Fakty i opinie

stat

Gdańsk: autobus potrącił kobietę z dzieckiem

Kierowca autobusu nie ustąpił pierwszeństwa i potrącił przechodzącą przejściem dla pieszych kobietę z dzieckiem. Do zdarzenia doszło w środę, 31 lipca, w okolicy ul. Nowe Ogrody i Powstańców Warszawskich zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku. Najprawdopodobniej poszkodowanym nic poważnego się nie stało.



Aktualizacja, 12:45: W sprawie poprosiliśmy o komentarz w ZTM. Sebastian Zomkowski, p.o. dyrektora ZTM poinformował, że powołana zostanie komisja wewnętrzna w spółce, która zbada dokładne przyczyny wypadku.

- W zależności od wyniku ustaleń komisji, będą wyciągnięte konsekwencje - mówi Sebastian Zomkowski.



O zdarzeniu poinformowali nas czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.

- Autobus potrącił panią z małym dzieckiem. Pani miała zielone światło, autobus najwyraźniej nie zauważył pani - wskazuje czytelniczka. Informację o zdarzeniu drogowym potwierdza policja. Magdalena Ciska z gdańskiej drogówki poinformowała, że informację o wypadku otrzymali około godz. ósmej rano. - Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący autobusem, jadąc ul. Nowe Ogrody, od strony Huciska, podczas skrętu w prawo, w ul. Powstańców Warszawskich, nie ustąpił pierwszeństwa kobiecie z dzieckiem, którzy byli na przejściu dla pieszych i potrącił kobietę, która trzymała dziecko na ręku - mówi policjantka. Na miejscu trwają czynności funkcjonariuszy, oznacza to, że ruch w rejonie skrętu z Nowych Ogrodów w Powstańców Warszawskich jest ograniczony.


Informację potwierdza policja.

- Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący autobusem, jadąc ul. Nowe Ogrody, od strony Huciska, podczas skrętu w prawo, w ul. Powstańców Warszawskich, nie ustąpił pierwszeństwa kobiecie z dzieckiem, którzy byli na przejściu dla pieszych i potrącił kobietę, która trzymała dziecko na ręku - mówi Magdalena Ciska z gdańskiej drogówki.
Na miejscu trwają czynności funkcjonariuszy, oznacza to, że ruch w rejonie skrętu z Nowych Ogrodów w Powstańców Warszawskich jest ograniczony.

Z relacji świadków zdarzenia wynika, że kobiecie i czteroletniemu dziecku nic poważnego się nie stało.

- Wstępnie można powiedzieć, że nie są to obrażenia zagrażające życiu - mówi policjantka.

Kierowca autobusu był trzeźwy.