Fakty i opinie

Do Jarmarku został miesiąc, a "jarmark" trwa w najlepsze

felieton w trojmiasto.pl

Najnowszy artukuł na ten temat Billboardy wrócą na ulice w Gdańsku

Przechodząc przez zabytkowe bramy Głównego Miasta oraz spacerując wokół budynku LOT-u, można odnieść wrażenie, że przenieśliśmy się z Gdańska do nadmorskiej miejscowości, gdzie trwa jarmark i to taki w wydaniu z lat 90. XX wieku.



Przeszkadzają ci takie stoiska?

nie, ważniejsze od ich wyglądu jest to, że ludzie mają pracę 22%
trudno powiedzieć, chyba już się przyzwyczaiłe(a)m 18%
tak, godzą w moje poczucie estetyki 60%
zakończona Łącznie głosów: 3399
Do Jarmarku św. Dominika został niespełna miesiąc. Od 24 lipca, na trzy tygodnie, miasto opanują kupcy, artyści, rzemieślnicy, gastronomowie i kolekcjonerzy staroci. Z tej okazji, jak co roku w tym okresie, ruch turystyczny w Gdańsku jeszcze się wzmoże.

Kilka lat temu miasto zadbało o większą estetykę straganów i punktów gastronomicznych.

Jednak dzisiaj, na kilka tygodni przed Jarmarkiem, wystarczy się przejść po centrum miasta, by bez trudu natknąć się na handlarzy "byle czym". W tym przypadku trudno mówić o jakimkolwiek poczuciu estetyki.

Jest cymbergaj, brakuje tylko zapachu smażonej ryby



Największe skupisko, o czym piszemy regularnie, jest w okolicach LOT-uMapka. Od frontu znajdziemy tam stragany z dywanikami, makatkami, odzieżą, stanikami, czapkami i kapeluszami. Naprawdę jest w czym wybierać.

Czytaj też: Wokół LOT-u będzie w końcu porządek? Artykuł z marca 2021

W głębi czeka na nas strefa rozrywki przeniesiona wprost z nadmorskich miejscowości. Stoły do cymbergaja, minikaruzela, bujaki dla dzieci w kształcie helikoptera i samochodu, automaty do sprawdzenia siły kopnięcia, automaty z zabawkami i gumami do żucia.

Do pełni szczęścia brakuje tylko zapachu smażonej ryby, ale i to pewnie da się zrobić, bo między zabawkami są dwa lub trzy bary z piwem, które serwują też dania.

Warto wspomnieć, że ta kraina radości i przedsiębiorczości znajduje się na terenie, którego użytkownikiem jest firma Elfeko. W planach ma wybudowanie nowego obiektu w miejsce LOT-u. Jednak patrząc na to, jakie firma ma poczucie estetyki, może to lepiej, że konserwator zabytków, przynajmniej na razie, nie zgodził się na rozpoczęcie budowy.

Architektom z SARP-u to nie przeszkadza?



Podobną wrażliwością na piękno w przestrzeni miejskiej mogą poszczycić się przedstawiciele gdańskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. To w użytkowanej przez nich Złotej BramieMapka, jak co roku w sezonie, kwitnie handel byle czym. Maskotki, breloczki, naszywki, bańki mydlane, czapki kapitańskie, magnesy, pocztówki. Do wyboru, do koloru.

Do pocztówek czy magnesów ze zdjęciami Gdańska nie ma co się czepiać, to normalne w każdym mieście odwiedzanym tłumnie przez turystów. Ale czy takie, mniej lub bardziej unikalne pamiątki muszą być otoczone rzeczami, które można kupić wszędzie?

Ten sam asortyment znajdziemy w zabytkowych, miejskich bramach: ChlebnickiejMapkaStraganiarskiejMapka oraz w bramie kamienicy przy ul. TkackiejMapka.

Miasto zadbało o estetykę swojej flagowej imprezy wakacyjnej, jaką jest Jarmark św. Dominika. Szkoda, że na co dzień nie dba się tak bardzo o wygląd wielu reprezentacyjnych miejsc w Gdańsku.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (276)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »