Brakuje dróg, a osiedli przybywa. Mieszkańcy: "Czujemy się bezsilni"

Patryk Szczerba
20 marca 2025 (artykuł sprzed 1 roku)
Opinie (289)
Mieszkańcy mają pretensje do władz miasta o to, że nie dbają o teren Kaczych Buków.

- Kiedy wreszcie władze Gdyni zaczną zapowiadane inwestycje na Kaczych Bukach? Miesiące uciekają, powstaje kolejne osiedle, a my jesteśmy zbywani i o najmniejsze rzeczy musimy się dopraszać - żalą się mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy na miejscu. Po raz kolejny przesunięto termin zakończenia projektowania rozwiązań, które pozwolą na budowę nowych ulic i reszty brakującej infrastruktury.




Jak oceniasz reakcję władz Gdyni na problemy mieszkańców Kaczych Buków?

O trudnej sytuacji mieszkańców Kaczych Buków - kiedyś krainy łąk i lasów, a w ostatnim czasie jednym z najbardziej zabudowywanych obszarów Gdyni, części dzielnicy Wielki Kack - pisaliśmy na początku tego roku.

Powodem były kolejne przesunięcia terminu oddania dokumentacji projektowej, tworzonej od 2021 r. za blisko 700 tys. zł przez firmę Nevora Projekt. Dokumentacja jest konieczna, by budować zapowiadane na tym terenie drogi. Rozwój infrastruktury miał iść w parze z powstawaniem nowych budynków.

Osiedle się rozwija, ale dróg nie ma Osiedle się rozwija, ale dróg nie ma

Drogi miały być priorytetem



Podczas burzliwych dyskusji związanych z uchwalaniem planu zagospodarowania, do którego doszło w 2021 r., powstanie nowych ulic miało być priorytetem. Zwłaszcza że według szacunków ma tam w niedalekiej przyszłości zamieszkać blisko 10 tys. osób.


Zapowiedzi inwestycji mieszkańcy słyszeli od poprzedniej władzy i słyszą od obecnej. Inwestycja ma mieć wartość ok. 50 mln zł i nie będzie etapowana.

Planowane do realizacji odcinki dróg na Kaczych Bukach:



  • ul. Krzemowa - przedłużenie do ul. Starochwaszczyńskiej odcinka realizowanego przez GDDKiA;
  • ul. Starochwaszczyńska - na odcinku od ul. Krzemowej do ul. Sudeckiej;
  • ul. Sudecka - na odcinku od ul. Starochwaszczyńskiej do ul. Kacze Buki wraz z pętlą umożliwiającą zawracanie i postój pojazdów transportu zbiorowego;
  • ul. Bieszczadzka - na odcinku od ul. Starochwaszczyńskiej do ul. Kacze Buki;
  • ul. Kacze Buki - minimalny odcinek od ul. Bieszczadzkiej do ul. Sudeckiej, w przypadku budowy kanału deszczowego w kierunku strefy planistycznej 094 ZP - odcinek od ul. Bieszczadzkiej do ul. Świętokrzyskiej.

  • Problemy drogowe wracają zwłaszcza zimą lub po większych opadach deszczu.
  • Problemy drogowe wracają zwłaszcza zimą lub po większych opadach deszczu.
  • Problemy drogowe wracają zwłaszcza zimą lub po większych opadach deszczu.
  • Problemy drogowe wracają zwłaszcza zimą lub po większych opadach deszczu.
  • Problemy drogowe wracają zwłaszcza zimą lub po większych opadach deszczu.

Bezsilność i rozgoryczenie mieszkańców



Mieszkańcy słyszą zapewnienia od kilku lat, ale prace nie ruszają, więc mają już dość. Wśród nich są panie MonikaAda z rady dzielnicy. Podczas rozmowy czuć ich rozgoryczenie i bezsilność związaną z podejściem urzędników do ich problemu, a także rozczarowanie nowymi władzami Gdyni.

Nie chcą sławy ani atencji - nie mają aspiracji politycznych. W dzielnicy i tak wszyscy ich znają. Działają społecznie w radzie dzielnicy, choć - jak przyznają - kosztuje ich to coraz więcej nerwów, a efektów nie ma.

- Poświęcamy nasz czas, siły, żeby coś zmienić dla wszystkich. Zmieniają się tylko osoby będące u steru miasta, które przyjeżdżają do nas i opowiadają, że musimy czekać i być cierpliwi. Przed wyborami była u nas jako jedyna Aleksandra Kosiorek, wtedy jeszcze kandydatka na prezydenta. Liczyliśmy na nią, wspieraliśmy ją, tylko że szybko okazało się, że nie ma to większego znaczenia, kto rządzi. Obecnie na odpowiedź na nasze pisma musimy czekać kilka tygodni. Przestała się nami interesować - mówią.
  • Lubię to Lubię to
  • Super Super
  • Trzymaj się Trzymaj się
  • Ha ha Ha ha
  • Wow Wow
  • Przykro mi Przykro mi
  • Wrr Wrr
  • Wszystkie 0


Apogeum zaniedbań podczas budowy kolejnego osiedla



Wieloletnie zaniedbania Gdyni w sprawie Kaczych Buków osiągnęły apogeum w trakcie budowania kolejnego olbrzymiego osiedla. Mieszkańcy chcieli nawet zablokować przejazd ciężarówkom dojeżdżającym na plac budowy. Ostatecznie doszło do załagodzenia konfliktu, prace trwają, ale nie wiadomo jak długo. Mieszkańcy jeżdżą do swoich domów i mieszkań po płytach, mając problem, by doprosić się choćby o doraźną poprawę nawierzchni. Powodem jest własność działki przy drodze, która należy do prywatnych osób.

- Na samym wjeździe na Kacze Buki mamy również pachołek, który już chyba wrósł w tamtą przestrzeń. Zmienia tylko dziurę, na której stoi. Jedna z mieszkanek skręciła kostkę na dziurze i Urząd Miasta w odpowiedzi postawił na niej pachołek, który zdenerwowani mieszkańcy przestawili na zapadniętą studzienkę, ponieważ ona stanowi większe zagrożenie. Czy tak ma wyglądać dbanie o gdynian? Dodatkowo mieszkańców rozwścieczyła informacja, że na Wiczlinie będą remontować kolejny odcinek drogi, która ma asfalt, chodnik, oświetlenie. A u nas? Tutaj dosłownie nie ma nic. Było to zabawne do pewnego momentu, ale wizja codziennego mijania się na tym, czym jeździmy teraz, jest przerażająca - dodają.

Brakuje nie tylko dróg, ale też sieci podziemnych



Ale nie tylko układ drogowy jest problemem.

- Ten remont to także wyczekiwany OPEC, kanalizacja, oświetlenie i chodniki - których także nie mamy. Dziś mieszkańcy domów palą w tradycyjnych piecach, niektóre bloki mają gaz lub najdroższą z możliwych taryf - kotłownię G8, która ma najwyższą stawkę w całym mieście - dodaje pani Ada.
Podkreślają, że "niedasizm" urzędu wręcz poraża.

- Każda prośba jest zbywana twierdzeniami o tym, że przecież kiedyś będzie remont. Mamy problem ze złożeniem wniosków do budżetu obywatelskiego, mamy problem, by postawić nam przystanek, stację Mevo czy zwykły kosz na śmieci. Nie mówiąc już o takich sprawach, jak koszenie trawy, o które trzeba walczyć kilka dni, a i tak efekt jest w minimalnym stopniu zadowalający. Czujemy się mieszkańcami "drugiej kategorii" - dodają.
Ostatnio znów otrzymali kiepskie wieści z gmachu przy al. Piłsudskiego. Projekt miał być gotowy w kwietniu, ale już wiadomo, że tak się nie stanie.

Tym razem powodem przesunięć jest przedłużający się proces uzgodnień dotyczących zbiornika retencyjnego z Wodami Polskimi oraz wniosek od PEWIK-u o uwzględnienie budowy dodatkowego odcinka sieci sanitarnej w ul. Sudeckiej.

  • Mieszkańcy mają pretensje do władz miasta o to, że nie dbają o teren Kaczych Buków.
  • Mieszkańcy mają pretensje do władz miasta o to, że nie dbają o teren Kaczych Buków.
  • Mieszkańcy mają pretensje do władz miasta o to, że nie dbają o teren Kaczych Buków.
  • Mieszkańcy mają pretensje do władz miasta o to, że nie dbają o teren Kaczych Buków.

Kolejny termin oddania dokumentacji to lipiec 2025



- Wobec powyższego przewidywany termin uzyskania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej oraz wszczęcia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na roboty budowlane to III-IV kw. 2025 r. Termin realizacji inwestycji jest uzależniony od wyniku postępowania przetargowego i możliwości finansowych gminy - pisze Paweł Filar, naczelnik Wydziału Inwestycji w odpowiedzi na pytania od radnych dzielnicy Wielki Kack.


Mieszkańcy: przestaliśmy wierzyć w kolejne zapowiedzi



Mieszkańcy w obietnice urzędników przestają wierzyć. Uważają, że w budżecie nie ma środków na budowę dróg, stąd opóźnienia tłumaczone kolejnymi argumentami.

- Projekt budowlany miał być oddany w październiku 2022 r. Miasto dopiero teraz ustala jakiś zbiornik retencyjny, który wpływa na kolejne przesunięcie w Wodach Polskich i oddanie projektu. Jesteśmy bezsilni wobec tego, co się dzieje. Dalej żyjemy nadzieją, że w końcu ktoś o nas zadba jako o pełnoprawnych mieszkańców Gdyni i zacznie się nami interesować. Na początek w zwykłych doraźnych sprawach, o które wnioskujemy - kończą.  

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (289)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane