tylko ścieżki rowerowe?

19:32 19 LUTEGO
Chodnik przy Słowackiego w dół, od partyzantów odśnieżona jest tylko ścieżka rowera, bo jak wiadomo zimą więcej ludzi wybiera dwa kółka niż chodzenie pieszo. Kiedy władze miasta zabiorą się za odśnieżane? Czy już się nie opłaca bo za tydzień przyjdzie odwilż
Chodnik przy Słowackiego w dół, od partyzantów odśnieżona jest tylko ścieżka rowera, bo jak wiadomo zimą więcej ludzi wybiera dwa kółka niż chodzenie pieszo. Kiedy władze miasta zabiorą się za odśnieżane? Czy już się nie opłaca bo za tydzień przyjdzie odwilż


Odpowiedź miasta: brzmi prosto, ale w praktyce często nie jest możliwe.



Jak wyjaśnia Weronika KorolGdańskiego Zarządu Dróg, rozwiązanie polegające na jednym przejeździe obejmującym zarówno drogę rowerową, jak i chodnik, w praktyce często nie jest możliwe.

- Rozwiązanie polegające na tzw. "podwójnym przejeździe" (czyli jednym przejazdem odśnieżanie drogi rowerowej i chodnika) brzmi prosto, ale w praktyce często nie jest możliwe - tłumaczy Weronika Korol. - Po pierwsze: ograniczenia techniczne. W wielu miejscach chodniki są węższe niż drogi rowerowe, mają nierówną nawierzchnię albo są zastawione elementami infrastruktury: barierkami, słupami, znakami czy koszami. Mały pług, który bez problemu mieści się na drodze dla rowerów, nie zawsze może bezpiecznie wjechać na chodnik. Istnieje też ryzyko uszkodzenia nawierzchni. W takich lokalizacjach konieczne jest odśnieżanie ręczne.
Po drugie: przepisy i finanse.

- Miasto może utrzymywać wyłącznie tereny znajdujące się w jego zarządzie - podkreśla przedstawicielka Gdańskiego Zarządu Dróg. - Chodniki przylegające do prywatnych posesji, wspólnot czy spółdzielni powinny być odśnieżane przez ich właścicieli lub zarządców - tak stanowią przepisy. Finansowanie tych prac z budżetu miasta mogłoby zostać uznane za niegospodarność środków publicznych. Gdański Zarząd Dróg rozlicza wykonawców zimowego utrzymania wyłącznie za powierzchnie pozostające w zarządzie miasta.
Jednocześnie - jak podkreśla GZD - tam, gdzie pozwalają na to warunki techniczne i własnościowe, mały sprzęt jest używany również do odśnieżania chodników.

Raport: Piesi nagminnie chodzą po ścieżkach rowerowych i nie słyszą dzwonków!

21:03 3 LUTEGO (aktualizacja 23:44)
Sytuacja sprzed 30 min na całości ścieżki rowerowej łączącej Gdańsk Oliwę z Forum Gdańsk łącznie z 10 przypadków gdy pieszy idzie środkiem ścieżki rowerowej W SŁUCHAWKACH i nie słyszy dzwonka a co za tym idzie nie ustępuje pierwszeństwa rowerzyście. Przypominam PIESI SA GOŚĆMI rozumiem że zalega na chodnikach śnieg i lód dlatego nagminnie chodzicie po DDR ale macie obowiązek ustępować rowerzystom, cyklistom, hulajnogistom drogi jeśli na Was dzwonią. Szanujmy siebie nawzajem! Dzięki i szerokości dla Was, byle do rana! :D Zobacz więcej
Sytuacja sprzed 30 min na całości ścieżki rowerowej łączącej Gdańsk Oliwę z Forum Gdańsk łącznie z 10 przypadków gdy pieszy idzie środkiem ścieżki rowerowej W SŁUCHAWKACH i nie słyszy dzwonka a co za tym idzie nie ustępuje pierwszeństwa rowerzyście. Przypominam PIESI SA GOŚĆMI rozumiem że zalega na chodnikach śnieg i lód dlatego nagminnie chodzicie po DDR ale macie obowiązek ustępować rowerzystom, cyklistom, hulajnogistom drogi jeśli na Was dzwonią. Szanujmy siebie nawzajem! Dzięki i szerokości dla Was, byle do rana! :D Zobacz więcej


Dlaczego ścieżki rowerowe są zawsze odśnieżane?



Nawet jeśli, jak ma to miejsce w przypadku ul. Kartuskiej, ścieżka rowerowa i chodnik stanowią jedną całość, a rozdziela je tylko wymalowana linia, w rozumieniu urzędników nie jest to powód, aby przy okazji odśnieżania ścieżki zrobić to samo z chodnikiem. Piesi mają natomiast przyzwolenie, by korzystać ze ścieżki, jeśli chodnikiem nie da się przejść.

- Warto podkreślić, że miasto odpowiada w pełni za drogi rowerowe (ok. 84 km). Ich zimowe utrzymanie nie zależy od zasady "przylegania", która dotyczy chodników - tłumaczy Weronika Korol z GZD. - Oznacza to, że są one odśnieżane niezależnie od tego, kto jest właścicielem sąsiedniego terenu. Wynika to z przepisów regulujących organizację ruchu oraz utrzymanie dróg publicznych. Dodatkowo, jeśli chodnik jest nieprzejezdny, przepisy dopuszczają korzystanie przez pieszych z drogi dla rowerów, co pozwala zachować ciągłość ruchu pieszego zimą. Organizacja zimowego utrzymania jest każdorazowo dostosowywana do warunków terenowych, obowiązujących przepisów oraz zakresu odpowiedzialności miasta Gdańsk.


Ścieżka rowerowa zamiast nieodśnieżonego chodnika to wybór wielu mieszkańców



Z perspektywy mieszkańca sytuacja wygląda jednak inaczej. Gdy chodnik i droga rowerowa są jednym pasem asfaltu rozdzielonym linią, trudno zrozumieć, dlaczego odśnieżany jest tylko jeden fragment, a drugi już nie. Zwłaszcza gdy śnieg z pierwszego ląduje na drugim.

Urzędnicy tłumaczą się przepisami, zakresem odpowiedzialności i względami technicznymi. Mieszkańcy wskazują na logikę i praktykę. Gdzieś pomiędzy nimi jest codzienność, czyli błoto pośniegowe, zamarznięte koleiny i piesi, którzy wybierają czarną ścieżkę rowerową zamiast nieodśnieżonego chodnika.

- Korzystanie ze ścieżki rowerowej przy ul. Kartuskiej, w bliskim sąsiedztwie Urzędu Miejskiego w Gdańsku, stanowi ogromne zagrożenie dla pieszych, bo jest to trasa, którą nieustannie jeżdżą różnego rodzaju kurierzy. Niejednokrotnie na rowerach elektrycznych, osiągających duże prędkości. Niemniej w tym roku wyboru nie było, bo miejskie pługi cały śnieg zgarniały ze ścieżek na chodnik - komentuje czytelniczka Trojmiasto.pl, pani Anna.
Czy "podwójny przejazd" faktycznie w większości miejsc jest niemożliwy? A może problem tkwi nie w braku możliwości, lecz w braku systemowego rozwiązania, które połączyłoby odpowiedzialność formalną z realnymi potrzebami mieszkańców?

Jedno jest pewne - temat wróci przy kolejnych opadach. W Gdańsku to już niemal zimowa tradycja.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (451)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane