Fakty i opinie

Dlaczego "wyp*******ć" wybrzmiało najgłośniej? O hasłach skandowanych podczas protestów

(Uwaga: artykuł zawiera wulgaryzmy!)

Polityczne, graficzne, anglojęzyczne, nierzadko wulgarne - takie były hasła sobotnich protestów, które odbywały się w Gdańsku i w Gdyni, po decyzji Trybunału Konstytucyjnego uznającego prawo do aborcji z powodów ciężkiego uszkodzenia płodu za niekonstytucyjne.
Polityczne, graficzne, anglojęzyczne, nierzadko wulgarne - takie były hasła sobotnich protestów, które odbywały się w Gdańsku i w Gdyni, po decyzji Trybunału Konstytucyjnego uznającego prawo do aborcji z powodów ciężkiego uszkodzenia płodu za niekonstytucyjne. fot. Monika/ czytelniczka Trojmiasto.pl

"Wyp*******ć" - to słowo stało się hasłem przewodnim trwającego protestu przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. Choć tłumy skandowały też inne hasła, to właśnie te wulgarne wykrzykiwano najczęściej i z największym entuzjazmem. Dlaczego? - A jak ma być? "Proszę wyp*******ć?" czy może "Jesteśmy niezadowolone"? Grzeczne już byłyśmy - tłumaczyła jedna z aktywistek.



Zobacz planowane manifestacje i pikiety w obronie praw kobiet w naszym Kalendarzu wydarzeń.

O przebiegu protestów na bieżąco informują nasi czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.


Powiedzieć, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego, uznająca prawo do aborcji z powodów ciężkiego uszkodzenia płodu za niekonstytucyjne wywołała kontrowersje, to nie powiedzieć nic. Momentalnie na ulicę ruszyły dziesiątki tysięcy protestujących, dających upust swojemu niezadowoleniu. Choć nie, niezadowolenie to - analizując skandowane hasła i napisy na transparentach - słowo o zdecydowanie zbyt słabej wymowie. Protestujące mówiły wprost- "jesteśmy wk******e!", a każdy taki okrzyk wspólnie z nimi skandowały tłumy.



Czy twoim zdaniem użycie wulgarnych haseł podczas weekendowych protestów było uzasadnione?

tak, poziom oburzenia był tak duży, że bez ich użycia wymowa byłaby zbyt słaba 58%
tak, choć nie we wszystkich przypadkach - zdarzały się zwykłe prowokacje 10%
nie, mamy tak bogaty język, że nawet ogromne oburzenie jesteśmy w stanie wyrazić bez ich użycia 11%
nie, bo nie ma miejsca na wulgaryzmy w przestrzeni publicznej, nawet jeśli ich użycie jest uzasadnione 21%
zakończona Łącznie głosów: 6624
Wulgarnych haseł było sporo, co widać na naszych zdjęciach z protestów. Najgłośniej wybrzmiało jednak "wyp*******ć" - to słowo śmiało możemy uznać za hasło przewodnie trwającego obecnie protestu kobiet. Nie wszystkim wykrzykiwanie wulgaryzmów w przestrzeni publicznej, nawet jeśli miałaby to być słuszna sprawa, się podobało.

- Podeszłam w sobotę na Hucisko, żeby przyłączyć się do protestu, ale kiedy usłyszałam te wulgaryzmy, to aż mnie ciarki przeszły, więc wróciłam do domu - opowiadała Marlena, studentka kulturoznawstwa. - Przeszkadzało mi też to, że pod pretekstem decyzji Trybunału Konstytucyjnego zrobiono jedną wielką proaborcyjną manifestację. Tymczasem jest wiele osób, które nie są za aborcją na życzenie, ale decyzji TK się sprzeciwiają. Dla nich podczas weekendowych protestów nie było miejsca. Ja w każdym razie czułabym się niekomfortowo, przebywając wśród tłumów wykrzykujących hasła, które są według mnie zbyt wulgarne i z którymi się nie zgadzam. Dlatego właśnie wróciłam do domu i nie będę brała udziału w kolejnych tego typu protestach.

Hasła sobotnich protestów w obronie praw kobiet



Osoby skandujące wulgarne hasła twierdzą, że miłe już były i czas na konwenanse się skończył.

- A jak ma być? "Proszę wyp*******ć? czy może "Jesteśmy niezadowolone"? Grzeczne już byłyśmy - tłumaczyła jedna z aktywistek.
Protestujące tłumaczyły, że grzeczne już były. Teraz nie zamierzają.
Protestujące tłumaczyły, że grzeczne już były. Teraz nie zamierzają. fot. Michał Stąporek/Trojmiasto.pl
Po stronie skandujących wulgaryzmy stanęli też niektórzy publicyści czy dziennikarze:

- Osobom dystansującym się od protestów, bo padają tam brzydkie słowa, warto zwrócić uwagę, że myślą w ten sam sposób: oczekują od kobiet, że będą posłuszne, choć próbuje się z nich zrobić niewolnice. Coś to państwu przypomina? Mężczyzn też krytykujecie za bluzgi na demonstracjach? - pisała na Twitterze dziennikarka Katarzyna Włodkowska.
- "Wyp*******ć" w tym kontekście to nie jest przekleństwo, tylko tak po prostu nazywa się czynność, której wykonanie jest sugerowane - pisał na swoim instastory wideobloger i publicysta Krzysztof Gonciarz. - Nie chodzi przecież o to, żeby "odeszli" czy "dali spokój", ale by wypierdalali. Precyzyjne wypowiadanie się to klucz w komunikacji.
- Klnie 8 na 10 Polaków (CBOS) - pisał na Twitterze dziennikarz Igor Sokołowski. - "Ku*wa" za granicą - naszym znakiem rozpoznawczym. "Ku*wa" w kraju - ulubionym przerywnikiem, używanym do wszystkiego. Ale protestować to winniśmy wierszem, bo uszy więdną.
Nie brakowało osób, których te tłumaczenia nie przekonywały:

- Czy naprawdę ci ludzie mają tak wąski zasób słów, że nie potrafią wyrazić oburzenia bez sięgania po wulgaryzmy - pisała jedna z użytkowniczek Twittera.
- A jakim słowem zastąpiłabyś wyp*******ć - napisał ktoś w odpowiedzi.
Jak widać głosy na temat tego, że istnieje uzasadnienie dla posługiwania się wulgaryzmami podczas tego typu protestów, są podzielone.

Opinie (1346) ponad 200 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Byłem tam Ale poszedłem straszne chamstwo

    • 542 551

  • Ktoś reżyseruje to wszystko co się dzieje na świecie. Siedzi w fotelu popala cygaro i maci i maci...

    • 534 129

  • Ludzie są wkurzeni to dla tego. Jak inaczej rozmawiać z tymi oszołomami co kradną ludziom wolność?

    • 471 308

  • Bo jakby to powiedział hrabia ponimirski

    "wgląd jak i zachowanie wskazują że jesteście osobami z gminu, a chamy honoru nie mają"

    • 338 54

  • Jaki rząd, taki język

    • 495 244

  • Taka nasz polska wersja BLM

    ze wszystkimi tego konsekwencjami - te same siły też tym kręcą.

    • 233 63

  • wypitalać abortować do Niemiec

    Czy taki tytuł jest odpowiedni do sytuacji?

    • 201 108

  • Dlatego, że jak to często z protestami bywa, najgłośniejsze są skrajności, w tym wypadku wojujące feministki a za nimi młodzież. A one inaczej nie potrafią.

    • 253 148

  • O co chodzi z tym tematem ?

    • 64 40

  • Przypominam że oprócz tych demonstracji są również liczne protesty przeciw absurdalnym obostrzeniom

    Dawno nikomu nie udało sie rozwśieczyć tak wielu ludzi jak zrobił to PiS.
    W przyszłym tygodniu może być przepchnieta kolejna ustawa ograniczająca wolność osobistą. Niestety w tej sprawie cała opozycja oprócz Konfederacji przyklaskuje rządzącym a na sprzeciw prezydenta też nie ma co liczyć.

    • 223 108

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.