Fakty i opinie

stat

Gdańsk: ponad 80 mln zł mniej wpływów z podatków

Gdańsk poinformował, że wpływy z podatków w kwietniu spadły łącznie o ok. 81,5 mln zł w stosunku do kwietnia ubiegłego roku.
Gdańsk poinformował, że wpływy z podatków w kwietniu spadły łącznie o ok. 81,5 mln zł w stosunku do kwietnia ubiegłego roku. 123rf.com/ Piotr Swat

Nie jest tajemnicą, że koronawirus uderzył nie tylko w firmy, ale i w miejskie finanse. Tylko w kwietniu do kasy Gdańska wpłynęło ponad 80 mln zł mniej z tytułu podatków, niż zakładano.



Koronawirus Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o COVID-19 w Trójmieście



Czy odczuwasz finansowo skutki epidemii koronawirusa?

tak, mój budżet się uszczuplił, bo zarabiam mniej 40%
tak, bo straciłe(a)m pracę 9%
nie, nie odbiło się to na mojej sytuacji finansowej 44%
dzięki pandemii zarabiam więcej 7%
zakończona Łącznie głosów: 1562
Pod koniec marca Gdańsk szacował, że straty spowodowane koronawirusem wyniosą w sumie ok. 300 mln zł. Mówiono też, że wpływy z podatku PIT mogą zmaleć o 10 proc., co dla budżetu Gdańska oznacza ubytek dochodów w wysokości do 100 mln zł.

We wtorek podczas konferencji prasowej podano już konkretne informacje pokazujące wpływ pandemii na miejskie finanse.

Mniej z podatków, biletów i czynszów



- Jeśli chodzi o rozliczenie PIT i CIT, to wpływy w kwietniu spadły łącznie o ok. 81,5 mln zł w stosunku do kwietnia ubiegłego roku. O niemal 50 proc., czyli o 40 mln zł spadły wpływy z PIT. Z kolei wpływy z CIT [podatek od firm - dop. red.] spadły o prawie 90 proc, czyli 42 mln zł - poinformowała Izabela Kuś, skarbnik Gdańska.
Ale spadły nie tylko wpływy z podatków. Za marzec i kwiecień do kasy Gdańska wpłynęło o 12 mln zł mniej ze sprzedaży biletów na komunikację miejską. W związku z obniżką czynszów za lokale użytkowe miasto uzyskało o 1,3 mln zł mniej, niż planowało.

Czytaj też: Sopot tnie inwestycje za 40 mln zł

80 mln zł, których zabrakło z podatków, wystarczyłoby, jak wyliczała prezydent Aleksandra Dulkiewicz, na:

  • budowę 15 przedszkoli modułowych,
  • zakup 10 nowych tramwajów,
  • 4 edycje Budżetu Obywatelskiego
  • budowę 5 nowych basenów.


Wszystko o budżecie Gdańska



Zadłużenie miasta może niebezpiecznie wzrosnąć



Wskaźnik zadłużenia miasta wynosi obecnie 25 proc. i - jak podkreślała skarbnik miasta - "Gdańsk jest w tej chwili w bezpiecznej sytuacji finansowej".

- Na koniec zeszłego roku zadłużenie wynosiło ok. 25 proc. w stosunku do dochodów miasta. Na koniec tego roku, jeśli nic się nie zmieni, zadłużenie wzrosłoby do ok. 33 proc. Jeśli dochody spadną bardziej, zadłużenie może sięgnąć ok. 40 proc. - zapowiedziała Izabela Kuś.
Izabela Kuś, skarbnik Gdańska, podsumowała we wtorek sytuację finansową miasta po dwóch miesiącach pandemii koronawirusa.
Izabela Kuś, skarbnik Gdańska, podsumowała we wtorek sytuację finansową miasta po dwóch miesiącach pandemii koronawirusa. fot.Edyta Steć/Trojmiasto.pl
Władze Gdańska podkreślają, że w związku z trudną sytuacją budżetu zamrażają część wydatków.

- Nie planujemy rezygnacji z inwestycji, ale część przesuwamy na przyszły rok. Obliczyliśmy, że dzięki temu ok. 70 mln zł wydatków możemy przesunąć na przyszły rok - zapowiedziała Kuś.
Miasto zdecydowało się też ograniczyć do 30 września wydatki bieżące na:

  • działania promocyjne
  • organizację imprez plenerowych
  • fundusz wynagrodzeń
  • szkolenia pracowników
  • utrzymanie dróg
  • zakup materiałów biurowych


Oszczędności dotknęły też urzędników.

- Nie wypłacamy premii i nagród, nadgodzin, nie zatrudniamy nowych osób, wstrzymaliśmy konkursy, nie wyjeżdżamy w podróże służbowe, zrezygnowaliśmy z akcji "Rowerowy Maj" - wyliczała Izabela Kuś.