Fakty i opinie

Dzikie wysypisko i ruiny w sercu Wrzeszcza

Ruiny stoją na granicy działki miejskiej i należącej do PKP

Widoczne na filmie śmieci leżą po "kolejowej" stronie działki.

Działka, której ewidentnie brakuje gospodarskiej ręki, znajduje się na przedłużeniu ul. DmowskiegoMapka we Wrzeszczu. Straszą na niej śmieci oraz ruiny dwóch budynków, które dwukrotnie płonęły w ostatnich kilkunastu miesiącach. Właściciele - PKP i miasto - nie mogą się porozumieć co do rozbiórki.



Czy w twojej dzielnicy można natrafić na dzikie wysypiska?

tak, niestety jest ich wiele 51%
tak, ale tylko jedno, góra dwa 22%
nie, na szczęście nie 27%
zakończona Łącznie głosów: 829
"Tuż obok Galerii Bałtyckiej i blisko dworca PKP Gdańsk-Wrzeszcz" - gdyby taka lokalizacja znalazła się w opisie mieszkania na wynajem, jego właściciel mógłby liczyć na spore zainteresowanie i niemałe zyski. I trudno się temu dziwić - to praktycznie centrum Wrzeszcza.

Jednak wspomniana lokalizacja nie dotyczy żadnego ogłoszenia, lecz pogorzeliska po spalonym magazynie i dzikiego wysypiska śmieci. Znajduje się ono w bezpośrednim sąsiedztwie linii kolejowej, więc bez trudu mogą je dostrzec pasażerowie pociągów.

O problemie informował niedawno Arkadiusz Kowalina, radny dzielnicy Wrzeszcz Górny.

- Stosy śmieci, wrakowisko samochodów opon i sprzętu AGD, beczki z chemikaliami, porzucone "big bagi" [wielkogabarytowe worki na odpady budowlane - dop. red.], wypalone rudery zagrażające życiu przechodniów i samochodów. Przedmieścia i slumsy Ameryki Południowej, ruiny w Syrii? Nie! To wszystko można podziwiać z okien pociągów tnących centrum śródmiejskiej dzielnicy Wrzeszcza, na przedłużeniu ul. Dmowskiego. 300 m od Galerii Bałtyckiej i al. Żołnierzy Wyklętych, tylko 150 m od al. Grunwaldzkiej. Z planu Gdańska wychodzi, że lokalizacja znajduje się na terenach miejskich - opisał radny.

Dwa pożary w nieco ponad pół roku



Warto wyjaśnić, co kryje się pod określeniem "wypalone rudery". Chodzi o stojące tam pozostałości dwóch budynków.

Pierwszy z nich, dawny magazyn, spłonął doszczętnie w czerwcu 2020 r. Drugi ucierpiał w pożarze, który wybuchł w styczniu tego roku.

Nocny pożar magazynu - czerwiec 2020 r.


Akcja strażaków w opuszczonym budynku administracyjnym - styczeń 2021 r.



Nasza wizyta między ruinami - której efektem jest załączony do artykułu film - potwierdziła relację radnego.

Jak udało nam się ustalić, właścicielem feralnej działki rzeczywiście jest gmina, jednak tylko częściowo.

Miasto kupiło ten teren od PKP w 2020 r. Cel: zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego z 2014 r. w przyszłości wzdłuż torów kolejowych ma pobiec ul. Nowa Dmowskiego. Ma ona połączyć okolice Galerii Bałtyckiej z okolicą klubu Żak i prowadzącym w kierunku Zaspy wiaduktem w ciągu ul. Braci Lewoniewskich.

Termin wyburzenia ruin pozostaje nieznany



Niestety, urzędnicy nie odpowiedzieli na nasze pytanie, kiedy wreszcie nastąpi wyburzenie szpecących okolicę ruin.

Wyjaśnili natomiast, z jakiego powodu jeszcze to nie nastąpiło. Kością niezgody są koszty wyburzenia ruin, których nie chcą ponieść kolejarze.

- Ruiny budynków zlokalizowane są na dwóch działkach. Pierwsza z działek należy do PKP, druga została zwrócona do gminy. Budynek przy ul. Kościuszki 6 [wypalona ruina - dop. red.] położony jest częściowo na działce Skarbu Państwa, będącej w użytkowaniu wieczystym PKP, a częściowo na działce gminnej. W związku z tym niezbędne jest pozyskanie zgody użytkownika wieczystego na dysponowanie nieruchomością na czas rozbiórki budynku. Zgodnie z decyzją zastępcy prezydenta Gdańska Wydział Skarbu wystąpił do PKP z wnioskiem o zgodę na dysponowanie oraz o partycypację w kosztach rozbiórki. PKP zgodę na dysponowanie wydało chętnie, jednak odmówiło udziału w poniesieniu częściowych kosztów prac rozbiórkowych - informuje Joanna Bieganowska z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Miasto wywiozło w kwietniu 7,7 tony śmieci



Urzędnicy informują, że odpady zalegające na działkach należących do gminy są regularnie sprzątane. Ostatnia taka akcja miała mieć miejsce w połowie kwietnia.

- Odpady znajdują się zarówno na działce gminy, jak i działkach należących do PKP. Gdańskie Usługi Komunalne sprzątają regularnie teren działek należących do gminy, znajdujących się w tym rejonie między ulicami Braci Lewoniewskich i Kościuszki. Ostatni odbiór miał miejsce 13 kwietnia 2021 r. i zebrano wtedy ok. 7,7 tony odpadów komunalnych - uzupełnia Bieganowska.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (104)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »