Fakty i opinie

Dwie koparki skradziono z dwóch budów

Jedna z koparek zniknęła z terenu budowy osiedla Maciejka przy ul. Borkowskiej w Gdańsku.
Jedna z koparek zniknęła z terenu budowy osiedla Maciejka przy ul. Borkowskiej w Gdańsku. fot. mat. prasowe

Zuchwała kradzież na południu Gdańska. Jednego dnia, w krótkim odstępie czasu, z dwóch budów między Lipcami a Borkowem zobacz na mapie Gdańska skradziono dwie koparki. Za pomoc w odnalezieniu sprzętu właściciel jednej z nich oferuje 40 tys. zł.



Jaka była największa wartość rzeczy, jaką kiedykolwiek ci ukradziono?

do 100 zł 11%
od 100 zł do 1 tys. zł 40%
od 10 tys. zł do 100 tys. zł 18%
powyżej 100 tys. zł 8%
na szczęście nigdy niczego mi nie ukradziono 23%
zakończona Łącznie głosów: 1758
Wydawałoby się, że kradzież tak dużego i ciężkiego pojazdu, w dodatku z zazwyczaj ogrodzonego i strzeżonego terenu budowy, jest niemożliwa. A jednak. W niedzielę rano z terenu budowy osiedla Maciejka między Borkowem a Lipcami zniknęła ważąca ponad 7,5 tony koparko-ładowarka (model JCB 3CX).

- Z nagrania kamery monitoringu jednej ze stacji benzynowych w Straszynie wynika, że nasza koparka przejeżdżała tamtędy w niedzielę ok. godz. 11:30. Jechała na swoich kołach, a nie na lawecie i poruszała się w kierunku Starogardu Gdańskiego - mówi nam jeden z właścicieli skradzionej koparki. - Co ciekawe, z terenu obok, gdzie również prowadzone są wykopy, tego samego dnia także skradziono koparkę, która na tym samym monitoringu była widziana trzy godziny później.
Teren osiedla nie był zabezpieczony ani monitorowany. O kradzieży sprzętu pracownicy dowiedzieli się dopiero w poniedziałek rano, gdy przyszli do pracy. Właściciel jednej z koparek straty wycenił na ok. 130 tys. zł. Koparka nie była ubezpieczona. Osoby, które mają informację na temat skradzionego sprzętu mogą je przekazywać pod nr telefonu: 723 727 727 lub na najbliższym komisariacie policji.


Sprawa trafiła na policję.

- Wstępnie zdarzenie zakwalifikowano jako kradzież z włamaniem, prowadzone postępowanie pozwoli na wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia. Funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej wraz z technikiem kryminalistyki wykonali oględziny miejsca zdarzenia i zabezpieczyli ślady. Sprawą zajęli się również kryminalni, którzy dokładnie sprawdzili miejsce zdarzenia, teren do niego przyległy oraz dążą do ustalenia tożsamości osób, które mogą mieć związek z tym przestępstwem - wyjaśnia Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Do tego typu kradzieży w Trójmieście dochodzi raz na jakiś czas. Po raz ostatni podobny przypadek opisywaliśmy przed dwoma laty, gdy koparka została skradziona na Dolnym Mieście w Gdańsku. Wówczas sprzęt udało się jednak szybko odzyskać, bo złodzieje wiozący koparkę na lawecie zostali zatrzymani przez policję jeszcze na rogatkach Gdańska.

Opinie (151) 10 zablokowanych

  • Tak jakby GPS stanowił dla złodzieja jakiś problem. Zagluszacze GPS/GSM/WiFi można kupić legalnie w internecie. Gdyby GPS stanowił utrudnienie to byłby montowane na wszystkim co się da ukraść. Także przestań pie*dolic I wracaj na Onet.

    • 53 9

  • nie ubezpieczony?

    hahah

    • 61 10

  • nie znasz sie nie wypowiadaj sie..sa lokalizatory ktorych nie da sie zagluszyc to raz a dwa to mozna montowaz odciecia i blokady zdalne..mozliwosci jest wiele...

    • 8 21

  • Miszcz oszczędzania

    Licząc na szybko, to przez 6 lat nie wydałeś ani grosza z zarobionych pieniędzy, nie jadłeś, nie piłeś i mieszkałeś u kogoś. No miszcz!

    • 44 2

  • Z dwóch budów??

    A nie można inaczej?

    • 14 5

  • To jest życie!

    No dokładnie tak było! Spałem na Wałęsa Airport. Jadłem z kontenera. Myłem się w Raduni! A kaska moja.:)

    • 20 14

  • Nie karm trolla

    • 20 4

  • Gannet Guard System, lokalizator radiowy, nie żadne gps. gps nie ma w tych czasach żadnego sensu jako narzedzie zabezpieczające/lokalizacyjne po kradzieży.

    • 7 5

  • hmm sprzęt za 130 tys. zł - na placu bez monitoringu, niezabezpieczony, nieogrodzony...

    można powiedzieć, że właściciel aż się prosił o taki finał. Oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwiam złodziejstwa ale jak mówi powiedzenie: "okazja czyni złodzieja"

    • 36 5

  • Koszty, Panie, koszty - ubezpieczenie koparki na CPM ~1k zł, "ochrona "2k/miesiąc/1 pracownik, ogrodzenie kolejne 2 tysie, oświetlenie~2kzł. Na czymś trzeba zarabiać.

    • 2 5

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.