Fakty i opinie

Gdańsk, Gdynia i Sopot są w całej Polsce

Gdańsk, Gdynia i Sopot - to nie zawsze miejsca, które znamy.
Gdańsk, Gdynia i Sopot - to nie zawsze miejsca, które znamy. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Prywatny pałac w Sopocie, zamek krzyżacki pod Gdynią i prężne Koło Gospodyń Wiejskich w Gdańsku, które seryjnie zgarnia nagrody w konkursach kulinarnych? To wszystko prawda. W dzielnicach o nazwach Gdańsk, Gdynia i Sopot, rozsianych po powiatach w całej Polsce, dzieją się rzeczy, o których mieszkańcy Trójmiasta mogli nie mieć pojęcia. Sprawdzamy, z czego słyną Gdańsk, Gdynia i Sopot - ale nie te, które znamy na co dzień.



Mieszkańcy Trójmiasta lubią myśleć, że mieszkają w miejscu wyjątkowym. Wystarczy jednak krótki rzut oka (oczywiście z jego przymrużeniem) na mapę Polski, by okazało się, że zarówno Gdańsk oraz Gdynia są też dzielnicami - i to wcale nie dużych miast, a niewielkich miejscowości.

Gdańsk i Gdynia w Wąpiersku, czyli Dzień Ryby i nie tylko



Coroczny Dzień Ryby to święto Wąpierska, którego częścią są osiedla Gdańsk i Gdynia.
Coroczny Dzień Ryby to święto Wąpierska, którego częścią są osiedla Gdańsk i Gdynia. mat. prasowe
Gdańsk - stolica województwa i regionu, niemal pół miliona mieszkańców, szóste z największych miast w Polsce. Dla wielu naszych czytelników centrum życia i ich własnego świata. Siedziby i oddziały międzynarodowych koncernów, lotnisko, port, bogata hanzeatycka historia. Po prostu: miasto z duszą i możliwościami.

- Można go kochać, można nie lubić, ale jedno jest pewne: to miejsce wyjątkowe - opowiada część jego mieszkańców.
Czy aby na pewno? Okazuje się, że nie dla wszystkich. Gdańsk to też np. część wsi Wąpiersk, nieopodal Lidzbarka w powiecie działdowskim w województwie warmińsko-mazurskim.

Cała wieś ma ok. 500 mieszkańców. Mają tam nawet ochotniczą straż pożarną, kościół i szkołę podstawową, a panie z Koła Gospodyń Wiejskich regularnie odnoszą sukcesy w lokalnych konkursach kulinarnych. Nad jeziorem co roku organizowany jest Dzień Ryby, na który zjeżdżają nawet mieszkańcy okolicznych powiatów. A także mieszkańcy... Gdańska - bo i taką nazwę nosi część Wąpierska.

Sopot - centrum imprezowe i miejsce, gdzie nie staje nawet PKS



Pałac w Starym Sopocie to własność prywatna - można go podziwiać tylko z zewnątrz.
Pałac w Starym Sopocie to własność prywatna - można go podziwiać tylko z zewnątrz. mat. prasowe
Również bywalcy Sopotu nie powinni zapominać o tym, że nie jest to jedynie miasteczko aspirujące do miana nadmorskiego kurortu. Sopot - choć jemu przyjdzie to łatwiej, bo przecież sam jest niewielki - też bywa dzielnicą. Sopot-Adamszczyzna to część wsi Stary Sopot w gminie Stara Błotnica w województwie mazowieckim, gdzie jest też dzielnica Sopot-Górka.

Stary Sopot, którego liczba stałych mieszkańców nie przekracza 100, bo położenie pomiędzy Radomiem a Warszawą dla wielu młodych jest powodem, by spróbować swoich sił w stolicy. W miejscowości znajduje się wprawdzie pałac, który jest własnością prywatną, ale oprócz niego, pól uprawnych i kilkudziesięciu domostw nie ma tu wiele.

Gdynia ma swój Meksyk, a Brodnica i Gdynię, i Meksyk



Modernistyczne budynki w Brodnicy - to miasto łączy z Gdynią nie tylko architektura.
Modernistyczne budynki w Brodnicy - to miasto łączy z Gdynią nie tylko architektura. mat. prasowe
Dumni ze swojego miasta są też gdynianie. We wszystkich badaniach wychodzi, że większość mieszkańców miasta czuje się w nim znakomicie i nie wyobraża sobie mieszkania w innym miejscu Polski, a nawet świata. Ale Gdynię już dawno przeniesiono... i to nie raz.

Obecnie jest już częścią miasta Brodnica w woj. kujawsko-pomorskim. Zresztą ambitni piłkarze Sparty Brodnica wielokrotnie grali z gdyńską Arką i Bałtykiem. Brodnica to bowiem miasto zamieszkiwane przez niemal 30 tys. osób, czyli mniej więcej wielkości Redy nieopodal Trójmiasta. Miasto ma ponad 700 lat historii, więc znacznie więcej od Gdyni. Można w nim nawet obejrzeć ruiny zamku krzyżackiego.

Co ciekawe, osiedle Gdynia przez miejscowych zwane jest też Meksykiem (czyli tak samo jak część gdyńskiej Chyloni). Osiedle powstało w latach 30., ale nazwa Meksyk stała się popularna po III Igrzyskach Olimpijskich Sportowców Wiejskich MEKSYK'68, które odbyły się na jej terenie.

Dlaczego jednak osiedle nosi nazwę Gdynia? Bo, podobnie jak tam, nie brakuje tam architektonicznych perełek, które potrafią docenić tylko nieliczni - wykonanych w modernistycznym stylu budynków.

Piana party i dyskoteka na 2 tys. osób



Gdynia jest też częścią wsi Marzęcice w powiecie nowomiejskim w województwie warmińsko-mazurskim. To typowa wieś gospodarcza, gdzie od lat liczba mieszkańców maleje i od dawna nie przekracza 100. Jednak na koniec XX wieku była na ustach niemal całej imprezowej Polski. W latach 1997-2005 funkcjonowała tam jedna z najsłynniejszych dyskotek w Polsce - Max Marzęcice. W dyskotece wyposażonej w cztery bary na dwóch poziomach bawiło się nawet po 2 tys. fanów techno i muzyki tanecznej. W klubie odbywały się też pokazy erotyczne, piana party i zawody strong man.

Pacółtowo, którego częścią jest Gdynia, często mylone z tym pod Grunwaldem, to miejscowość, gdzie ściągają fani jazdy konnej.
Pacółtowo, którego częścią jest Gdynia, często mylone z tym pod Grunwaldem, to miejscowość, gdzie ściągają fani jazdy konnej. mat. prasowe
Gdynia to też część wsi Pacółtowo pod Nowym Miastem Lubawskim w woj. warmińsko-mazurskim, zamieszkana przez ok. 500 osób. Najbardziej znana jest z tego, że... mylona jest z miejscowością, pod którą odbyła się słynna bitwa pod Grunwaldem w 1410 roku. W miejscowości nie ma atrakcji turystycznych, nie licząc pałacu w Pacółtowie, w którym prężnie działa ośrodek jeździecki.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (136)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »