- 1 26-letni pieszy potrącony na Łostowicach (46 opinii)
- 2 Prezes odpowiedzialny za Falę rezygnuje (417 opinii)
- 3 Najdziwniejsze nazwy ulic w Trójmieście (37 opinii)
- 4 Zamiast honorów upokorzenia. Losy Gedanii (88 opinii)
- 5 Polecimy z Gdańska do znanego kurortu (43 opinie)
- 6 Ukrywał się w Holandii. Wpadł we Wrzeszczu (51 opinii)
Drogi w Gdańsku - dlaczego to nie działa?
- W kampanii reklamowej władze Gdańska zapewniają mieszkańców, że "miasto działa". Być może jest to prawda w kilku kwestiach, ale mam wrażenie, że nie w tych, na których mieszkańcom najbardziej zależy - pisze pan Mateusz. Oto jego obserwacje.
- Stan dróg w Gdańsku
- Parkowanie i przestrzeń dla pieszych
- Budżet Obywatelski i inwestycje priorytetowe
- Stan parków i małej architektury
- Jasne strony i możliwości poprawy
- Skąd na to wszystko pieniądze?
Mogę się zgodzić, że "miasto działa" w kontekście turystycznych wizytówek, takich jak Główne czy Stare Miasto. W dzielnicach, gdzie mieszka większość gdańszczan, sytuacja wygląda inaczej. Powstają tu drogie inwestycje deweloperskie, jednak publiczna infrastruktura pozostaje niemal nietknięta. Nawet główne arterie drogowe i chodniki są w opłakanym stanie, a bieżące naprawy często ograniczają się do prowizorycznego łatania dziur butem, co było niejednokrotnie pokazywane na zdjęciach i filmach w Trojmiasto.pl.
Dlaczego drogi się łata, zamiast porządnie remontować?
Ostatnie lata spędziłem na podróżach po Polsce i widziałem, że w wielu innych miastach, zarówno większych jak Wrocław czy Poznań, jak i mniejszych typu Gorzów Wielkopolski czy Dębno, stan dróg i przestrzeni publicznej jest znacznie lepszy.
Myślałem, że to tylko moje wrażenie, ale potwierdzają to również opinie odwiedzających mnie znajomych, którzy pytają, dlaczego w Gdańsku nawet główne ulice są w tak złym stanie.
Na co dzień staram się poruszać rowerem, ale nawet to bywa wyzwaniem. Przejazd takimi ulicami jak Szczecińska, Lęborska czy Słupska na Przymorzu to walka o utrzymanie równowagi na wyboistych nawierzchniach.
Na ulotkach w kampanii wyborczej pani prezydent miasta obiecywała remonty 50 km dróg i 100 km chodników w ciągu kadencji. Patrząc na Przymorze, Oliwę czy Zaspę, mam wrażenie, że zabrakło w obu liczbach jednego zera.
Stan dróg w Gdańsku
Podobny schemat można zauważyć w przypadku wielu ulic na Przymorzu. Dawno temu zaniedbana "stara" ul. Słowackiego była symbolem problemów, dziś tę rolę przejmują ul. Czarny Dwór, Kaczyńskiego oraz Pomorska. Sposób "łatania" ul. Spacerowej, kluczowej dla Osowy, też woła o pomstę do nieba.
Ulice takie jak reprezentacyjna Opata Rybińskiego i Czyżewskiego w Oliwie lub też Kołobrzeska na Przymorzu są w tak złym stanie, że trudno uwierzyć, że za zarządzanie nimi odpowiada duże i ponoć całkiem zamożne miasto.
Jeszcze bardziej uderzający jest przykład al. Rzeczypospolitej - kluczowej arterii dla całej dzielnicy, której nawierzchnia od lat nie była gruntownie modernizowana. Choć może nie powinienem się dziwić, bo nawet al. Grunwaldzka, główna ulica miasta, np. na odcinku między ul. Miszewskiego i al. Hallera wygląda fatalnie.
Barniewicka na Osowej - ta droga się rozpada.
-
Lubię to
-
Super
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 0
Remonty są prowadzone fragmentarycznie i niespójnie. W wielu miejscach naprawia się krótkie odcinki nawierzchni, żeby nie można było powiedzieć, że nic nie jest robione, ale skrzyżowania pozostają nieruszone, co tylko potęguje problemy. To nie tylko kwestia estetyki - takie podejście wpływa na bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców.
Parkowanie i przestrzeń dla pieszych
Planowanie przestrzeni publicznej w Gdańsku wciąż zdaje się faworyzować użytkowników samochodów kosztem pieszych i rowerzystów. Remonty chodników, jak np. na ul. Czerwony Dwór o jezdni szerokości trzech aut prowadzone są w sposób, który de facto odbiera przestrzeń pieszym, przekazując ją kierowcom.
Podobnie na ul. Piastowskiej, gdzie zamiast wybudować zatoki postojowe, pozwolono samochodom parkować na chodnikach.
Tego typu decyzje są trudne do zrozumienia, zwłaszcza w czasach, gdy w wielu europejskich miastach nacisk kładzie się na zrównoważony rozwój przestrzeni miejskiej. Gdańsk, choć aspiruje do miana nowoczesnego miasta, w praktyce wciąż nie wprowadza spójnych standardów, które ułatwiałyby życie zarówno pieszym jak i kierowcom.
Budżet Obywatelski i inwestycje priorytetowe
Teoretycznie Budżet Obywatelski ma być narzędziem, dzięki któremu mieszkańcy mogą wpływać na poprawę infrastruktury. W praktyce jednak wiele projektów realizowanych w ramach BO napotyka na liczne trudności. Realizacja trwa latami, a brak transparentności budzi frustrację - często jest tak, że dopiero interwencja radnych dzielnicy pozwala czegokolwiek się dowiedzieć.
Przykładem jest remont chodnika na ul. Krzywoustego, wybrany kilka lat temu, który być może doczeka się realizacji w tym roku.
Nie sposób też nie zauważyć dziwnych priorytetów inwestycyjnych miasta. Modernizacje, takie jak remont ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Marynarki Polskiej, która była w całkiem dobrym stanie, wydają się nieprzemyślane. Tymczasem ulice takie jak Kołobrzeska czy Piastowska, które są ważnymi łącznikami rowerowymi, od lat nie doczekały się odpowiednich inwestycji.
Stan parków i małej architektury
Nie lepiej jest z przestrzeniami publicznymi, takimi jak parki. W parku Reagana, jednym z największych terenów rekreacyjnych w mieście, od 2018 r. (!) wciąż stoi prowizoryczne ogrodzenie pozostałe po poszukiwaniach Iwony Wieczorek.
Mimo że pandemia dawno minęła, a gospodarka wróciła do względnej równowagi, środki na rekultywację (o czym pisało Trojmiasto.pl) wciąż muszą pozostawać "zamrożone".
Jasne strony i możliwości poprawy
Nie wszystko w Gdańsku jest złe. Na uwagę zasługują działania miasta w zakresie uporządkowania przestrzeni reklamowej, co znacząco poprawiło estetykę wielu miejsc. Takie zmiany pokazują, że da się działać skutecznie, jeśli tylko znajdzie się odpowiednie priorytety.
Wzorem może być również Sopot, który choć ma dziesięciokrotnie (!) mniejszy budżet, lepiej radzi sobie z utrzymaniem spójności infrastruktury miejskiej. Remonty są tam prowadzone kompleksowo, a przestrzeń publiczna jest projektowana z myślą o wszystkich użytkownikach - pieszych, rowerzystach i kierowcach.
Skąd na to wszystko pieniądze?
Gdańsk potrzebuje zmiany podejścia do zarządzania infrastrukturą. Władze miasta powinny skupić się na kompleksowych modernizacjach dróg i przestrzeni publicznej, zamiast ograniczać się do doraźnych działań.
Oczywiście powstaje pytanie skąd na to wszystko środki. Powszechnie wiadomo, że poprzedni rząd odebrał sporą część przychodów z PIT-ów samorządom na rzecz ich centralizacji. Miałbym głęboką nadzieję, że nasza pani prezydent od roku lobbuje u premiera za cofnięciem tych decyzji. Lokalnie w kontekście Przymorza zapraszamy Straż Miejską co środę i sobotę do nadzorowania parkowania wokół Zielonego Rynku - spore przychody gwarantowane!
Gdańsk ma ogromny potencjał, ale aby go w pełni wykorzystać, potrzeba działań na miarę współczesnych standardów. Mieszkańcy zasługują na "miasto, które faktycznie działa" - i to nie tylko w broszurach promocyjnych.
Co Cię gryzie - artykuł czytelnika to rubryka redagowana przez czytelników, zawierająca ich spostrzeżenia na temat otaczającej nas trójmiejskiej rzeczywistości. Wbrew nazwie nie wszystkie refleksje mają charakter narzekania. Jeśli coś cię gryzie opisz to i zobacz co inni myślą o sprawie. A my z radością nagrodzimy najciekawsze teksty biletami do kina lub na inne imprezy odbywające się w Trójmieście.
Opinie wybrane
-
2025-02-25 15:22
wykorzystywanie BO do naprawy drog to absurd (6)
zupelne wypaczenie inicjatywy. Srodkami z BO zasypywane sa zaniedbania w miescie.
Nie zrozumcie mnie zle. Nie dziwie sie, ze mieszkancy na takie projekty glosuja, gdy maja wrazenie, ze bedzie zrobione albo z BO albo wcale- 443 8
-
2025-02-25 20:26
Straż Miejska na Zielonym Rynku jest bardzo często
Pieniądze wydano na przejścia naziemne i mowiono o ograniczeniu wydatków na remonty, bo nie ma kasy
- 9 4
-
2025-02-25 18:31
Takie miasto jacy gospodarze Powscy rzadza tak od lat w Gdańsku a teraz Powcy tak rzadza w całej POlsce!
- 14 16
-
2025-02-25 16:18
dziadostwo i tyle
- 31 4
-
2025-02-25 16:14
(2)
Każda okazja do wydojenia kasy z kieszeni mieszkańców jest dobra. Zamiast na potrzeby mieszkańców wydadzą na drogi na które już są przeznaczone inne fundusze. Przekręt przy aplauzie d..ili.
- 27 4
-
2025-02-26 13:29
Ale ośrodki dla migrantów mają pierwszeństwo.
- 1 0
-
2025-02-25 18:19
I właśnie dlatego drogi nie dostają głosów.
- 4 4
-
2025-02-25 15:08
(12)
W całym Trójmieście drogi są niestety kiepskie . Chociaż dość dużo jeżdżę po Polsce i różnie z tym bywa .
- 213 16
-
2025-02-26 20:27
Ale w gdansku najgorsze
Prezydent ktora wybieracie działa. Następna będzie taka sama bo z tej samej partii czy układu. Nic się nie zmieni
- 2 1
-
2025-02-26 10:40
(1)
Do tych kiepskich drog jakie sa w Gdansku, mozna dodac brud po zimach, chyba kilku lub kilkunastu, drogi nie sa czyszczone ani nawet zamiatane, chodniki dla pieszych krzywe I brudne krawezniki wody tez nie widzialy, od lat!
Wstyd dla miasta, ktore to szczyci sie zabytkami iprzyjaznia dla turystow., ale chyba czystosci to sie nie doczekamy- 2 0
-
2025-03-01 16:31
Ale jak ktoś napisze o Jeżdzie i parkowaniu na chodnikach dostawczakami i ciężarowymi,
to lament i oskarżanie o donosicielstwo. Chodniki poniszczone przez kurierów a ulice przez przeładowane ciężarówki. Budowane są budynki, ale transport ciężki obsługujący te budowy jeżdzi ulicami, które nie są do tego przystosowane.
- 1 0
-
2025-02-26 06:38
ponarzekają a później i tak zagłosują na Iewaków na których ich naganiali w TV (2)
Syndrom Sztokholmski w praktyce
- 6 11
-
2025-02-26 08:38
U ciebie widzę za to ignorancja i oblężona twierdza (1)
Po pierwsze źadne większe media w Polsce nie są lewicowe, one wszystkie stoja albo za prawicowymi partiami albo za libkowymi (czyli de facto też prawicowymi, ale w inny sposób), po drugie w Gdańsku i ogólnie w Polsce lewicowe partie nie osiągają wysokich wyników - cały czas rządzą nami konserwatyści mniejsi i więksi
- 10 2
-
2025-02-26 11:36
jakby lewica w Pl zajęła się czyms innym niż sama sobą, to może byłoby inaczej
a póki co, jestesmy skazani na mniej lub bardziej ucywilizowanych konserwatystów
- 0 1
-
2025-02-25 21:03
Wracaj do Moraga (1)
Tam asfalt nie pęka, sołtys planuje położyć asfelt najnowszej technologii w AD 2038
- 0 16
-
2025-02-26 10:30
Jakieś kompleksy wychodzą? Spotkałeś kogoś kto był mądrzejszy od ciebie i zaradniejszy - i okazało się że jest z Morąga?
- 4 1
-
2025-02-25 20:30
(1)
A jak się wjedzie w dziurę to trzeba pamiętać żeby koniecznie wezwać policję lub straż miejską. Ja nie wezwałem. Zrobiłem tylko zdjęcia dziury oraz dołączyłem fakturę na 300zł za naprawę felgi. A dużym skrócie dostałem odpowiedź, że mogłem sobie to wymyśleć i nie dostanę odszkodowania. Nie ważne, że pewnie interwencja patrolu kosztuje dużo więcej niż ta szkoda.
- 11 0
-
2025-02-26 12:35
A przy okazji takiego wezwania policji można mieć zabrany dowód rejestracyjny za brak podświetlenia tablicy. Mi najpierw chcieli zabrać za niesprawne koło, ale powiedziałem, że uszkodziłem i zaraz założę zapasówkę. Wtedy dopatrzyli się, że jedna z żarówek przy tablicy nie działa. Także lepiej zastanowić się, czy ich wzywać...
- 0 1
-
2025-02-25 20:12
(1)
Ale tempo z jakim niszczeją nowo wyremontowane odcinki dróg przerażają. Mam wrażenie, że kiedyś nowa nawierzchnia starczała na więcej niż 5 lat.
- 14 0
-
2025-02-26 10:54
Kiedyś przeciętny samochód nie ważył 2 tony.
- 1 0
-
2025-02-26 00:06
nie tylko nawierzchnia (5)
ale też zwężenia, bezsensowne ronda, bezsensowne światła, topienie miasta w smogu. więcej wstawcie deweloperek, więcej! i dalej się łudźcie, że wszyscy będą komunikacją jeździć. otóż nie będą, a miasto jak stało w korkach tak będzie stać w jeszcze większych
#miastoktóreniedziała- 129 8
-
2025-02-26 13:18
Bo chciałby zapi...ć szybko, ale bezpiecznie (2)
Zwężenia dróg i ronda są dobre. Miasto dla ludzi, nie dla samochodów.
- 2 4
-
2025-03-02 20:36
Częściowo się zgadzam. Częściowo - bo ronda w Gdańsku potrafią być dosłownie teoretyczne. Kółko o średnicy dwóch metrów wymalowane farbą na środku skrzyżowania i zmiana oznakowania to nie rondo, co więcej - kierowcy kompletnie takie ronda olewają i jeżdżą po nich jak po zwykłych skrzyżowaniach. Mam też wrażenie, że konstrukcji rond nie konsultuje
Częściowo się zgadzam. Częściowo - bo ronda w Gdańsku potrafią być dosłownie teoretyczne. Kółko o średnicy dwóch metrów wymalowane farbą na środku skrzyżowania i zmiana oznakowania to nie rondo, co więcej - kierowcy kompletnie takie ronda olewają i jeżdżą po nich jak po zwykłych skrzyżowaniach. Mam też wrażenie, że konstrukcji rond nie konsultuje się m.in. z GAiT oraz służbami - świetnym przykładem jest rondo na skrzyżowaniu ul. Krzywoustego i Droszyńskiego. Była to droga wykorzystywana przez straż pożarną jadącą z ul. Beniowskiego. Była - od wybudowania ronda strażacy latają na sygnałach między domami w strefie 30 km/h ulicą Beniowskiego. Autobusy też na tym rondzie się nie mieszczą i jadą środkiem wysepki. Jasne, to konkretne rondo ma też zalety... ale to na skrzyżowaniu Śląskiej i Droszyńskiego już nie. Jest tak małe, że nawet osobówki na nim nie są w stanie wykręcić.
- 1 0
-
2025-02-27 07:11
są dobre
w miastach z tunelami i wiaduktami tranzytowymi ruch omijając centra dzielnic.
- 0 1
-
2025-02-26 10:21
a i tak osiołki głusją na żłob
ha h hah h a hah ah ah ah ah a ha
- 2 3
-
2025-02-26 08:36
Że zacytuję klasyka:
"Przyjdzie walec i wyrówna". Swoją drogą za takie "szpachlowanie" dziur w drogach łopatą powinni obcinac ręce tym urzednikom, którzy na to pozwalają. Albo robić porządnie, albo wcale! I nie ma wymówek, że brak kasy, bo właśnie to jest marnotrawieniem kasy.
- 5 1
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.