Fakty i opinie

Gdańsk przejmie zabytki od pomorskiego konserwatora?

Czy miasto przejmie najważniejsze zabytki w centrum Gdańska od pomorskiego konserwatora?
Czy miasto przejmie najważniejsze zabytki w centrum Gdańska od pomorskiego konserwatora? fot. Grzegorz Cetnarowicz

Gdańsk stara się o przejęcie od pomorskiego konserwatora ochrony nad najcenniejszymi zabytkami w centrum miasta, uznanymi za Pomnik Historii. - Gdy to nastąpi, miasto pozbędzie się niewygodnych zabytków, tak jak to stało się ze spichlerzem Woli Łeb lub postawi w ich sąsiedztwie wieżowce - alarmuje Towarzystwo Opieki Nad Zabytkami w Gdańsku.



Czy zabytki w centrum Gdańska powinny być pod opieką miasta?

tak, jeżeli pomorski konserwator sobie z tym nie radzi 18%
pod warunkiem wyraźnie określonych praw i obowiązków miasta 23%
nie, dyskusyjne inwestycje mogą być łatwiej realizowane kosztem dobra niewygodnych zabytków 59%
zakończona Łącznie głosów: 505
Prezes TOnZ, Tomasz Korzeniowski, wystosował do wojewódzkiego konserwatora zabytków Dariusza Chmielewskiego pismo, w którym powołuje się na jego publiczną wypowiedź podczas zebrania Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków. Konserwator mówił tam o staraniach miasta o przejęcie części jego kompetencji w zakresie ochrony zabytków, także tych najcenniejszych znajdujących się w centrum miasta, które w 1994 roku uznane zostały przez prezydenta RP za Pomniki Historii. Jest to dokładnie obszar miasta w zasięgu obwarowań z XVII wieku, czyli od Biskupiej Górki po ul. Wałową.

- Chcemy się dowiedzieć, czy faktycznie mogła paść tak niewiarygodna, z punktu widzenia ochrony zbytków, propozycja. Może to spowodować, że wiele niewygodnych miastu zabytków w imię realizowanych inwestycji, podzieli los spichlerza Woli Łeb na Wyspie Spichrzów lub zabytków Stoczni Gdańskiej. Jest to także zagrożenie dla zabytkowego układu urbanistycznego, gdyż miasto nie raz deklarowało budowę w sąsiedztwie zabytków wieżowców czy budynków wielkokubaturowych (np. na Starym Mieście w rejonie Rajskiej czy na Targu Rakowym) - podkreśla prezes TOnZ.

Potwierdziliśmy te zamiary. W październiku 2012 roku taką ofertę złożył prezydent Gdańska pomorskiemu wojewodzie Ryszardowi Stachurskiemu (zwierzchnikowi pomorskiego konserwatora). Było to jeszcze za kadencji poprzedniego konserwatora zabytków Mariana Kwapińskiego, który nie był przychylny takiemu rozwiązaniu. TOnZ sugeruje, że obecnie zintensyfikowano działania w tym kierunku.

Kto wystąpił z taką propozycją?

- Już nie pamiętam, kto podpisał pismo, czy był to wiceprezydent Wiesław Bielawski, niemniej była to decyzja urzędu. Do dziś jednak nie uzyskaliśmy w tej sprawie żadnej oficjalnej odpowiedzi od wojewody - wyjaśnia Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska.

Dlaczego miasto chce przejąć zabytki w centrum Gdańska?

- Głównie dlatego, że biuro konserwatora wojewódzkiego jest dosyć małe, a ma pod sobą całe województwo, czyli naszym zdaniem jest mało wydolne. Przejęcie kompetencji dotyczyłoby wyłącznie miasta Gdańska, co by przyspieszyło wszystkie procedury związane z ochroną zabytków - zapewnia rzecznik prezydenta.

Zabytkami z centrum Gdańska miałby się zająć wydział urbanistyki, architektury i ochrony zabytków, a dokładnie Janusz Tarnacki, miejski konserwator zabytków. Miasto przyznaje, że zdecydowanie trzeba by było powiększyć zakres obowiązków tego wydziału. Jak?

- Na razie są to detale, których nie ma co rozważać, jeżeli nie ma porozumienia - tłumaczy rzecznik prezydenta.

Brak dokładnych planów i przygotowania do przejęcia tak dużego obszaru zabytkowego Gdańska mogą co najmniej dziwić. Kiedy więc można spodziewać się decyzji w tej sprawie?

- WUOZ w Gdańsku analizuje ten wniosek (w tym celu dla Wojewody Pomorskiego sporządzono też analizę pokazującą, jak takie rozwiązanie funkcjonuje w innych miastach w kraju), nie jest on jednak przedmiotem żadnej oficjalnej korespondencji między stronami - zapewnia Marcin Tymiński, rzecznik urzędu pomorskiego konserwatora.

Poprosiliśmy o tę analizę, niestety, nie otrzymaliśmy jej. Rzecznik konserwatora tłumaczy, że została ona przygotowana wyłącznie na potrzeby urzędu wojewódzkiego.

Przekazywanie opieki nad zabytkami w ręce władz miast nie jest rzadkością, występuje obecnie m.in. w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Toruniu czy Olsztynie.

- Jakie są skutki funkcjonowania takiego modelu, pokazały wydarzenia dotyczące wyburzeń drogocennych zabytków na terenie Warszawy przy kompletnie biernej postawie miejskiej konserwator. Natomiast w Toruniu miejski konserwator wobec sprzeciwu stracił stanowisko - wyjaśnia Korzeniowski.

Wojewoda był w czwartek na spotkaniach poza urzędem. W najbliższym czasie obiecano nam odpowiedź, jaką ostatecznie podejmie decyzję w sprawie przekazania zabytków miastu.

Opinie (76) 3 zablokowane

  • No i dobrze. Jak Miasto przejmie zabytki i niektóre z nich wyburzy (10)

    to może przynajmniej zrobią jakiś wygodny parking dla samochodów. Żeby można w końcu było gdzie zaparkować i z większą chęcią przyjechać do gdańska. A tak to brak miejsc parkingowych tylko zniechęca do przyjazdu.

    • 31 176

    • więzień czterech kółek (1)

      ja codziennie jestem w tym zapyzialym mieście ale jakoś parkingi mi niepotrzebne.

      • 38 6

      • zwolnij się z Biedry , to zarobisz na auto

        bieda zawsze ma najwięcej do POwiedzenia

        • 3 15

    • I dobrze!

      No to nie przyjeżdżaj. Nikt cie na siłę tu n ie zaprasza

      • 27 1

    • Kompletny ignorancie, gdyby jeszcze o samochody chodziło to dałoby się to jakoś znieść ale to nie jest docelowa sprawa.

      • 13 0

    • nie ma pośpiechu...wspaniała wizja Adamowicza jest jak najbardziej realizowana...zostanie jeden wielki parking z kilku pasmowymi ulicami bez zabudowań i mieszkańców...z ECS i Teatrem Szekspirowskim i może stacjami benzynowymi (jak wymyślił Sędzia Doom z Królika Rogera)... by z przyjemnością się przyjeżdżało do Gdańska

      • 12 1

    • dałem ci plusa za ironię

      • 10 1

    • Popieram!

      Ludzie będą przyjeżdżać bo będzie gdzie parkować i będą oglądać i zwiedzać parkingi! Gdańsk miastem parkingów! Uf!

      • 20 1

    • Wyburzenia to w głowie ktoś ci narobił i to znaczne.

      Gdańsk, miasto z 1000-letnią historią, a władze chcą burzyć i stawiać nowe budynki, może jeszcze deweloperka tam wejdzie co? I jak będziesz chciał przyciągać turystów do Gdańska.

      • 16 1

    • Nie karmić trola.

      • 3 1

    • co za debil

      ....

      • 2 1

  • (3)

    "Przejęcie kompetencji dotyczyłoby wyłącznie miasta Gdańska, co by przyspieszyło wszystkie procedury związane z ochroną zabytków - zapewnia rzecznik prezydenta." Kto na co dzień wspołpracuje z jednym i drugim konserwatorem wie, że pojęcie "szybkość" jest obu z nich obce.

    • 50 7

    • Bez przesady (1)

      Na Łakowej spokojnie w terminie urzędowym a nawet wcześniej dało się spraw kilka załatwić, natomiast na obecnej Pohulance, to fakt że tu czas biegnie zupełnie innym trybem.

      • 7 2

      • Owszem, ale uzgadniając na Łąkowej wyjdziesz z zupełnie innym projektem niż ten, który chciałeś uzgodnić.

        • 8 1

    • Chodzi o to że na pracownika innego urzędu, w dodatku wojewódzkiego, prezydent nie może naciskać, może tylko prosić.
      Na pracownika urzędu "swojego" może tak nacisnąć że każda decyzja będzie nie tylko pozytywna, ale też "na wczoraj".

      • 8 0

  • jak moze miasto przejac zabytki od konserwatora? (5)

    skoro konserwator jest na etacie budzetu miasta!

    chyba ze ja czegos nie wiem albo nie rozumiem?!

    likwidowac ten etet, bo to sciema a efektow zadnych

    • 46 29

    • (3)

      konserwator wojewódzki jest na etacie miasta? ... którego?

      • 21 1

      • Nie rozmawiaj z debilami (1)

        koleś nie ma zielonego pojęcia a się wypowiada.

        • 17 0

        • on i 15 osób : )

          "chyba ze ja czegos nie wiem albo nie rozumiem?!" - no chyba tak : P

          • 11 0

      • trąbek

        • 2 0

    • Konserwator wojewódzki

      jest na etacie wojewódzkim z "działki" ministra kultury, natomiast nazywany miejskim konserwatorem jest jedynie kierownikiem referatu ochrony zabytków w Wydziale Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków. Tu szefem jest p. Tarnacki, którego nadzoruje szef WUAiOZ p. Duch a nad nimi nadzór sprawuje wiceprezydent Bielawski.
      I tak naprawdę o tę ostatnią postać chodzi w tym wątku, bowiem Bielawski to człowiek zabytków nielubiący bardzo.

      • 19 0

  • Pomorski czy miejski i tak nie ma różnicy i tak obej martwią się o los zabytków na pozór. (1)

    Nie ma znaczenia czy pomorski czy miejski obaj skuteczni są jak sam z nas widzi.
    Od czasu do czasu trzeba pokazać "ludowi" że coś robimy.

    • 32 6

    • Bo żeby coś robić trzeba mieć chęci i jaja jak prawdziwy chłop , a tu ...

      • 0 0

  • Co to za zabytki. (2)

    Ostatnia wizyta wojsk radzieckich skutecznie pozbyła nas zabytków. Odbudowane miasto tylko w niewielkiej części przypomina dawny Gdańsk. Reszta to atrapa zabytków.

    • 28 39

    • były zabytki ale Adamowicz ze świtą maniakalnie je wyburzają lub z premedytacją je niszczą przez zaniechanie remontów i oddawanie deweloperom bez wymogu w umowach zabezpieczenia zabytków...

      • 28 1

    • Należy dodać do tego "seryjnych podpalaczy" którzy działają już jak oddział do zadań specjalnych.

      Spalić to nawet konserwator zabytków zmienia zdanie.

      • 0 0

  • szykuje się kolejna seria pożarów chyba....

    deweloperko, będą nowe działki

    • 77 3

  • a co z prawdziwymi zabytkami -jask owa, dolny Wrzeszcz, lakowa. itp. (1)

    • 44 4

    • mariacki pod biedronke nabede..

      • 26 2

  • Danzig nie ma zabytków, tylko repliki! (4)

    To czego nie zniszczyła wojna, niszczą terez rządzący Danziga. Tylko zabytkowa OLIWA! Wolna Oliwa! Piękna Oliwa! Oliwa bez Danziga!

    • 26 44

    • Ty się lecz na cokolwiek, może pomoże (1)

      Kościół Mariacki, ratusz, Kosćiół św. Mikołaja, Dwór Artusa, Xbrojownia - to repliki?
      Jak tak, to ty nie jestes nawet replika homo sapiens

      • 15 0

      • jeśli przyjąć porównanie z atrapą Domu Młynarza to faktycznie w wymienionych obiektach przetrwały przynajmniej elewacje do wysokości pierwszej kondygnacji lub 5 metrów. prawdziwe zabytki które przetrwały wojnę zostały wyburzone lub je "zrewitalizowano" niszcząc ponad 50% substancji zabytkowej. Zabytki były w okolicy ECS, Łąkowej, na terenach stoczni, były zabytki przemysłowe w porcie, dźwigi stoczniowe, sztandarowy obecnie Dom Młynarza, unikatowe budynki robotnicze wzdłuż stoczni, była Orunia, była zachowana ozdobna stolarka okienna w niektórych obiektach Gdańsku, w kolejce czeka najstarszy dom w Gdańsku koło PKP i Wyspa Spichrzów której destrukcję zakończono budując ściankę Larsena niszczącą podstawę wyspy, dębowe pale, przez osuszenie fundamentów... i tak długo by wymieniać osiągnięcia Adamowicza i świty w niszczeni dziedzictwa na terenie Gdańska... Budynki odbudowane wiernie bez zmian i zachowaniem dawnych materiałów jeszcze można nazywać zabytkami ale jeśli ostał się tylko kawałek muru to tylko ten kawałek muru jest zabytkowy a nie całość obiektu.

        • 10 1

    • Oliwa stolicą !

      a te naleciałości z Kresów chcą się nazywać gdańszczanami.
      Smiechu warte

      • 3 6

    • Foksik nie kombinuj.

      • 0 0

  • biznes na przydziale mieszkań komunalnych się skończył

    czas zmienić branże ,nie chodzi o ochronę a o szybsze decyzje dla inwestorów, i po ich myśli.

    • 43 1

  • Wiatraki (2)

    Zdjęcie jest nie aktualne..
    W chwili obecnej nad dachem Kościoła Mariackiego jest kilka wiatraków energotwórczych, co wygląda odrażająco kiedy podziwiamy panoramę naszego Gdańska..

    • 23 3

    • Nie rozumiem - Kościół Mariacki ma na dachu wiatraki???

      • 1 0

    • odrażająca to jest Twoja polszczyzna!!!

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.