Po ponad dwóch miesiącach od bijatyki, do której doszło przed meczem i podczas spotkania Lechii Gdańsk z Akademiją Pandev, zarzuty usłyszało już 18 osób. Siedem z nich jest tymczasowo aresztowanych. Prokuratura zastrzega, że w śledztwie nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa.
odwzajemniam się tym samym
31%
reaguję agresją fizyczną
16%
staram się oddalić od takiego "kibica", bo uważam, że może być groźny
26%
Przypomnijmy: do awantury miedzy pseudokibicami doszło 7 lipca, jeszcze przed meczem. Następnie wydarzenia eskalowały na trybunach, już podczas spotkania.
W ósmej minucie meczu sędzia przerwał rozgrywki. Wszystko dlatego, że na trybunach zrobiło się naprawdę gorąco:
pseudokibice biorący udział w awanturze byli "uzbrojeni" w długie pałki, niektóre osoby przeskakiwały między barierkami. Od tego czasu policjanci regularnie informowali o zatrzymaniach kolejnych osób. W prokuraturze usłyszeliśmy, że
niektóre zgłaszały się same z adwokatami.
W sumie w sprawie zarzuty usłyszało 18 osób. Jak przekazała prok.
Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, dotyczą one udziału w pobiciu trzech osób, zniszczenia mienia na szkodę pubu oraz zakłócenia "w niebezpieczny sposób" meczu (chodzi o wtargnięcie na teren stadionu).
- Środki zapobiegawcze zastosowano wobec 17 osób. Siedem osób jest tymczasowo aresztowanych, wobec pozostałych zastosowano dozór lub poręczenia majątkowe - mówi prok. Wawryniuk.Prokuratorzy podkreślają także, że śledztwo dalej się toczy i grupa osób z zarzutami może się zwiększyć.