Fakty i opinie

stat

Dwór Olszyński niszczeje. Kupiec poszukiwany

artykuł historyczny

Zobacz dwór na gdańskiej Olszynce, który popada w ruinę.


Zagrzybiona elewacja, niszczejące mury i wybite szyby w oknach - tak wygląda zabytkowy kompleks dworski przy ul. Olszyńskiej w Gdańsku. Miasto, które jest właścicielem obiektu, w tym miesiącu wystawi go na sprzedaż najpewniej za ponad 2,6 mln złotych. To druga próba znalezienia kupca na Dwór Olszyński. W ubiegłym roku sprzedaż zabytku za podobną kwotę zakończyła się fiaskiem.



Stajnie Dworu Olszyńskiego przed zawalaniem się w 2005 r.
Stajnie Dworu Olszyńskiego przed zawalaniem się w 2005 r.
- Jeszcze rok i będzie proch - mówi z żalem pani Ludmiła i spogląda na dwór, który mija codziennie idąc po zakupy. - Ja się tu wychowałam. Tam, w mieszkaniu na parterze. Piękne, wysokie... Takich było kilka, bo po wojnie niemiecki właściciel wyjechał, a dwór został podzielony na mieszkania. Byłam wtedy małą dziewczynką. Chodziłam po pięknym parku z drzewami, a w budynkach przy dworze bawiliśmy się w podchody. A teraz? Wszystko zdewastowane, rozkradzione...

Czy Gdańsk dba o zabytki leżące poza centrum?

tak, miasto dba o ich dobry stan

1%

tak, choć są jeszcze takie, które potrzebują ratunku

2%

nie jestem pewien czy robi to dostatecznie

8%

nie, co najwyżej zabezpiecza je, zwlekając z renowacją

17%

nie, zabytki położone poza centrum często niszczeją

72%
Kompleks dworski, który powstał w 1802 r. na gdańskiej Olszynce nieopodal Motławy zobacz na mapie Gdańska, niszczeje od wielu lat. Z elewacji masowo odpada tynk, a woda z niekompletnych rur spustowych, które zostały rozkradzione, spływa po zagrzybionych ścianach. Z głównej bramy prowadzącej do dworu pozostał mur i okucia.

- Kiedyś była tu wspaniała brama kuta z żelaza - wzdycha pani Ludmiła i lustruje wzrokiem ceglany mur ciągnący się wzdłuż ulicy Olszyńskiej: - A tu były stajnie. Kilka lat temu zawaliły się.

Po zawaleniu się stajni w 2005 r., wojewódzki konserwator zabytków podjął zdecydowane kroki, aby ratować kompleks dworski. Nakazał Gdańskiemu Zarządowi Nieruchomości Komunalnych zabezpieczyć pozostałe zabytkowe budynki, w tym m.in. niszczejącą wozownię.

- Wykonaliśmy szereg remontów: położyliśmy nowy dach na wozowni, zamontowaliśmy nowe okna w budynku dworu - wylicza Tadeusz Piotrowski, rzecznik GZNK.

Ponadto urzędnicy uporali się z problemem kloszardów. Przed laty, kiedy miasto przydzieliło pięciu rodzinom zamieszkującym dwór inne lokale, na parterze zabytku pojawili się dzicy lokatorzy. Dlatego kolejnym krokiem było zabezpieczenie drzwi wejściowych, okien oraz drewnianej werandy.

Dalszym ratowaniem zabytku według planów miasta miał zająć się nowy właściciel. Dlatego urzędnicy zgłosili się w ubiegłym roku do wojewódzkiego konserwatora zabytków z wnioskiem o zgodę na sprzedaż dworskiego kompleksu wraz z działką.

- Wyraziliśmy zgodę pod warunkiem, że nabywca będzie posiadał program użytkowania zabytku uzgodniony z naszym urzędem. Drugim wymogiem było nałożenie na nowego właściciela obowiązku przeprowadzania prac konserwatorskich - wyjaśnia Marian Kwapiński, wojewódzki konserwator zabytków.

Sprzedaż Dworu Olszyńskiego wraz z hektarową działką za ponad 2,6 mln zł zakończyła się jednak niepowodzeniem. - Niestety, nie było osób zainteresowanych kupnem - mówi krótko Michał Piotrowski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Według naszych informacji, miasto jeszcze w tym miesiącu ponownie rozpisze przetarg na sprzedaż zabytku. Zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego dla Dworu Olszyńskiego przewidziano funkcje usługowo-mieszkalne.

- Plan nie określa proporcji, stąd obiekt może pełnić funkcję wyłącznie mieszkalną, wyłącznie usługową bądź mieszaną - tłumaczy Michał Piotrowski.

Zdaniem Wojciecha Trzebiatowskiego, prezesa Stowarzyszenia Gertruda, które walczy o ratowanie gdańskich zabytków, sprzedaż Dworu Olszyńskiego to dobre rozwiązanie, choć z pewnych przyczyn może nie dojść do skutku.

- Jeśli miasto obniżyłoby cenę, a wojewódzki konserwator zabytków obarczyłby nowego właściciela mniejszą liczbą obowiązków, to wtedy sprzedaż mogłaby się udać - ocenia Trzebiatowski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (90)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.