Fakty i opinie

Gdańsk drugi w Polsce pod kątem wydatków na transport publiczny

Gdańsk dopłaca do komunikacji miejskiej 420 mln zł.
Gdańsk dopłaca do komunikacji miejskiej 420 mln zł. fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl

591,15 zł - dokładnie tyle miasto Gdańsk rocznie dokłada do transportu publicznego w przeliczeniu na każdego mieszkańca (niezależnie od tego, czy korzysta on z komunikacji miejskiej czy też nie). Tym samym Gdańsk znalazł się na drugim miejscu w Polsce pod względem wydatków z budżetu miasta na komunikację. Wyżej jest jedynie Warszawa.



Korzystasz z komunikacji miejskiej?

nie, nie pamiętam, kiedy ostatnio nią jechałe(a)m 27%
zdarza mi się czasami 25%
tak, choć nieregularnie 18%
tak, regularnie 30%
zakończona Łącznie głosów: 1488
Wpływy z biletów kupionych przez pasażerów nie pokrywają kosztów utrzymania transportu publicznego, dlatego większość miast w całej Polsce dokłada pieniądze z budżetu na nie tylko poprawne funkcjonowanie komunikacji miejskiej, ale także inwestycje z nią związane.

W 2018 r. budżet na transport publiczny wyniósł w Gdańsku 280 mln zł, z kolei w przyjętym na ten rok przez Radę Miasta Gdańska projekcie budżetu jest to prawie 420 mln złotych. W związku z tym roczne dopłaty do transportu publicznego z budżetu miasta wynoszą w Gdańsku 591,15 zł (w przeliczeniu na każdego mieszkańca). W Warszawie jest to nieco ponad 900 zł, we Wrocławiu i Łodzi 430 zł, z kolei w Olsztynie, Katowicach, Szczecinie, Krakowie i Lublinie - ponad 300 zł.

- Tak wysoka pozycja Gdańska w rankingu odzwierciedla fakt, że w tej kadencji bardzo mocno postawiliśmy na komunikację publiczną - tłumaczy Piotr Borawski, zastępca prezydent Gdańska ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu. - Jest ona dla nas bardzo wysokim priorytetem, a co za tym idzie, bardzo zwiększyły się nakłady na komunikację. Gdy w 2018 roku rozpoczynała się kadencja, budżet na ten cel wynosił około 280 mln złotych. Natomiast w przyjętym na ten rok przez Radę Miasta Gdańska projekcie budżetu jest to prawie 420 mln złotych.
Tak duże kwoty uwarunkowane są nie tylko utrzymaniem transportu publicznego, ale także zapewniają możliwość rozbudowywania połączeń i utrzymywania cen biletów w miarę korzystnych cenach. Wzrost nakładów związany jest ze zwiększeniem jakości usług, inwestycjami i nowym taborem. Wymieniona kwota stanowi uzupełnienie wpływów z biletów kupowanych przez pasażerów, które samodzielnie nie pokrywają kosztów utrzymania transportu publicznego.

- Tylko wysokim poziomem jakości transportu zbiorowego jesteśmy w stanie przekonać mieszkańca do podróżowania komunikacją miejską, dlatego Miasto Gdańsk nie oszczędza środków finansowych na pokrycie kosztów funkcjonowania transportu zbiorowego - wyjaśnia Sebastian Zomkowski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku. - Pamiętać należy także, że to między innymi dobra komunikacja miejska powoduje, że coraz więcej ludzi chce mieszkać w Gdańsku - a liczba mieszkańców Gdańska ciągle rośnie - i co za tym idzie tu pracować oraz płacić podatki, co pozytywnie wpływa na stronę dochodową budżetu - uspokaja.

Opinie (297) 5 zablokowanych

  • A Gdynia na którym miejscu - 269? (27)

    Kiedy wspólny bilet dla Trójmiasta?

    • 61 14

    • Jak Gdynia i Sopot zapłaci za siebie (1)

      I reszta gmin, to będzie wspólny bilet.
      Gdańsk nie chce finansować całej reszty, która będzie z tego korzystać.

      • 0 2

      • Przecież to Gdańsk zasabotował inicjatywę wspólnego budżetu komunikacyjnego

        proporcjonalnego do liczby mieszkańców i jednolitych taryf, wysuniętą przez Wejherowo i Gdynię. Adamowicz tłumaczył to tym, że uszczuplą mu się środki na wkład własny w projektach UE. Słaba pamięć?

        • 0 0

    • Metropolitalny bilet dla Trójmiasta jest od wielu lat. (16)

      • 8 6

      • Chyba nie ten za 230 złotych

        O tym mówisz???

        • 1 0

      • Jest albo nie jest (10)

        Chcę dziś pojechać z Gdańska kolejką do Gdyni, a tam podjechać autobusem/trajtkiem do Muzeum emigracji. Jaki mi bilet proponujesz? 24h czy miesięczny na ten jeden przejazd?

        • 9 3

        • A kogo obchodzą bilety na jeden przejazd? (8)

          Kup dwa i po sprawie. Tu o dojazdy do pracy chodzi.

          • 1 11

          • No to jest ten metropolitalny czy go nie ma? (4)

            • 5 4

            • Jest. 230zł/mc. (3)

              Jeździsz czym Ci się podoba od Wejherowa do Gdańska.

              • 10 2

              • Warszawa - skoro się do niej porównujemy... (2)

                100 lub 90 za analogiczną odległość.

                • 7 1

              • 166 za metropolitalny miesięczny w Warszawie... (1)

                Albo porównuj do 99zł na terenie Gdańska...

                • 5 3

              • uaktualnij swoją informację

                Ze strony WTP - podmiotu zarządzającego komunikacją.
                Porównaj wartości. Skąd wzięłeś 166pln? Porównaj obszar i zakres oferty. Oraz od kiedy w Gdańsku jest dostępny bilet za 99pln? Zróć uwagę na cenę biletu metropolitalnego w Trójmieście (230) z biletem na okaziciela na 2 strefu Warszawy (230). Czy zdajesz sobię sprawę, jaki obszar obejmuja dwie strefy?

                I ofercie biletów czasowych (wielodniowych), istotnych dla turystów nie ma co wspominać, bo w Gdańsku ich nie ma. A bilety kwartalne w Trójmieście wyginęły "z braku popytu"...

                Za to szykuje się nam, za grubą kasę, bezpośrednią wtyczkę przewoźników do naszej kieszeni w postaci "Fala"...

                Imienny 30-dniowy
                strefa: 1 normalny: 110 zł ulgowy: 55 zł
                strefa: 2 normalny: 112 zł ulgowy: 56 zł
                strefa: 1+2 normalny: 180 zł ulgowy: 90 zł

                Warszawiaka 30-dniowy strefa: 1+2 normalny: 98 zł ulgowy: 49 zł
                Bilet Młodego Warszawiaka strefa: 1+2 ulgowy: 49 zł

                Na okaziciela 30-dniowy strefa: 1+2 normalny: 230 zł ulgowy: 115 zł

                • 1 1

          • i na każdą przesiadkę - nowy bilet (2)

            to jest właśnie punkt widzenia zarządzających komunikacją publiczną w Trójmiescie.
            Wyciągnąć maksymalną kasę za minimum usług.
            Funkcjonowanie miasta i jego mieszkańców mają w "głębokim poszanowaniu".

            • 3 0

            • słyszałeś o biletach godzinnych i dobowych (1)

              • 2 2

              • spróbuj odbyć podróż w Gdyni

                na bilecie godzinnym...
                Zobaczysz realną wartość tego "produktu"

                Dobowy za 25pln? W Warszawie 15pln.

                • 2 1

        • Bilet kolejowo - komunalny.

          Proste ? - Proste !

          • 0 3

      • 2,5x droższy niż w Warszawie (3)

        za taką samą odległość.
        Taki mądry jak nasi przewoźnicy, który każdy bierze swoje i MZKZG dokłada swoje, to ja też jestem. Na dodatek, jeden jest on tylko w przypadku zakupu przez internet. Fizycznie nie jest go łatwo kupić, bo liczba punktów obsługi systematycznie maleje.

        • 1 0

        • Przepraszam, z jakimi miastami Warszawa ma umowę? (2)

          Możesz na tym bilecie dojechać chociaż do Radomia?

          Bo właśnie porównujesz bilet na pół województwa ze zwykłym miejskim...

          • 4 3

          • to nie jest pół województwa

            a koło o średnicy około 45km - pierwsza strefa
            "pół województwa" to druga strefa. I tak tańsza niż metropolitalny w Trójmieście... ;)

            Warszawa nie ma umowy z innymi miastami ale na jej terenie istnieje porozumienie gmin.
            Co w jaskrawy sposób pokazuje źródła braku optymalności w Trójmieście... Jest nią brak współpracy miast, lagodnie mówiąc. Raczej należy nazwać to wrogością i złośliwością...

            • 4 0

          • Zdziwisz się ?

            Na bilet dwustrefowy, możesz dojechać z jednej strony do Wołomina, Ząbek, Zielonki (20 km od Warszawy) z drugiej do np. Pruszkowa, Piastowa z innej Piaseczna, Otwocka itp.

            Bilet 30 dniowy dla mieszkańca ( nie ma obowiązku meldunku) Warszawy opłacającego podatki w Warszawie kosztuje na 2 strefy tyle samo co na jedną.

            • 2 0

    • Gdynia potrafi transport lepiej organizować (2)

      Mniej dopłacamy, kasa nie trafia do kieszeni POwiązanych w zarządach i radach nadzorczych

      • 13 15

      • Bo trafia do kolesi

        po co biletomaty skoro można kupić 2 wiaty solarne za 300 tys pln>>>??
        Samo kolesiostwo!!!! za 6 takich wiat jest nowy autobus, o czym my mówimy??
        pozdrawiam z kwarantanny gwe

        • 1 1

      • tak tak tutaj zostaje u pociotków z Samorządności

        • 13 6

    • Akurat zestawianie jakości komunikacji miejskiej w Gdańsku i Gdyni (4)

      jest baaaaaaaaaardzo niekorzystne dla tego pierwszego...

      • 7 7

      • Jest przede wszystkim bez sensu... (3)

        Gdynia to miasto o połowę mniejsze (liczba mieszkańców/pasażerów), nie musi obsługiwać przyjezdnych (do pracy przyjeżdża się do Gdańska nie do Gdyni). Gdyńska komunikacja ma prosty schemat i stosunkowo niewielkie odległości do obsłużenia.

        • 1 8

        • Warszawa jest jakoś od Gdańska większa i też ma lepszą

          Sprawa jest prosta: jak jadę do Gdyni, to tam poruszam się tam komunikacją miejską - bo wiem, że jest niskie ryzyko, że dojadę do celu o czasie. Po Gdańsku jeżdżę tylko i wyłącznie samochodem, bo co chwila coś nie dojechało, spóźniło się, zepsuło, wykoleiło. Zakupy taboru nie pomogą, jak jest wieczny problem organizacyjny i potem trzeba świecić oczami za nie swoje błędy.

          • 7 0

        • mylisz się (1)

          trudno coś więcej powiedzieć.
          Jedyne stwierdzenie, z którym można się zgodzić, to mniejsza ilość ludności. Ale nie jest to decydujący czynnik.
          Poza tym, dobre mniemanie Gdyni o jej systemie komunikacyjnym jest mocno przesadzone. Podstawowe uciążliwości są takie same jak w Gdańsku.
          Lepszy jest jedynie tabor i dbalość o sieć...

          • 3 1

          • Z taborem też nie jest tak różowo, część pojazdów ma już swoje lata a i ze stanem technicznym rożnie bywa. W Gdańsku pod tym względem jest obecnie nawet nieco lepiej choć też nie idealnie.
            Generalnie komunikacji w jednym i drugim mieście można wiele zarzucić (choć nie jest też aż tak źle jak niekurzy tu wmawiają), cześć problemów jest podobna ale wiele się różni bo i inna jest liczba ludności i kompletnie inna organizacja komunikacji. Ciężko to ze sobą porównywać.

            • 0 2

  • chyba drógi. hehe

    • 0 0

  • Miasto dużych odłości (33)

    Konsekwencje polityki przestrzennej miasta są dotkliwe. Gdańsk to miasto dużych odległości. Wyżej jest tylko Warszawa.

    • 55 10

    • Nie przesadzaj.... Gdańsk to pipidówa! Małe miasto i ciasne. (18)

      Gdzie u nas niby duże odległości? Te 20 parę km z północy na południe... To nie są duże odległości.... Może w starożytności jak nie było wynaleziono koło, ale teraz?!

      • 3 5

      • jakie 20 parę km ? (17)

        ja z Osowej jeżdżę do Świbna to ponad 40 kilometrów

        • 2 3

        • Nadal to nie jest jakaś ogromna odległość!!! (15)

          Mój kuzyn, mieszkający pod Frankfurtem, dojeżdża do pracy w 1 stronę ponad 50 km i nie traci na tym (ponad 110 km w obie strony) więcej niż 1 h dziennie.

          • 2 1

          • ale sam piszesz, że ten kuzyn mieszka gdzieś pod Frankfurtem (14)

            trasa Osowa - Świbno ponad 40 km jest w obrębie jednego miasta

            • 2 1

            • A co to ma za znaczenie? Odległość żadna. (5)

              Nawet biorąc pod uwagę, prędkość jazdy 50km/h to przejazd tej odległości powinien zająć mniej niż 1 h.

              • 0 3

              • Średnia 50km/h w mieście to nie taka prosta sprawa. (4)

                Moje dojazdy do pracy oscylują między 17 a 23km/h...

                • 5 0

              • No to już kwestia jakości i ilości dróg w mieście... i w ogóle w kraju. (3)

                I to jest realna wspólna kwestia do poprawy.

                I masz absolutną rację, co do jednego - odległość tych 40 km jest żadna a czas jej pokonania w Gdańsku jest masakrycznie dłuuuugi....

                • 2 1

              • W kazdym mieście jest. (2)

                Tego po prostu nie przeskoczysz.
                Jedyna opcja, to poprawić komunikację.

                Gdybym miał możliwość jechania SKM do pracy, w życiu nie przyszłoby mi do głowy żeby telepać się samochodem.

                Autobus wychodzi podobnie, tramwaj byłby szybszy, ale nie można go zbudować, bo paru kierowców straci miejsca parkingowe, więc go blokują od 5 lat...

                I jak mamy mieć fajne rzeczy?

                • 2 1

              • cóż, Niektórzy sobie bardziej cenią komfort samochodu niż zbiorowość.

                • 0 0

              • Fajne to są auta!

                Komunikacja zbiorowa to raczej nic ekscytujacego!

                • 0 0

            • Osowa się nie liczy ;p (7)

              Do tej pory nie wiem czemu to nie jest dzielnica Gdyni, skoro pomiędzy nią, a najbliższą dzielnicą Gdańska jest 5km niczego...

              • 3 2

              • Trochę jest w Gdyni, te 3 ulice, 5 km do Oliwy ale graniczy z innymi dzielnicami Gdańska bezpośrednio z Matarnia np.

                • 1 0

              • (5)

                Ja nadal nie mam pojęcia, czemu Sobieszewo jest dzielnicą Gdańska skoro nie da się do niego dostać nie wyjeżdżając przy tym na chwilę z Gdańska.

                • 4 0

              • Też prawda... (3)

                Ciekawe tylko, czemu miasto nie rozrasta się w ogóle w tamtą stronę...

                • 3 0

              • z tego samego powodu (2)

                dla którego długie lata Wyspa Spichrzów zarastała krzakami a tereny dawnych Zakładów Miesnych zarastają do dzisiaj. Efekt trzymania terenu w garści przez jednostki, którym głód do oczu nie zagląda -> "grunt jeść nie woła"
                Do tego brak komunikacji (most) i infrastruktury życiowej.
                Tereny skazane na turystykę, czyli wyjałowienie pod monokulturę chlania i d*pczenia... Z lekką przykrywką wyższych idei (skauting) pod "inwestycje" na koszt miasta.

                • 6 0

              • No, ale Południe 15 lat temu wyglądało identycznie. (1)

                • 0 0

              • ale nie działało tak na wyobraźnię

                i nie miało takiego potencjału wzrostowego w oczach "urbanistów" zainteresowanych życiem z życia miasta.
                Południe jest dalekie od "atrakcji" i słabo skomunikowane, więc tam umieszczono "support people" i "city services". W miejscach rokujących na dojenie kasy trzyma się grunty do lepszych czasów...

                • 2 0

              • Ja jestem mieszkańcem Sobieszewa i też tego nie rozumiem.

                • 3 0

        • a ilu "zamiejscowych"

          pracuje w Świbnie?
          I ile jest dla nich tam miejsc pracy?

          No bo nie przeczę że taka ewentualność istnieje ale czy to reprezentatywny dla Gdańsk przypadek?

          Przeciętnością Gdańska (Trójmiasta - bo Gdynia też tak postępuje) jest rabunkowe dogęszczanie głównych obszarów miasta a olewanie peryferiów. Dlatego dawne sypialnie i obecne "dzielnice biurowe" są agresywnie zatłoczone i komunikacyjnie niewydolne. Szczególnie z powodu czepiania się rozbudowy dróg systemowym pomijaniem innych przyczyn zatłoczenia niż transport indywidualny.
          A te sprawy w świecie już dawno zostały zanalizowane i rozwiązane. Jak się tworzy centralizowane kojce dla biurowych brojlerów, to w gratisie ma się problemy na drogach i w komunikacji.
          Chce się zarabiać, to kszty trzeba ponieść.

          • 4 0

    • Świetny komentarz

      Gdańsk i cała aglomeracja Trójmiasta trawią duże odległości i stąd znaczące wydatki bez wymiernych efektów. Miasta dość zwarte jak Kraków czy Poznań znacznie lepiej radzą sobie z TZ (i to mimo znaczących terenów podlegających suburbanizacji).

      • 0 1

    • No ale co masz na myśli? (8)

      Skasować Żabiankę z Przymorzem czy Gdańsk Południe?
      Taki lajf, chcecie mieszkać nad morzem z miastami wciśniętymi między wzgórza, a morze to odległości będą duże.

      • 17 2

      • Mieszkam nad morzem,

        ale żeby do niego dojechać tramwajem, to godzinę trzeba poświęcić. Drugą w drugą stronę, czyli dwie godziny na przejazd. A mieszkam nad morzem.

        • 1 0

      • na przykład budować biurowce na Południu, a nie tylko w Oliwie (2)

        przecież codziennie połowa Południa jedzie do Oliwy i z powrotem - czemu więc nie postawić biurowców na Jasieniu? bo tak sobie wymyśliła władza, że tam ma być tylko mieszkaniówka?

        • 9 0

        • Jesteśmy aglomeracją z miastami na północy (1)

          Jeśli firma chce, aby również być w zasięgu ludzi z Gdyni i dalej to stara się sytuować w CPU (centralnym paśmie usługowym). CPU to również Wrzeszcz, okolice stoczni jak i np. Redłowo problemem jest, ze nie powstała SKM południe jak była planowana. Niektóre firmy wprost wymagają biur w bliskości SKM.

          • 0 2

          • "firmy wprost wymagają biur w bliskości SKM"

            to niech partycypują...

            Ludzie nie jeżdżą dla przyjemoności.
            Jeżdżą bo muszą.
            A do miasta nalezy mitygacja tych chciejstw i optymalizacja.
            Jednak szybki pieniądz tłumi racjonalność działania
            Króluje zasada "kapitalizacja zysku, socjalizacja kosztów"

            • 1 0

      • Skasować! (3)

        Zasłaniają mi morze.

        • 1 1

        • To się wyprowadź

          Do Saint Tropez

          • 0 1

        • Komuna

          Jak za komuny, skasować, zrobic park i moze jeszcze wybiegi dla psów?

          • 0 0

        • Trzeba było

          Kupić mieszkanie na Przymorzu to byś i morze widział. A nie apartament 30 m na obrzeżach i się będzie skarżył sloik

          • 2 4

    • morze i park krajobrazowy tego nie ułatwiają

      • 0 1

    • dlatego na te najdalsze odlgłości powinna być SKM na szybkie przemieszczanie się (2)

      • 11 0

      • (1)

        A tu systematycznie ograniczają jej kursowanie, traktując ją jak pociąg miedzy miastami.

        • 6 0

        • bo finansuje to województwo

          a nie miasta...

          • 2 0

  • A Janusze i Grażynki i tak zaraz będą jęczeć że brak biletu na całe Trójmiasto za maksymalnie 100 złotych... (22)

    I nowego taboru i dwa razy częstszych kursów... Bo przecież suwerenowi się to po prostu należy.

    • 50 105

    • (2)

      A za jazdę samemu po mieście samochodem winietka + 1000 pln rocznie

      • 4 4

      • Doinformuj się o podatkach zawartych w cenie paliwa (1)

        Takie farmazony o winietkach mogą pisać tylko ameby umysłowe nie mające podstawowej wiefzy na temat podatków-każdy kierowca płaci podatek ukryty w paliwie jako winiete...za czasów prl-u każdy kierowca płacił w urzędzie miasta podatek drogowy,więc niestety sami finasujemy drogi,które są z roku na rok w gorszym stanie. Na co idą te podatki?

        • 0 0

        • Też musisz się nieco doinformować o podatkach w cenie paliwa.

          Podatek ukryty w paliwie idzie do budżetu centralnego i w założeniu ma finansować budowę i utrzymanie dróg krajowych.
          Przedmówca natomiast pisał o jeździe po mieście, gdzie drogi są finansowane z miejskiego budżetu.
          Inną sprawą jest to czy środki z podatku w paliwie pokrywają całe koszta choćby dróg krajowych.

          • 0 0

    • abcd

      Tak ma wyglądać transport publiczny, może być 150 zł ale na całe trójmiasto. Porównaj inne miasta w Polsce, porównaj Śląsk. Tutaj jest cyrk, nie nowoczesna komunikacja...

      • 1 0

    • Przecież to się należy (13)

      A tak na poważnie to przecież Gdańsk stać

      • 7 8

      • O bilecie za 100zł to można było rozmawiać zanim 500+ rozbujało inflację. (9)

        • 15 8

        • (8)

          Znam takich co mają 20- 30 k mieszięcznie, plują na PiS i wyciągają łapę po 500+

          • 18 6

          • to ja nie wiedziałem, że to 500+ jest wypłacane za okazywanie miłości do PiS (2)

            • 5 7

            • (1)

              miłości nie ale 500+ mogą oddać na biedne dzieci, chore zwierzęta ewentualnie przygarnąć jakiegoś dzika aby zapobiec ich odstrzałowi.

              • 7 5

              • Skoro odprowadzają podatki, to dlaczego nie mają części ich odzyskiwać w postaci 500+? Bardziej im się należy, niż tym, co tylko biorą.

                • 8 1

          • (3)

            Przy takich dochodach, co miesiąc, oddają państwu równowartość nawet kilkudziesięciu takich 500+ więc to jedno, które pobierają, należy im się jak psu buda.

            • 21 6

            • (2)

              Tak skonstruowane są państwa . Nawet w prymitywnej Danii, Norwegii mimo wysokich podatków bogaci nie mają przywilejów poza możliwością zarabiania forsy

              • 4 5

              • prymitywnej?

                a może, po prostu, racjonalnej?

                Bo jak to się dzieje, że ta prymitywna Dania buduje kolejne przeprawy miedzy wyspami i kontynentem? Tak jak można Norwegię podejrzewać o zawrót głowy wynikający z petrokoron ;) tak raczej Dania nie ma takiego zasilania "prymitywizmu".

                • 2 0

              • Nie jest to prawda zarowno w przypadku Danii jak i Norwegii.

                • 1 0

          • Bardzo chętnie wypiszę się z tego programu.

            Poproszę z powrotem moje pieniądze z 46 nowych podatków, a nigdy więcej nie wezmę 500+.

            • 13 7

      • (1)

        ale budget nie jest z gumy. wskaż proszę z którego sektora zabrać finansowanie (ok 200k).

        • 3 2

        • Parkingi.

          Dziękuję.

          • 4 0

      • Panu/ Pani nic się nie należy

        • 4 0

    • Pomyśl, Eurotramie...

      Wydatki na 2. miejsce w Polsce, a jakość? Wydatki nie idą z jakością w parze w naszym przypadku. Totalna klapa. Trzeba przeorganizować system.

      • 3 1

    • należy czy się nie należy, w rozsądnych granicach to się zwyczajnie opłaca

      Utrzymanie komunikacji, zwłaszcza na cywilizowanym poziome, jest bardzo drogie ale inne opcje, czyli głównie transport indywidualny są dla samorządów jeszcze droższe.

      • 6 1

    • Nie wiem człowieku Eurotramie czemu przez ciebie wyzszość przemawia

      Ale wiem, że calkowicie nieuzasadniona.
      Darmowe bilety dla mlodzieży same się pewnie wprowadzily? Skoro podejmuje się populistyczne decyzje to trzeba za nie płacić. A komunikacja w Gdańsku to była kiedyś.

      • 5 2

    • A Janusze biznesu transportowego z ZTM i SKM najchętniej zrobiliby bilet za 500+

      A wspólnego biletu jednorazowego nie ogarnęli bodajże do dziś. W sumie nie wiem, bo po Gdańsku jeżdżę wyłącznie samochodem i rowerem, kiedyś próbowałem zbiorkomem, ale brak wspólnego biletu w przystępnej cenie, kiepskie skomunikowania i wożenie ludzi bydłowozami o prędkości handlowej niższej niż rower, skutecznie wybiło mi to z głowy. Teraz zbiorkomem jeżdżę z rzadka jak umawiam się ze znajomymi na jakieś alko, a od początku pandemii to już w ogóle.

      • 12 7

  • Zlikwidować ulgi to bilety będą tańsze

    • 1 0

  • Tylko nieustanny rozwoj (7)

    Komunikacji miejskiej przyniesie długofalowe korzyści.
    Obecnie dojazd jest często szybszy i łatwiejszy samochodem a gdy mamy jeszcze miejsce gdzie możemy zaparkować to większości z nas nie chce się wybierać komunikacji miejskiej.
    Jeżeli komunikacja będzie rozwijana aby była sprawna, szybką i szerokodostepna (m.in rozwój kolei skm pkm bo to najbardziej konkurencyjny środek transportu) to będziemy obserwowali wzrost pasażerów komunikacji w stosunku do osób dojezdzajacycg autem przy czym osoby pracujące z dala od linii skm i pkm najczęściej wybiorą jednak samochód

    • 56 10

    • Baju baju (2)

      Wolny człowiek chce mieć samochód i jechać kiedy chce i tam gdzie chce.

      • 2 2

      • Stać w korkach chyba (1)

        • 0 1

        • Dlatego "wolny"

          • 0 1

    • jeśli będzie wygodna i czysta, to może tak (1)

      ale nikt nie ma ochoty stać w tłoku przez pół godziny, i wąchać jakichś niemytych żuli

      • 2 1

      • To się umyj.

        Niemyjący się , niestety, też mają prawo jechać i na to przewoźnicy nie mają wpływu.

        • 2 2

    • To wydatki (1)

      Będą jeszcze większe. Ciekawe czy budżet to udźwignie?

      • 6 2

      • Wydłużenie linii SKM na umowny Gdańsk Południe jest faktycznie kosztowna, ale

        tu liczymy na unię. Natomiast prowadzenie kursów po tej linii kosztowne nie będzie i nie potrzeba znaczącego zwiększenia liczby taboru.

        • 5 2

  • Lisicki - i wszystko jasne człowiek który był wyrzucony za machloje w nieruchomosciami

    Trafił jako prezes komunikacji miejskiej - i nagle autobusy droższe kontrola biletów 24 mln zł na dwa lata i cuda się dzieją .

    • 3 1

  • Renoma od 20 lat - co 2 lata komunikacja miejska wydaje na ten cel 24mln zł !!!!!!! zero konkurencji

    Gdzie wartosć tej usuługi bez zysku to ok 6 mln zł .... Miasto dokłada bo pieniądze są rozkradane. Zapytajcie czy Lisicki zna prywatnie Pana Pujszo ... to są koledzy

    • 2 1

  • Lisicki - spółki renoma niedawno autobusy kupine 40 mln zł drożej płyny do dysenfekcji za 100 tys zł

    I tak rozkrada się komunikację miejską tu znikanie 5 mln zł tam 10 mln zł tu 1 mln zł tu przetarg jakiś zrobi się na zakup autobusów najlepiej z serwisem bo co tam i dziesiątki mln zł uciekają. problemem nie jest komunikacja miejska problemem jest Pan Lisicki który rozkrada miliony zł spółkami którymi właścicielami są od 10 lat te same osoby koledzy. Nierozumiem dlaczego prokurator tym się nie zajmie....

    • 4 1

  • Wysokie nakłady na TZ wcale nie oznaczają, że władza dba o tę formę poruszania się mieszkańców

    Gdańsk ma jeden z najmniej efektywnych systemów TZ i zwrot z biletów jest na granicy opłacalności pobierania jakiejkolwiek opłaty za przejazdy TZ (Tallin wprowadził bezpłatny TZ przy zwrocie z biletów na poziomie 30%, a Gdańsk już przekroczył ten magiczny próg i zbliża się do zaledwie 20% zwrotu z biletów). Zresztą sam bilet bardzo trudno zakupić, bo jak mamy szczęście, to kupimy u kierowcy/motorniczego, a jak nie bo pandemia, to pozostaje biletomat jakieś 10 przystanków od miejsca, gdzie zaczynamy podróż.
    W Gdańsku dostępność TZ jest dość słaba. Oferta dla osób niepełnosprawnych jest nieciekawa - przystanki nie są dostosowane na potrzeby osób z ograniczoną możliwością poruszania się, a do tego często znajdują się w arteriach komunikacji samochodowej, co dla osób starszych niemal wyklucza korzystanie z przystanku. Ponadto wiele przystanków wymaga przekraczanie jezdni pod/nad jezdnią, co znowu nie zachęca do wyboru TZ.
    Kolejna wada to brak przemyślenia rozkładu sieci autobusowej. O ile z tramwajami nie ma co kombinować na tych kilku liniach bez żadnych połączeń między nimi, to autobusy albo zwiedzają całe miasto, albo dojeżdżają tylko do węzłów przesiadkowych, w celu zwiedzenia miasta innym autobusem. Ponadto integracja tramwajów, autobusów i pociągów to kula u nogi, która regularnie nie wychodzi włodarzom miasta.
    Należy też dodać kilka słów o jakości taboru, który nie zachwyca nowoczesnością, jak również o słabej infrastrukturze. Linie tramwajowe wołają o remonty, a buspasów jak na lekarstwo.

    Miasto wydaje dużo pieniędzy, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że wydatki polegają nie na dobrej jakości TZ, ale na wożeniu wozo-km przez miejską spółkę.

    • 5 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.