- 1 Zakłócenia GPS w Trójmieście przybierają na sile (152 opinie)
- 2 Tu łapią każdego przestępcę. To fenomen? (73 opinie)
- 3 "Error" na biletomacie. Dostał mandat (159 opinii)
- 4 Pytają o legalizację małżeństw tej samej płci (393 opinie)
- 5 Martwy wieloryb na plaży w Mikoszewie (73 opinie)
- 6 Gdynia zamówiła wizualizacje kolei linowej (406 opinii)
Drobne awarie niestraszne seniorom z Gdańska. Na pomoc rusza "złota rączka"
Cieknący kran, zepsuta spłuczka czy żarówka do wymiany - to wszystko za seniora załatwi magiczna "złota rączka". Z bezpłatnej pomocy fachowca każdy mieszkaniec Gdańska w wieku 70+ może skorzystać dwa razy w roku. Za inicjatywę odpowiada Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku, natomiast usługę realizuje Gdańska Spółdzielnia Socjalna (GSS).
W praktyce oznacza to, że fachowiec za darmo zajrzy tam, gdzie coś kapie, skrzypi, nie domyka się albo odmawia współpracy. I - co ważne - nie jest to pojedyncza akcja, tylko stałe wsparcie.
Program szczególnie trafia do osób starszych, które mieszkają samotnie, mają ograniczoną sprawność lub po prostu nie chcą ryzykować starcia z narzędziami.
Raczej codzienność niż wielkie remonty
Zakres prac koncentruje się na cieknących kranach, spłuczkach, luźnych gniazdkach, niesfornych drzwiach, poluzowanych karniszach. Fachowcy naprawią, dokręcą, wymienią albo wyregulują - bez zbędnej filozofii.
Z usługi można skorzystać dwa razy w roku. Sama praca jest bezpłatna, a koszt materiałów pokrywa miasto do kwoty 80 zł. Jeśli potrzeba czegoś więcej, różnica jest ustalana wcześniej, bez niespodzianek przy "rachunku końcowym".
Umów wizytę - wystarczy jeden telefon
Żeby umówić wizytę, wystarczy telefon w dni robocze między godz. 7:30 a 15:30 pod numer 881 703 096. Pracownik ustali termin i zakres prac - konkretnie i bez zbędnych formalności.
Projekt finansowany przez miasto potrwa do końca października 2026 r.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-04-21 07:17
Naturalnie powstała luka (5)
Wraz ze zmianami społecznymi odchodzą w zapomnienie domy wielopokoleniowe. W takich domach babcia opiekowała sie wnukami, a babcią i dziadkiem dzieci. Kiedy zmienilismy model funkcjonowania, poszliśmy na swoje wyjechaliśmy do miasta, na edukację, do pracy seniorzy czesto zostali osamotnieni. Co więcej z racji tego, że nie sa pokoleniem
Wraz ze zmianami społecznymi odchodzą w zapomnienie domy wielopokoleniowe. W takich domach babcia opiekowała sie wnukami, a babcią i dziadkiem dzieci. Kiedy zmienilismy model funkcjonowania, poszliśmy na swoje wyjechaliśmy do miasta, na edukację, do pracy seniorzy czesto zostali osamotnieni. Co więcej z racji tego, że nie sa pokoleniem dziedziczacym majątek (aspekt finansowy) i pamiętają ciężką, fizyczną pracę (aspekt kondycji) większość z nich nie jest w najlepszej kondycj w porównaniu do seniorów z zachodu Europy. Świetna inicjatywa. Gratuluję
- 53 12
-
2026-04-21 08:22
brednie,pisz na temat
- 4 10
-
2026-04-21 07:29
(3)
Trzeba mieć naprawdę fajnych teściów, żeby tak móc mieszkać...bo inaczej to brak prywatności, mieszanie się w cudze życie i brak zrozumienia, jak to było być młodym...
- 19 5
-
2026-04-21 12:20
Wystarczy, że nie będziesz "mieszać się" w życie teściów a okaże się, że są fajni :))
- 3 1
-
2026-04-21 08:48
Dokładnie. (1)
Wielopokoleniowość domów brała się z przymusu. Z braku miejsca, z braku mieszkań. Ludzie w mieszkaniu w kamienicy - owszem dużym - żyli rodziną na pokój (też duży). Nic fajnego. Pod okiem teściowej lub teścia.
- 15 3
-
2026-04-21 12:21
Hahaha a przy okazji opiekowali się dziećmi
- 3 0
-
2026-04-21 10:25
To nie jest wcale stałe wsparcie, bo co jeśli takiemu seniorowi czy seniorce popsuje się coś więcej niż dwa razy w roku, co wcale nie jest takie nierealne? Kto wtedy pomoże? Myślę nawet, że taki senior/ka może czuć się zakłopotany/a wiedząc że usługa przysługuje tylko dwa razy w roku, będzie się może zastanawiać jak się coś popsuje czy warto wzywać taką pomoc czy lepiej zostawić tę prośbę na jakiś gorszy wypadek.
- 12 12
-
2026-04-21 08:26
Nowy Port (2)
Dla owdowiałych lub samotnych seniorek to bardzo potrzebne usługi.Brawo za pomysł i inicjatywę.
- 38 4
-
2026-04-21 10:38
(1)
Przyjdzie złota rączka i skasuje 1000 zł bo cieknącego kranu, nie będzie można naprawić a trzeba będzie kupić nowy kran! A jeszcze nie wiadomo kto przychodzi a później ograbia dziadków i bacie, bo już po rozpoznani chaty jest. Nie dziękuję za wizytę takich osób!
- 1 6
-
2026-04-21 11:27
widać, że niektórzy tęsknią za rozumem
- 6 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
