Obserwujmy zwierzęta podczas wiosennych spacerów

Najnowszy artukuł na ten temat Tona darów dla fundacji Koty spod Bloku
Wiosną na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego można spotkać wyjątkowo dużo zwierząt.
Wiosną na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego można spotkać wyjątkowo dużo zwierząt. Eduard Kyslynskyy/123rf.com

Jako mieszkańcy Trójmiasta mamy nadzwyczajne szczęście - żyjemy w pobliżu obszaru o wyjątkowych walorach przyrodniczych. Każdego dnia mamy okazję obserwować dzikie zwierzęta, które wiosną pokazują nam się szczególnie chętnie. Podpowiadamy, jakie okazy możemy wypatrzyć podczas leśnego spaceru oraz jak postępować, gdy staniemy oko w oko z dzikim zwierzęciem.


Czy często odwiedzasz trójmiejskie lasy?

Zobacz wyniki (1163)

Wśród małych ssaków, najczęściej spotykanymi na terenie trójmiejskich lasów są lisy, jeże, zające, borsuki i kuny. Większe gatunki zamieszkujące nasze obszary to zwłaszcza dziki, jelenie i sarny. Warto wiedzieć, że dwa ostatnie wymienione zwierzęta to nie "mąż i żona", jak się powszechnie uważa, ale dwa różne gatunki.

Jeleń jest zwierzęciem znacznie większym, osiągającym wagę od 70 aż do 250 kilogramów, podczas gdy dorosła sarna waży zaledwie 12-21 kg. Samiec jelenia nazywany jest bykiem, a samica łanią. Samiec i samica sarny to kozioł i koza.

Prawdziwe szczęście będzie miał ten, komu uda się zobaczyć jelenia szlachetnego lub imponujących rozmiarów łosia. Pod koniec 2017 roku na Wyspie Sobieszewskiej dało się spotkać klępę z łoszakiem, czyli łosią matkę z dzieckiem. Spacerowały one po gdańskich lasach, gdzie... przypłynęły z Elbląga. Choć trudno w to uwierzyć, te duże kopytne zwierzęta, sprawiające wrażenie nieporadnych, fantastycznie pływają. Co więcej, potrafią nawet zanurkować na kilkadziesiąt sekund.

Przeczytaj także:



Wyjątkowa Oliwa



Szczególnymi względami kopytnych cieszą się Lasy Oliwskie. Pomimo dużej gęstości zaludnienia okolicznych obszarów i wykorzystywania terenów do celów rekreacyjnych, w Oliwie wyjątkowo często można spotkać jelenie i sarny. Jesienią można nawet usłyszeć rykowisko, czyli jelenie gody, a wiosną... znaleźć w lesie piękne, okazałe poroże.

Na drzewach i w trawie



Według dostępnych danych na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego żyje 150 gatunków ptaków - w tym bielik, jastrzębie oraz sowy. Z kolei pośród występujących na terenie TPK płazów i gadów, wiele to gatunki zagrożone: traszka grzebieniasta, zaskroniec zwyczajny, grzebiuszka ziemna i żmija zygzakowata. Najwięcej emocji dostarcza spotkanie z ostatnim z wymienionych gatunków.

Nie musimy obawiać się, że żmija znienacka nas zaatakuje. Choć za wszelką cenę unika ona konfrontacji z człowiekiem, w sytuacji bez wyjścia - na nasze nieszczęście! - będzie się bronić.

Jeżeli przez nieuwagę nastąpimy na nią lub spacerujący z nami pies postanowi ją złapać, wówczas można spodziewać się z jej strony ataku. Co robić, jeżeli zostaniemy ugryzieni? Przede wszystkim nie panikujmy, bo to tylko pogorszy sprawę. Trzeba jak najszybciej udać się do lekarza po surowicę w zastrzyku. Analogicznie ma się sprawa z czworonogiem, który w przypadku ugryzienia przez żmiję powinien zostać pilnie dostarczony do weterynarza.

Co ważne, do czasu przybycia do kliniki weterynaryjnej, pies powinien mieć jak najbardziej ograniczony ruch - zapobiegnie to szybkiemu rozprzestrzenianiu się trucizny w krwiobiegu. Im mniejszy pies, tym większe ryzyko, że dawka jadu okaże się dla niego tragiczna w skutkach.

Z psem - odpowiedzialnie



Spacerując z czworonogiem po trójmiejskich lasach, powinniśmy trzymać go na smyczy. Puszczenie psa luzem w lesie grozi nie tylko mandatem, lecz także poważnymi konsekwencjami dla niego samego. Nawet niewielki, miło wyglądający pies jest śmiertelnym zagrożeniem dla młodych leśnych zwierząt. Dla niego pogoń za zwierzęciem będzie świetną zabawą, dla nich - walką o przeżycie. Pamiętajmy także, że spotkanie z dzikiem może zakończyć się poważnym poturbowaniem naszego czworonoga, a pościg za sarną - wybiegnięciem na ruchliwą ulicę lub zgubieniem się.

Ranne lub martwe zwierzęta



Może się zdarzyć, że podczas spaceru po lesie natkniemy się na martwe lub ranne zwierzę. Zwłok zwierzęcia nie wolno dotykać, nie należy też przechodzić obok nich obojętnie. Postarajmy się jak najszybciej powiadomić o sytuacji urząd gminy oraz nadleśnictwo. Podobnie postępujmy w przypadku napotkania zwierzęcia, które wygląda na ranne lub chore. Możemy także skontaktować się z leśnikami, którzy pokierują nas dalej.



"Porzucone" młode



Wiosna to również czas, gdy podczas spaceru w lesie możemy spotkać młode zwierzęta - pisklęta lub oseski ssaków. Choć na pierwszy rzut oka mogą wyglądać na porzucone, nie rzucajmy się im bezmyślnie na ratunek. W zdecydowanej większości przypadków to fałszywy alarm - zwierzątko ma się dobrze, a rodzice doglądają go z bezpiecznej odległości. Zabierając je, choć działamy w dobrej wierze, robimy mu ogromną krzywdę.

Jeżeli będąc nad morzem, napotkamy na brzegu młodą fokę, zostawmy ją w spokoju. Nie płoszmy jej, nie przeganiajmy do wody, nie polewajmy wodą - ona wyszła po prostu odpocząć! Możemy powiadomić służby, które przyjadą sprawdzić, czy ze zwierzęciem wszystko jest w porządku.

Gdy spotkamy na brzegu morza fokę, wyglądającą na porzuconą lub ranną, dzwońmy:
Błękitny Patrol WWF - 795 536 009
Stacja Morska w Helu - 58 675 08 36

Przeczytaj także:


Z dystansem do dzików



Jak informuje Łukasz Plonus, w lasach zarządzanych przez Nadleśnictwo Gdańsk pojawia się dziennie aż 25 tys. -50 tys. osób. Ze względu na tak liczne odwiedziny, zwierzęta przyzwyczajają się do ludzi i migrują coraz bliżej osiedli mieszkalnych. Wiele dzielnic Trójmiasta zlokalizowanych jest w bezpośredniej bliskości lasu, a kolejne budynki stawiane przy ścianie lasu nie ułatwiają odseparowania ludzi od leśnej fauny. Z tego względu coraz częściej możemy zauważyć dzikie zwierzęta podchodzące do budynków mieszkalnych, zwłaszcza do altanek śmietnikowych. Szukają tam jedzenia i coraz mniej boją się ludzi.


Niestety, jest to sytuacja niekorzystna, a wręcz niebezpieczna. Watahy dzików są zagrożeniem dla ludzi i naszych domowych psów - są silne, nieprzewidywalne i bywają agresywne, a gdy mają młode, atakują wyjątkowo zaciekle. Nigdy nie powinniśmy traktować ich wizyt pod blokiem jako coś normalnego, do czego można się przyzwyczaić. Podobnie ma się sprawa z innymi leśnymi zwierzętami, które choć fizycznie są nam coraz bliższe, zawsze pozostaną dzikimi zwierzętami, z którymi nie należy igrać. Każdorazowo, gdy napotkamy dzikie zwierzę, powinniśmy dla własnego bezpieczeństwa powoli się wycofać.

Opinie (143) ponad 10 zablokowanych

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • Wilki (14)

    Widziano je już na Żuławach pod Wocławami, w lasach Otominskich oraz w lesie pomiędzy Leźnem a Żukowem, a pod Lęborkiem żyje stabilna 4-6 osobowa wataha. Gdyby nie Obwodnice i Słowackiego to już dawno można by je obserwować w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym.

    • 51 7

    • A za Wejherowem (3)

      Lesne ssaki staly ;)

      • 33 4

      • (1)

        A dokładnie w Strzebielinie. No takich pasztetów to jak długo żyję, nigdzie indziej nie widziałem...

        • 17 3

        • to powinni w radiu o tym informować

          we włodawie przybyła jedna, pod sanem ubyło dwie

          • 2 0

      • Ciagaki?

        • 7 2

    • (1)

      wilków nie ma ale są czerwone kapturki

      • 12 3

      • oraz różowe kapturki, czarne kapturki, niebieskie kapturki itd

        "żaden kapturek nie daje pełnej gwarancji"

        • 2 0

    • (3)

      To są hybrydy zmieszane z psami a nie prawdziwe wilki.Prawdziwy wilk nie patrzy czlowiekowi w oczy gdy masz wycelowany w niego sztucer

      • 8 20

      • Ciekawe co robi mysliwy jak ma wycelowany w niego sztucer (1)

        • 11 1

        • już nic i o to chodzi

          • 2 2

      • i nie chce żegnać się kopytkiem

        bo prawdziwe dziki to tylko te wierzące i praktykujące

        • 2 1

    • to w tych watahach żyją osoby a nie wilki?

      • 3 0

    • W Gdańsku tech chodzą po ulicach, całymi watachami, Marynarki Polskiej, Grunwaldzką, nawet w dzień

      • 0 1

    • jest nawet wiecej wilkow (1)

      notowana jest reglanie wataha pomiędzy Kolbudami a Przywidzem...po za tym dość dużo zwierzyny jest w okolicach Otomina, Sulmina, Bąkowa z tymże nie długo nie będą miały gdzie się schować w takim barbarzyńskim tempie wyrzynane są lasy pomiędzy Sulminem- Bąkowem-Kolbudami....rżną tysiące starych drzew i tworzą się całe areały puste w środku lasu....mam tylko jedno pytanie gdzie są ci eko-terroryści którzy mordy drą tylko tam gdzie dostają za to kasę i jest medialnie....tymczasem w wymienionych powyżej okolicach wycina się rabunkowo starodrzew zostawiając małe drzewka coś na wzór Borów Tucholskich z początku lat 90'.....

      • 7 1

      • Gdyby nie ekolodzy...

        nie zwróciłbyś nawet uwagi na wilki i inne zwierzęta. A Ty coś zrobiłeś, żeby powstrzymać wycinkę?

        • 3 1

  • "Każdego dnia możemy oglądać dzikie zwierzęta (...)". (6)

    Najczęściej dziki na obwodnicy i lisy grzebiące w śmieciach :D

    • 41 6

    • przecież skakałes w kodzie w obronie dzików (2)

      • 5 13

      • Ciekawe kiedy (1)

        Nie mam czasu na głupoty.

        • 2 3

        • twoja nieustająca obecność na forum - tego nie potwierdza

          a wręcz jawnie zaprzecza temu

          • 0 0

    • Zwierzęta to na ulicy są, w samochodach, na obwodnicy bywają ameby, a dziś w tunelu muły.

      • 9 2

    • Lasy

      Wykarczowano 2/3 lasów, zwierzęta nie mają gdzie się schować. Są bardziej widoczne i narażone na różnego rodzaju niebezpieczeństwa.

      • 2 0

    • liski są śliczne

      • 0 0

  • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • co do dzikow to jakby nie pztrzec sami liudzie wynoszą jedzenie i pozostawiają na skraju lasu inni ida z psami by poharcować z napotkanymi dfzikami wykorzystując jedzenie. tak się dzieje w lesie na matarni i po osiedlu. jednocześnie nagminnie do parku wchodzą na spacer ze spuszczonymi psami jak również po osiedlu. znak droga wewnetrzna lub teren prywatny jakby zwalnialo ich iż nadxal sa w miejscu publicznym i powinni przestrzegać obowiązujących przepisów.

    • 41 8

  • Niedługo całe lasy wytna, żeby mieć pieniądze na różne programy "plus" (5)

    Szkoda tylko że dla nauczycieli zabrakło

    • 93 92

    • (1)

      Już był taki jeden fałszywy rudzielec, co lasy chciał sprzedać. Ta g**da wszystko by sprzedała, taka polityczna pro....tka.

      • 35 27

      • wina Tuska.
        znany przypadek
        - niestety dotyczy ciebie.

        • 6 8

    • Chyba budyń+ - dla realizacji testamentu politycznego szefa

      • 19 13

    • Krowa plus, świnia plus tylko dzik na minus :-(

      • 25 5

    • paliwo podniosą, polska żyje i żeruje na motoryzacji, bez niej = bankrut

      • 1 1

  • Koalicja antyobywatelska (3)

    Proponujemy je złapać i sprzedać wtedy będziemy ełropejscy. Koństytucja!

    • 29 49

    • Kryształowy Prezes Polski daje socjal na dzika, czy tylko krowa+ i świnia+?

      • 13 7

    • TWBul (1)

      Słoiku wracaj na Warmię.

      • 6 3

      • Jaś przypał

        A Ty do Kocborowa

        • 0 4

  • Ja tylko widuje łosie i barany na drodze (2)

    • 53 2

    • Perfekt

      Ty moj idealny kierowco

      • 8 0

    • Spójrz w lustro a zobaczysz rogacza.

      • 1 1

  • a daniele? ostatnio był o tym artykuł (10)

    no i szopy ;o)

    • 29 0

    • Szopa nie widziałem, ale to powszechny gatunek w Polsce-pouciekały kiedyś z hodowali w Niemczech. (7)

      W Dolinie Radości wieczorami widuję Jenoty.

      • 11 2

      • no właśnie jeszcze jenoty ze wschodu ;o) (4)

        • 8 1

        • (2)

          I targowce

          • 0 3

          • targowica była lokalna kościelno-pisowska (to przekładając na dzisiejsze)

            • 1 5

          • Targowce są lewo, prawo skrętne i wywłokowe tak zwane obleśniaki tdi.

            • 1 1

        • I japońskie syberyjki śniegowe z mieczem dwadzieścia miliardów ostrzy w jednym! A właściwie sokoto koreański lewoprawoskretne z oczyma na ziemi bo rach ciach ciach i głowa jak deko na deku robi bam bam bam.

          • 1 1

      • (1)

        Mowa szopy pracze z Niemiec bo skond bo przecież nie z Ameryki no nie nie da sie.
        Najlepiej zwierzaczki sprzedać bo nawet och tak Czechy ten Mondry narut i oczywiście Słowacja i ich kozy ten raj geniuszy no i oczywiście Rosja tygrysy i wszystko jasne i Ci wspaniali Litwini jak wrony.

        • 1 3

        • Prawda kole
          Świat się śmieje

          • 0 0

    • Czym się różni jeleń od daniela? (1)

      Jeleń stawia, daniel pije :-D

      • 11 2

      • d*pą

        • 1 0

  • obserwacja dzikich zwierzat (12)

    Jak tu obserwowac przyrode w lasach wokol miast skoro wszedzie laza z wolno puszczonymi kundlami kiedy sie zwroci jednej lub drugiej osobie ze pies powinien byc na smyczy raptem wszystkie sa spokojne i gdzies sie musza wybiegac.Ja sie pytam gdzie jest straz lesna jak zwierzeta dzikie maja miec spokoj skoro wszystkie kundle tych panswa mieszkajacych i przyjezdzajacych do lasu biegaja wolno,Mze si i lesnicy wezma za nich a nie tylko za wycinkie drzew i liczyc kase

    • 93 21

    • zaraz tam kundle

      • 4 11

    • Zdradzić ci sekret? Ty też zakłócasz spokój dzikiej zwierzyny spacerując po lesie o_O (1)

      • 10 26

      • Sekrety internetowe wydzielasz.

        • 1 0

    • (3)

      No pies też musi się gdzieś wybiegać, po ulicy ma biegać ?

      • 4 10

      • Pies musi się wybiegać? (2)

        Skoro wszyscy właścicielempsów o tym wiedzą to dlaczego unieszczęśliwiają takie zwierzęta? Dwoje młodych ludzi, oboje pracują od rana do wieczora a pies sam w domu, na 50 m kw. i wyje lub szczeka bo tęskni. Wracają z pracy, pies wyczuwa ich powrót i wtedy jest spokojny, więc "oni nie potwierdzają" tego halasu. Szybki wybieg do pobliskiego lasu, a raczej za najbliższe zabudowanie, kupa, siusiu i do domu. Ten pies to ma dobrze!

        • 8 1

        • (1)

          Mój pies nie zostaje sam ale i tak potrzebuje długiego spaceru i wybiegania się... czy to tak trudno zrozumieć ?

          • 0 2

          • Byleby na smyczy !

            • 0 0

    • O, pan Mirek

      zgred kynofob, wielki miłośnik zwierząt! A w czym ci te psy przeszkadzają? Naprawdę jesteś aż tak niedorozwinięty, żeby nie rozumieć, że pies to też zwierzę i też ma swoje potrzeby?! I że domowe psy nie straszą ani nie gonią zwierzyny nie mówiąc już o zagryzaniu!! Robią to albo psy myśliwskie albo bezpańskie albo takie, które właśnie urwały się z tej uwięzi, którą tak popierasz, które jakiś psychol przywiązał do budy, więc są pełne agresji i wygłodniałe! Normalny domowy pies z właścicielem w lesie nie stwarza żadnego zagrożenia! Co za ciemnota w tym trójmieście mieszka, że ciągle znajdują się takie mirki z Gdyni, które powtarzają tego typu brednie!

      • 5 21

    • elo

      chcesz obserwowac zwierzeta to do puszczy a nie do lasu pod miastem

      • 2 10

    • Psy zawsze na smyczy! (2)

      Zdecydowanie zgadzam się z Mirkiem. Psy powinny być wyprowadzane na smyczy! Nawet spokojny pies straszy inne zwierzęta- jest przez nie postrzegany jako drapieżnik i intruz. Jak chcesz żeby pies pobiegał luzem, zabierz go na zamknięte wybiegi dla psów.

      • 10 3

      • To są klatki dla yorków a nie dla większych psów i mówię tu tylko o średniej wielkości psach a co z tymi większymi ?

        • 1 2

      • Canicross (do wyguglania)

        Chcesz wybiegać psa? Biegaj z nim. Może też być bikejoring (też do wyguglania).

        • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.