Fakty i opinie

stat

Dzieci w Gdyni zagłosują w budżecie obywatelskim. Słusznie?

Większość głosów oddanych przez najmłodszych może zostać skierowanych poprzez rodziców na place zabaw i boiska.
Większość głosów oddanych przez najmłodszych może zostać skierowanych poprzez rodziców na place zabaw i boiska. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

W rozpoczynającym się 8 maja głosowaniu nad gdyńskim budżetem obywatelskim będzie mógł wziąć udział każdy mieszkaniec - bez względu na wiek. Część radnych przekonuje, że może w ten sposób dochodzić do nadużyć. Zasady głosowania w tej edycji jednak nie zmienią się.



Kto powinien mieć prawo do głosowania na projekty budżetu obywatelskiego?

wszyscy, bez względu na wiek

25%

osoby, które ukończyły 16 lat

42%

tylko pełnoletni mieszkańcy

33%
We wtorek dobiegły końca konsultacje społeczne w dzielnicach. 22 spotkania wskazały, które z projektów trafią ostatecznie pod głosowanie, które rozpocznie się w przyszły czwartek i potrwa 11 dni. W ostatnim czasie na stronie miasta pojawiła się mapa z lokalizacją zgłoszonych projektów. Radni z kolei uprościli na sesji zasady głosowania - by poprzeć dany pomysł, wystarczyć ma PESEL. Część osób liczyła, że zmiany pójdą dalej.

W projekcie uchwały dotyczącej budżetu obywatelskiego nie założono bowiem dolnej granicy wieku koniecznej do przystąpienia do głosowania. Wielu przekonuje, że to błąd, który wypaczy wyniki.

- Na spotkaniach w dzielnicach otrzymywałam sygnały, że nauczyciele namawiają w szkołach do głosowania za konkretnymi projektami, dotyczącymi właśnie infrastruktury wokół obiektów edukacyjnych. Pomijając fakt, że takie inwestycje nie powinny być finansowane z budżetu obywatelskiego, takie namowy są w moim mniemaniu dość kontrowersyjne - opowiada Mirosława Król, radna Platformy Obywatelskiej.

Dodaje, że w części miast zdecydowano się obniżyć granicę wieku do 16 lat - w tym w Sopocie i Gdańsku. W niewielu zrezygnowano z granicy w ogóle. Takim przykładem jest Warszawa, gdzie radni zdecydowali, że w głosowaniu kartkowym na budżet partycypacyjny mogą wziąć udział wszyscy - nawet ci najmłodsi, jednak za pisemną zgodą opiekuna prawnego.

- Wydaje się, że dziecko, które jeszcze nie chodzi do szkoły, nie ma takiej świadomości, żeby wskazać konkretny projekt do głosowania, choć może umieć posługiwać się komputerem. Może się skończyć masowym klikaniem przez rodziców. Był czas, żeby to zmienić. Oby głosowanie przez to nie skończyło się niesprawiedliwymi wynikami - dodaje Król.

Do zagadnienia ze spokojem podchodzą władze miasta. Podkreślają, że pilotażowe głosowanie dopiero pokaże, czy rzeczywiście jest się czego obawiać.

- Będzie ono bowiem przecież po części jawne i będziemy mogli zebrać informacje, w jakim wieku i jaka płeć głosowała na dane projekty. Zapewniam, że ta kwestia była konsultowana i omawiana - nie ma przypadku w takim rozwiązaniu. Oceniliśmy, że starsze dzieci są na tyle asertywne, że nie będą podatne na wpływy, natomiast młodszym takim praktykom dadzą odpór rodzice - wyjaśnia Michał Guć, wiceprezydent Gdyni.

W magistracie nie ukrywają, że w ten sposób chcą też promować rodziny oraz ich potrzeby, które mogłyby nie zostać zauważone przez wszystkich.

Czytaj też:
Gdański budżet będzie bardziej obywatelski?

- Jeśli chodzi o niemowlęta, to przecież dobrze, że rodzice zagłosują np. na plac zabaw, który jest w danej okolicy potrzebny i może być przez ich dziecko wykorzystywany. Nie uważam, żeby było w tym coś złego, choć na pewno warto słuchać opinii, czy może jednak tej granicy wieku nie ustalić - opowiada Michał Guć.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (127)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.