Fakty i opinie

Dziadek się upił i zasnął. 2- i 6-latek rzucali przedmiotami z balkonu

66-latek wypił tyle, że nawet nie udało mu się dojść do kanapy - nieprzytomny zasnął na środku pokoju.
66-latek wypił tyle, że nawet nie udało mu się dojść do kanapy - nieprzytomny zasnął na środku pokoju. fot. Katarzyna Białasiewicz/123rf.com

66-latek miał się opiekować dwojgiem swoich wnuków w wieku 2 i 6 lat. Zamiast zająć się dziećmi, mężczyzna upił się do nieprzytomności i zasnął na podłodze, w tym czasie maluchy wyszły na balkon, z którego starszy z chłopców rzucał w przechodniów różnymi przedmiotami.



Zdarza ci się wypić alkohol, gdy zajmujesz się dziećmi?

tak, całkiem często 14%
tylko w przypadku, gdy w domu jest też ktoś trzeźwy 15%
tak, ale w bardzo małych ilościach 14%
nie, nigdy w takiej sytuacji nie piję 28%
nie, bo w ogóle nie piję alkoholu 15%
nie, bo nie mam dzieci ani nigdy nie zajmuję się cudzymi dziećmi 14%
zakończona Łącznie głosów: 2189
Do zdarzenia doszło na terenie górnego tarasu Sopotu. Około godz. 18:30 sopoccy policjanci, za pośrednictwem numeru alarmowego 112, otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że w jednym z mieszkań w mieście dzieje się coś złego.

Świadek poinformował policjantów, że z mieszkania słychać krzyki, przez okno wyrzucane są przedmioty, na balkonie bez opieki siedzą małe dzieci, a starsze z nich dodatkowo wychyla się przez barierkę.

- Na miejsce skierowano policjantów prewencji, którzy zauważyli porozrzucane przy budynku przedmioty, a po chwili na balkonie, na wysokości ok. 5 metrów od ziemi, zauważyli 6-latka. Chłopiec przekazał policjantom, że razem z młodszym bratem są pod opieką dziadka, ale ten "wypił piwo i poszedł spać" - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
Policjantom udało się przekonać 6-latka, żeby wpuścił ich do mieszkania. Kiedy weszli do środka, zauważyli leżącego na podłodze 66-latka. Mężczyzna był pijany - do tego stopnia, że nawet obudzony miał problem z porozumieniem się ze stróżami prawa. Badanie alkomatem wykazało, że miał on dwa promile alkoholu w organizmie.

- Policjanci zaopiekowali się rodzeństwem w wieku 2 i 6 lat do czasu powrotu babci dzieci do domu, natomiast ich 66-letni dziadek został zatrzymany i doprowadzony do sopockiej komendy. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia swoich wnuków - mówi Rekowska.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (128)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »