Fakty i opinie

Droga Zielona: problem z ruchem na terenie budowy

Najnowszy artukuł na ten temat Maszty flagowe na drodze do tunelu pod Pachołkiem
Skrzyżowanie ul. Czyżewskiego z al. Grunwaldzką w Gdańsku. Kierowcy jadą tu przeróżnie.
Skrzyżowanie ul. Czyżewskiego z al. Grunwaldzką w Gdańsku. Kierowcy jadą tu przeróżnie. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl

Niechlujnie wytyczone oznakowanie poziome i niewspółgrające z nimi znaki pionowe. Na przebudowywanym skrzyżowaniu na granicy Gdańska i Sopotu panuje spory nieład, który na razie denerwuje kierowców, ale jest też niebezpieczny.



W którą stronę można jechać z prawego pasa?
W którą stronę można jechać z prawego pasa? fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl
W związku z budową Drogi Zielonej na Żabiance na skrzyżowaniu ul. Czyżewskiego z al. Grunwaldzką zobacz na mapie Gdańska trwają prace ziemne i obowiązuje tymczasowa organizacja ruchu. Jest ona jednak przygotowana niechlujnie. Nanoszone i potem zamalowywane na jezdni linie i strzałki wprowadzają w zakłopotanie nawet doświadczonych kierowców. Na domiar złego kłopot sprawiają znaki pionowe. Sytuacja na drodze sprawia, że kierowcy jeżdżą tam na tzw. "czuja".

Na szczęście drogówka nie karci tam kierowców mandatami. Problem w tym, że kierujący pojazdami są wobec siebie, delikatnie to ujmując, nieuprzejmi.

Najgorzej jest podczas jazdy ul. Czyżewskiego do al. Grunwaldzkiej. Kierowca zatrzymujący się na prawym pasie jest w pełni przekonany, że może jechać prosto przez skrzyżowanie. Tak wskazuje mu strzałka na jezdni. Niestety nie widzi on już znaku pionowego, który jest za nim i ma zalepioną strzałkę do jazdy prosto. Kierowcy ustawiający się za pierwszym pojazdem zalepiony znak doskonale widzą i zaczynają swój atak na pierwsze auto w kolejce - najczęściej klaksonem.

Która budowa ma najgorsze oznakowanie tymczasowego ruchu?

ul. Łostowicka wraz ze skrzyżowaniem z ul. Kartuską 29%
lotniskowy odcinek Trasy Słowackiego 3%
Droga Zielona 23%
miejski odcinek Trasy Słowackiego 3%
ul. Nowa Łódzka 12%
Węzeł Karczemki 16%
Południowa Obowdnica Gdańska 4%
Trasa W-Z 3%
Trasa Sucharskiego 1%
ul. Jana z Kolna 6%
zakończona Łącznie głosów: 413
Zdjęcie z zasłoniętym taśmą klejącą pionowym znakiem pokazaliśmy kierownikowi kontraktu. Co on na to? - Pochodzi ono z zeszłego tygodnia, prawdopodobnie zostało zrobione w środę wieczorem lub w czwartek rano - wyjaśnia Sławomir Burczyk z Mostostalu Warszawa S.A.

- W nocy z 31 sierpnia na 1 września od godz. 21 do godz. 7 wykonaliśmy trzy wykopy kanalizacyjne przez wschodnią jezdnię al. Grunwaldzkiej - dodaje.

Jednak to prawdą nie jest. Zdjęcie do artykułu zostało wykonane 4 września w niedzielę ok. godz. 19. Zatem można przypuszczać, że zgrabna zasłonka z taśmy klejącej wisiała na znaku od 31 sierpnia, czyli prawie pięć dni. Możliwe, ze ktoś o niej zwyczajnie zapomniał.

W rozmowie z nami przedstawiciel wykonawcy przyznał, że mylące kierowców znaki poziome na skrzyżowaniu między Sopotem, a Gdańskiem były pokrywane czarną farbą. Wykonawcy zapewniają, że 14 września, kiedy to ma być wprowadzona nowa organizacja ruchu na skrzyżowaniu ul. Czyżewskiego z al. Grunwaldzką i al. Niepodległości, oznakowanie będzie już idealne.

Problem niestarannie wytyczonych znaków poziomych nie jest jednak dylematem wyłącznie budowlańców Drogi Zielonej. Z niejasnym oznakowaniem powinni uporać się drogowcy choćby z budów: ul. Nowej Łódzkiej (w obrębie ul. Świętokrzyskiej zobacz na mapie Gdańska), ul. Jana z Kolna zobacz na mapie Gdańska, Południowej Obwodnicy Gdańska (w obrębie Traktu św. Wojciecha zobacz na mapie Gdańska), sskrzyżowania ulic: Łostowicka, Nowolipie, Kartuska zobacz na mapie Gdańska, a także Węzła Karczemki (głownie w ciągu ul. Kartuskiej zobacz na mapie Gdańska).

Znaki poziome sugerują, że z prawego pasa można jechać prosto przez skrzyżowanie. Natomiast znaki pionowe już uniemożliwiają wykonanie takiego manewru.



Dopóki w rękach drogowców jest wałek i żółta farba, tymczasowe znaki będą wyglądać mizernie.

Skrzyżowanie ul. Wolności i Władysława IV.
Skrzyżowanie ul. Wolności i Władysława IV. fot. Michał Lepiejko/czytelnik Trojmiasto.pl
Oznakowanie na Trakcie św. Wojciecha w Gdańsku.
Oznakowanie na Trakcie św. Wojciecha w Gdańsku. fot. Michał Lepiejko/czytelnik Trojmiasto.pl
Dlaczego drogowcy wybierają najtańsze rozwiązanie, czyli kubeł żółtej farby i wałek, podczas malowania pasów na jezdni? Czy jest to podyktowane oszczędnościami, a może wykonawcy idą na skróty i wybierają wygodniejsze dla siebie rozwiązania? Na te pytania trudno mi odpowiedzieć. Malowanie farbą znaków na nawierzchni bitumicznej jest nietrwałe - koła samochodów zacierają naniesione oznakowanie. Jeszcze gorsze jest ich zamalowywanie czarną farbą przy częstszych zmianach w ruchu. To sprawia, że zasady ruchu drogowego stają się kompletnie niejasne.

Jest na to rada. Jeśli drogowcy stosują farbę, to do jej usunięcia mogą wykorzystać mikrofrezerkę, która jest łudząco podobna do cykliniarki do parkietów. Usuwa ona niepożądaną zaschniętą farbę z jezdni. Jej zakup to wydatek nieco ponad 10 tys. zł. Jednak przy kontraktach wartych kilkadziesiąt milionów złotych, ten koszt nie powinien stanowić żadnego kłopotu. Wystarczy jedno takie urządzenie na budowie.

W ostateczności można też naklejać znaki poziome. Wiem, że to jest drogie rozwiązanie, bo 100 metrów bieżących tego rodzaju drogowej naklejki kosztuje ok. 700 zł. Jednak samoprzylepna taśma sprawdza się przy częstych zmianach w ruchu. Przywiera ona do jezdni już po 15 minutach.

Jak cię widzą tak cię piszą. Pewnie wielu kierowców nie ma za złe, gdy wykonawca budowy, przy drodze gdzie pracuje, ustawia swój szyld reklamowy z myślą o promocji. Co z tego, jeśli na budowie znaki poziome i pionowe są w fatalnym stanie? Każdy wykonawca powinien pamiętać, że wtedy gwarantuje sobie po prostu antyreklamę. Kierowcom przecież trudno zapomnieć przez długie lata nazwę firmy, która dała im w kość.

Maciej Naskręt

Opinie (71) 5 zablokowanych

  • ciekawe jak skrecic jadac z Gdańska do Sopot w ulice Czyzewskiego? wszedzie zakaz skretu , trzeba jechac az do petli (16)

    trolejbusowej w Sopocie ABSURDALNIE głupie rozwiazanie

    • 5 38

    • "do Sopotu" a nie "nach Zoppot (11)

      • 17 3

      • lingwisto (10)

        stara polska nazwa to Sopoty, Sopot właśnie pochodzi od niemieckiego Zoppot, czyli jadę do Sopot a nie do Sopotu

        • 9 21

        • dokładnie tak :) ale bose Antki zza buga o tym nie wiedzą (2)

          • 6 19

          • Typowe zniemczenie (1)

            To typowe zniemczenie, które doskonale widać w lokalnych gwarach. Często spotyka się ludzi jadących "na Sopot". Takich określeń jest znacznie więcej ale w Trójmieście to oprócz "jo" jest jedna z ostatnich pozostałości z uwagi na to, że gwarą tutaj prawie się nie mówi. Znacznie więcej można ich spotkać na Kaszubach czy Kociewiu.

            • 5 1

            • jo, jo.

              • 3 2

        • (1)

          No nie mogę :D Jadę do Sopot? haha... Jadę do SOPOTU! Proponuję zajrzeć do słownika ortograficznego, przynajmniej od czasu do czasu.

          • 13 6

          • Sopoty są gdzieś za Elblągiem.

            • 5 1

        • Na odwrót (1)

          Zoppot to zniemczona nazwa Sopot. A nazwa ta pochodzi prawdopowdobnie od potoku, później przeszła na osadę, gród i w końcu miasto.Nazwa jest słowiańska, nie polska, wystarczy wpisać w goglarę - Sopot i poczytać sekcję Toponimia.

          • 4 1

          • Na wikipedii

            zapomniałem dodać ;)

            • 2 0

        • dokładnie nie ! nawet gdyby były te Sopoty, to odmieniając trzeba by mówić, że jedziesz do Sopotów (sic). To, że po niemiecku jest to Zoppot nie znaczy, że mamy po polsku mówić wedle niemieckich reguł. Nie mówimy przecież, że jedziemy do Warszaw (Warschau) tylko do Warszawy ...

          • 5 0

        • (1)

          Co to znaczy (sic)?

          • 0 1

          • to znaczy ups-ale porażka

            • 1 1

    • (3)

      to wcześniej w Opacką nie możesz wjechać i w Czyżewskiego?? naprawdę trzeba szukać dziury tam gdzie jej nie ma??

      • 19 2

      • Oczywiście, że może. (2)

        Ale lepiej sobie stwarzać ABSURDALNE problemy. :DD

        • 9 2

        • (1)

          moze tez jechac na słowackiego obwodnica i spacerową i na czyzewskiego....ale chodzi o to ze nie ma mozliwosci skretu w lewo jadac od oliwy...został skasowany

          • 0 2

          • I jest o tym informacja i mozna skręcić w Opacką.

            • 1 1

  • Nikt z ZDiZ z Gdańska i Sopotu tym się nie przejmuje.

    Jakoś to będzie - oby do emerytury.

    • 32 7

  • Po co te wszystkie remonty? (3)

    I tak wszystko się rozwali po kilku latach.

    • 8 52

    • a po co się leczysz,gdy zachorujesz ? (1)

      i tak....

      • 12 0

      • Ludzie łatwo dają się wkręcić:):):)

        beka

        • 2 5

    • Po kilku latach??? Z systemem via toll nawet wczesniej. Mieszkam obok, przy grunwaldziej. Ruch TIRow w nocy wzrosl trzykrotnie.

      • 3 0

  • W czym problem prezecież jest coś takiego jak kolejność ważności (wiem głupio to brzmi) w kierowaniu ruchem. (6)

    1. policjant lub inna wyznaczona osoba,2. znaki świetlne,3. znaki pionowe,4. znaki poziome.Jak jakiś kierowca nie wiem jak jechać z prawego czy lewego pasa to znaczy, że albo nie zna przepisów (co więc robi za kierownicą) albo udaje głupa i z premedytacją łamie prawo.

    • 23 6

    • (1)

      Oczywiście, masz rację. Problem jednak w tym, że wiele osób za kółkiem trudno zaliczyć do mistrzów kierownicy (niestety!). Dlatego lepiej ujednolicić treść znaków poziomych i pionowych. Nikt wtedy nie będzie miał wątpliwości ;)

      • 4 1

      • Nadmiar informacji

        Tutaj nawet nie chodzi o to czy jesteś mistrzem czy nie tylko po prostu o nadmiar informacji ze sobą sprzecznych. Tak nie powinno być, a oznakowanie powinno "prowadzić" kierowcę i pomagać mu, a nie być źródłem konfliktów i niejasności. Prowadzenie pojazdu jest dosc skomplikowana czynnoscia i wymaga od kierowcy sporo uwagi i koncentracji. Jadąc kierowca nie zastanawia się nad znakami tylko reaguje na nie można powiedzieć podświadomie. Jeśli najpierw ma znak pionowy mówiący coś i chce się do niego zastosować, a później widzi oznakowanie poziome mówiące coś innego to w pojawia się konflikt i kierowca zamiast skupiać się na drodze musi się zastanowić jak to przed tą sekundą było i czy na pewno tamten znak nie pokazywał czegoś innego.

        • 4 0

    • Nie ma czegoś takiego, jak nadrzędność oznakowania pionowego nad poziomym czy odwrotnie - art. 5 PoRD (1)

      Oznakowanie powinno być wyraźnie i jednoznaczne.

      • 6 1

      • ale cóż - baran napisał, a bydło plusuje :/

        • 2 1

    • moze Aniu bedzie to dla ciebie szok

      ale większość kierowców nie zna wszystkich rozporządzeń kodeksu (ja również) i wielu przypadkach jedzie się "na czuja". Pamiętacie na egzaminie mapki sytuacyjne skrzyżowanie, tramwaj, światła itp. itd. ? przecież jak ja miałbym się zastanawiać pół godziny kto tu ma pierwszeństwo to.... Niestety to nie jedyna dziedzina gdzie teoria teorią a praktyka swoją drogą

      • 2 9

    • Nie do końca racja...

      Owszem jest pewna hierarchia znaków (choć o wyższości znaków pionowych nad poziomymi nie słyszałem - to jest raczej bzdura - one muszą być spójne. Prosty przykład - masz namalowaną podwójną ciągłą, ale nie masz znaku zakazu wyprzedzania i co wyprzedzasz?? Mandat frajerze!!!). Widać jasno, że dobrym kierowcą nie jest ani ten co pisał artykuł (na zdjęciu nr 1 widać wyraźnie, że strzałka pozioma do jazdy na wprost jest biała (czyli nie obowiązuje), a strzałka do jazdy w lewo jest zatarta (czyli też nie obowiązuje), ani ty bo piszesz jakieś bzdury o wyższości znaków pionowych nad poziomymi. Dla mnie sytuacja na Grunwaldzkiej/Czyżewskiego jest jasna - prawy pas jedzie w prawo, a lewy w lewo. Trzeba tylko znać podstawowe przepisy

      • 3 1

  • Panie Macieju - WSTYD !!! (5)

    Po raz kolejny dopuszcza się artykuł którego autor nie przygotował się odpowiednio do jego napisania. Po pierwsze to znaki poziome są uzupełnieniem pionowych i to na pionowe w pierwszej kolejności należy patrzeć. A usprawiedliwianie kierowcy który stoi za znakiem i wykonuje coś na co ten mu nie pozwala zakrawa na kpinę. To tak samo jakbym na ograniczeniu do 70 jechał 140 i tłumaczył się że przecież znaku już nie widzę. Brak profesjonalizmu po raz kolejny.

    • 30 11

    • co ty gadasz

      jeden znak wyklucza drugi - to oczywiste, że kierowcy będą się mylić i TRZEBA KONIECZNIE to poprawić. Ty oczywiście jesteś idealnym kierowcą, ale większość - spróbuj to sobie wyobrazić - jednak nie...

      • 10 6

    • (2)

      Gorzej jak znaki poziome są niejednoznaczne, a tak bardzo często na budowach jest - nie ma znaku pionowego, a tymczasowe oznakowanie poziome nakłada się na stare oznakowanie - nie raz z tego powodu miałem problem z tym, którym pasem jechac, np w rejonie karczemek.

      • 5 0

      • pan as (1)

        nigdy z tego powodu nie miał problemów. Pan as wie jak poruszać się na każdej remontowanej ulicy, nawet 5 minut po zmianie organizacji i niezmienionym oznakowaniu. Pan as jest po prostu asem.

        • 5 5

        • a ja nie zwracam uwagi na znaki pionowe . Tym sposobem połowe mniej dupereli zawraca mi głowe przy kierowaniu

          • 1 2

    • To nie znaczy, że nie można części kierowcom ułatwić życia i przy niewielkim nakładzie finansowym i odrobinie dobrej woli zlikwidować wykluczające się oznakowanie. Idąc tym tropem można w ogóle zlikwidować sygnalizację świetlną na przejściach zakładając, że kierowca, który zna przepisy zawsze zatrzyma się przed pasami widząc pieszego.

      • 5 2

  • Co to za kierowca co nie widzi znakow pionowych???? (1)

    Pewnie kupil prawko. Jutro cos wypije a w pon rano zdziwiony ze pod eplywem jedzie. Ot polski kierowca idealny.

    • 12 8

    • statystyczny kierowca

      w całej europie

      • 3 0

  • Typowe w Polsce

    Zaoszczędzimy, jakoś tam będzie, nikt nie zauważy, po co? A jak media złapią to: oj tam, oj tam i dalej swoje robią. Ktoś musiał by ich kontrolować i nakładać kary. Ale pewnie jak najważniejszym kryterium w przetargu jest cena, to wykonawca zaznacza, że zaoszczędzi na tymczasowym oznakowaniu. Najgorsze jak Ci takie ciamajdy postawią ograniczenie do 40 i zapomną za remontem je anulować. Potem masz 10 km ograniczenia do najbliższego skrzyżowania, a policja nie może tego puścić płazem nawet jak wie, że to absurd drogowy. A sądzić się 5 lat w Polskim sądzie też się nikomu nie chce, bo to że ktoś ma słuszność, nie oznacza zwycięstwa - patrz StalExport. Ech...

    • 7 4

  • A taka ślepa komenda nie widzi??

    Że za skrzyżowaniem nie ma możliwości jazdy na wprost, bo wykopy i bariery??!!

    • 4 4

  • to do roboty

    niech portal ufunduje autorowi frezerkę i czekamy na pierwsze zdjęcia autora w akcji

    • 3 15

  • Rondo na Gospody. (4)

    To ma być Droga Zielona w przyszłości łącząca port z obwodnicą. Przez rondo maja jechać TIRy i być wielki ruch. Projektanci są odpowiedzialni z wypadki, które się tu wydarzą. Należy Drogę Zieloną poprowadzić pod obecnym rondem. Jest na to czas teraz!PS. Technicznie portal Trójmiasto coś nawala, tylko na nim przy pisaniu komentarzy zawiesza się.

    • 3 17

    • drogą łączącą porty z obwodnicą będzie Trasa Sucharskiego, poprzez tunel i Południową Obwodnicę Trójmiasta.

      • 8 1

    • hahaah

      uśmiałem się przy "Należy Drogę Zieloną poprowadzić pod obecnym rondem. Jest na to czas teraz!"

      • 1 0

    • haha

      "Należy Drogę Zieloną poprowadzić pod obecnym rondem. Jest na to czas teraz!"Uśmiałem się

      • 0 0

    • docelowo pod rondem ma być tunel

      ale to dopiero jak się znajdzie kasa na budowę dalszej części od Ergo Arena do PGEr Arena, a dokładniej do skrzyżowania Al. Hallera/ul. Uczniowska/ul. Czarny Dwór, bo dalej w kierunku PGEr areny już budują. Jak popatrzysz na to rondo od strony Ergo Areny, to pomiędzy jezdniami zjazdowymi z ronda jest obniżenie, które ma prowadzić główne jezdnie Drogi Zielonej do tunelu pod rondem. Właściwie ten tunel powinni byli wybudować już teraz w trakcie budowy ronda, a obecnie budowaną część Drogi Zielonej zakończyć bezpośrednio na parkingach Ergo Areny. Niestety pewnie zabrakło kasy i za 3-4 lata trzeba będzie ryć rondo, żeby wykonać tunel. Mam nadzieję, że to chodziło o kasę, a nie, że ktoś znowu nie pomyślał sensownie.

      • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.