Fakty i opinie

Dzikie zwierzęta na ulicach Trójmiasta. Co z nimi robić?

Dziki na podleśnych osiedlach to widok, który nie powinien dziwić mieszkańców Trójmiasta.
Dziki na podleśnych osiedlach to widok, który nie powinien dziwić mieszkańców Trójmiasta. fot. sp1gau/ czytelnik trojmiasto.pl

Na ulicach Gdańska, Gdyni czy Sopotu błąka się coraz więcej dzikich zwierząt, często rannych. Co z nimi zrobić, gdy w Trójmieście brakuje odpowiedniej placówki na kwarantannę?



W kanale przy elektrociepłowni nasz czytelnik napotkał niedawno bobra.

W kanale przy elektrociepłowni nasz czytelnik napotkał niedawno bobra.

Nie trzeba mówić o szczęściu, by na ulicach Gdańska, Gdyni czy Sopotu spotkać dzikie zwierzę. Dziki i jeże to już standard. Trafiają się także sarny, lisy, żmije, wszelkiej maści ptactwo, czy - coraz częściej - borsuki. Już niebawem, jak uprzedza Witold Ciechanowicz, rzecznik Nadleśnictwa Gdańsk, mogą pojawić się nawet jelenie. Czteronożni mieszkańcy trójmiejskich lasów coraz chętniej opuszczają swoje naturalne nisze i wkraczają na tereny osiedli, parków i ulic.

I wtedy spotykają ludzi, którzy często chcą im pomóc.

"W jeziorku przy ulicy Lubelskiej w Gdańsku w maju urodziło się sześć pisklaków łabędzi. Zostały już tylko trzy małe łabędzie, pozostałe umarły - najprawdopodobniej ze względu na nagminne karmienie je chlebem. Czy jest szansa na jakiś artykuł na ten temat, żeby uratować ostatnie łabądki?" - taki list dostaliśmy we wtorek od naszego czytelnika, pana Przemysława

Dziki na Przeróbce.

Dziki na Przeróbce.

Sęk w tym, że pomagając zwierzętom, możemy im nie tylko zaszkodzić, ale i popaść w konflikt z prawem.

- Powinniśmy jak najmniej mieszać się w sprawy zwierząt - mówi Michał Targowski, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Gdańsku Oliwie. - Wolno żyjące zwierzęta to własność Skarbu Państwa. Każda nieuprawniona ingerencja w ich życie to naruszenie ustawy o ochronie zwierząt - przestrzega.

Zdaniem dyrektora, dokarmianie zwierząt powinno zostawić się specjalnie zorganizowanym do tego akcjom. Karma może okazać się nieodpowiednia i szkodliwa dla zwierzęcia, np. chleb rzucany wodnym ptakom gnije w wodzie.

A to właśnie regularne dokarmianie zwierząt może być jedną z przyczyn ich obecności w mieście.

Czy natknąłeś się kiedyś na ranne zwierzę?

tak i sam(a) próbowała(e)m mu pomóc 14%
tak, ale zostawiła(e)m jego los w rękach natury 23%
tak, zabrała(e)m je do weterynarza 6%
nie, nie spotkałem 57%
zakończona Łącznie głosów: 723
- Dokarmianie ptaków mija się z celem. Nie byłoby problemu, że łabędzie okupują brzegi, gdyby nie były dokarmianie - mówi dyrektor. - Ptaki doskonale poradzą sobie same. Nie wymrą, gdy przestaniemy je karmić. Ptactwu można pomagać srogą zimą, gdy wszystko zamarza i kiedy rzeczywiście mogą mieć problem ze znalezieniem pożywienia, ale nie latem - zaznacza.

Zwierzętom najczęściej pomagamy z niewiedzy. Tymczasem grozi nam za to nawet zarzut kłusownictwa lub nielegalnego przetrzymywania zwierzęcia. Bo często przyczynia się do śmierci samego czworonoga.

- Młoda sarna może zostać pozostawiona przez matkę nawet na pół dnia, gdy tamta odciąga drapieżniki lub szuka pożywienia. Nie należy uznawać, że samotne zwierze od razu potrzebuje pomocy - wyjaśnia dyrektor.

Zwierzęta leśne są bardzo płochliwe. Często odławianie ich linami czy powrozami kończy się dla nich atakiem serca. Niektóre stworzenia same zaadoptowały się do radzenia sobie w warunkach miejskich.

- Borsuki same skutecznie potrafią obronić się przed atakiem psa - mówi Witold Ciechanowicz.

Pomoc w odratowaniu zwierzęcia może także spowodować, że zaraz sami będziemy musieli takiej potrzebować. Wiewiórki, lisy czy jeże są nosicielami groźnych chorób skórnych.

W kontakcie ze zwierzęciem najlepiej zgłosić problem Straży Miejskiej, która takie zgłoszenie najczęściej przekazuje do nadleśnictwa.

Problem pojawia się wtedy, gdy zwierzę odnosi rany, np. w wyniku starcia z innym zwierzakiem.

W Trójmieście niestety nie ma zbyt wielu instytucji, które zajmowałyby się zbłąkaną zwierzyną. Brakuje odpowiedniego azylu, w którym chore czy poranione zwierzę mogłoby przejść kwarantannę przed powrotem w swoje naturalne środowisko.

- Zoo takich zwierząt nie przyjmuje, we wszystkich europejskich miastach jest zakaz tego typu praktyk, głównie dlatego, że istnieje duże ryzyko przywleczenia choroby zakaźnej z zewnątrz - wyjaśnia dyrektor zoo.

Zarówno nadleśnictwa, jak i fundacje zajmujące się opieką nad zwierzętami dostrzegają problem braku odpowiedniej instytucji adopcyjnej, która zajmowałaby się przetrzymywaniem dzikich zwierząt do momentu ich wyzdrowienia. Kłopot stwarzają nie tylko zwierzęta leśne, ale też te, które są przechwytywane na granicy z nielegalnego przemytu.

- Ponieważ takiego ośrodka brakuje, stosuje się rozwiązania, którym jesteśmy przeciwni. Chodzi np. o odstrzał rannych, dzikich zwierząt - podkreśla Anna Drewa, starszy inspektor ds. ochrony zwierząt z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt OTOZ Animals.

Poradę dla mieszkańców Trójmiasta, którzy wciąż dziwią się obecności zwierząt na ulicach ma Witold Ciechanowicz z Nadleśnictwa Gdańsk.

- Nasze tereny miejskie praktycznie przenikają się z lasem - mówi. - Mieszkańcy powinni się już przyzwyczaić do bliskości dzikich zwierząt. W gruncie rzeczy powinniśmy być zadowoleni z tej bliskości. Cieszmy się, że na własne oczy możemy podziwiać życie zwierząt, ze wszystkimi jego aspektami.

Opinie (214) 7 zablokowanych

  • domki dla dzików (16)

    Kiedyś niejaki JoJa postulował na tym forum, aby domki dla dzików budować. Dla dzików, jeży i skorków.

    • 56 17

    • Popieram i całodobowy monitoring. (1)

      • 20 1

      • i ochrona jakiejś agencji ochrony

        • 5 0

    • (4)

      dla kotów też aby wiecej smrodzily

      • 14 18

      • Od kotów się odczep - dzięki nim nie ma myszy (2)

        • 6 5

        • i tyle

          ostatnio aż musiałem moją wiatrówkę wyciągnąć bo się w lipcu marcowały

          • 5 0

        • Zwłaszcza jak je ludzie dokarmiają

          U mnie pod blokiem pewna Pani dokarmia 11 kotów. Niby idea słuszna, ale sierściuchy już się tak rozleniwiły, że ta Pani musiała kotom miskę pod ryja podkładać, bo inaczej im się ruszyć po żarcie nie chciało.

          • 0 0

      • koty som gupie

        • 3 2

    • (1)

      dom z jacuzzi proponuje

      • 11 1

      • budować przede wszystkim

        dla skorków :) :)

        dzikom przydzielić coś z zasobu komunalnego miasta gdańska ;D :D

        • 14 2

    • Mój skorek ma w łazience małą willę. Jest basen, garaż na 3 samochody. Co rano widzę go, gdy opala się w świetle żarówki. Ja do roboty, a ten nierób wieczne wakacje.

      • 26 1

    • (1)

      a dla bobrów podpaski

      • 14 0

      • Jeśli ktoś widzi jakieś zwierze to zaraz powinien zobaczyć czy ma odpowiedniej

        Wielkości garnek w domu i powinien z garnkiem biec.zwierzaka do garnka i szybko do domu a jak większy jest zwierzak to sąsiedzi organizujcie sie i biegajcie razem z garnkami na po parku:)

        • 2 5

    • dziki

      w życiu większej bzdury nie czytałam !!!

      • 2 2

    • Najlepiej, domek z werandą, kominkiem i antresolą :), najlepszym domkiem dla dzikich stworów, będzie czysty , niezaśmiecony las!

      • 3 0

    • A może jeszcze

      Kebab bar dla tych spasionych gołębi na dworcach i centrum miast :/

      • 3 0

    • pękniety umysł ma rację

      domki to podstawa

      • 0 0

  • człowiek to jednak gupek jest (12)

    najpierw włazi do czyjegoś domu (tu tereny leśne) i stawia osiedla i niszczy ekosystem a potem z troską na twarzy chce pomóc co jeszcze więcej złego czyni.
    EDUKACJA o przyrodzie od najmłodszych lat !!!!!!

    • 213 16

    • nie wiedziałem, że park na Aleji Zwycięstwa to las

      a tam dziki buszują jak chcą

      • 9 22

    • (1)

      No, kiedyś nawet niszcząc ten ekosystem wlazł i Kraków zbudował. A Wars i Sawa to w ogóle o ekologii pojęcia nie mieli, "gupki" jedne. A taka piękna puszcza była! Trzeba to zgłosić do wydziału ochrony środowiska.

      • 11 17

      • Trzeba powołac komisję śledczą!

        nie możemy tego tak zostawić! Należy rozliczyć zbrodniarzy z dawnych lat!

        • 5 2

    • dzikie zwierzeta w miesci (5)

      Niczego nowego zapewne nie wniose do tematu ale napisac musze. Zabieramy zwierzetom coraz wiecej terenow, czasami be zastanowienia sie. Budowac, budowac i budowac. Zalac betonem wszystko a nikt nie uwzglednia terenu, gdzie pomiedzy ostatnim kawalkiem lasu a laka z mala sadzawka z woda do picia jest potezna droga szybkiego ruchu.Jak one maja sie tam dostac. Albo przez nowe osiedla albo wlasnie tak, przez droge. Z przerazeniem ogladalam jak biedne sarny w te upaly usilowaly dostac sie do wody. Plakac sie chce, ze czlowiek potrafi byc takim bez mozgowcem. Mamona zaslania nie tylko oczy ale wgryza sie gleboko w mozg! My bez naszych braci mniejszych rowniez przestaniemy istniec i nie pisze tutaj o schabowym!
      O dokarmianiu nie wspomne, sami jestesmy sobie winni, ze nie tylko z psem strach wyjsc na podworko, na ktorym pasie sie stado dzikow z malymi. Nie zawsze konczy sie to dobrze a moze byc jeszcze tragiczniej. Odstrzelic najlatwiej a moze zwyczjnie przestac ograbiac ich z wlasnych ostoi i przestac karmic?

      • 18 5

      • (1)

        Co do dokarmiania - zgoda. Co do potrzeby monitorowania sytuacji i systemowego dbania o potrzeby zwierząt - zgoda. Ale co do oburzenia, że "budować, budować, budować" - a czy ty, Halino mieszkasz w borsuczej norze, dostosowując się do potrzeb "braci mniejszych"? Czy może masz poczucie wyższości wobec budujących nowe osiedla, bo wydaje Ci się, że tam gdzie Ty mieszkasz to człowiek akurat był pierwszy i żadnym zwierzętom niczego nie odebrał? Tak jest od prawieków - człowiek budując osady i miasta zabierał miejsce zwierzętom. Tak powstał i Rzym i Nowy Jork.

        • 4 13

        • Budować mieli na terenach postoczniowych, nie w lesie. W centrum jest dużo wolnego miejsca.
          Jeżeli ktoś ma dom pod lasem, to niech się cieszy, ze widzi dzika. Nie wiedział, gdzie się wprowadza??

          • 15 2

      • To co proponujesz? Zbiorowe sepuku? Czlowiek musi miec dom, albo fiksuje. (2)

        Zwierzeta maja futro i gruba warstwe tluszczu. Albo puch. Domow nie potrzebuja. Czlowiek jest najwazniejszy. Skutkiem ubocznym twojej wizji jest bezdomnosc i wszystkie inne patologie. Mamona nie ma tu nic do rzeczy. Bo mi co mi po niej skoro nie kupie za to mieszkania? Odszczekasz wszystko niczym twoi mniejsi braciszkowie, jesli twoje dziecko z powodu kryzysu bedzie w przepelnionym bidulu. Albo nie dorobisz sie dziecka, bo powiazani z toba straca prace z powodu nie budowania.

        • 2 7

        • jak uważasz, że człowiek najważniejszy (1)

          to przygarnij bezdomne sieroty - często z własnego wyboru. tak krzyczą wszyscy o depopulacji, a ludzi coraz więcej. Skoro są najważniejsi, zniszczmy to co pozostało - lasy i parki. Będzie w końcu tyle miejsca na betonowanie nowych domków, prawda??

          • 4 1

          • Czyli zbiorowe sepuku...

            Nie bede cie powstrzymywal. Ja chce zyc. Namowie swoje dorosle dzieci, by adoptowaly...

            • 0 0

    • A człowiek to przybysz z kosmosu? Jestesmy taka sama czescia ekosystemu jak reszta gatunkow.

      Wiele gatunkow dostosowuje krajobraz do swoich potrzeb. Ale zaden inny nie jest tak efektywny. Ziemia jest nasza wlasnoscia w tym zwierzeta.

      • 5 3

    • jaka edukacja?

      Jak na razie tuskowi POpaprańcy robią wszystko aby ograniczać poziom wykształcenia naszego narodu. W myśl zasady: naród głupi = naród ślepy!

      • 3 2

    • Do "eap". Kazdy kto pisze "gupek"

      to rzeczywiscie glupek.

      • 0 0

  • państwo (3)

    "Wolno żyjące zwierzęta to własność Skarbu Państwa. Każda nieuprawniona ingerencja w ich życie to naruszenie ustawy o ochronie zwierząt "

    myślałem, że świat trochę inaczej jest zorganizowany....

    • 75 11

    • EJ, NO ZAWSZE TAK BYŁO... (1)

      cała zwierzyna to była własność króla....

      • 9 0

      • Proszę o zgode jaśnie mości Tłuska z rodu Borka o potrącenie przebiegajacej sarny...

        • 3 1

    • Przeslasnie mentora

      Niech Pan Targowski domaga sie skutecznego scigania kłusowników, zamiast straszenia dziadkow i dzieci odpowiedzialnoscią karną za dokarmianie dzikich zwierząt.

      • 2 1

  • co robić? (3)

    zabić i zjeść!

    • 35 68

    • Ciebie grubasie nienazarty (1)

      • 9 9

      • To koszerne co innego jak by tobyła krowa,no niechby i byk.

        • 3 1

    • Jak w Tytusie:

      dzik na dziko po bieszczadzku:-)

      • 4 0

  • Co z nimi robić? (5)

    Zostawić je w spokoju

    • 80 7

    • Dzikie zwierzęta na ulicach Trójmiasta. Co z nimi robić? (4)

      Jesc ! Takie jest odwieczne prawo natury !

      • 3 6

      • JA też chętnie ciebie upoluję i zjem (3)

        i co fajnie?

        • 2 3

        • co mi zrobisz jak mnie zlapiesz? (1)

          dzik

          • 4 0

          • Kiełbasę!

            • 2 0

        • Jeszcze jestem zywy wiec co sie podniecasz?

          • 1 1

  • (3)

    sarenka na mrozie nie może
    czeka na ciepły oddech
    leśniczy ją głaszcze po udzie
    niech się naje do syta

    • 29 11

    • leśniczy sarnę głaszcze po udzie? (1)

      a co on od tej strony tam robi?

      • 8 0

      • pewnie zoofil...

        • 4 0

    • Omg najbardziej zryta biała poezja jaką widziałem.

      • 1 0

  • co z nimi zrobić? (1)

    Grylować.

    • 36 42

    • co z nimi zrobić

      zbudować wybieg na Wiejską w Warszawie

      • 0 0

  • jelenie i rogacze o dawna zamieszkują gdanskie osiedla... (3)

    ... i to nie tylko te podleśne... ;)

    • 73 2

    • Widzisz to w lustrze?

      • 7 8

    • A tam jelenie. U ciebie na chacie mieszka baran i osioł w jednym. (1)

      • 8 3

      • Wiem co mówię dzięki mnie jest ich sporo. Wierzcie mi najwięcej dają te 'święte' im się marzy dziki seks bo się nie wyszalały w życiu. Jednak nie bójcie się z mydła nie są to się nie wymydlą.

        • 0 0

  • komandosów ze straży miejskiej i do lasu (5)

    a jak się nie da to cóż.... na grilla

    • 34 12

    • od straży to się odp.... (2)

      najpierw doczytaj przepisy a potem się wypowiadaj albo nic nie mów zrobisz przynajmniej wrażenie inteligentnego

      • 4 19

      • nie, nie mam zamiaru się odpier od pasożytów

        a jak uchwalą przepisy że trzeba strzelac do blondynów to też będa wykonywac prawda? Przeciez demokratyczne prawo ;]

        • 13 3

      • A niby te przepisy o czym gadają?O tym,że łoić mandatami stare babcie,które psy bez smyczy puszczają czy może drobnych pijaczków,którzy pod chmurką od czasu piwo wypiją?????????????

        • 6 1

    • Znaczy się (1)

      ...tych komandosów na grilla, tak? A smaczni są? ;)

      • 2 0

      • Oj, niejeden to super ciacho! ;-D

        • 1 0

  • Strzelba i odstrzelić,

    niech wiedzą kto tu rządzi.

    • 6 17

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.