Fakty i opinie

Dłuższe śledztwo w sprawie gdańskiej Straży Miejskiej, będą kolejne zarzuty

Najnowszy artukuł na ten temat

Są wakaty, będą podwyżki dla gdańskich strażników miejskich

Kolejna osoba usłyszy zarzuty w związku ze śledztwem prowadzonym w sprawie niedopełnienia swoich obowiązków przez gdańskich strażników.
Kolejna osoba usłyszy zarzuty w związku ze śledztwem prowadzonym w sprawie niedopełnienia swoich obowiązków przez gdańskich strażników. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Prokuratura postawi zarzuty kolejnej strażniczce miejskiej z Gdańska. Nie wyklucza także kolejnych podobnych kroków, zaś śledztwo w sprawie nieprawidłowości w straży zostanie przedłużone.



Zdarza ci się obejść procedury lub przepisy, aby ułatwić sobie życie?

tak, to logiczne, że jak przepisy są głupie, to się do nich nie stosuje 56%
tak, przecież wszyscy tak robią 7%
tylko czasami, ale mam później wyrzuty sumienia i boję się odpowiedzialności 11%
nie, po coś te przepisy i procedury stworzono, więc dostosowuję się do nich 26%
zakończona Łącznie głosów: 192
O tym, że prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące łamania przepisów przez gdańskich strażników miejskich, informowaliśmy w marcu. Chodzi o to, że przez niemal 10 lat funkcjonariusze nie składali zeznań do wewnętrznych protokołów, tylko podpisywali przygotowane przez innych strażników dokumenty, dotyczące odmów przyjęcia mandatu. Działanie takie było niezgodne z prawem.

Do tej pory prokuratura postawiła w tym postępowaniu zarzuty 56-letniej Barbarze K. (było ich równo 139). W marcu kobieta popełniła samobójstwo. Nie wiadomo dlaczego targnęła się na swoje życie i czy miało to związek z prowadzonym śledztwem. Wiadomo jednak, iż jej śmierć nie wstrzymała śledztwa.

Jak dowiedzieliśmy się, w najbliższym czasie zarzuty usłyszy inna ze strażniczek, również funkcjonariuszka referatu wykroczeń. Do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku przekazano także wniosek o przedłużenie śledztwa, które formalnie powinno się zakończyć do końca kwietnia.

Przedłużenie postępowania jest konieczne ze względu na ogromną ilość materiału, którą prokuratura musi przeanalizować. Badane są wszystkie przypadki postępowania w wypadku odmowy przyjęcia mandatu od gdańskiej straży od roku 2008 do chwili obecnej.

Prowadzący śledztwo mają zresztą trudny orzech do zgryzienia, bo praktyka "drogi na skróty", czyli podpisywanie przez strażników protokołu sporządzanego na podstawie notatki a nie przesłuchania, była w gdańskiej komendzie powszechna. Czy oznacza to, że odpowiedzialność karna grozi wszystkim strażnikom, którzy w ten sposób postępowali?

- Rozważamy taką możliwość, musimy jednak do sprawy podejść ostrożnie. Trzeba pamiętać, że postawienie nawet jednego zarzutu strażnikowi skutkuje jego natychmiastowym zawieszeniem. Analizując sprawę bierzemy więc pod uwagę wiele kwestii: czy strażnicy łamali przepisy z własnej woli, czy na czyjeś polecenie, kto wychodził z inicjatywą i jakie były okoliczności każdego z przypadków - tłumaczy Renata Klonowska, szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście.

Zaznacza też, iż nie jest wykluczone, że zarzuty usłyszą też osoby z bezpośredniego kierownictwa gdańskiej jednostki.

O tym, dlaczego obchodzono przepisy i poświadczano nieprawdę opowiedział nam jeden z gdańskich strażników. Jego zdaniem kierownictwo jednostki było świadome, iż procedury są łamane, ale nie przykładało do tego większej wagi. Sami szeregowi strażnicy zaś, odczuwając ogromną presję związaną z koniecznością wystawienia określonej liczby mandatów, nie chcieli tracić czasu na niepotrzebne - ich zdaniem - przesłuchania. Woleli sporządzić notatkę i parafować sporządzony na jej podstawie "protokół przesłuchania".

Opinie (54)

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.