Fakty i opinie

Egzekucja komornicza w Spółdzielni Ujeścisko

Budynek Przy Oczkach w czerwcu 2019 r. Miał być oddany do użytkowania pod koniec 2017 r. Teraz prowadzona jest egzekucja komornicza z nieruchomości. Nabywcy mieszkań spłacają natomiast kredyty za mieszkania, do których dawno powinni mieć klucze.
Budynek Przy Oczkach w czerwcu 2019 r. Miał być oddany do użytkowania pod koniec 2017 r. Teraz prowadzona jest egzekucja komornicza z nieruchomości. Nabywcy mieszkań spłacają natomiast kredyty za mieszkania, do których dawno powinni mieć klucze. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Rachunki bankowe Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko zostały zajęte przez komornika sądowego. Egzekucja toczy się na rzecz wykonawcy niedokończonych budów nowych mieszkań i domów na terenie spółdzielni. Rachunki, z których opłacane są media, zostały wyłączone spod egzekucji, co oznacza że spółdzielnia powinna terminowo regulować zobowiązania za gaz, ogrzewanie czy wodę.



Aktualizacja, godz. 23:00:

Oświadczenie Grzegorza Harasymiuka, prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej Ujeścisko:

"Informuję, że zajęcie rachunku, na który są wpłacane opłaty czynszowe, nastąpiło w czwartek, 31 października. Zarząd we wtorek, 5 listopada 2019 r., zażądał zwolnienia tego rachunku. Mimo że komornik zabezpieczył się na innych rachunkach bankowych, to do dzisiaj, tj. 8 listopada 2019 r., po godz. 10 nakazał pracownikowi banku przelać z rzeczonego rachunku ponad 351 tys. zł i do godz. 21:30 nie nastąpiło zwolnienie ani zwrot kwot, pomimo deklaracji Komornika Majdzińskiego, że to uczyni".




Jak bardzo jesteś zaangażowany w sprawy swojej spółdzielni lub wspólnoty?

Zobacz wyniki (1824)
Egzekucja dotyczy nieruchomości, na których znajdują się rozpoczęte budowy osiedli Przy Oczkach, Na Stoku, Płocka Park, August. W księgach wieczystych gruntów, na których stoją budowy, pojawiły się wpisy o wszczęciu egzekucji - poinformowali nas o tym czytelnicy. Budowy wszystkich tych nieruchomości są opóźnione. Po raz pierwszy informowaliśmy o tym w grudniu 2018 r. Od tego czasu część nabywców z inwestycji Płocka Park wpłaciło do spółdzielni dodatkowe 90 tys. tytułem wykończenia domów, w których dawno już powinni mieszkać. A prace niewiele się posunęły do przodu, oddano zaledwie kilka domów. Okazuje się także, że zapłaty nie otrzymał generalny wykonawca inwestycji.

20 proc. z ponad 2 mln



Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, to na jego wierzytelności odzyskuje w tej chwili komornik sądowy.

- Nie mogę zdradzić, na czyją dokładnie rzecz toczą się postępowania. Sprawa jest rozwojowa, jawna, bo zamieszczone zostały wzmianki w księgach wieczystych - potwierdza Piotr Majdziński, komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym Gdańsk-Południe.  

Czytaj także: SM Ujeścisko miało 700 tys. długu w GPEC


Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że chodzi o kwotę 2,3 mln zł. Z tego udało się zabezpieczyć około 20 procent. Reszta na bieżąco spływać ma z zablokowanych kont spółdzielni.

- Rachunki, na które spływają opłaty czynszowe, będą zwolnione spod egzekucji. Zarząd spółdzielni wykazał, że część środków na kontach pochodzi od mieszkańców i te środki zostały już zwolnione po to, by spółdzielnia mogła na bieżąco regulować opłaty za media - wyjaśnia Piotr Majdziński. - Poza zajęciem rachunków bankowych dokonaliśmy także zajęcia ruchomości w budynku spółdzielni, ale nie prezentują one wielkiej wartości. Egzekucja toczy się przede wszystkim z nieruchomości i rachunków bankowych.

Po sprzedaży budów pieniądze najpierw dostaną banki



Przedmiotem egzekucji mogą być m.in. wkłady mieszkaniowe, czyli te pieniądze, które zostały wpłacone na budowę domów czy mieszkań. Jeśli z tego źródła nie uda się zaspokoić wierzyciela, to może dojść do sprzedaży zajętych nieruchomości.

- Egzekucja z nieruchomości trwa średnio około półtora roku, w zależności od tego, czy konieczne jest przeprowadzenie dodatkowych procedur. W tym czasie mieści się również sprzedaż nieruchomości - wyjaśnia Piotr Majdziński.
Wtedy jednym z pierwszych wierzycieli, który odzyska środki, będzie bank, który kredytował inwestycję, a który jest wpisany na hipotekę nieruchomości.

- Hipoteka korzysta z określonego uprzywilejowania. W przypadku sprzedaży nieruchomości uzyskane pieniądze dzieli się według określonego prawem schematu. Bank, który jest wpisany na hipotekę, jest również jednym z pierwszych, którego roszczenia zostaną zaspokojone - wyjaśnia Piotr Majdziński.
Nie jest to pierwsza egzekucja komornicza, która była prowadzona w SM Ujeścisko.

Spółdzielcy chcą odwołać zarząd



Bardziej zaangażowani spółdzielcy, którzy chcą ratować sytuację, podjęli inicjatywę, która ma doprowadzić do odwołania obecnego zarządu, bo - jak podkreślają - nie uzyskał on nawet absolutorium za poprzedni rok. Podkreślają jednak, że aby uratować Spółdzielnię Ujeścisko, konieczne jest zaangażowanie jej mieszkańców.

- Wszyscy członkowie spółdzielni są podzieleni na grupy. Każda grupa wybiera swoich przedstawicieli członków w liczbie sześciu. Ci przedstawiciele członków na osobnych zebraniach m.in. zatwierdzają sprawozdania finansowe, sprawozdania z działania zarządu i rady nadzorczej oraz udzielają zarządowi absolutorium, czyli zatwierdzają sprawozdanie finansowe za poprzedni rok. Takiego absolutorium zarząd spółdzielni w tej chwili nie ma, bo nie uzyskał go po zebraniach w Nowym Porcie w czerwcu tego roku. To prosta droga do zmiany zarządu, ale wszyscy muszą się zaangażować - tłumaczy jeden z członków spółdzielni, który jest zaangażowany w zbieranie podpisów pod wnioskiem o zwołanie zebrania przedstawicieli członków.

Czytaj także: SM Ujeścisko. Jak zorganizować zebranie bez członków?


Podpisy pod wnioskiem w tej sprawie będą zbierane w dwie kolejne niedziele, 10 i 17 listopada, po każdej mszy św. w parafii Ojca Pio - czyli o godz. 8:30, 10, 11, 12:15, 13:30 i 19:00 (podajemy godziny po zakończeniu mszy). A dodatkowo także od poniedziałku 11 listopada do soboty 16 listopada w godzinach 19-20 w holu plebanii parafii Ojca Pio (na tyle kościoła).

W niedziele, 10 i 17 listopada, po każdej mszy św. w parafii Ojca Pio zbierane będą podpisy członków spółdzielni pod wnioskiem o zwołanie zebrania przedstawicieli członków spółdzielni, co docelowo ma doprowadzić do zmiany zarządu spółdzielni.
Wniosek ten zostanie przekazany do zarządu spółdzielni, który - zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem - będzie musiał zwołać w ciągu sześciu tygodni od dostarczenia tego wniosku zebranie przedstawicieli członków. Te z kolei muszą być poprzedzone zebraniami grup członkowskich - w tych zebraniach uczestniczą wszyscy spółdzielcy i wybierają przedstawicieli członków. O tych zebraniach władze spółdzielni muszą mieszkańców poinformować wyraźnie i z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

- Tak naprawdę sytuacja prawna spółdzielni jest dużo, dużo bardziej skomplikowana, zwłaszcza po przerwanym w tym roku zebraniu przedstawicieli członków w Nowym Porcie. Sam fakt, że nie jest zatwierdzone absolutorium za poprzedni rok, może być przyczyną odwołania zarządu, bo nie ma żadnej jasności co do sytuacji finansowej spółdzielni - tłumaczy inny członek spółdzielni zaangażowany w zbieranie głosów pod wnioskiem. - To jest wyjątkowa sytuacja, dosłownie czujemy się, jak byśmy tworzyli zryw społeczny i "obalali komunę". To jest wyjątkowy moment w historii naszej spółdzielni.
- Proszę zwrócić uwagę, że nie brakuje dowodów na to, że finanse spółdzielni są w opłakanym stanie: opóźnione są budowy, nabywcy tych mieszkań i domów muszą się sądownie dopominać o możliwość wglądu do dokumentacji, chociaż gwarantuje to prawo. Nie ma absolutorium, ostatnio groziło nam odcięcie ciepła - zresztą nie pierwszy raz, a teraz jeszcze ten komornik - wylicza członek spółdzielni (nazwiska do wiadomości redakcji).
Nie uzyskaliśmy komentarza od SM Ujeścisko, ponieważ informacje dotarły do nas w piątek po godz. 14, a więc po zamknięciu spółdzielni. Z prośbą o komentarz zwrócimy się do zarządu spółdzielni we wtorek, 12 listopada.

Opinie (406) ponad 100 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.