Fakty i opinie

Gdańsk wprowadza zmiany w organizacji ruchu w dziewięciu miejscach

Na al. Hallera zlikwidowano sygnalizację wstrzymującą tramwaje. Motorniczowie są teraz tylko ostrzegani o świetle zielonym dla pieszych, a piesi o zbliżającym się tramwaju. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Na ulicach Gdańska wprowadzono pierwsze zmiany w organizacji ruchu, które zapowiadaliśmy ponad dwa miesiące temu - m.in. na al. HalleraMapka zdemontowano sygnalizatory, przyspieszając tym samym przejazd tramwajów, zaś na Trasie SłowackiegoMapka kierowcy zyskali dodatkowy maszt z sygnalizacją. Wszystkie prace w łącznie dziewięciu lokalizacjach będą zakończone jeszcze w listopadzie.



Jak oceniasz organizację ruchu na skrzyżowaniach w Trójmieście?

bardzo dobrze, jest przemyślana pod każdym względem 13%
przeciętnie, niektóre skrzyżowania wymagają poprawek 56%
fatalnie, gubią się na nich nawet mieszkańcy 31%
zakończona Łącznie głosów: 874
O planowanych zmianach w dziewięciu lokalizacjach na terenie całego Gdańska pisaliśmy 31 sierpnia br., kiedy inwestycja była na etapie poszukiwania wykonawcy.

W przetargu ostatecznie ofertę złożyła tylko jedna firma - Eldro Budowa z Gdańska z ceną ok. 281 tys. zł, podczas gdy urzędnicy planowali na ten cel wydać nie więcej niż ok. 299 tys. zł. Wybór oferty gdańskiego przedsiębiorstwa okazał się zatem tylko czystą formalnością.

Zakres przetargu obejmuje prace na następujących skrzyżowaniach i przejściach:

  1. Czarny Dwór - Obrońców WybrzeżaMapka - montaż dodatkowego sygnalizatora informującego kierowców o zielonym świetle dla pieszych (migający "ludzik"),
  2. Sikorskiego - Dragana/ChałubińskiegoMapka - montaż sygnalizatorów dla pieszych i rowerzystów, ostrzegających o nadjeżdżającym tramwaju, oraz likwidację przycisków wzbudzających światło zielone,
  3. Piecewska - Jaśkowa DolinaMapka - utworzenie buspasu na końcowym, górnym odcinku ul. Piecewskiej w stronę ul. Jaśkowa Dolina (ruch samochodów nadal będzie odbywał się przez skrzyżowanie z ul. Dobrowolskiego),
  4. Grunwaldzka - Wojska PolskiegoMapka - montaż dodatkowych sygnalizatorów wokół jezdni w stronę Wrzeszcza przed torami tramwajowymi i wjazdem w al. Wojska Polskiego,
  5. węzeł Groddecka/Armii KrajowejMapka na wiadukcie nad torami kolejowymi w kierunku Chełmu - likwidacja dwóch pasów do skrętu w ul. 3 Maja, możliwość skrętu w prawo odbywać się będzie z jednego pasa poprzez sygnalizator z zieloną strzałką,
  6. Hallera w rejonie przystanku tramwajowego RejaMapka - montaż sygnalizatorów ostrzegających o nadjeżdżającym tramwaju wraz z demontażem sygnalizatorów regulujących wjazd i wyjazd tramwajów z przystanku,
  7. Pomorska w rejonie przystanku tramwajowego Pomorska OsiedleMapka - montaż sygnalizatorów ostrzegających o nadjeżdżającym tramwaju oraz wymiana sygnalizatorów na drodze rowerowej,
  8. Żołnierzy Wyklętych (Trasa Słowackiego) - SrebrnikiMapka - montaż dodatkowego sygnalizatora informującego o nadawanym świetle po lewej stronie jezdni Trasy Słowackiego w kierunku obwodnicy,
  9. Bulońska - Budapesztańska/Powstania ListopadowegoMapka - montaż sygnalizatorów ostrzegających o nadjeżdżającym tramwaju oraz sygnalizatorów ostrzegających o zielonym świetle dla pieszego (migający "ludzik").

Skrzyżowanie Trasy Słowackiego - Srebrniki. Po lewej zamontowano nowy maszt z sygnalizacją dla kierowców. Dotychczas sygnalizacja znajdowała się tylko po prawej stronie.
Skrzyżowanie Trasy Słowackiego - Srebrniki. Po lewej zamontowano nowy maszt z sygnalizacją dla kierowców. Dotychczas sygnalizacja znajdowała się tylko po prawej stronie. fot. Krzysztof Koprowski/Trojmiasto.pl

Wszystkie zmiany gotowe do końca listopada br.



- Wykonawca wprowadza wszystkie zmiany zgodnie z przyjętym harmonogramem. Termin wykonania prac - koniec listopada br. - nie jest zagrożony - zapewnia Magdalena Kiljan, rzecznik Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.
Pierwsze zmiany zostały już wprowadzone w życie. Dotyczy to m.in. rejonu skrzyżowania Trasy Słowackiego z ul. Srebrniki. Po lewej stronie jezdni pojawił się dodatkowy maszt z sygnalizacją świetlną, który ułatwia orientację kierowcom na dwupasmowej jezdni - szczególnie po wyjeździe z ul. Srebrniki. Warto dodać, że na maszcie umieszczono też dodatkowe mniejsze światła z myślą o kierowcach autobusów czy motocykli.

Szybszy przejazd tramwajów, ostrzeżenia dla pieszych



Natomiast na al. Hallera w rejonie przystanku Reja z nowych rozwiązań cieszą się już pasażerowie komunikacji miejskiej, ponieważ zdemontowano światła wstrzymujące tramwaje.

Wzorem np. ul. Kartuskiej czy al. Zwycięstwa pojawiły się sygnalizatory ostrzegawcze na przejściu dla pieszych z głośnikami emitującymi komunikat "uwaga, tramwaj", gdy pojazd szynowy zbliża się do przejścia.

Dla motorniczych zainstalowano natomiast sygnalizatory z migającym "ludzikiem", które zapalają się, gdy przez al. Hallera nadawane jest zielone światło dla pieszych. Wcześniej motorniczowie musieli się stosować do sygnalizacji powiązanej ze światłami dla kierowców, która wstrzymywała przejazd nawet wówczas, gdy na przejściu przez tory nie było pieszych.

Buspas na ul. Piecewskiej, który ułatwi wjazd na "Jaśkówkę"



Największe zmiany dla pasażerów wciąż czekają na wprowadzenie w rejonie skrzyżowania Jaśkowa Dolina - Piecewska - Dobrowolskiego, gdzie zostanie wyznaczony krótki buspas na ul. Piecewskiej, dzięki czemu autobusy nie będą musiały objeżdżać parkingu i czekać z pozostałymi samochodami na włączenie się w ul. Jaśkowa Dolina.

- Do przeprowadzenia tych zmian konieczne będzie wykonanie nowego oznakowania pionowego i poziomego oraz korekta sygnalizacji świetlnej. Dzięki czujnikom i łączności radiowej oraz pętlom indukcyjnym sygnalizatory wykryją zbliżający się autobus i dostosują wyświetlanie poszczególnych świateł - zapowiada rzecznik GZDiZ.

Opinie (385) 7 zablokowanych

  • (5)

    Niesamowite...jednak Gdańsk wkrótce będzie Singapurem Europy.....brawo)))

    • 45 28

    • A Polska zad*piem Europy dzięki premierowi i prezydentowi (3)

      Kwa kwa

      • 12 8

      • (2)

        Tuskowi?)

        • 7 7

        • Daj spokój z tym Tuskiem. Minęło już 5 lat

          • 3 3

        • Musisz się pogodzić to "Cesarz Europy", aktualnie nie ma w kraju polityka, który mógłby się jemu równać.

          • 1 1

    • Jak tramwaje nie będą stały

      Na każdym świetle to porzucę rower z tej okazji

      • 2 0

  • Denerwuje mnie ta ideologia wg której największym wrogiem jest mieszkaniec z autem. (157)

    Kiedy władze miasta zmienią podejście?

    • 244 99

    • Kiedy w magistracie zamiast "socjolożek" będą inżynierowie ruchu (15)

      • 53 28

      • (7)

        Gdyby decyzje podejmowali inżynierowie i specjaliści na podstawie korzyści i strat (w tym finansowych), to byś człowieku do miasta autem nie wjechał.

        • 23 22

        • (5)

          i zapewne żadnych dróg by nie było bo i po co?

          • 13 5

          • No, na pewno nie byłoby 3 pasmowej autostrady pod oknami w centrum. (4)

            • 12 18

            • (3)

              gdzie jest trzypasmowa autostrada w Centrum?

              • 7 8

              • Nazywa się Wały Jagiellońskie (2)

                nie jest autostradą w mniemaniu trolli - rygorystów, których na tym portalu jest mnóstwo, ale można uznać ją za taką stosując język potoczny, który dopuszcza wieloznaczność słów. Tak czy inaczej jest to przewymiarowany element widzialnej infrastruktury miejskiej, warto przyspieszyć wdrażanie naziemnego przejścia dla pieszych przy dworcu PKP Gdańsk Główny, by żaden z kierowców nie uznał jej za autostradę. ;-) Obecnie niektórzy ją za taką uważają w godzinach nocnych i nie tylko

                • 7 7

              • lecz się chłopie - na głowę

                • 3 3

              • Przewymiarowany?!

                Niby jak? Przecież tam brakuje kilku pasów.

                • 1 0

        • To teraz już wiem, problem wystajacych lub obniżonych studzienek na drogach nie będzie rozwiązany, a szkoda. Może chociaż jeden brygadzista co potrafi to zrobić zgodnie ze sztuką.

          • 1 0

      • w magistracie warto zatrudnić psychologów transportu (2)

        tylko w ten sposób można liczyć na uruchomienie procesu tworzenia zrównoważonego systemu transportowego całej metropolii

        • 6 7

        • tobie by się przydał psycholog (1)

          i terapia uzależnienia od rowerozy

          • 4 1

          • mam wrażenie, że sam cierpisz na samochodozę. Dzisiaj trzy razy jechałem samochodem po mieście.

            Za każdym razem wiedziałem, że rowerem będzie szybciej, ale miałem inne osoby pod opieką. Tobie chyba opiekuna brakuje.

            • 2 3

      • planowanie infrastruktury transportowej miasta to zbyt poważne zajęcie (2)

        by pozostawiać go w rękach inżynierów zajmujących się planowaniem ruchu pojazdów.

        • 3 12

        • rowerkowy ekspert się odezwał (1)

          z partii razem

          • 5 2

          • po prostu zacytowałem ministra transportu w rządzie USA

            na pewno był specjalistą w swoim fachu a na rowerze też umiał jeździć.

            • 0 2

      • Taki to kraj ta Polsza. Historycy po KUL-u sa managerami w panstwowych spolkach, minstrami finansow itp.

        • 5 3

    • Przez ostatnie 50 lat wszystko było robione pod mieszkańców z autami. (4)

      Przykro mi, ale jak się zagrabiło 50% terenu w mieście, to już nie ma komu innemu zabrać.

      • 44 30

      • rowerozę sie leczy (1)

        • 4 4

        • cyklofobia występuje częściej

          samochodozę także można wyleczyć. Najważniejsza jest promocja heteroskedastyczności: gotowości do korzystania z różnych środków transportu, najbardziej odpowiednich do sytuacji. Miasto rowerowe jest miastem przyjaznym dla wszystkich, miasto budowane z myślą wyłącznie lub głównie o osobach korzystających z samochodów nie jest postrzegane jako wygodne nawet przez kierowców.

          • 2 5

      • bo to mieszkancy z autami utrzymują to miasto (1)

        • 5 4

        • mieszkańcy korzystający z aut obciążają wszystkich zbędnymi kosztami tworzenia nadmiernej infrastruktury

          bez sensu. Ich niezdrowy tryb życia obciąża także budżet służby zdrowia.

          • 2 7

    • No tak, tyle lat wam dawali, to teraz wam się wszystko słusznie należy, kierowcy. (4)

      No ale skoro zaczęliście zjadać własny ogon i więcej samochodów = większy korek, to pora wprowadzać zmiany. Przy czym nie ma pieniędzy, żeby wszędzie pchać autostrady po 4 pasy, ale są pieniądze na zmiany w istniejącej infrastrukturze.

      • 29 23

      • (3)

        Należy wyraźnie zaznaczyć, że doświadczenia bogatszych krajów pokazują, że wepchnięcie takiej autostrady po 4 pasy nie rozwiązało by wcale problemu, a tylko go pogłębiło.

        • 5 8

        • Powtarzasz mit. (1)

          Doucz się.

          • 8 4

          • Coż za piękny argument.

            Szkoda że nieprawdziwy.

            • 3 6

        • Jest dokładnie odwrotnie.

          • 6 1

    • taka jest prawda, dzisiaj kazdy buc ma po 2 auta (10)

      trzeba ograniczac liczbe samochodow=szrotow bo nie bedzie czym oddychac.

      • 23 20

      • no własnie, władze miasta maja auta służbowe i prywatne. (2)

        • 20 6

        • i sluzbowe parkingi

          • 18 3

        • znam prywatnego przedsiębiorcę z Kartuz

          który ma pięć samochodów i jeździ rekreacyjnie na rowerze. Mieszkańcy przedmieść Gdańska często miewają po dwa samochody i więcej. Wielu urzędników korzysta z rowerów, więc nie wpisuj się w narrację generatorów konfliktów.

          • 0 2

      • Boli, że ciebie akurat nie stać na 2 auta? (5)

        Bucem sam jesteś skoro wyzywasz innych ludzi bez powodu.

        • 10 5

        • Boli cię że nie stać Cię na 2 miejsca parkingowe? (4)

          Bo samochód można kupić za średnią krajową.

          • 4 7

          • Akurat mam dom z podjazdem i zadaszeniem na 3 samochody. (3)

            Więc o co ci chodzi?

            • 5 1

            • o to, że gdybyś był zdolny do refleksji, to byś wspierał działania na rzecz poprawy komfortu (1)

              i bezpieczeństwa ruchu pieszych, rowerzystów i pasażerów transportu zbiorowego podejmowane przez miasto.

              • 0 3

              • A niby dlaczego mam wspierać

                Wysłanie również mojej kasy na komfort innych... pomijając już fakt ze jest to wywalanie kasy zupełnie nieefektywne...?

                • 0 0

            • Widać że biegły w piśmie jesteś, właśnie przed takimi ostrzegano w Piśmie Świętym, powinenieś mieć cztery miejsca zadaszone, a nie trzy.

              • 0 1

      • Ja mam 3 i to nie szroty i co mi zrobisz? Kurna, zazdrość? Może miasto zamiast wydawać głupie pozwolenia deweleporom na stawiane bloków na każdej łące trochę by pomyślało o terenach zielonych..? Dosłownie, u mnie była łąka i zabudowali, została jeszcze jedna i już wchodzi tam sprzęt ciężki:( a to oczywiście generuje następne auta. A jak już deweloper dostaje pozwolenie to obowiązkowo niech buduje infrastrukturę, ale nie dojazdu pod klatkę... :(

        • 11 4

    • A nie jest ???? (42)

      Jest, ale ten leniwy, który wsiada w samochód by pojechać do Żabki, po drugiej stronie ulicy, ten leniwy co parkuje na trawnikach,bo przejście 200m to dla niego wyczyn godny maratończyka...

      • 22 11

      • Co ci do tego, ze ktoś inny jest leniwy? (36)

        Nie ty będziesz sterował życiem innych, Zamordysto!

        • 14 11

        • Kiedy to właśnie ten leniwy zamordysta steruje życiem innych. (14)

          Chodnikiem nie przejdziesz, bo "na chwilę zaparkował", chcesz gdzieś jechać, stoisz w korku, bo pojechał samochodem do Żabki po fajki.

          Do tego jeszcze roszczeniowość - więcej parkingów, dróg itp, w końcu wszyscy mają się zrzucić na konsekwencje jego lenistwa.

          • 13 14

          • Wystarczy zlikwidować działalność państwa w tych ww. sferach i nie będzie żadnych roszczeń... (13)

            Rynek zdecyduje, czy będą drogi, parkingi, chodniki, komunikacja itd.
            Problem z d*py...tzn. wynikający tylko z powodu socjalizmu w naszym państwie...

            • 6 6

            • Czyli powinienem wolnorynkowo strzelać legalną bronią do źle zaparkowanych samochodów? (11)

              Czy jak inaczej widzisz rozwiązanie tego problemu?

              • 3 6

              • A co ma wolny rynek do strzelania bronią? (10)

                I co ma wolny rynek do parkowania w sposób nieprawidłowy?

                Problem parkowania nieprawidłowo? Tzn. tak, że się utrudnia ruch innym ludziom?
                Rozwiązanie jest tylko jedno - parking. Prywatny. Skoro jest zapotrzebowanie na miejsca parkingowe to powinien powstać parking. Miasto nie powinno być właścicielem gruntów. Grunty powinny być prywatne wszystkie. Wtedy pojawia się parkingi prywatne tam gdzie są potrzebne. Proste.

                • 1 2

              • A dlaczego miałby powstać parking (9)

                Skoro osiedle bardziej się opłaca?

                • 5 1

              • Soro się opłaca osiedle to powstanie osiedle... (8)

                Co nam do tego... Rynek decyduje nie "władza".
                A parking by powstał, bo ja, np kupując mieszkanie, nie wybrałbym takiego bez parkingu/garażu... Klient decyduje. Proste.

                • 5 3

              • I rozumiem,  że nie pojechałbyś w interesach do miejsca gdzie nie ma parkingu (7)

                Bo się nie opłacało?

                W sumie wymyśliłeś jak pozbyć się samochodów z miasta szybko i skutecznie.

                • 4 2

              • W warunkach wolnego rynku (6)

                prawdopodobnie wszędzie byłyby parkingi... zwłaszcza tam gdzie jest biznes.
                Albo by nie było... życie by pokazało.

                Różnica między nami jest taka - Ty chcesz odgórnie sterować światem i ludźmi, ja nie.

                • 2 3

              • Chcesz po prostu przekazać sterowanie światem korporacjom. (5)

                A wtedy już nie będzie tak miło.

                • 4 2

              • Bredzisz. (4)

                Dlaczego korporacjom? I kto to taki te korporacje? Jakieś UFO?
                I czemu miałoby nie być miło? I w ogóle dlaczego ma być miło na świecie?

                P.S. Wolność nie jest łatwa ani miła. Wolność jest trudna. Lecz stanowi pewna niesamowitą wartość, dla tych którzy ją poznali. Wolność jest obarczona ryzykiem śmierci, utraty zdrowia, niepowodzenia... ale pozwala osiągnąć, przy odrobinie szczęścia i ogromie ciężkiej pracy, sukces.

                • 1 3

              • To tylko ideały. W rzeczywistości mamy na rynku podmioty dysponujące nieograniczonymi finansami (3)

                Więc wolny rynek to mit, lub stan chwilowy przed koncentracją kapitału

                • 2 1

              • Bzdura. Gdzie ty się ekonomii uczyłeś?! (2)

                Nikt nie dysponuje nieograniczonymi finansami! Poza tym co to ma do rzeczy... wartość pieniądza jeszcze ma znaczenie... zaś firma jest na rynku tak długo , jak produkuje dobra lub sprzedaje usługi, które ktoś chce kupić.... z monopolistami jest tak, ze zawsze znajdzie się ktoś kto zaproponuje jakąś alternatywę... i monopol znika.
                Ważne, że w ramach wolnego rynku, opłaca się rozwijać, być innowacyjnym...dziś w socjalizmie opłaca się mieć stratę... dlatego mamy taką biedę i właśnie wszędzie niezagrożone niczym monopole.

                • 0 3

              • wiedza połowiczna bywa groźniejsza od niewiedzy (1)

                życie jest bardziej złożone niż podręczniki podstaw ekonomii. Warto poznać pojęcie kosztów i korzyści zewnętrznych i wtedy dopiero dywagować na temat mechanizmu rynkowego, który ma wszystko załatwić na cacy zmierzając do optimum Pareta.

                • 0 1

              • Bredzisz.

                • 0 0

            • "Problem z d*py...tzn. wynikający tylko z powodu socjalizmu w naszym państwie..." dodaj jeszcze Bolka Śmiałego, zwal na nich wszystko, " ja zawsze byłem za kapitalizmem, bo to zdrowy ustrój".

              • 0 0

        • Badz sobie leniwy, ulomku, ale innym ludziom nie masz prawa smrodzic, jesli sobie tego nei zycza. (6)

          Jesli nie pojmujesz, to pogodz sie z wlasna niepelnosprawnoscia i skoncz zadawac pytania.

          • 3 9

          • Jeśli przyjmiemy, ze nikt nie ma prawa używac samochodu bo "smrodzi"... (5)

            To tak samo Ty i inni nie mają prawa oddychać, bo Twój oddech też niekoniecznie chcę wdychać.
            Eutanazja?!

            • 8 3

            • Nie, normy czystości spalin. (1)

              Wiesz czemu ludzi których oddech szkodzi wirusem zamyka się na kwarantannie?

              • 1 3

              • Nie wiem. Nie rozumiem tego. Dla mnie to jest absurd i niesłychane ograniczanie wolności!

                • 5 2

            • Nie posluchales rady, trudno, ale ja nie jestem winien Twojego ograniczenia umyslowego, wiec wyp. dalaj.

              • 1 1

            • przecież omawiane propozycje nie zakładają zakazywania używania samochodu (1)

              tylko przesunięcie granicy kompromisu w innym niż tradycyjnym kierunku: na rzecz poprawy warunków korzystania z substytutów samochodu prywatnego. Jak dotąd jego użytkownicy uspołeczniali koszty korzystania z niego, prywatyzując korzyści. To nie był wolny rynek: to był rynek nie uwzględniający 'efektów zewnętrznych' masowej motoryzacji.

              • 0 3

              • Bełkoczesz

                • 0 0

        • Jasne, masz rację (9)

          ,należysz nie dość, że do leniwych to jeszcze upartych, roszczeniowych i bezmyślnych szoferów, więc stój sobie w korkach jak najczęściej i jak najdłużej, a winy nie dopatruj się u urzedników, pieszych czy rowerzystów, dopatruj się u takich samych jak ty ...!

          • 5 10

          • Pudło x 5. (8)

            Nie stoję w korkach, a 99% czasu przemieszczam się samochodem.
            Nie doszukuje się winy... u nikogo... bardziej zajmuje mnie szukanie rozwiązań.
            Nie jestem leniwy...
            Nie mam żadnych roszczeń oprócz tego by miasto/państwo odczepiło się ode mnie - od mojego życia, moich pieniędzy, mojego zdrowia, mojej edukacji, mojej pracy, moich dzieci itp.
            I nie jestem tez bezmyślny... wręcz przeciwnie - myślę całkiem dużo.

            • 7 5

            • tym niemniej dajesz często wyraz ograniczeniom wyobraźni (7)

              samochód naprawdę nie jest jedynym sposobem poruszania się po mieście, a nie powinien być dominujący (i tak całe szczęście w Gdańsku nie dominuje). Dominuje jednak nadal myślenie, że infrastruktura powinna być tworzona głównie z myślą o kierowcach samochodów. To powoduje, że miasto stopniowo się dusi dosłownie i w przenośni.

              • 2 4

              • Mylisz się...moja wyobraźnia chyba sięga dalej niż Twoja. (6)

                Oczywiste jest, ze samochód nie jest jedynym środkiem przemieszczania się. To jest banał.
                Ale dlaczego uważasz, że nie powinien być dominujący? Albo dlaczego uważasz ze jakiś środek powinien być dominujący? Moja wyobraźnia dopuszcza wolność wszystkich ludzi...i zw związku z tym dominujący byłby w danej chwili taki środek przemieszczania się jaki większość ludzi, by wybrała sobie w danej chwili. Nie ma to co prawda żadnego znaczenia, bo to tylko dana statystyczna.

                Infrastruktura powinna powstawać prywatnie w oparciu o wolny rynek. Nie przykaz władzy oparty na tej lub innej statystyce lub co jeszcze gorsze na podstawie jakiejś idei...

                Jeśli ludzie, wolne jednostki, każda z osobna, zechcą się dusić, to mają do tego prawo. Państwo nie ma prawa się mieszać do tych spraw.

                • 3 2

              • Z tak banalnego powodu, że nie mamy tyle miejsca, żeby samochód był dominujący. (5)

                Jeżeli wolne jednostki chcą dusić innych, kończy się ta mityczna "wolność"

                • 1 1

              • Ale widzisz problem, w tym, że (4)

                Ty i ja różnimy się w ocenie, czy jest miejsce czy go nie ma. A ponadto, nadal nie rozumiem, jak można dawać sobie prawo do decydowania o innych....

                • 1 1

              • Wjeżdżając samochodem na drogę decydujesz o innych. (3)

                Nie żyjemy w próżni.

                • 1 1

              • W jaki niby sposób? (2)

                I czym mój wyjazd na drogę różni się od twojego wyjścia na chodnik?

                • 1 1

              • tym, że twój pojazd jest kilkadziesiąt razy bardziej terenochłonny niż wiele innych środków transportu miejskiego (1)

                Jak na razie wykazujesz się zdolnością do uzasadniania twojego wąskiego punktu widzenia, ale jakość refleksji nienajlepsza. W każdym razie zdobyłeś punkty uznając tezę o istnieniu substytutów samochodu za banał. Teraz dowiedz się czegoś o efektach zewnętrznych motoryzacji indywidualnej: wystarczy dobry podręcznik podstaw ekonomii. Punkt pierwszy: terenochłonność (to znajdziesz w bardziej zaawansowanych traktatach o zrównoważonej mobilności miejskiej i nowym paradygmacie planowania transportu.

                • 1 2

              • Te twoje traktaty to socjalistyczni-totalitarne brednie.

                Bełkot kretynow którzy za nic maja wolność drugiego człowieka.

                • 0 0

        • A ty szkodniku niebedziesz zatruwał spalinami naszego zdrowia!! (3)

          • 1 6

          • Ty zatruwasz moje swoim oddechem i istnieniem no i? (2)

            Mogę cię jakoś usunąć?

            • 2 2

            • znajdź substytut naturalnego oddychania (1)

              i zauważ, że jest wiele substytutów silnika spalinowego i pojazdów o napędzie spalinowym. Jak na razie to dajesz wpisy jak człowiek grzeszący przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał samochodów cudzych przede mną czy jakoś tak.... Ciekawe, czy egzamin na prawo jazdy uważasz za ważne osiągnięcie intelektualne w swoim ciekawym życiu.

              • 0 2

              • Uważam ze nie powinno być takich ograniczeń wolności jak pozwolenie na jazdę samochodem tzw prawo jazdy.

                • 0 0

      • (4)

        taki sam jak ten leniwy który pcha swój rower do środka komunikacji miejskiej mimo iż miasto wybudowało dla niego drogę dla rowerów

        • 10 4

        • Prawda.

          Tyle tylko, że takich ludzi prawie nie ma.
          Rocznie, jeżdżąc codziennie widziałem z 1-2.

          • 1 5

        • napisz coś jeszcze o leniwych rodzicach wsiadających z wózkami do środków transportu publicznego (2)

          gdy obok jest chodnik (niestety zastawiony samochodami parkującymi za darmo).

          • 1 3

          • Porównujesz siebie do dziecka w wózku? (1)

            • 2 2

            • nie, porównuję przestrzeń zajmowaną w autobusie przez rower z przestrzenią zajmowaną w autobusie przez wózek z dzieckiem

              • 1 1

    • Samochody bardzo zanieczyszczają powietrze i bardzo hałasują. Przy tych wadach ruchu samochodowego, takie drobiazgi jak zastawianie chodników, rozjeżdżanie trawników czy wypadki, można już nawet pominąć. Zadziwiające i smutne, że są ludzie, którym trzeba tłumaczyć rzeczy oczywiste...

      • 14 12

    • ale ty jestes wrogiem

      • 2 2

    • To nie jest ideologia tylko fakty, mieszkańcy z autami skutecznie blokują wszystkich (3)

      Trzeba wiec wydzielić im miejsce gdzie sobie spokojnie będą stać w swoich ukochanych korkach, a reszta niech sobie ZTM przejedzie

      • 11 12

      • (2)

        Tym czymś zatłoczonym, opóźnionym, nieskorelowanym... gdzie dwie przesiadki zajmują godzinę a autem 15 minut... co wybiorę, jak myślisz ?

        • 8 1

        • wiem, co nie pojawiło się w polu twojej refleksji (1)

          rower wspomagany elektrycznie: dużo mniej terenochłonny niż samochód.

          • 0 3

          • Terenochlonnosc nie musi być dla każdego kryterium wyboru pojazdu!!!

            Ja wybieram co lubię. I mam prawo. A ty i reszta się odfajkujcie bo nic wam do tego.

            • 0 0

    • (32)

      Rozumiem że Ciebie to denerwuje, tak jak mojego dziadka denerwowało 70 lat temu to , że konie są usuwane z centrum miast.

      • 5 6

      • (31)

        Konie nie są usuwane zakaz jest może na 3 drogach. Po prostu odkryto że inaczej jest lepiej. Tak samo teraz dzieje się z samochodami znikają powoli i niedługo formalny zakaz będzie tylko w paru miejscach

        • 4 5

        • Ale wg mnie to samochodem jest lepiej. (23)

          Dlaczego dajesz prawo jednym decydować o tym, czy jeżdzą drudzy?

          • 9 3

          • Jeździj czym chcesz. (5)

            Ale nie oczekuj od wszystkich że dadzą Twojemu wyborowi priorytet.

            • 3 8

            • (4)

              Jeśli powstają miejsca wykluczone komunikacyjnie bo ktoś woli rozebrać tory kolejowe i wybudować ścieżkę rowerową to nie ma innego wyjścia i trzeba korzystać z auta

              • 8 3

              • A ten dalej swoje. (1)

                A że tory były nieczynne od czasu jak Polska weszła do UE i honor mieszkańcom wiosek zabronił jeździć koleją bo stać ich na Passata, to już pomijasz, co?

                • 1 9

              • ale honor pozwolił wybudować PKM i ułatwić dojazd z Kościerzyny i Kartuz to już także pomijasz? Jak mają dojechać skoro podęto za nich decyzje i rozebrano tory kolejowe?

                • 1 0

              • Przeciez sam napisales, ze masz wybor w postaci roweru. i**otow mamy juz na forum komplet, dlatego Panu podziekujemy, (1)

                • 0 3

              • Chamów też. Ten obrażony powinien Cię w pojedynku szablą rozorać!

                • 1 0

          • Bo akurat chcesz jezdzic tym, co innym ludziom szkodzi. (12)

            Nie masz tu sensownych argumentow, ale mozesz nadal robic z siebie i**ote, Twoje prawo.

            • 2 8

            • Niby jak szkodzi? (11)

              • 5 2

              • smrodzi i hałasuje oraz nieproduktywnie zajmuje przestrzeń (8)

                wydłuża drogę, którą muszą pokonać niezmotoryzowani. Argumentów możnaby mnożyć. Chcesz więcej?

                • 2 5

              • Żadne szkody. Żadne argumenty.

                Twoje istnienie szkodzi mi bo musze wdychać twój oddech, który unosi się w atmosferze.

                • 4 3

              • Udowodnij te "szkody" i pogadamy. (6)

                Hałas... to bzdura. Ty też hałasujesz, biciem swojego serca, stukaniem obcasa itp.
                Smrodzi... dla jednego smród, dla drugiego zapach palonej benzyny pozytywnie przywodzi na myśl ducha motosportu...
                Nieproduktywnie zajmuje przestrzeń... Ty, stojąc na przystanku też to robisz - nic nie produkujesz, a zajmujesz przestrzeń.
                Wydłuża drogę niezmotoryzowanym... Masz na myśli, że jak masz przejść z punktu A do B, oddalonych o powiedzmy 1000 m, pomiędzy którymi jest poprowadzona droga dla samochodów to odległość punktu A do B jest dłuższa niż te 1000 m?

                Jakoś te argumenty słabe... masz jakieś inne? Dawaj wtedy "więcej"!

                • 2 5

              • Po kolei. (5)

                1) g*wno prawda, inny rząd wielkości.
                2) Może Ci przywodzić co chce, powoduje raka tak czy siak.
                3) Nie tyle miejsca. Jak zacznie brakować na chodnikach miejsca dla pieszych, będziemy robić obostrzenia jak dla samochodów.
                4) Byłeś kiedyś na Zaspie?

                • 3 2

              • Ok, to po kolei... (4)

                1) rząd wielkości nie ma znaczenia... zasada jest zasadą -nie można jej relatywizować bo inaczej przestaje być zasadą, bo kto ma decydować ile to jeszcze można ile to już za dużo?! - twoje zdanie jest tytle samo ważne co moje.
                2) to jak dostaniesz raka przez spaliny z mojego samochodu, to zgłoś roszczenie odszkodowawcze i je udowodnij.
                3) znów relatywizujesz - bierz odpowiedzialność za słowa - twoje stanie na przystanku jest tak samo bezproduktywnym zajmowaniem miejsca jak moje stanie autem na drodze... zasad to zasada. idąc twoim tokiem myślenia grubi ludzie też nie powinni być wpuszczania do miast, bo zajmują więcej miejsca niż chudzi... acha, a obostrzenia dla pieszych będą kolejne, tak? To dla kogo ten świat jest? dla kamieni? drzew? w twoje wersji świata, w Gdańsku by nie było w ogóle ludzi... i tylko Ty, tak? Ty chyba po prostu nienawidzisz innych.
                4) Byłem. A co Zaspa ma tego?

                • 3 2

              • (3)

                1) oczywiście że ma. Dopóki wszystko się mieści, paplanina jak Twoja nie ma sensu.
                Piesi się mieszczą, samochody nie.
                2) serio? Olej lata badań, bo suma spalin, a nie pojedynczy samochód to spowodował?
                3) patrz punkt pierwszy. Nie chodzi o bezsensowne ograniczenia.
                4) A to ma do tego, że droga wydłużyła tam niektóre dystanse na piechotę pięciokrotnie.

                • 3 1

              • (2)

                1) czyli są równi i równiejsi.
                2) skoro nie pojedynczy to jakim prawem chcesz mi pojedynczemu zabraniać jeździć?
                3) patrz punkt pierwszy. nadto, dla mnie twoje ograniczenia wobec samochodów są bezsensowne... no i ? kto ma rację. podpowiem - nikt. dlatego nie może jeden decydować o drugim.
                4) powiadasz że droga wam wydłużyła.... w jaki sposób? proszę wyjaśnij...jestem zafascynowany twoim stwierdzeniem - zbudowano drogę, i co odległość się zwiększyła pomiędzy jej krawężnikami (tzw. szerokość jezdni)?

                • 1 3

              • zauważ, że budowa drogi 2x2 pasy wydłuża drogę do pokonania przez pieszego nie tylko przez swoją szerokość (1)

                ale także przez to, że pieszy / niezmorotyzowany nie może jej przeciąć w dowolnym miejscu. To, że jakiekolwiek ograniczenia dla samochodów nie wydają ci się sensowne, to już wiem po poprzednich wpisach. Po prostu nie jesteś świadom, że samochód zajął w twojej wyobraźni miejsce dobra najwyższego, o którym mówi pierwsze przykazanie. Dlatego dalszych argumentów nie przytaczam, licząc na twoją refleksję.

                • 1 2

              • Widzisz, ja uważam ze pieszy może przejść przez drogę gdzie tylko ma ochotę.

                Przepisu, które nakazują łazić tylko po przejściach są wbrew wolności jednostki i nie maja żadnego uzasadnienia sensownego.

                • 0 0

              • Twoje prawo byc i**ota, napisalem. Korzystasz z niego swobodnie, ale juz ja nie musze na pytania i**oty odpowiadac. (1)

                • 0 4

              • Czyżby zabrakło argumentów?

                • 1 1

          • (3)

            oczywiście - jeździj czym chcesz, pod warunkiem że pojazd nie będzie emitował szkodliwych substancji (nie tylko spalin czy hałasu, ale również pyłu z klocków, opon itd).
            Do tego pojazd nie będzie umożliwiał rozwijania ryzykownych prędkości zagrażających znajdującym się wokoło pieszym.

            • 1 4

            • A dlaczego pod jakimis warunkami? (2)

              Ty masz chodzić po ulicy też nie wydalając oddechu, gazów itp??? Dlaczego?!

              • 2 4

              • Mialbys madrzejszych przodkow, to bys tez byl ciut madrzejszy. Moze to ciut by wystarczylo? (1)

                • 2 1

              • Atakujesz mnie personalnie, bo brak ci argumentów?

                • 1 2

        • Szczerze, nie rozumiem, dlaczego koniem nie można by dziś jeździć też... jeśliby ktoś miał ochotę... (6)

          Albo jesteśmy wolni, albo nie.

          • 2 1

          • przecież koniem można jeździć. W Krakowie dorożki stoją na rynku. (5)

            • 1 0

            • Wiem. Odnosiłem się tylko do tego postu wyżej. (4)

              Chodziło mi o to, że KAżdy (dosłownie) środek transportu powinien być dopuszczony...

              • 1 1

              • A nie jest? Jakis srodek transportu jest nielegalny? Oswiec nas. (3)

                • 1 1

              • Są ograniczenia dla niektórych środków na niektórych drogach. (2)

                W tym sensie nielegalny.

                • 1 1

              • nie ma cywilizowanego kraju bez jakichś ograniczeń (1)

                jeśli ktoś uważa samochód za dobro najwyższe, często nie jest tego świadom i nie potrafi rozumować kategoriami alternatyw. Szkoda mnożyć argumenty. Porównywanie produktów przemiany materii (CO2) ze spalinami generowanymi przez silnik spalinowy nie ma większego sensu jeśli się nie zauważy substytutów pojazdów zwanych samochodami. Oddychanie powietrzem dla zwykłego człowieka nie ma bliskich substytutów, samochód ma ich mnóstwo.

                • 0 1

              • Podaj chociaż jedna alternatywę dla indywidualnego poruszania się samochodem,

                Która zapewnia taki sam komfort i swobodę dla użytkownika!

                • 0 0

    • to nie ideologia, to wynik refleksji - zauważenia, że największym wrogiem kierowcy samochodu (19)

      jest samochód innego kierowcy. Tylko osoby mentalnie przyspawane do samochodu i nie widzące tej zależności mogą twierdzić, że jest jakaś ideologia inżynierów ruchu lub włodarzy miasta, której treścią jest dyskryminowanie kierowców (mieszkańców z autem). Bez poszerzenia wyobraźni przeciwnicy takiej "ideologii" niewiele skumają, co widać na tym portalu. Pierwszy krok: spokojna zgoda co do prostej tezy: samochód nie jest jedynym sposobem poruszania się po mieście, a nie powinien być także dominującym sposobem poruszania się po nim.

      • 6 10

      • Jesteś chory. (18)

        Jestem kierowcą. Inni kierowcy nie są mi wrogami...
        Dlaczego mieliby być? Nie robią mi nic złego. Za to państwo/miasto/społeczeństwo i jełopy takie jak wyżej piszący, którzy chcą sterować, czym jeżdżę i jak żyję są moimi wrogami, bo wpierniczają się w nie swoje sprawy!

        • 10 5

        • Nie. (13)

          To Ty chcesz decydować o budowaniu i utrzymaniu dróg i parkingów przez innych.

          • 2 7

          • Nie chcę. Chciałbym, by drogi powstawały w oparciu o wolno-rynkowy mechanizm jako drogi prywatne. (12)

            • 4 3

            • w tej sytuacji wiele z nich byłoby płatnych. obawiam się, że nie znajdziesz zwolenników tej prostej zasady (1)

              • 1 1

              • To że nie ma zbyt wielu zwolenników jakiejś zasady, nie znaczy że jest ona zła.

                • 1 1

            • A potem płacz że monopolista na drogę pod Twoim domem walnie sobie stawkę 2000pln miesięcznie. (7)

              I co mu zrobisz? Zbudujesz swoją drogę obok?

              • 2 1

              • Nie masz pojęcia jak działa wolny rynek i podajesz przykład absurdalny. (6)

                Jak by ten twój "monopolista" zbudował drogę do mojego domu/osiedla/miasteczka i walnął stawkę w wysokości średniej pensji w kraju, bo to twój przykład), to by nikt mu zapłacił.. .i co by się stało? Otóż monopolista zadłużony (bo prawdopodobnie zbudował tą drogę kredytując się), pozbawiony przychodu... upadłby, jego majątek w postaci tej drogi, by został zlicytowany i ktoś inny by go kupił (również prawdopodobnie za kredyt bo koszt drogi jest duży)... i nauczony przykładem obniżyłby cenę tak, by wyjść na swoje a jednocześnie mieć klienta.

                • 1 2

              • A w czasie w którym zajęło by mu zbankrutowanie (5)

                W jaki sposób dostałbyś się do swojego mieszkania?

                Jeszcze raz powtarzam - dokładnie Twój model został przetestowany z infrastrukturą Internetu w USA. Nie działa.

                • 1 1

              • Widzisz, Twój przykład był absurdalny... (4)

                W pierwszej kolejności, ten "monopolista" by nie wymyślił takiej durnej ceny...i by nie bankrutował w związku z tym... każdy prowadzi biznes by zarobić... a nie upaść.

                • 0 2

              • Każdy wydoi maksymalną możliwą stawkę. (3)

                I nie będzie to stawka dobra dla konsumentów.

                I znowu, patrz Internet w USA.

                • 2 0

              • Oczywiście... dlatego ważne jest, by był całkowicie wolny rynek, co pozwoli działać mechanizmowi konkurencji. (2)

                I konsumenci zyskają. W porównaniu do tego ile teraz płacimy za drogi... bez wątpienia będzie taniej.

                • 0 2

              • (1)

                Czyli byłyby 4 równoległe drogi, każda innego właściciela? Jedna byłaby dla bogaczy, żeby nie stali w korkach. Kto płaciłby za dojazd służb ratowniczych tymi prywatnymi drogami?

                • 0 1

              • Nie wiem co by było.

                Byłoby tak jak rynek - konsumenci by potrzebowali.

                • 0 0

            • mechanizm wolno rynkowy nie daje optymalnych rozwiązań w sytuacjach, w których występują efekty zewnętrzne (1)

              uspołecznianie kosztów i prywatyzowanie korzyści nie daje optymalnego miasta o wysokiej jakości życia

              • 1 1

              • Bredzisz.

                Wolny rynek nie uspołeczniania żadnych kosztów wlasnie. Prywatyzuje korzyści to tak. Ale koszty tez prywatyzuje.

                Poza tym, kto na decydować co jest optymalne? Dla jednego to a dla drugiego tamto? Tylko wolny rynek pozwala zadowolić maksymalna ilość ludzi. Socjalizm nie zadowala nikogo oprócz bardzo wąskiej grupy jego beneficjentów. Każdy jest inny dlatego socjalizm nie ma sensu.

                • 0 0

        • badania wykazują, że największy w***w drogowy występuje między kierowcami (3)

          zwłaszcza na autostradach w wielokilometrowych korkach. Być może jesteś wyjątkiem, ale stosowanie określeń powszechnie uważanych za obraźliwe oraz imputowanie poglądów, których nie mam, dowodzi, że masz trudności z wyobraźnią. Wystarczy byś zauważył, że rowerzysta jadący pod prąd na wąskiej ulicy dwukierunkowej jest dla ciebie mniejszym problemem niż kierowca nadjeżdżający z naprzeciwka. Ale sądząc z zacietrzewienia masz trudności z ogarnięciem tej prostej refleksji. Tylko współczuć.

          • 0 2

          • Widzisz, ja po prostu nie relatywizuje zasad w zależności od przypadku... (2)

            Np. czy to samochód czy rower... jedziesz pod prąd to jedziesz... co za różnica czym. Nie wiem co niby ta twoja refleksja ma znaczyć i czego dowodzić...że rower jest lepszy? A co za róznica? To nieistotne czy coś jest lepsze.. poza tym kto niby ma o tym decydować co jest lepsze/gorsze... Każdy niech wybiera co chce. Wolny wybór.

            Nie użyłem wobec Ciebie nic obraźliwego... a nawet gdyby, cóż... bycie świadomym, wypowiadanie się i wchodzenie w dyskusje wiąże się nierozerwalnie z ryzykiem bycia obrażanym. I nic w tym złego.

            Ale zaprzeczam, bym ci imputował poglądy...po prostu odnosiłem się do tego co napisałeś... jeśli źle cię zrozumiałem to wyjaśnij nieporozumienie.

            • 2 2

            • to czy rower jest lepszy czy gorszy nie jest istotne (1)

              wystarczy zauważyć, że jest węższy i mniej terenochłonny niż samochód. Na wąskiej ulicy dwukierunkowej (takich w Gdańsku jest wiele) rower mniej przeszkadza kierowcy niż inny samochód. Być może nie ty użyłeś słowa "je**py" - odnosiłem się do tego właśnie sformułowania. Tak czy inaczej nie epatuj tutaj wolnym rynkiem, bo wiedzę ekonomiczną masz dość ograniczoną.

              • 1 0

              • To ze rower jest węższy nie może być powodem

                Zabranianie jazdy szerszymi pojazdami!
                To jest nierówne traktowanie i ograniczanie wolności. Ekonomia nie na z tym nic wspólnego.

                A co do mojej ograniczonej wiedzy, to chciałbym byś w połowie miał taka jak ja...

                • 0 0

    • Nigdy i musisz się z tym pogodzić

      • 0 1

    • Najwiekszy szkodnik roczczeniowy jest zdenerwowany ze przestaje czasami byc traktowany priorytetowo

      • 1 1

    • (10)

      no bo jest

      prywatne samochody to taki sam relikt jak właściciele wozów konnych tak w latach 70-tych.
      po prostu relikt poprzedniej epoki, który może że i miał w sobie jakiś romantyzm i stado fanatycznych zwolenników.

      Jednak nie - po prostu przychodzi postęp i mimo wierzgania i tupania nogami wszystko się zmienia.

      • 4 7

      • Nawet gdyby to był relikt, to dlaczego mi bronisz go używać... skoro mam ochotę. (8)

        Brzytwy przy takich Gilllete Mach 3 to też relikt...a jednak używam.

        A tak w ogóle, to skoro samochód wg Ciebie to przeżytek, to co jest tym co go zastępuje? Bo autobus to nadal też jest samochód tylko że większy.

        I nie mam problemu z postępem... po prostu, po pierwsze, samochód spełnia moje potrzeby jak żaden inny środek transportu (nie ma wręcz porównania!), a po drugie, skoro jest nowa, lepsza alternatywa, to chętnie spróbuję... tylko że jej nie znam, a Ty mi żadnej tez nie oferujesz.

        • 5 2

        • I nie może zaoferować, bo miejsce na nową, lepszą alternatywę zajmuje infrastruktura samochodowa. (5)

          Właśnie dlatego teraz jest ten "ucisk" kierowców.

          • 2 3

          • To oświeć mnie, co to za nowa lepsza alternatywa? (4)

            Naprawdę chciałbym się dowiedzieć.

            • 2 1

            • (3)

              Od metra, przez szybkie tramwaje, przez autonomiczne taksówki do podróżowania w tubach.
              Jest pierdylion lepszych od samochodu opcji.

              • 1 3

              • Wg mnie nie są dla mnie lepsze niż samochód... (2)

                bo jeżdżą tylko po wyznaczonych trasach i zmuszają mnie ze swojej natury do przesiadek...
                Więc nie są prawdziwą alternatywą. Sorry, pudło.

                • 3 1

              • po prostu tkwisz w swojej bańce. Jak ktoś chce przesunąć granice kompromisu w inną niż dotychczas stronę (1)

                piszesz farmazony o odbieraniu ci prawa korzystania z samochodu. Snuję tu wraz z innymi internautami uwolnionymi mentalnie od samochodozy dywagacje pokazujące, że nie chodzi o zabranianie korzystania z samochodów w ogóle, ale o zmianę myślenia o ich roli w mieście. Jak na razie zdolnością do wyważonej refleksji się nie popisujesz, tylko oskarżasz innych o odbieranie wolności, wypaczając intencje adwersarzy.

                • 1 0

              • Po pierwsze, czemu miałbym być wyważony?!

                Po drugie, te alternatywy nie zapewniają mi takiej swobody poruszania jako auto wiec nie są prawdziwymi alternatywami! Proste.

                Zaoferujemy prawdziwa alternatywę, to się może nad nią zastanowię. Póki co takiej brak.

                • 0 0

        • (1)

          jeśli Twój samochód nie emituje żadnych szkodliwych substancji (i nie tylko spalin, ale też pyłów), do tego trzymasz go na swoim terenie, nie jeździsz (wraz z innymi kierowcami) w godzinach szczytu powodując zatory, to nie widzę przeszkód.

          Problem masowej motoryzacji, która była doskonałym pomysłem w latach 50-tych na zachodzie i 70-tych w Polsce jest to że jest pod wieloma względami szkodliwa dla innych.
          Zajmuje ogromną część przestrzeni miejskiej na drogi, parkingi.
          Zatruwa środowisko spalinami, hałasem, pyłami.
          Jest niebezpieczna dla zdrowia i życia ze względu na ogromną ilość wypadków.

          W obecnej chwili ma sensowne zastosowanie wyłącznie dla mieszkańców wsi oddalonych od miast, którzy dojeżdżaliby samochodami do stacji przesiadkowych na obrzeża miasta, gdzie ci przesiadaliby się do komunikacji zbiorowej, będącej jedyną sensowną droga komunikacji w mieście.

          Problemy drogowe aglomeracji usilnie próbowano rozwiązywać w USA w latach 70-80 i do niczego dobrego to nie doprowadziło, poza gigantyczną suburbanizacją miast i tym że przeciętny człowiek zaczął tam spędzać 3-4h dziennie w korkach.
          Podobne zjawisko ma miejsce dziś w Warszawie, a jeśli nie zacznie się tego kontrolować to już zaczyna się to dziać w Trójmieście.

          • 0 0

          • Wszystko fajnie, ale dlaczego

            Chcesz odgórnie decydować o tym jak maja żyć i przemieszczać się poszczególni ludzie? I jakim prawem niby?!

            • 0 0

      • relikt ?

        tylko alternatywy brak. Komunikacja jak za reliktu prl. skm ma mniej przystanków bo wyleciała linia do N.P. Gdzie ten twój postęp.

        • 1 0

    • takiego burdelu z drogami jak w Gdansku to nie ma nigdzie (3)

      pamietam drogi sprzed 30 lat, moze byly i dziurawe, i samochodów bylo duzo mniej, ale to co sie wyrabia teraz to woła o pomste do nieba, samochodów 10 razy tyle, a drogi zwęzone do buspasów, drózek rowerowych i ch.j wie co jeszcze. mamy w tym miescie urbanistów z zerem zamiast wyobrazni. a władze miasta z kadencji na kadencję robia tylko wyniki w excelu, wypełniaja słupki jacy to nowoczesni sa, tylko o ludziach zapomnieli, słupki wazniejsze od ludzi. ze tez mieszkancy tej chałastry nie przegonia

      • 3 2

      • żuczku, naprawdę mi ciebie żal. (2)

        Całe szczęście urzędnicy zaczynają myśleć o ruchu ludzi, a nie tylko o ruchu pojazdów. Właśnie o ludziach zaczynają myśleć poważniej niż - tak jak przez wiele lat - głównie o pojazdach.

        • 1 3

        • A te pojazdy to jeżdżą autonomicznie... bez ludzi?!

          • 1 1

        • żuczku wróc na lekcje jezyka ojczystego

          niech nauczą cię czytac ze zrozumieniem i na lekcje logiki, moze wtedy twoje wyzwiska wobec mnie bedą miały podstawy. W Gdansku jest duzo mniej mieszkanców niz te 30 lat temu, wtedy Gdansk miał pól miliona zameldowanych mieszkanców, teraz mieszka tu moze 440tys mieszkanców (nikt nie wie, bo nikomu nie zalezy na tej wiedzy), gdyby nie "słoiki z Koscierzyny i Mazur" to dzisiaj Gdansk byłby liczebnie mniejszy niz Gdynia, wiec szanuj sąsiada swego z Warmii i Mazur, bo dzięki niemu nie jestes wiesniakiem z zapyziałej prowincji, wtedy też samochodów bylo 10 razy mniej niz dzisiaj, tymczasem drogi pozweżano wszędzie w miescie, które jest jednym z niewielu tak ograniczonych komunikacyjnie z jednej strony lasami, z drugiej morzem (tak długa kicha, nie jak inne miasta w Polsce) zamiast na BOGA pobudowac dodatkowe drogi przez ten zakichany park trojmiejski, by miasto mogło rozładowac korki w tej kiszce. Jest mniej ludzi, wiec jest tez mniejszy ruch pieszych, twoja logika Zuczku lezy i kwiczy. Wracaj do szkoły Zuczku i przestan słuchac bredzenia twoich władz o ich trosce o ludzi, bo to guano prawda i przeczy faktom.

          • 0 0

    • weż leki

      • 0 1

  • To jest kropla potrzeb (2)

    Teraz zdiz będzie się chwaliło na lewo i prawo jak usprawnia transport miejski a przypomnijmy że nie dawno zlikwidowali tzw bus pas na Dmowskiego. Nie tędy droga kochani urzędnicy.

    • 59 16

    • Na Dmowskiego i tak większość autobusów jechało lewym pasem a nie buspasem bo skręcało w grunwaldzką więc bardzo dobrze że zlikwidowali ten duspas który i tak nie był wykorzystywany przez autobusy.

      • 7 2

    • tylko nie pisz kochani bo oni sa własnie najwiekszymi szkodnikami w miescie blokujacymi jego rozwój

      Ich powinno się natychmiast wywalić z miasta!

      • 2 1

  • Wszyscy powinni jeździć rowerami. Rowery to nasza przyszłość. (100)

    • 30 163