Fakty i opinie

stat

Dwukierunkowa Pesa Jazz Duo już w Gdańsku

Nieco ponad pięć godzin zajął transport tramwaju z fabryki Pesy w Bydgoszczy do zajezdni w Gdańsku.


W nocy z niedzieli na poniedziałek dotarł do Gdańska pierwszy z pięciu zamówionych tramwajów Pesa Jazz Duo. Pojazd został przetransportowany na specjalnej lawecie z zakładu w Bydgoszczy, a rozładunek odbył się na Nowych Ogrodach.



Transport z Bydgoszczy wyruszył po godz. 22 w niedzielę. Trasa w znacznej części wiodła przez autostradę A1, a następnie przez obwodnicę trójmiejską zobacz na mapie Gdańska, Trasę W-Z zobacz na mapie Gdańska, ul. 3 Maja zobacz na mapie Gdańska i wreszcie Nowymi Ogrodami zobacz na mapie Gdańska, gdzie tramwaj na lawecie dotarł kwadrans po godz. 2.

Po zaledwie kilku minutach manewrowania, rozpoczęto układanie specjalnych prowadnic, po których tramwaj zsunięto z lawety bezpośrednio na tory. Proces ten przebiegał dość wolno ze względu na bardzo precyzyjną obserwację przez pracowników styku wózków tramwaju z prowadnicami, a potem także z torowiskiem tramwajowym.

Rozładunek nie był jednak niczym nowym dla Pesy i Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku. To własnie tutaj w identyczny sposób przekazywano miastu wcześniejsze tramwaje Pesa 120NaG Swing, a także Duewagi N8C, czyli tzw. Dortmundy.

Nowa Pesa nie dotarła jednak do zajezdni o własnych siłach, ponieważ musi przejść jeszcze jazdy testowe i uzyskać homologację, co zajmie kilka tygodni. Dlatego na Nowych Ogrodach została połączona z Dortmundem, który ściągnął Pesę do zajezdni Wrzeszcz. Bramy zakładu Pesa przekroczyła ok. 3:15.

Gdańsk na zakup pięciu Pes 128NG Jazz Duo wydał ok. 54,1 mln zł, przy czym w cenę wliczono również ich serwis oraz doposażenie zajezdni (koszt jednego pojazdu wyniósł ok. 8,6 mln zł).

Nowe Pesy to tramwaje dwukierunkowe, wyposażone w kabinę motorniczego i drzwi po obu stronach, dzięki czemu mogą kursować po liniach, niezakończonych "tradycyjnymi" pętlami. I to właśnie z tego powodu będą kierowane w pierwszej kolejności na powstające trasy na Pieckach-Migowie, gdzie przewidziano wyłącznie krańcówki z rozjazdami międzytorowymi.

Czytaj też: Rusza budowa drugiej trasy tramwajowej na Morenie

Dwukierunkowość wymusiła też niewielkie zmiany we wnętrzu pojazdu. Przede wszystkim tramwaj posiada drzwi po obu stronach, a więc tym samym nie brakuje miejsca do podróży na stojąco.

Aby zapewnić także odpowiednią liczbę miejsc siedzących, pojawiły się fotele w układzie 2+1 (w Pesie Swing niemal na całej długości są 1+1). Z racji dwukierunkowości Pesy Jazz Duo, znaczna część pasażerów będzie musiała jednak liczyć się z podróżą tyłem do kierunku jazdy.

Co ważne, w nowej Pesie nie ma już foteli zamontowanych pod skosem. Udało się także zmniejszyć odstęp między peronem.

Sam wygląd tramwaju, trzymany przez ZKM Gdańsk do ostatniej chwili w tajemnicy, również należy ocenić pozytywnie - szczególnie jeżeli porównamy go z Pesami Jazz Duo dla Warszawy, złośliwie zwanym "tramwajem z wodogłowiem". Wątpliwości w zakresie estetyki może jednak budzić niedostateczne maskowanie instalacji na dachu.

Tradycyjnie już dla nowych tramwajów w Gdańsku, pojazd jest wyposażony w klimatyzację oraz system informacji pasażerskiej wraz z zapowiedziami przystanków. Zyska on również, wzorem Swingów i Bombardierów, własnego patrona.

Jeszcze w tym roku do Gdańska powinny dotrzeć pozostałe cztery zamówione Pesy. Pasażerowie z nowych nabytków ZKM-u będą mogli korzystać jeszcze przed uruchomieniem trasy na Piecki-Migowo. Do eksploatacji (nie jest jeszcze wiadomo na jakiej trasie) pojazdy wejdą za kilka tygodni.

Rozładunek Pesy Swing, która dotarła do Gdańska w kwietniu 2011 r., również odbywał się na Nowych Ogrodach, ale pojazd posiadał już pełną dokumentację (była to czternasta Pesa dla Gdańska) i mógł bez pomocy innego tramwaju dotrzeć do zajezdni.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (97)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.